🔎 Opowieści ARCHIWUM X 🔎
🔶️ Po półtora roku od pierwszej rozmowy, pomysłu zrodzonego między mną i prof. Pawłem Waszkiewiczem z Katedry Kryminalistyki WPiA UW, już za około miesiąc, we współpracy z wydawnictwem WOLTERS KLUWER POLSKA, ukaże się książka dot. licznych aspektów śledztw, w których nie zdołano wykryć sprawcy zbrodni (najczęściej zabójstwa), czyli słynnego medialnie tzw. "Archiwum X".
🔶️ To chyba pierwsza, a na pewno unikalna publikacja w tym obszarze, szeroko łącząca elementy naukowe z bazą doświadczeń i wskazówek praktycznych. Zresztą użyteczna także dla wielu bieżących (!) spraw karnych.
🔶️ Książka powinna zainteresować szerokie grono tych, którym poważne sprawy kryminalne (zabójstwa, porwamia, zgwałcenia) są z różnych powodów bliskie. Prokuratorów, policjantów, sędziów, adwokatów, akademików, dziennikarzy, pisarzy, twórców podcastów, pasjonatów tematyki.
🔶️ Trzydzieścioro pięcioro autorów dzieli się swoją wiedzą i spostrzeżeniami. Fachowców ze sfer prawa, psychologii, profilowania kryminalnego i geograficznego, archiwistyki, genealogii, genetyki, archeologii i analizy przestrzennej, antroposkopii, analizy kryminalnej, badań poligraficznych, pracy mediów, czynności operacyjno - rozpoznawczych, entomologii, medycyny sądowej i rekonstrukcji 3D oraz międzynarodowej współpracy śledczej:
🔹️prokuratorów (Tomasz Boduch, Arkadiusz Górniak, Jakub Januszkiewicz, Rafał Kaczyński, Małgorzata Komsta, dr Piotr Kosmaty, Grzegorz Kulon, Katarzyna Płończyk, dr Alfred Staszak, Paweł Wąsik, dr Michał Gabriel-Węglowski);
🔹️policjantów (nadkom. Krzysztof Berg, dr insp. Michał Białęcki, podinsp. Robert Kącki, podinsp. w st. spocz. Jacek Kudła, podinsp. w st. spocz. Krystian Wojciechowski, mł. insp. w st. spocz. Dariusz Zajdel);
🔹️naukowców i specjalistów różnych dziedzin (Piotr Borysiuk, dr Michał Górski, dr Krzysztof Grzegorzewski, Jan Jagiełło, Joanna Krupa, dr Paweł Leśniewski, dr hab. Krzysztof Maksymowicz, prof. Beata Pastwa-Wojciechowska, dr Karolina Olszak-Häußler, dr hab. Jacek Potulski, Justyna Poznańska, Marta Sobota, dr hab. Magdalena Spólnicka, dr Agata Thanhäuser, dr Magdalena Tomaszewska-Michalak, Wojciech Tunikowski, dr Jerzy Wojciechowski, prof. Paweł Waszkiewicz)
- z Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Łomży, Nowego Dworu Mazowieckiego, Olsztyna, Piły, Poznania, Warszawy, Wrocławia, Zielonej Góry oraz z holenderskiej Hagi.
🔶️ Książka uzyskała pozytywne recenzje dr hab. prof. ALK w Warszawie, Moniki Całkiewicz i dr. hab. prof. UWM w Olsztynie, Piotra Chlebowicza.
🔶️ Szczególnie podkreślę, że wszyscy twórcy z r z e k l i s i ę h o n o r a r i u m za swój wysiłek. Na naszą prośbę wydawnictwo WKP przekaże istotną kwotę wsparcia dla FUNDACJI POMOCY WDOWOM I SIEROTOM PO POLEGŁYCH POLICJANTACH. Pamiętajmy o funkcjonariuszach Policji i innych formacji, którzy oddali życie na służbie i o ich rodzinach !
🔶️ Osobiście zachwyca mnie okładka, inspirowana pomysłem Pawła Waszkiewicza.
🔶️ Interesujące zawodowo i quasi naukowo jest zająć się czasem obszarami mało zeksplorowanymi. Tak było z wieloma projektami, które realizowałem samodzielnie lub zespołowo. Otwieranie szerszych perspektyw daje wielką satysfakcję. Fajnie, że wspólnie z innymi udało się to po raz kolejny, za co wszystkim Autorom bardzo dziękuję.
Będę bardzo wdzięczny za repost tej informacji o książce.
https://t.co/p41hRv4LDK
👁️ Twoja czujność chroni nas wszystkich.
🛡️ Jeśli zauważyłeś coś niepokojącego, usłyszałeś nietypowy dźwięk lub widziałeś podejrzane zachowanie – nie wahaj się reagować. Każdy sygnał może mieć znaczenie. Zgłoś to odpowiednim służbom.
🚷 Ktoś robi zdjęcia obiektów użyteczności publicznej❓
🏭 Ktoś podejrzany kręci się wokół jednostki wojskowej, dworca, mostu❓
💡 Ktoś operuje dronem przy elektrowni czy innym obiekcie infrastruktury krytycznej❓
📞 Powiadom odpowiednie służby:
➡️ Policję (112 lub 997)
➡️ Straż Graniczną
➡️ Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
➡️ ABW lub inne służby porządkowe
🛡️ Jeśli widzisz coś niepokojącego w pobliżu kluczowych obiektów - reaguj. To odwaga, która naprawdę ma znaczenie.
Z dedykacją dla niektórych kandydatów na prezydenta oraz tak ogólnie dla przypomnienia, że ta wojna toczy się m. in. o to, czy bedziemy mieli tych zwyroli 1000 czy 100 km od naszej granicy.
@wielkietytuly Pełna zgoda. Widać, że to przetarcie przed US Open, a przegrać z Sabalenką to żaden wstyd. Sztuka w tym aby tylko z tego wszystkiego wyciągała wnioski, budowała się mentalnie. Kibicuję Idze zawsze, nawet jak nie idzie!
Wczoraj byłem z dobrym kumplem na piwie.
Niemal pusty bar, gdzieś na warszawskim Wilanowie.
Poza nami były tam tylko dwie osoby - starsi państwo, grubo po 70, dobrze ubrani. Piją piwko, trochę narzekają na życie, ale dużo ze sobą rozmawiają. Potem wstają, idą za rękę, odbywają krótką wędrówkę do pobliskiego sklepu monopolowego i patrząc po siatce - kupują sobie albo jeszcze jakieś piwko na wieczór, albo winko.
Wszystko jedno.
I tak trzymając tę siateczkę, sobie wędrują w stronę domu w lekkim półmroku, oświetleni tylko nielicznymi latarniami. Ciągle trzymając się za rękę i ciągle ze sobą rozmawiając. Patrzyliśmy z kumplem jak urzeczeni - nawet rozmawialiśmy o tym, że właśnie tak chcielibyśmy się zestarzeć.
Potem w wyniku zamieszania procentowego - trafiłem tej samej nocy do chyba najlepszego warszawskiego klubu. Na pewno mojego ulubionego. Masa znajomych, procenty szumią w głowie, bawimy się i śmiejemy we własnym sosie, tańczymy, żeby się solidnie wytuptać po ciężkim tygodniu.
A wokół nas zupełnie inny taniec, znany każdemu kto był singlem w wielkim mieście. Wszyscy dookoła mniej lub bardziej piękni, doinwestowani, największe wyczyny lokalnych chirurgów plastycznych. Panowie z flaszkami na stolikach i włosach o idealnej linii prosto z Turcji, Panie prezentujące dumnie podwójne zestawy z PCV w dekolcie, które wcale tanie nie były, więc warto teraz się pochwalić. Wszyscy polują.
Tak do 2 w nocy jeszcze się rozglądają, szukają grymaszą, że ta nie tamta nie.
Potem następuje czas parowania. Nocy już mało zostało, trzeba sobie kogoś znaleźć, narastające procenty i być może nie tylko, sprawiają, że wady potencjalnych partnerów powoli zanikają i dookoła pojawiają się sklejone w jednym celu pary.
Kiedy już te pary znikają, żeby szukać horrendalnie drogiej o tej porze taksówki do niego lub niej, a często kryterium wyboru jest to czy u któregoś z nich jest mąż, żona lub wciąż mieszka z rodzicami...
Następuje 4 rano, godzina desperatów, najlepsze kino świata.
I widzę tych gości którzy wcześniej wybrzydzali na byle pieprzyk, szukających jakiejkolwiek zainteresowanej partnerki. Może być każda, byleby bez penisa... choć i tu już czasem wszystko jedno. Te dziewczyny, wcześniej rozdające kosze na lewo i prawo jak Caitlin Clark, teraz łaszące się do dowolnego przechodzącego faceta, czy to klubowicz, barman, ochroniarz, a nawet, jak procenty pozwolą, obrazek na ścianie lub sprzątacz w toalecie.
Cel jest jeden, pora się ruchać.
Gdziekolwiek, z kimkolwiek, byle nie wrócić samemu do domu.
Zawsze kocham na to patrzeć, od jakiegoś czasu już znowu całkowicie nie zainteresowany tym tańcem. Uwielbiam ten teatr kasy, procentów, silikonu, wysokich obcasów, za drogich ubrań i gigantycznej desperacji.
Jednak teraz, patrząc na to wszystko, z perspektywy gościa, który wylądował tam tym razem nieco przypadkiem i tańczącego radośnie ze znajomymi, miałem tylko jedną myśl.
"Czy ktokolwiek, kto był dziś w tym klubie doczeka takiej pełnej miłości starości jaką zaobserwowaliśmy w wilanowskim barze z Andrzejem?"
W Meduzie bardzo (!) ciekawy tekst: "Poznajcie Pablo Gonzaleza. To Paweł Rubcow, kremlowski szpieg i fan Gwiezdnych Wojen".
https://t.co/gjtfakUG1P
1/13
Dziś okrągła rocznica jednego z najtragiczniejszych wydarzeń i największych błędów w najnowszej historii Polski czyli #PowstanieWarszawskie.
"Myśmy tak odbiegli od innych narodów, że święcimy klęski, gdy tamte święcą zwycięstwa."
Dlaczego Powstanie Warszawskie było błędem, jednym z największych błędów w historii Polski (a na pewno tej najnowszej) pisałem sporo rok temu.
To jednak nieważne, ponieważ argumenty o tym, że zryw nie miał absolutnie żadnego sensu politycznego, że był skazany na absolutną klęskę militarną, że wojna była już przez Niemców przegrana i na tym etapie należało już "przeczekać", że wywołanie powstanie w mieście naraziło mieszkańców, zabytki i samo miasto na niebezpieczeństwo są powszechnie dostępne i powtarzane każdego roku.
Nie wiem czy jest drugie wydarzenie w najnowszej historii Polski, którego tak bardzo nie da się wybronić, jak decyzji polskiego dowództwa o rozpoczęciu powstania w polskiej stolicy.
Jak bardzo umysły Polaków - tych zwykłych, ale także elit - są przeżarte metafizyką świadczą coroczne brednie o tym, że Powstanie było kamieniem węgielnym polskiej wolności, niepodległości, że było warto, że bez powstania nie byłoby wolnej Polski itd...
Te słowa są puste, są często po prostu stuprocentowymi kłamstwami i są powtarzane przez elity III RP każdego roku.
Narody potrzebują czasem wydarzeń-symboli, które kształtują ich tożsamość.
Bardzo często są to realne wydarzenia, które w historii się lekko koloryzuje, ubarwia, buduje coś na nich i do nich odwołuje.
Powstanie Warszawskie takim wydarzeniem być nie powinno, gdyż cena, jaką Polska i Polacy zapłacili była zbyt wysoka.
Cena - dodajmy - za zerową (dosłownie ZEROWĄ) korzyść w przeciwieństwie do np. francuskiego kamienia węgielnego w postaci Rewolucji Francuskiej, czy niemieckiego w postaci nowego startu z RFN po Stunde Null, po upadku III Rzeszy.
Więcej liczb, faktów o różnicach uzbrojenia (a po stronie polskiej wręcz jego braku...), różnicach w liczbie ludzi gotowych do walki, tła politycznego, celów, a raczej ich braku, ofiar w ludności jakie przyniosła ta decyzja i powtarzania na podstawie tego błędu N I G D Y W I Ę C E J walenia głową w gruby na kilkadziesiąt centymetrów mur oporowy.
Mniej tej wiecznej polskiej metafizyki i po prostu kłamstw, że bez powstania nie byłoby wolnej Polski, że to dowód na polskie umiłowanie wolności i że to kamień węgielny Polski niepodległej.
Polska niepodległa byłaby i tak, zaś kamień węgielny musi mieć odpowiednią cenę.
Ta, która daliśmy 1 sierpnia 1944 była za wysoka.
@paweljablonski_ Sądzę że przez to, że zaczęliście budować tożsamość swojej partii na tego rodzaju GIGANTYCZNYCH PROBLEMACH zamiast na modernizacji i rozwoju Polski, straciliście władzę.
⛪ W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie minister @TomaszSiemoniak uczestniczył w Mszy św. w intencji śp. Andrzeja Milczanowskiego - zmarłego 23 lipca br. byłego ministra spraw wewnętrznych w rządach Hanny Suchockiej, Waldemara Pawlaka i Józefa Oleksego.
Śp. Andrzej Milczanowski został odznaczony m. in. Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wolności i Solidarności. Miał 85 lat.
Cześć jego pamięci!
To nie świadczy o europejskości, obyciu itd., a o kompleksach wobec Zach. Jest też coś takiego co nazywam kompleksem polskości. To, co wychodzi w tej całej inbie, to takie myślenie postępowych intelektualistów o Polsce i Polakach i ja z tym dyskutuję i zawsze będę. 6/6
To z czym ja się nie zgadzam, to z robieniem z Polski jakiegoś szczególnie zapyziałego i gorszego miejsca, a z Polaków gorszych Europejczyków 2, 3 czy 10 kategorii. I z postawą, że co tylko Zachód zrobi, trzeba oklaskiwać, cicho, nie krytykować. 5/6
Przeszedłem udaną operację raka prostaty.
Każdy Pan, powinien po 40 badać sobie PSA. I to przynajmniej raz na rok. Pilnujcie tego Szanowni!
Koszt niewielki albo i żaden. Zysk olbrzymi: ŻYCIE!
Łączę się z tymi, którzy cierpią. ✊✊✊
Dziękuję wszystkim za wsparcie. 🙏🙏🙏
Z okazji inby o didaskalia, ale toczonej na najwyższym diapazonie spraw ostatecznych, kilka oczywistości:
1. Czy wystawa w MIIWŚ była bardzo dobra?
Oczywiście.
Pomysł narracji uniwersalnej, pokazanie WW2 szeroko, z perspektywy światowej a nie wyłącznie polskiej fajnie zagrał. 1/