Zaczyna się dyskusja co zrobić jak po wojnie Rosja/ukraina zjadą tu tysiące zdemobilizowanych żołnierzy ze skrzywioną psychiką ?
Otóż ja wiem co zrobić, wprowadzić wizy i ich nie wpuszczać.
No ale w Polsce gdzie rządzą "sługi ukrainy" to niemożliwe więc Polacy będą ginąć.
Chciałbym, żebyś wiedział, że „suszone figi” są najsilniejsze dla jelit. Są nazywane „pokarmem dla dobrych bakterii”, mają „przeciwutleniającą moc” i „efekty upiększające”, dzięki czemu mówi się o nich, że dają nieśmiertelność. Hmmm może coś w tym jest 😀
W Polsce śpiącej na węglu zaczyna brakować tego węgla,a tona już kosztuje 2,5 tysiąca zł🤦. Rządy UE i PedOgangu @donaldtusk przypominają absurdalne panowanie komunizmu. Oni też wszystko koncertowo potrafili zniszczyć.
....
https://t.co/XVpXtBFnIp
Ukrainie ta wojna po prostu się opłaca.
Dostają za darmo sprzęt, broń i pieniądze, sprzęt i broń sprzedają, bogaci jeszcze bardziej się bogacą a biedni giną na froncie za ich interesy.
Tylko dlaczego premier Tusk daje im pieniądze Polaków, nasze pieniądze?!
ABSURD!
Urzędy niewyrabiają z wnioskami cudzoziemców. Rząd chce więc akceptować wnioski automatycznie!
W 2025 roku złożono ponad 560 tysięcy wniosków o legalizację pobytu. Na koniec marca 2026 roku w Polsce pracowało już 1,153 miliona cudzoziemców. O 8 procent więcej niż rok wcześniej.
I co robi państwo, gdy system pęka pod ciężarem tej skali?
Nie ogranicza napływu. Nie stawia twardych limitów. Nie pyta, ilu ludzi Polska jest w stanie przyjąć. Nie pyta jakie są koszty społeczne tej wielkiej migracji.
Wprowadza milczące zakończenie postępowania.
Jeśli urząd w 60 dni nie wyda decyzji, wniosek uznaje się za uwzględniony. Automatycznie. Bez decyzji. Bez pełnej kontroli. Bo kolejka jest za długa.
Na razie ma to dotyczyć obywateli kilku krajów rozwiniętych: USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Korei i Australii. Tylko to dopiero pierwszy krok. Pamiętamy, jak Mateusz Morawiecki sprowadzał imigrantów. Najpierw PiS usprawiedliwiał imigrację bliskością kulturową Ukraińców, potem kluczem religijnym z Filipin czy Kolumbii a ostatecznie do Polski przyjeżdżały dziesiątki tysięcy muzułmanów z całego świata. Gotowanie żaby.
Problem nie polega na tym, że brakuje pieczątek. Problem polega na tym, że przez dekadę otwarto drzwi na skalę, której administracja, służby i społeczeństwo nie są w stanie ogarnąć.
Imigracja zarobkowa miała być odwracalna. Pracownik przyjeżdża, pracuje, wraca. W praktyce rośnie legalizacja, łączenie rodzin, osiedlanie się i presja na kolejne ułatwienia. Każde „tymczasowe” rozwiązanie zostaje, a próg kontroli opada.
Milcząca zgoda to nie sprawność państwa. To kapitulacja państwa.
Nie ma strategii migracyjnej. Nie ma limitu. Nie ma rozliczenia kosztów: mieszkań, szkół, służby zdrowia, bezpieczeństwa i spójności społecznej. Jest za to stały komunikat dla biznesu i dla kolejnych grup: Polska się dostosuje. Jeśli nie zdążymy sprawdzić, uznamy, że wszystko jest w porządku.
Zakończmy masową imigrację.