Dzisiaj w pracy towarzyszy mi Bluey. Młoda kazała się opiekować dopóki jest w przedszkolu 😁 Ogólnie - chce mi się dzisiaj mega spać... Kawa chyba za słaba.
Jak już człowiek ogarnie życie, znajdzie chwilę dla siebie i wygrzebie ostatnie resztki energii na granie... to okazuje się, że dostawca internetu od ponad miesiąca skutecznie testuje moją cierpliwość. 😒
Neta nadal rwie. Regularnie.
Mam dzisiaj gorszy dzień. Siły mnie opuściły a roboty czeka masa... Matka ma 15 minut przerwy tylko dla siebie aby wziąć się w garść. Mam kawę i sernik który upiekł mój kochany mąż. Wróciłam też do Diablo jakiś czas temu. Staram się cos grać jak Internet pozwala...
Jako że mamy długi weekend, codziennie awansuję na mistrzynię patelni i codziennie smażę naleśniki 🙃
Dziś również wjechały na śniadanie. Z truskawkami od sąsiadki, zrywanymi prosto z pola, do tego obowiązkowo kawa ☕🥞🍓
Prosto, świeżo i naprawdę pysznie 🥰
Poranny chill w WoWiku, czyli wtedy, kiedy jeszcze wszyscy śpią, a ja mam siły do życia.
Midnight ogrywam chyba w najgorszym możliwym wydaniu. Brak czasu i energii skutecznie hamuje mnie w grze, więc wszystko idzie duuużo wolniej.
Ale trudno. Trzeba cieszyć się tym, co się ma. 😊
Młoda dostała koszulkę z K-Pop Demon Hunters. Od rana oczywiście już w niej paradowała. Golden wleciał jak złoto. A później wtórowała Joacimowi, śpiewając głośne „one more time” i tańcząc przy tym jak szalona. No moja krew :D https://t.co/4uWqqffz0x