Ya censuraron el Tiny Desk de los Tigres del Norte! Aquí les dejo la introducción que decidieron borrar. Qué no se nos olvide la historia! Qué no nos quieran callar!
Where would Man City be if they didn’t cheat? 🤷🏻♂️
We’ve taken the money pumped into the club by their owners, worked out which signings it funded each season and removed every Premier League goal those players scored.
Here’s what the leagues would look like…
A Thread 🧵👇🏼
Menuda REPASO le dió Valeria Racu a la tertufacha de Ana Samboal
¿En qué momento el derecho a la especulación pasó a estar igualado al derecho a la vivienda?
Según la Constitución, SÍ hay DERECHO a la VIVIENDA y está en CONTRA de la ESPECULACIÓN
#DecretoMaricarmen
#SindicatoInquilinas
Great illustration of how the international far-right gets to *benefit electorally* from the disasters it creates, in a positive feedback loop from hell
New cat species discovered in over 100 years
Scientists have identified Leopardus tilcayo, a tiny wild cat found in Bolivia’s Yungas forests. The discovery began with a wildlife sanctuary reporting a “weird cat” and was later confirmed through genetic research
🇩🇪🇪🇺 Alice Weidel: “Germany is broke.”
The AfD grows through pure demagoguery.
🔸 Germany’s debt is around 65% of GDP, the lowest in the G7.
🔸 Unemployment is 3.8%, versus 5% across the OECD.
🔸 Germany is in crisis only compared with its own standards.
German economic and political power rests on the single market and the euro.
Never has a party been more dangerous to its own country than the AfD.
AfD wygrała wybory w Saksonii-Anhalt i teraz może dostać najgorszą rzecz, jaka może przydarzyć się partii skrajnie populistycznej - odpowiedzialność.
Z polskiej perspektywy to może być niezwykle ciekawy eksperyment. Bo mechanizm AfD jest nam dobrze znany: wszystko jest proste, winni są jasno wskazani, wystarczy odsunąć “system”, ograniczyć migrację, rozprawić się z elitami i państwo zacznie działać. Tyle że po wyborach kończy się TikTok, a zaczyna Excel.
Saksonia-Anhalt jest idealnym miejscem do takiego testu. Land się starzeje, traci mieszkańców i ludzi w wieku produkcyjnym, ma problemy z dostępnością lekarzy, opieką, szkołami, transportem oraz utrzymaniem usług publicznych poza większymi miastami. Do tego dochodzi słaba dynamika gospodarcza, zagrożony przemysł i rosnące zadłużenie samorządów. To problemy strukturalne, których nie da się rozwiązać wskazując wroga.
I tu zaczyna się pierwszy paradoks AfD. Jedną z odpowiedzi na brak ludzi jest imigracja zarobkowa. Saksonia-Anhalt już dziś coraz mocniej korzysta z pracowników zagranicznych. Jeżeli AfD rzeczywiście zacznie realizować politykę odstraszania migrantów, może pogłębić dokładnie ten problem, który mieszkańcy odczuwają w przychodni, domu opieki, zakładzie pracy czy lokalnej firmie. Hasło “mniej obcych” zderzy się z pytaniem: kto właściwie ma tu pracować?
Drugi paradoks jest finansowy. AfD obiecuje jednocześnie niższe obciążenia, rozbudowane świadczenia, wsparcie rodzin, inwestycje i poprawę usług publicznych. IWH wyliczał jeszcze przed wyborami, że sam program AfD pozostawia co najmniej 2,2 mld euro rocznej luki. To klasyczny populistyczny produkt polityczny: każdy dostanie więcej, nikt nie zapłaci więcej, a pieniądze pojawią się po usunięciu “marnotrawstwa”. W Polsce tę konstrukcję znamy bardzo dobrze.
Najciekawsze będzie jednak to, czego AfD nie będzie mogła zrobić. Rząd landu nie ustala niemieckiej polityki zagranicznej, nie może samodzielnie wypisać Niemiec z UE, zmienić federalnej polityki energetycznej ani zrealizować dużej części antyimigracyjnej rewolucji. Gdy więc problemy pozostaną, AfD stanie przed wyborem: przyznać, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż kampania, albo znaleźć kolejnego winnego - Berlin, Brukselę, sądy, media i “deep state”. W Polsce znamy również ten etap.
Dlatego nie zakładałbym, że rządzenie automatycznie zabije AfD. Populizm potrafi przeżyć własną nieskuteczność, jeżeli skutecznie przekona wyborców, że niepowodzenie jest dowodem działania spisku. PiS po ośmiu latach władzy nadal potrafi występować jako ofiara elit, Unii Europejskiej, sądów i mediów. Konfederacja również buduje atrakcyjność na prostych odpowiedziach na problemy, których rozwiązanie po wejściu do realnej władzy wymagałoby kompromisów, podatków, administracji i decyzji niepopularnych.
Ale Saksonia-Anhalt może pokazać coś ważnego dla Polski. Populizm najlepiej testuje się nie pytaniem, czy lider mówi efektownie, ale czy po przejęciu odpowiedzialności poprawia codzienne doświadczenie obywatela. Czy łatwiej znaleźć lekarza? Czy szkoła ma nauczycieli? Czy firma znajduje pracowników? Czy gmina ma pieniądze? Czy inwestorzy przychodzą, czy uciekają? Czy młodzi zostają? W tym miejscu kończy się wojna kulturowa, a zaczyna klasyczna polityka.
Największym zagrożeniem jest jednak to, że AfD może oblać egzamin z gospodarki i usług publicznych, a jednocześnie zdać egzamin z przejmowania państwa. Rząd landu ma realny wpływ na edukację, kulturę, administrację, policję, finansowanie organizacji i lokalne instytucje. Populista może więc nie naprawić przychodni, ale za to szybko przebudować otoczenie instytucjonalne tak, żeby kolejny wybór obywatela odbywał się już w gorszych warunkach demokratycznych. To również znamy i powinniśmy traktować bardzo poważnie.
Wniosek: eksperyment w Saksonii-Anhalt może osłabić AfD tylko wtedy, gdy jej rządzenie będzie mierzone skutkami, a nie kolejnymi narracjami. Dla Polski to test szerszej tezy: czy wyborca populisty zmieni zdanie, kiedy zobaczy różnicę między łatwą obietnicą a trudnym państwem na zewnętrznym przykładzie. Nie ma żadnej gwarancji. Populizm nie ginie od zderzenia z rzeczywistością, jeżeli potrafi tę rzeczywistość skutecznie przepisać na kolejną opowieść o wrogach.
Ocena Doświadczeń Obywatela: 4/10 🟡
Rekomendacja: polskie partie demokratyczne powinny bardzo uważnie obserwować Saksonię-Anhalt i przestać odpowiadać populistom wyłącznie oburzeniem. Każdą prostą obietnicę trzeba sprowadzać do czterech pytań: ile to kosztuje, kto ma kompetencję, kto to wykona i jaki będzie mierzalny efekt dla obywatela. AfD może stać się dla Polski żywym laboratorium pokazującym, co dzieje się z populistycznym produktem politycznym po kliknięciu przycisku “wdrożenie”.
— #PolitycznyUX
🇩🇪 A mug reading “Russian Army” was found in the office of one of AfD’s most pro-Russian politicians
The politician in question is Hans-Thomas Tillschneider, deputy leader of Alternative for Germany in Saxony-Anhalt. During filming in his office, a journalist spotted a black mug with a red star and the words “Russian Army.”
“I don’t associate anything special with it. It’s just a mug that was given to me here and happens to be sitting here,” the politician says.
However, according to BILD, after the filming Tillschneider tried through his lawyer to prevent the footage featuring the unusual souvenir from being published.
Hans-Thomas Tillschneider is considered part of AfD’s most pro-Russian wing. After Russia launched its full-scale invasion of Ukraine, he traveled to Russia but was forced to cut the trip short following criticism from within his party.
Yes.
Investigative reports by Statewatch and EUobserver document that the European Commission continued meetings with Israeli officials through early 2026 on a 2022 draft Europol agreement. The draft would permit exchange of sensitive personal data (biometric, genetic, health, political opinions and similar categories) held by Europol. Negotiations involved limited transparency after legal concerns were raised in 2022. The agreement has not been adopted.
The Monroe Doctrine has shaped U.S. foreign policy for over two centuries. 🇺🇸
American dominance in the Western Hemisphere will never be questioned again.
Don’t fall for the fake Fox/GOP outrage. Two weeks ago the House passed a bill that greenlighted the transfer of Spanish territory to Morocco. Every Republican except me voted for it, but now THEY are acting shocked at the invasion.
https://t.co/a7ROEAtoOD
https://t.co/886sJycfeL
1️⃣ Pedro Sánchez visitó hace días, por primera vez en cuatro años, Argelia (rival de Marruecos en la región, lo que no le gusta a Mohamed VI)
2️⃣ España actualmente tiene malas relaciones con Israel y con los EE.UU. Dos de los aliados políticos más cercanos de Marruecos. Que Israel y los EE.UU. tengan interés en problemas para España está claro.
3️⃣ Organizan a miles de personas para que vayan a Ceuta. Entre ellos seguramente habrá jóvenes que no vean futuro e Marruecos y que les dé igual si todo es una estrategia del rey para meter presión diplomática.
4️⃣ La derecha y ultraderecha española (PP y Vox), junto a la europea (desde Tajani hasta los sionistas, pasando por Le Pen), estadounidense e israelí hablan de «invasión» y lo conectan con la regularización que terminó hace un mes.
5️⃣ La realidad es que quien entre en Ceuta (aunque sea de forma legal) no ha entrado oficialmente en la UE aún. Ceuta no pertenece plenamemte al espacio Schengen y para llegar desde allí al continente español se necesita un visado o un proceso de asilo positivo. Tajani lo sabía, Le Pen lo sabe, pero no están en eso. Están a otra cosa.
6️⃣ Medios de comunicación informan de que centenares de marroquíes ya se están volviendo a Marruecos. Además, España y Marruecos han anunciado que repatriarán a todas las personas. Lo sucedido ayer no obedece a una crisis migratoria. Es una crisis geopolítica y diplomática cuyo objetivo es desestabilizar por completo a España y su gobierno actual.
7️⃣ El suceso no tiene, por tanto, consecuencias concretas. Salvo que se incite a nivel mundial contra el gobierno de Pedro Sánchez, España, los migrantes y los musulmanes. Así que uno puede deducir por sí mismo qué intereses hay en realidad detrás de todo esto.
Es lo que estábamos diciendo. Es el mismo modus operandi que en 2021.
Los transportan, se organizan, saltan y vuelven a Marruecos.
Es simplemente una prueba a medida de la Dictadura de Marruecos, asesorado por Israel, para ver cuál es el límite de la sociedad española, el Estado y sus defensas.
Marruecos no va a dejar que España y Argelia mejoren relaciones.
Israel quiere desestabilizar al único país de Occidente que les ha plantado cara en lo diplomático.
Y Estados Unidos tiene interés en que el expansionismo marroquí fructifique.