Nowy etap w działaniach propagandowych #Chiny w Polsce... Wygląda na to, że mamy de facto do czynienia z ulokowaniem w Polsce chińskiego odpowiednika "Russia Today"/"RT" - CGTN, na rzecz którego działa obywatelka RP, która prowadzi wywiad z osobą znaną z szerzenia chińskiej propagandy...
O wspólnocie interesów Chin i #Rosja (szczególnie jeśli chodzi o działania informacyjno-psychologiczne) pisałem w ostatnim czasie wiele. Jeśli chodzi o działania propagandowe sprowadzają się one m. in. do wybielania wizerunku Pekinu i Moskwy, co łączone jest z deprecjonowaniem wizerunku Zachodu (oczywiście Moskwa i Pekin realizują to poprzez częściowo różniące się narracje - np. Pekin stawia na kreowanie się na potęgę technologiczną, która zapewni nam rozwój i bogactwo). Cel jest jednak wspólny i sprzeczny z naszym interesem - reorientacja Polski na wschód.
O ile jesteśmy świadomi szkodliwości działań propagandowych Rosji i krytykujemy/przeciwdziałamy kooperacji obywateli RP z rosyjskim oraz białoruskim aparatem propagandowym, to w przypadku Chiny sytuacja wymaga odmiennie - mam jednak nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Reakcji wymaga rozwijająca się aktywność propagandowa Pekinu w Polsce, która zgodna jest z interesem Moskwy, a sprzeczna z naszym.
Polecam szczególnej uwadze: @NawrockiKn, @prezydentpl, @donaldtusk, @PremierRP, @KosiniakKamysz, @MON_GOV_PL, @sikorskiradek, @MSZ_RP, @RKupiecki, @MKierwinski, @TomaszSiemoniak, @MSWiA_GOV_PL, @ABW_GOV_PL, #SKW, @KGawkowski, @wlodekczarzasty, @BBN_PL, @JanGrabiec, @adamSzlapka, @CTomczyk, @ZalewskiPawel, @pawelbejda, @czeslawmroczek, @TomaszChlon@GrzybAndrzej, @GIBandych, @MolendaKarol, @JacekDobrzynski, @pawelkowalpl, @joannakluzik, @MirekRozanski, @PiotrPytel67.
@piotrmiecz Nie o owacje tu dziś chodzi. Od lat Big Techymają nieuzasadnioną przewagę biznesową czerpiąc z treści wydawcow. Teraz AI jedzie na tym samym. Źle to się skończy nie dla mediów a dla demokracji. Cześć świata już to widzi. Same media to za mało. UE to jedno a rządy to drugi szaniec
🔴 Pierwsze efekty śledztwa Obiektywu – @amazon i @Meta zareagowali na tekst Obiektywu i usunęli możliwość zakupu środków przeciwpasożytniczych dla świń, które w Polsce szarlatani sprzedają ciężko chorym ludziom na raka.
Internet przestał być forum demokratycznym i pluralistycznym, stając się przestrzenią kontrolowaną przez cyfrowe monopole. Prof. Krzysztof Koźmiński z UW analizuje odpowiedzialność prawną big techów.
#sprawdzamto
https://t.co/XO3go9tewN
Kiedy tak nasz @UOKiKgovPL ? CMA nakazał dziś Google zapewnienie wydawcom kontroli nad tym, jak ich treści są wykorzystywane w odpowiedziach generowanych przez AI. Za nadużycie pozycji dominującej kara do 10 proc. globalnego obrotu
@sylvcz@annawitten
https://t.co/YzsPWVVRIM
We are backing @Allegro_Group with PLN 1bn (ca. €235m) to boost AI & e-commerce innovation in Poland.
The financing supports Europe’s digital sovereignty and marks the EIB Group’s largest private-sector research and development programme in the country.👉https://t.co/9jFtQ2sc5E
Naciski, naciski... a książka "Bezwzględni" o tajnikach Meta (FB, Insta) jest świetna!
Jakub Turowski, dyr. ds. polityki publicznej na Europę Środkowo-Wschodnią Meta jest w Radzie do spraw Cyfryzacji @KGawkowski@DStanderski@sylvcz@jabrzoza@piotrmiecz
https://t.co/SbhuyKUf8M
@piotrmiecz Problem jest już rozpoznany. W dodatku Polacy są pewni, że sobie z dezinformacją radzą, nasze badanie - 12.2025 https://t.co/JeTaD8TYfx
Teraz czas silniejszą aktywność państwa. Więcej funduszy na programy, edukację. 3 mln w konkursie od @CYFRA_GOV_PL to kropla w morzu potrzeb
💬 Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało projekt ustawy o podatku cyfrowym. To podatek sprawiedliwościowy, bo dziś globalne platformy często płacą niższe podatki niż firmy działające lokalnie. Takie rozwiązania funkcjonują już https://t.co/UqTDrvWuku. we Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Dlatego największe firmy technologiczne powinny również w Polsce odprowadzać podatki adekwatne do skali swojej działalności. Środki z podatku cyfrowego mają wspierać rozwój cyfryzacji państwa - wicepremier, minister cyfryzacji @KGawkowski w @tvn24rozmowa.
@tvn24@KonradPiasecki #PodatekCyfrowy
News z @MaciejDudaRed
🔥
Policja ustaliła dwie osoby, które mogą być zamieszane w ostatnie alarmy https://t.co/vFyaUWAdmC. w TV Republika. Jest już jeden areszt
👇
https://t.co/PVnoDpQuiV
Broń, narkotyki i rafinerie złota w mejlach pomiędzy Sylwestrem Suszkiem, Przemysławem Kralem i międzynarodowymi grupami przestępczymi.
https://t.co/vQXHxb2daV
Wojska amerykańskie w Polsce
Oczywiście fakt że są, i że się nie wycofują, cieszy bardzo. Inaczej być nie może. Dla potencjalnego agresora to dodatkowy czynnik który musi brać pod uwagę. Obecność wojsk sojuszniczych jest niezwykle silnym elementem odstraszającym.
Jeszcze pięć lat temu w ogóle byśmy o tym nie rozmawiali. Są - to dobrze i basta, tyle starczy! Ale sytuacja zmieniła się diametralnie.
I nie mówię tu o dwóch niebezpiecznych czynnikach, jakie zarysowały się w amerykańskiej politycy zagranicznej już dawno, tak od lat 90., pod rządami jednej administracji mocniej, a innej słabiej. Niezależenie od tego trend jest stały. I w jakimś stopniu kładzie się cieniem na stosunkach transatlantyckich.
Pierwszy trend to: Europa jest bogata, powinna samodzielnie budować własne zdolności obronne, a nie "jechać na gapę" polegając na USA, podczas gdy sama olewa wydatki na obronność.
Co prawda, to prawda. To nie jest ta biedna, sterana wojną Europa lat 50. i 60., lecz silna gospodarka i to na tyle, że gdyby UE stała się federacją, to byłaby co najmniej tak samo silną gospodarką jak USA, przy większym zadowoleniu z życia obywateli (płatne urlopy, o wiele łatwiejszy dostęp do opieki medycznej, emerytury państwowe, inne świadczenia które w USA są kosmosem). Dlatego tak, Europa ma możliwość i powinna budować własną siłę militarną, co olewała latami, po części dlatego, że z drugiej strony....
Drugi trend to ta druga strona. USA od lat przekonują, że Rosja nie stanowi zagrożenia. Zupełnie nie znają Rosji, kompletnie nie rozumieją, ich intencji i motywacji nie potrafią czytać nawet analitycy wywiadu, i choć potrafią dotrzeć do konkretów (plan ataku na Ukrainę) dzięki czemu mogą krótkofalowo przewidzieć ruchy Rosji, to jednak długofalowo wymiękają. Wymiękają tam, kiedy trzeba się wczuć w sposób myślenia rosyjskiej wierchuszki i rosyjskiego społeczeństwa. Tu Amerykanie przykładają do wszystkich na świecie swoją miarę i rozjeżdżają się z rzeczywistością w sposób całkiem komiczny.
Efektem było inicjowanie "resetu", nowego otwarcia, dawanie Rosji szansy, próba "cywilizowania" tego kraju i pchanie do tego Europy. Dogadajcie się do cholery, make a deal! I nie bardzo rozumieją, że cały deal z Rosją to sprzedaż im sznurka, na którym oni cię powieszą. Nie rozumieją też, że rosyjskie gwarancje niczego nie gwarantują. Że nie ma takiej umowy, której Rosja nie złamie jak będzie potrzebowała. Na tym polu i Zachód święty nie jest, no ale jednak nie do tego stopnia co Rosja.
Ta administracja jest jednak groźniejsza. Ma zapędy imperialne, najchętniej stworzyłaby własne kolonie. Popatrzcie na Wenezuele, tu maski opadły. Bez żadnej żenady wtargnęli i przejęli istniejący reżim by ten tańczył jak im zagrają. Żadnego działania w imię demokracji, praw człowieka, budowy państwa praworządnego - po prostu przejęcie kontroli nad dyktaturą, która teraz stała się ich lennem. Czyli firmowanie wewnętrznego terroru, zamordyzmu i tego całego dyktatorskiego syfu. W dupę z tymi latynosami, przecież to ludzie drugiej kategorii, niech zasuwają za miskę nachos i nie fikają.
Te dyktatorsko-imperialne zapędy przejawiają się całkiem dobrymi relacjami z innymi dyktatorami - Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem. Donald Trump ma do nich szacunek i znajduje jakąś nić porozumienia, choć nie ma świadomości, że dwaj pozostali przywódcy mają zamiar go wykorzystać po czym wycyckać, bo w odróżnieniu od handlarza nieruchomościami, to stare wygi intryg i partyjnych gier na najwyższym poziomie.
Póki co jednak Amerykanie wprost zapisali w swojej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.
Po pierwsze, rezygnują z globalnego promowania demokracji i kreowania światowego porządku. Zamiast tego cofają się do doktryny Monroe: zakreślają swoją strefę wpływów do "półkuli zachodniej", czyli do obu Ameryk z przyległościami (Grenlandia).
Co do reszty, to amerykański prezydent jest w stanie dogadać się z Putinem i Xi, pod warunkiem że nie będą pakować mu swoich łap do półkuli zachodniej.
Moim zdaniem przyczyny dla których Donald Trump zostawia jednak wojska w Polsce są dwie. Po pierwsze i najważniejsze został przyciśnięty przez Kongres. Większość amerykańskich parlamentarzystów z obu partii nie podziela prezydenckich zapędów imperialnych. Postrzegają tradycyjnie rolę USA jako gwaranta określonych wartości (demokracja, praworządność, prawa człowieka) i widzą zło tak Rosji, jak i Chin. Dla nich naturalnym sojusznikiem jest demokratyczna Europa.
To właśnie oni go zmusili do nieruszania wojsk z Polski, choć zabrał z Rumunii i zamierza zabrać z Państw Bałtyckich tudzież z Niemiec.
Drugi powód to rozbicie UE. Trump i J.D. Vance wspierają z całych sił semi-dyktatury bo czują z nimi swoistą solidarność, cholernie uwiera ich Europa z jej opieką nad człowiekiem, jako ostoja tradycyjnych wartości zachodu od których USA wprost odchodzi. Ludzi nie wolno rozpieszczać, mają zapierdalać za miskę ryżu, bez urlopu, bez darmowej (opłacanej z podatków) opieki zdrowotnej, bez emerytury od państwa, bez świadczeń socjalnych, i mają nie fikać. Tak ma być świat zbudowany i każde odstępstwo od tego jest niebezpieczną aberracją. Do likwidacji. Tu się Trump w pełni zgadza z Putinem i Xi, to jest dla całej trójki oczywiste, to jest ich wspólny cel.
Dlatego wojska amerykańskie zostaną wykorzystane jako karta przetargowa w 2027 r. do ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski. Będzie tak: albo głosujecie na kogo my wskażemy, albo zabieramy swoje wojska.
Mam nadzieję, że Polacy nie lubią narzucania im obcej woli. Mam nadzieję, że zbyt sobie cenią suwerenność o której tak krzyczą, że nie będą robić tego, co im każe zewnętrzna siła, nie będą podskakiwać w rytm waszyngtońskiej muzyki na zasadzie: "Misio-Rysio cieszysz się z naszych wojsk? To podskocz! O tak, ładnie, jeszcze raz!"
Niestety sytuacja jest aż tak złożona. Nie ma prostych recept, nie ma łatwych lotnych haseł. Przemyślcie to, bo pora uwierzyć, że Amerykanie w ogóle nie mają zamiaru bronić Europy. Oni najpierw ją zdezintegrują by osłabić, a potem się wycofają, zostawiając pokruszoną Europę Putinowi: częstuj się! Nie będzie na świecie takich miejsc, w których ludzie nie zapierdalali by za miskę ryżu.
Fot. Michał Fiszer. Na zdjęciu to tylko rotacja. Jeszcze nie wycofanie.
Jeśli podobają Ci się moje wpisy postaw mi kawkę, a będzie więcej
https://t.co/3NOiJ9zNa8
Algorytmy platform społecznościowych celowo promują dezinformację i treści skrajne, bo te najlepiej monetyzują naszą uwagę. To mechanizm, który systemowo niszczy debatę publiczną.
#sprawdzamto
https://t.co/8w2s1TktdZ
Polska traci czas. Solarne ścieżki rowerowe już działają w Niemczech i produkują prąd dla domów
Niemcy pokazują, jak może wyglądać przyszłość transportu i energetyki. W Erftstadt powstała pierwsza solarna ścieżka rowerowa 90‑metrowy odcinek złożony ze 150 fotowoltaicznych modułów, które produkują
16 000 kWh rocznie, czyli energię dla czterech gospodarstw domowych.
Każdy metr kwadratowy generuje ok. 80 kWh, a cała inwestycja kosztowała ok. 50 tys. euro. Panele są antypoślizgowe, wytrzymują ciężar ciężarówki i potrafią topić śnieg oraz lód, co obniża koszty zimowego utrzymania.
Drugi projekt powstał we Freiburgu tam nad ścieżką rowerową zamontowano 900 przezroczystych modułów Solarwatt o łącznej mocy 287 kW. Instalacja nie zajmuje dodatkowej przestrzeni, chroni rowerzystów przed deszczem i jednocześnie zasila lokalną sieć. Nad całością czuwa Fraunhofer ISE, jedna z najważniejszych instytucji badawczych w Europie.
Technologia rozwija się błyskawicznie. Firma Solmove wylicza, że gdyby pokryć niemieckie drogi panelami, mogłyby zasilić 20 mln aut elektrycznych. To realna alternatywa dla węgla zwłaszcza symboliczna, bo ścieżka w Erftstadt leży niedaleko Hambach, gdzie od lat trwa spór o kopalnię odkrywkową.
Polska, z tysiącami kilometrów dróg i ścieżek rowerowych, mogłaby wdrożyć podobne rozwiązania. To czysta energia, niższe koszty utrzymania infrastruktury i ogromny efekt wizerunkowy.
📣 W sieci udostępniono film, na którym widać Marylę Rodowicz atakującą farmaceutów. Jej niecodzienne zachowanie ma być wyrazem sprzeciwu wobec rzekomo szkodliwych tabletek, które są sprzedawane w aptekach. W kolejnych scenach słychać, że piosenkarka znalazła sposób na skuteczne odtrucie organizmu, którym ma być jeden z suplementów.
❗ Materiał został wygenerowany z użyciem sztucznej inteligencji. Maryla Rodowicz nigdy nie wypowiedziała tych słów. Jego pełną wersję możecie zobaczyć w naszym artykule.
👀 Stronę, która przedstawia rzekome suplementy na odtrucie, stworzyli internetowi oszuści. Dodatkowo próbowali oni uwiarygodnić materiał, umieszczając w nim wizerunek dr Ewy Dąbrowskiej czy Magdaleny Pernet z programu @wykrywacz_info na @tvp_info
🔎 Więcej w analizie: https://t.co/oGs0HmOokK