Czy urzędnik państwowy może odbierać obywatelowi możliwość komentowania jego wypowiedzi, jeśli te komentarze nie naruszają prawa ani dobrych obyczajów?
Dzisiaj wyborcy Brauna i Konfederacji zesrali się, kiedy stwierdziłem, że są to partie demagogiczne i że to PiS charakteryzuje się merytoryką.
Nie minęło kilka godzin, a dostaliśmy najbardziej dobitny dowód potwierdzający tę tezę.
Młody, zindoktrynowany braunista przychodzi na spotkanie, czyta z kartki, wymachuje łapą, wykrzykuje konfiarskie buzzwordy, zarzuty i populizmy, a chwile potem dostaje spektakularną lekcję od Morawieckiego.
Absolutne kino.
Jarosław Kaczyński krótko podsumował obijanie się od ściany do ściany Tuska ws. Zelenskiego i UPA.
"Przepraszam bardzo, ale to jest przecież u niego stałe.
Od mojego brata usłyszałem w latach 80, że jego środowisko to STRASZNE KŁAMCZUCHY, A CZOŁOWYM BYŁ TUSK".
xDDDDDDDDDDDDDDDD
Tak bezczelnie łżą konfederaci - czyli CAŁA PRAWDA o polityce migracyjnej PiSu:
Kiedy słyszycie o rzekomym "zamurzynianiu" Polski przez PiS, to wiedzcie, że właśnie jakiś demagog stara się prać wam mózg, posiłkując się absolutnym kłamstwem.
Jakie są fakty? Jeszcze w 2023, w roku, w którym PiS oddał władzę, struktura migrantów pracujących w Polsce składała się praktycznie WYŁĄCZNIE z Europejczyków i narodów pokrewnych kulturowo:
73% - Ukraińcy
10% - Białorusini
3% - Gruzini
1% - Ormianie
Na tle całej struktury narodowościowej imigrantów, migranci z Afryki nie znaleźli się nawet w pierwszej 10, a zestawienie zamknęły Filipiny z maksymalnie 15 tysiącami osób z wydanym pozwoleniem.
Warto też zaznaczyć, że większość migrantów z Ukrainy, (bo tak, w Polsce praktycznie wszyscy imigranci których ściągnął PiS byli Słowianami) przyjechali tu po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie.
A teraz najlepsze - praktycznie wszyscy imigranci zarobkowi, którzy zostali ściągnięci tutaj tymczasowo (bo innych PiS praktycznie nie ściągał, pomijając migrację z Ukrainy) w okresie rządów PiS, WYJECHALI już z Polski, tak jak zresztą zakładały umowy.
Konfederaci i silniczki, chcecie, żeby polityka w Polsce utrzymywała poziom i nie była brudna jak świński chlew? To przestańcie kłamać.
A poniżej, oto co @MorawieckiM sądzi o masowej migracji i osadnictwie na terytorium państw europejskich:
Polska może więcej! Czas postawić na rozwój! 🇵🇱
Dziś o 18:00 w Gorzowie Wielkopolskim razem z Przemysławem Czarnkiem zapraszamy na spotkanie!
🔁 Udostępnij! #PrzebudzeniePL
Porównywanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych to nie „niezręczność”, tylko moralny skandal i deptanie pamięci polskich ofiar Wołynia.
Okazuje się, że w rządzie Donalda Tuska jest pełne przyzwolenie na relatywizowanie zbrodni UPA i wiceminister Szeptycki może po takich słowach dalej pełnić swoją funkcję.
Naród, który milczy nad grobami własnych dzieci, przestaje być wspólnotą. Państwo, które pozwala relatywizować ludobójstwo, przestaje być państwem poważnym. A rząd, który nie jest w stanie stanąć twardo w obronie pamięci polskich ofiar, przestaje być polskim rządem.
To jest piękna niedziela♥️! Nic nie przebije chwil z wnuczkiem i dobrej lektury📖. „Rewolucja Ambicji” @jakub_dymek - pozdrowienia dla autora! A wy co teraz czytacie?
To bardzo osobisty wpis, bo są miejsca, do których człowiek nie jedzie jak do punktu na mapie. Jedzie jak do źródła.
Byłem wczoraj w Suchowoli i w Okopach, rodzinnej miejscowości bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To moje miejsce szczególne. Ukochane, omodlone, pełne ciszy, wspomnień i wdzięczności. Miejsce, do którego wracam od lat i które zawsze porządkuje myśli.
Każdy z nas ma chyba takie miejsce, w którym mocniej czuje, co naprawdę jest ważne. Dla mnie to właśnie Okopy. Szczególnie w 16. rocznicę beatyfikacji Księdza Jerzego.
Z rodziną Księdza Jerzego łączy mnie przyjaźń od 1985 roku. To już ponad cztery dekady spotkań, rozmów, wspólnego przeżywania pamięci o człowieku, który nie krzyczał, nie nienawidził, nie szukał odwetu, a jednak miał w sobie siłę, której bało się całe imperium kłamstwa.
Spotkałem się z rodzeństwem Księdza Jerzego. Odwiedziłem dom rodzinny, w którym mieszka obecnie jego brat, byłem także w domu siostry. Pomodliłem się przy grobie rodziców, ludzi szlachetnego charakteru, głęboko wierzących, mocnych duchem. To oni wychowali syna, który pozostał wierny Bogu, Polsce i prawdzie aż do końca.
W Okopach szczególnie mocno czuje się, że wielkość nie rodzi się z hałasu. Rodzi się z domu, wiary, pracy, modlitwy i uczciwości. Z tego, co ciche, ale najtrwalsze.
Cieszę się, że mogłem zobaczyć także postępy prac przy Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To bardzo potrzebne miejsce pamięci, wspierane środkami przekazanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Chciałbym, aby kolejne pokolenia mogły tu przyjeżdżać i rozumieć, kim był Ksiądz Jerzy, nie tylko jako kapelan „Solidarności”, ale jako człowiek sumienia.
Bo jego przesłanie nie jest zamknięte w historii. Ono jest żywe. Także dzisiaj.
"Zło dobrem zwyciężaj" to nie było hasło. To był program życia. I zobowiązanie dla nas wszystkich. Także zobowiązanie dla ludzi Solidarności i Solidarności Walczącej, choć w młodych głowach kołatała się parafraza: zło walką zwyciężaj. Zresztą do dziś się kołacze.
Dziękuję rodzinie Księdza Jerzego za spotkanie, serdeczność i przyjaźń, która trwa mimo upływu lat.
Zawsze dobrze wracać do Okopów. Stąd człowiek wyjeżdża wyciszony i umocniony.