Hi #langtwt
i'm Harushimo or Kitsune!
- she/her
- 1998
— native: Polish
— fluent: english, german
— begginer: korean, chinese,
— learning: korean, chinese, japanese (if there is time)
— take a break: spanish, french ( but will get back to them)
mostly self-lerner :D
gay person: hi
lesbian person: hi
one specific bisexual person: here, here's a fork. put it in my neck. put me out of my misery ! kill me, eddie !! KILL ME NOW !!! WHY NOT !!?!
!PILNE!
Gwałt na 14-latce we Wrocławiu. Policja poszukuje sprawcy. Dziecko narysowało tatuaż, jaki posiadał ped*fil. Może ktoś taki widział?
Nieznany sprawca zaatakował i zg*ałcił dziewczynkę na Przedmieściu Oławskim. Zdarzenie miało miejsce w czwartek pomiędzy 8:00 - 10:00.
"Szczupły, ubrany na czarno. Miał nerkę na pasie. Zadrapanie koło oka. Tatuaż korony na prawej dłoni."
Jeżeli ktoś zna człowieka posiadającego taki bądź podobny tatuaż na prawej dłoni powinien zgłosić to tutaj:
Telefon kontaktowy - policja Rakowiec, ul. Traugutta 94:
- 47 87 143 44,
- 47 87 139 43.
Źródło: @AzideHunter / Gazeta Wrocławska
@pjeroshkihime Ale ty wiesz, że to kwestia ruchomego obrazu, prawda? Prawda?
I żeby jego uniknąć to po to są książki??? Przy ilości codziennego używania telefonu to serio dobry odrywek
Młoda kobieta, czekając na taksówkę, została zaatakowana o 5 rano w centrum Warszawy przez mężczyznę bez koszulki.
Napastnik był bardzo nachalny i próbował zwrócić na siebie uwagę różnymi tekstami, zachowując się jakby był pod wpływem środków odurzających. Kobieta ignorowała go i zaczęła oddalać się w przeciwnym kierunku.
Kiedy zaczęła nagrywać zdarzenie i prosiła mężczyznę, by odszedł, ten podniósł ją na pasach dla pieszych, po czym rzucił na ziemię i zaczął ciągnąć za nogi.
Żaden z przejeżdżających kierowców nie zareagował. „Po moich krzykach o pomoc, wybiegli ochroniarze z budynku naprzeciwko krzycząc do niego, aby mnie puścił. Mężczyzna wtedy odpuścił i uciekł” - relacjonuje Nina.
Kobieta wezwała na miejsce policję.
„Policja przyjechała po jakimś czasie, spisała mnie i wysłuchała. Niestety nie byli zainteresowani obejrzeniem nagrania zaistniałej sytuacji. Policjanci zostawili mnie roztrzęsioną w miejscu zdarzenia, informując mnie, iż gdybym była chętna złożyć zawiadomienie powinnam udać się na policję w mojej dzielnicy. Kiedy próbowałam to zrobić, dowiedziałam się, że według polskiego prawa nie uzyskam żadnej pomocy, ponieważ nie doszło do gwałtu, pobicia czy porwania. To pokazuje, jak w naszym kraju, dopóki nie rozleje się krew, wszystko jest okej” - opisuje Nina.
„Tym postem chciałbym przestrzec wszystkich, że takie sytuacje dzieją się teraz w Polsce na porządku dziennym. Na szczęście nie skończyło się tragicznie tak jak mogło. Mam nadzieję, że doczekam się momentu w którym takie osoby zostaną ukarane i każda z nas będzie mogła bezpiecznie wrócić z pracy do domu. Uważajcie na siebie!” - dodaje młoda kobieta.