Mili Państwo, dla wszystkich, którzy mówią o „normalnym lecie”, powiem krótko:
dzień upalny to taki, w którym temperatura maksymalna powietrza osiąga wartość co najmniej 30 st. C.
🌡️Na stacji pomiarowej Warszawa Okęcie w latach 1965-1984 notowano średnio 3,3 dnia upalnego w ciągu roku, przy czym najwięcej (14) w roku 1971.
🌡️W latach 1985-2004 było to już średnio 6,45 dnia upalnego w ciągu roku, przy czym najwięcej (19) w roku 1994.
🌡️W latach 2005-2024 było to już średnio 12,75 dnia upalnego w ciągu roku, przy czym najwięcej (24) ex aequo w latach 2015 i 2024.
Czyli we wskazanych okresach nastąpił trzykrotny wzrost średniej liczby dni upalnych w ciągu roku.
W samym 2024 roku na tej stacji zanotowano tyle dni upalnych, ile łącznie w latach 1972-1981.
W dekadzie 2015-2024 na tej stacji zanotowano więcej dni upalnych niż łącznie w trzech dekadach 1965-1994, a liczba dni upalnych na tej stacji w dekadzie 2015-2024 zwiększyła się o ok. 50% w stosunku do dekady 2005-2014.
Stacja Warszawa-Okęcie nie jest tu rekordzistą, są stacje (np. we Wrocławiu czy Opolu), które wykręciły lepsze wyniki.
Nauka przestrzegała przed tym scenariuszem od lat przewidując co do joty rozwój wypadków.
Potwierdzam, że upały, których doświadcza Europa, a które wkrótce dotrą do naszego kraju są wynikiem zmiany klimatu spowodowanej spalaniem paliw kopalnych.
We Francji zanotowano dziś najcieplejszy dzień w historii tamtejszych pomiarów.
Wiele miejscowości odnotowało temperaturę powyżej 40°C (widać to na poniższej mapie).
Od początku fali upałów (18 czerwca) utonęło tam 40 osób szukających ucieczki od gorąca w wodzie.
Służby wciąż zbierają dane o zgonach ze względu na upały, wiadomo już o śmierci dwójki dzieci, które doznały udaru cieplnego w nagrzanym samochodzie.
Luwr i wieża Eiffla zamykają się wcze��niej ze względu na temperatury, władze zalecają pracę zdalną, mamy też pierwsze ograniczenia generacji elektrowni jądrowych z uwagi na problemy z ich chłodzeniem.
Ostrzegano nas przed tym.
Mili Państwo, a to jest świeżo otwarta fabryka pomp ciepła Daikin w Ksawerowie pod Łodzią.
Jest to największy taki zakład produkcyjny w całej Europie.
Fabryka ma produkować 800-900 tys. pomp ciepła rocznie, poza nią w Polsce działa 14 podobnych zakładów. Mają one zagospodarować dynamicznie rosnący europejski rynek tych urządzeń. W 2025 r. w UE sprzedało się ok. 2,34 mln pomp ciepła.
Wartość inwestycji w Ksawerowie sięgnęła 1,5 mld złotych, a zakład zajmuje 110 tys. metrów kwadratowych. Do 2030 roku ma zatrudnić 3000 osób.
I tak właśnie możemy korzystać na transformacji.
Chciałbym pokazać dziś Jezioro Kamińskie, a w zasadzie to, co z niego zostało.
Lustro wody obniżyło się tu o 2,5 metra. Dlaczego?
Wykorzystaliśmy przyrodę zbyt mocno.
Woda - a w zasadzie jej brak - to temat, o który ostatnio jestem pytany bardzo często.
Susza, pożary na Lubelszczyźnie, wysychające jeziora - to skutek kilku wystąpienia czynników.
Zmiana klimatu odgrywa w nim rolę, ale ważne jest na przykład wykorzystywanie naszych zasobów przez górnictwo i przemysł.
Warto pamiętać, że nic nie jest dane na zawsze, a po przekroczeniu pewnej granicy bardzo trudno będzie nam odtworzyć to, jak nasz kraj wyglądał jeszcze niedawno.
O kosztach takiej operacji nawet nie wspominam.
Spiralling global temperatures (1850-2026)
It is exactly 10 years since I first put this animated graphic of changes in global temperature online. #ClimateSpiral
It instantly went viral.
People watched it over and over again.
It still offers the power to shock a decade on.
Tak na koniec dnia:
wszyscy już chyba odnotowali samokrytykę Wojciecha Cejrowskiego względem Donalda Trumpa, wiele osób zwróciło uwagę, że od pewnego czasu szereg środowisk odcina się od prezydenta USA z różnych powodów - jedni dlatego, bo widzą, co robi i są przerażeni, inni dlatego, że widzą co robi i uważają, że to za mało.
Ale ja nie o tym.
Dzisiejsza sytuacja pokazuje, że przyjdzie taki moment, gdy podobne głosy (my��lę, że z przewagą tonu „jo nie wiedzioł”) będą płynąć w kwestii zmiany klimatu.
Fizyka, Kochani, ma bowiem gdzieś nasze poglądy, a właściwości gazów cieplarnianych będą robić swoje obojętnie od tego, ile razy okrzykniemy ich działanie ściemą, spiskiem i lobbingiem. To jest piękne i straszne zarazem.
Natomiast za jakiś czas - niestety, prędzej niż później - konsekwencje tych procesów zaczną się coraz mocniej odbijać na światowej, europejskiej i polskiej gospodarce. Będzie to widać gołym okiem: nasze otoczenie się po prostu zmieni, stanie się mniej przewidywalne, bardziej kosztogenne. Początki tych zmian już są dostrzegalne gołym okiem, także w Polsce.
I kiedy stanie się ewidentnie jasne, że ci cholerni klimatolodzy jednak nie kłamali, to myślę, że wielu dzisiejszych poszukiwaczy zielonego spisku będzie mówić coś w stylu „tak, oszukiwałem was, ale ja też zostałem oszukany”. Inni będą pewnie tłumaczyć wszystko jakimś HAARP i podobnymi bajkami prosto z bunkra pod CPK.
Niestety, skutki tej nawijki o fikcyjnym globalnym ociepleniu będziemy odczuwać wszyscy (choć nie w różnym stopniu), a nie tylko osoby, które taką nawijkę stosowały.
I to jest w tym wszystkim chyba najsmutniejsze.
Co łączy akumulację osadów w oceanach, węgiel i klimat?
W nowym odcinku Akademii Zrównoważonego Rozwoju opowiadam, jak mierzymy tempo odkładania osadów, skąd bierze się w nich węgiel i jaką rolę pełni w jego obiegu w przyrodzie.
Zapraszam:
https://t.co/wMODeaPpXI
Nowe filmy w Akademii Zrównoważonego Rozwoju @UAM_Poznan :
Środowiskowe DNA w wodzie https://t.co/TStZhApi76
Kluczowe znaczenie zwykłego piasku https://t.co/ukOQxFwLnU
Geologia a współczesne wyzwania cywilizacji https://t.co/1tTkniGQkH
Kolejnych kilkanaście odcinków wkrótce!
Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że skarb mamy nie pod nogami, ale nad naszymi głowami.
Im więcej energii wyprodukujemy sami, na miejscu, z OZE, tym mniej zapłacimy za cudze konflikty.