Kolejne instytucje finansowe podnoszą prognozy dla 🇵🇱 Polski.
Po agencji Fitch dziś także Bank Światowy podniósł prognozę wzrostu PKB na 2026 r. z 3,1% do 3,6%.
🚀 Prognozy idą w górę, bo polska gospodarka przyspiesza. Inwestycje, konsumpcja i eksport nap��dzają wzrost.
Kral zeznaje i dostarcza dowodów‼️
Opisuje z kim spotykał się z PiS i Kancelarii Nawrockiego w sprawie ustawy o kryptowalutach⤵️. Jakie zapisy mogą być w ustawie, jakie poprawki zgłosić. Dostarcza dowodów. Nagrania, konta i numery. Kto z pisowców ile dostał. Kto u niego prał pieniądze.
W PiS blady strach. Sztab prokuratorów potwierdza zeznania i dowody. Na współpracę z prokuraturą poszli inni.
Zondacrypto to matka afer PiS😡.
#KryptoAferaNawrockiego
#KryptoAferaPiS
Czytam, że PiS próbuje odciąć się od swojego wielkiego sukcesu, jakim był latem 2019 wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej.
No to odświeżmy im pamięć za pomocą ówczesnej jedynki organu KC PiS
Całkowicie się z Panem zgadzam, Panie Fogiel 👏👏
Jeżeli mamy dziś mówić o tym, że władze w Polsce powinni wybierać Polacy, to jestem za. Tylko proponuję stosować tę zasadę konsekwentnie, a nie wyłącznie wtedy, kiedy politycznie jest to wygodne🙂
W takim razie wróćmy do wyborów prezydenckich z 2025 roku...
Nie do samego ogłoszenia wyniku, ale do całego procesu jego konstytucyjnej weryfikacji🤔
Art. 129 Konstytucji nie przewiduje jedynie końcowego stwierdzenia ważności wyboru przez Sąd Najwyższy. Gwarantuje również wyborcy prawo do wniesienia protestu wyborczego, a cały mechanizm kontroli wyborów ma służyć temu, aby wynik mógł zostać zweryfikowany w procedurze odpowiadającej standardom konstytucyjnym - prawda ?
Do Sądu Najwyższego wpłynęło 55 274 protestów wyborczych - sam sprawdziłem 🙂
Państwowa Komisja Wyborcza sama wskazywała wówczas, że protesty wyborcze oraz rozstrzygnięcie o ważności wyboru Prezydenta RP powinny być dokonywane przez taki skład Sądu Najwyższego, którego status - zarówno instytucjonalny, jak i osobowy -nie budzi żasnych wątpliwości co do zgodności z Konstytucją i standardami międzynarodowymi🤷♂️
PKW odnotowała również powtarzalne błędy w protokołach niektórych obwodowych komisji, polegające na nieprawidłowym przypisaniu liczby głosów poszczególnym kandydatom, wskazując na konieczność pogłębionej analizy ich przyczyn.
Tymczasem ważność wyboru stwierdziła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, której status jako sądu ustanowionego zgodnie z prawem był i pozostaje przedmiotem fundamentalnego sporu prawnego🤷♂️
Na tym jednak problem się nie kończy, oj nie...
Do dziś prowadzone są postępowania dotyczące nieprawidłowości przy liczeniu głosów w komisjach wyborczych. Nie mówimy już wyłącznie o podejrzeniach albo statystycznych anomaliach Pana Kontka.
Są komisje, w których ustalono odwrotne przypisanie głosów kandydatom. Są członkowie komisji, którym przedstawiono zarzuty. Są akty oskarżenia, wiele oskarżeń...
W jednej ze spraw prokuratura zarzuciła 24 członkom komisji nierzetelne przeliczenie głosów i sporządzenie protokołów. W innych postępowaniach ustalano zamianę wyników kandydatów albo nieprawidłowe przypisywanie konkretnych kart do głosowania 🤷♂️
Nie twierdzę, że udowodniono zmianę wyniku całych wyborów, bo tego po prostu nie ustalono i w takim porządku prawnym jaki mamy w Polsce, ustalić nie można.
Prokuratura bada poszczególne komisje oddzielnie. A pojedyncza komisja, rozpatrywana w izolacji, praktycznie nigdy nie będzie mogła wpłynąć na wynik wyborów ogólnokrajowych 🤷♂️
Problem polega jednak na tym, że taka metoda pozwala odpowiedzieć na pytanie, co wydarzyło się w konkretnej komisji, ale nie odpowiada jeszcze na pytanie o łączną skalę podobnych nieprawidłowości w całym kraju.
Jeżeli więc w kolejnych komisjach potwierdzane są błędne przypisania głosów, nierzetelne liczenie albo inne naruszenia, to nie można z faktu, że każda z tych komisji osobno nie zmienia wyniku wyborów, wyprowadzać automatycznie wniosku, że ich skumulowany efekt również nie mógłby mieć znaczenia🤷♂️
Żeby to stwierdzić, trzeba najpierw znać rzeczywistą skalę zjawiska.
Ale równie niepoważne jest przedstawianie sytuacji w taki sposób, jakby wystarczyło powiedzieć "Polacy wybrali"i na tym zakończyć dyskusję 🤔
Bo skoro pytamy o integralność wyborów, to trzeba również zapytać, czy każdy oddany głos został prawidłowo policzony, czy protesty wyborcze zostały rozpoznane w procedurze odpowiadającej wymaganiom Konstytucji oraz czy organ, który ostatecznie stwierdził ważność wyboru, spełniał standard Sądu Najwyższego wymagany przez art. 129 Konstytucji🤷♂️
Marszałek Hołownia znał te wątpliwości, a mimo to zdecydował się zwołać Zgromadzenie Narodowe i umożliwić objęcie urzędu.
I właśnie tutaj warto nazwać rzecz po imieniu.
Nie mogę napisać wprost, że politycy "wybrali" Prezydenta zamiast obywateli ... bo jednak głosy oddawali Polacy...
1/
Pamiętacie, jak dr @PatrykJaki zapowiadał walkę z kłamstwami o polskiej historii?
Pamiętacie, jak wspierał go @D_Tarczynski, @Maciej_Swirski?
Co mówił @MorawieckiM?
Gdzie oni się pochowali, gdy Tucker Carlson publicznie łgał ws. napaści Niemiec na Polskę w 1939?
Czemu milczą?
jest strasznie, idzie zima i będzie jeszcze straszniej. Kijów może się obrócić w Warszawę z 1944 - mobilizujmy się, pomagajmy, gdzie się da. tu jedna ze zbiórek, ale jest ich wiele. może ktoś złoży listę i będziemy ją szerować do upadłego?
Mój list otwarty do Tuckera Carlsona @TuckerCarlson z wezwaniem do publicznego wycofania swoich skandalicznych wypowiedzi odnośnie do odpowiedzialności za wywołanie II Wojny Światowej i przeproszenia za znieważenie pamięci wszystkich ofiar hitlerowskiego terroru.
Panie @marcin_przydacz, i właśnie na takich wpisach najlepiej widać problem z Pańskim przekazem.
Podaje Pan prawdziwy przepis, a następnie przedstawia go odbiorcom tak, jakby opisywał cały konstytucyjny mechanizm.
Ale jak zwykle u pana - nie opisuje.
Tak - zgodnie z art. 133 ust. 1 pkt 2 Konstytucji Prezydent mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli RP 👏
Tego nikt rozsądny nie kwestionuje.
Ale jednocześnie art. 146 Konstytucji stanowi, że politykę zagraniczną Rzeczypospolitej prowadzi Rada Ministrów i to ona sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami.
A art. 133 ust. 3 nakazuje Prezydentowi w zakresie polityki zagranicznej współdziałać z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.
To nie są przepisy drugorzędne. To elementy tego samego mechanizmu ustrojowego - doczytał pan to ?
Trybunał Konstytucyjny w sprawie Kpt 2/08 powiedział to jeszcze wyraźniej: Konstytucja nie przyznaje Prezydentowi kompetencji do prowadzenia polityki zagranicznej ani do ogólnego kierowania nią.
I teraz dochodzimy do rzeczy najważniejszej.
Z faktu, że formalnego odwołania ambasadora dokonuje Prezydent, nie wynika jeszcze, że minister spraw zagranicznych nie posiada kompetencji w zakresie organizacji i funkcjonowania służby zagranicznej ani że Prezydent może samodzielnie kształtować politykę personalną placówek niezależnie od rządu.
Właśnie dlatego w komunikacie MSZ z marca 2024 r. napisano o „ZAKOŃCZENIU misji” ambasadorów i rozpoczęciu procedury ich odwołania.
Nie napisano, że minister ich konstytucyjnie odwołał 🤷♂️
Pan natomiast bierze jeden element tego sporu:
"Prezydent odwołuje ambasadora"
i buduje wokół niego przekaz:
"więc minister działa wbrew prawu, a wystarczy przeczytać Konstytucję".
Nie. To tak nie działa panie Przydacz.
Może pan sobie krytykować działania Sikorskiego.
Może nawet uważać sposób przeprowadzenia zmian za błędny.
Może również twierdzić, że obie strony powinny były osiągnąć porozumienie.
Ale jeżeli chce Pan pouczać innych o Konstytucji, to proszę przedstawiać obywatelom cały model konstytucyjny, a nie tylko ten jego fragment, który pasuje do Pańskiej tezy.
Bo właśnie na tym polega różnica między informowaniem a budowaniem przekazu.
A skoro sam Pan napisał:
Cóż szkodzi się dokształcić,
to tym razem rzeczywiście warto było zajrzeć kilka artykułów dalej.
@marcin_przydacz
Nie do uwierzenia. 🤦
Ponad rok po drugiej turze wyborów prezydenckich prokuratura wciąż stawia zarzuty członkom komisji obwodowych. W samym śledztwie Prokuratury Okręgowej w Siedlcach zarzuty usłyszało już 87 osób. W połowie września było ich 69. Dochodzą kolejne.
Chodzi o nieumyślne niedopełnienie obowiązków: źle przeliczone głosy ważne i nieważne oraz źle spisane protokoły. Prokuratura mówi wprost o szkodzie dla interesu publicznego i dla kandydatów — Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.
To nie jest jedna komisja i jeden błąd przy liczeniu. W Stoczku akt oskarżenia poszedł już do sądu. W innych częściach kraju wychodzą kolejne sprawy, w których głosy jednego kandydata lądowały w stosie drugiego. W Gdańsku w jeden z komisji w protokole było 585 dla Nawrockiego, a dla Trzaskowskiego 346, a po sprawdzeniu kart wyszło 343 do 583.
I dopiero teraz, w październiku 2026, dowiadujemy się, że śledczy „sukcesywnie wzywają kolejnych”.
Głosowanie ma być fundamentem państwa. A tu rok później prokuratura wciąż prostuje, kto ile dostał w urnie. Nie do uwierzenia.
- Jacek Fogiel
Nie, tego nie da się już przykryć spokojnym tonem i kilkoma zdaniami o odpowiedzialności za państwo.
To wystąpienie jest zmanipulowane do granic możliwości.
Najpierw przez miesiące buduje się konflikt z rządem, podważa jego działania, kwestionuje jego linię polityczną, przedstawia kolejne decyzje jako zagrożenie dla państwa, własne otoczenie prowadzi permanentny ostrzał premiera i ministrów, a potem wychodzi się przed kamerę i mówi:
"nie chcę Polski nieustannej wojny politycznej".
Naprawdę?
To kto tę wojnę każdego dnia podsyca?
Kto zamienia niemal każdy spór kompetencyjny i polityczny w konflikt ustrojowy?
Kto zbudował własny przekaz na nieustannym przeciwstawianiu się rządowi?
Kto konsekwentnie przedstawia rząd jako problem, przeciwnika, zagrożenie albo źródło strachu?
A potem jeszcze słyszymy, że "rząd powinien przestać zajmować się polityczną wojną".
To jest już nie tylko hipokryzja.
To jest próba całkowitego odwrócenia rzeczywistości i przypisania drugiej stronie odpowiedzialności za konflikt, który samemu konsekwentnie się współtworzy.
Najpierw eskalacja, potem apel o spokój🤦♂️
Najpierw polityczna konfrontacja, potem poza arbitra stojącego ponad sporem.
Najpierw codzienne ataki, potem opowieść o tym, że "nie interesuje mnie polityczny szach" 😵💫
Przepraszam, ale to się zwyczajnie nie trzyma kupy 🤦♂️
Jeżeli naprawdę nie chce Pan wojny politycznej, to proszę przestać ją prowadzić !
Bo nie można przez cały dzień dolewać benzyny do ognia, a wieczorem występować przed kamerą w roli człowieka, który martwi się, że ktoś rozpalił pożar.
To nie jest przekaz pojednawczy.
To jest przekaz propagandowy, skonstruowany tak, by własną rolę w konflikcie wymazać, a całą odpowiedzialność przerzucić na rząd.
I właśnie dlatego jest tak rażąco nieuczciwy.
Ręce mi już opadają.
Ta wypowiedź jest dla ludzi, którzy nie obserwują codziennej debaty politycznej, nie czytają wypowiedzi pana Boguckiego i pana Nawrockiego i nie widzą, jak konsekwentnie budowany jest konflikt z rządem.
Można krytykować rząd. Można prowadzić z nim twardy spór. Ale nie można miesiącami uczestniczyć w eskalowaniu tego konfliktu, a potem wystąpić przed kamerą i oznajmić Polakom, że to właśnie rząd ma „przestać zajmować się polityczną wojną”.
To nie jest apel o zgodę.
To jest próba wymazania własnej roli w tym sporze i przerzucenia całej odpowiedzialności na drugą stronę.
Panowie Bogucki i Nawrocki, będę wam tę wypowiedź przypominał konsekwentnie przy każdej kolejnej wypowiedzi o wojnie politycznej, odpowiedzialności i budowaniu odporności Polski.
Bo słów nie da się unieważnić dzień później tylko dlatego, że zmienił się przekaz dnia.
I jeszcze jedno, bo wiem, jaki zarzut pojawi się za chwilę.
Tak, znacznie częściej krytykuję dziś prawicę, otoczenie pana Nawrockiego i opozycję niż rząd.
Nie dlatego, że jednych "lubię", a drugich "nie lubię".
Po prostu proporcja materiału, na który trafiam, jest taka, a nie inna 🤷♂️
Jeżeli na kilkadziesiąt wypowiedzi zawierających manipulację, półprawdę, przeinaczenie albo zwykłą propagandę zdecydowana większość pochodzi z jednej strony, to moje wpisy również będą dotyczyły głównie tej strony.
Nie będę dla zachowania pozornej symetrii szukał na siłę jednego przykładu po stronie rządowej tylko po to, żeby statystyka wyglądała bardziej "obiektywnie".
Obiektywizm nie polega na rozdzielaniu krytyki po równo.
W mojej opinii polega na stosowaniu tej samej miary do wszystkich 🤷♂️
Kolejna ciekawa umowa
40 000 zł na zakup domeny.
Podstrona na https://t.co/jK0rhXravK kosztowałaby ZERO złotych.
Co to za strona @prezydentpl?
https://t.co/QsSjShjfr9
Wreszcie ktos to powiedzial,brawo Panie Posle.Prawda jest ze oficjalny deficyt za pisu byl 80 mld.ale ponad 200 mld.bylo pochowane w roznych funduszach i z tamtad wydawano te pieniadze.Czyli deficyt byl taki sam tylko umiejetnie i klamliwie jak to za pisu schowany przed Polakami
Trzeba mieć doprawdy tupet, żeby chwalić się spotkaniem z funkcjonariuszami Straży Granicznej, po tym gdy zabrało się im środki z SAFE, Środki między innymi na ich bezpieczeństwa osobiste.
Ale to jest sprytny masterplan. Sprowadzaj imigrantów bocznymi torami, mów później że to wina Tuska, a ci frajerzy z gaśnicami jeszcze w to uwierzą.
Czysty model biznesowy.