Zabili go, bo wiedział za dużo. Ale to, co odkryto po jego śmierci, przeraziło nawet śledczych.
25 czerwca 1998 roku, godzina 22:00. Warszawa, ulica Rzymowskiego. Były komendant główny Policji wraca do domu po spotkaniu z ministrem. Zatrzymał samochód pod budynkiem, w którym mieszka. I wtedy pada strzał.
Jeden. Celny. W tył głowy.
Ktoś czekał w ciemności. Ktoś, kto wiedział, że Papała wr��ci właśnie o tej porze. Ktoś, kto nie bał się zabić najważniejszego policjanta w kraju.
Dlaczego? I dlaczego po 28 latach wciąż nie ma winnego?
To nie jest opowieść z amerykańskiego serialu. To jest polska rzeczywistość, która wstrząsa fundamentami zaufania do państwa. Bo jeśli ktoś może bezkarnie zastrzelić szefa policji i ujść z życiem – to co z nami, zwykłymi obywatelami?
Przez lata przewinęło się jedenaście teorii śledczych. Jedenastu wersji wydarzeń. Tropiono polityczne porachunki, mafijne rozliczenia, a nawet… przypadkową kradzież samochodu. Tak, prokuratura poważnie rozważała wersję, że generał zginął, bo złodziej chciał ukraść jego Daewoo Espero i przypadkiem oddał strzał. Przypadkiem. W tył głowy. Z tłumikiem.
A potem zaczęły dziać się rzeczy, które mrożą krew w żyłach.
Świadkowie ginęli jeden po drugim. Nie dwaj, nie trzej – jedenastu. Wypadki, nagłe choroby, "samobójstwa". Każdy z nich mógł wiedzieć coś, czego nie chciano ujawnić. Każdy zabierał do grobu fragment układanki.
A prokuratura? Podczas pogrzebu generała, wśród żałobników, policyjni technicy podłożyli podsłuch w trumnie. Liczyli, że żona w chwili rozpaczy szepnie coś, co naprowadzi ich na trop. Nie żartuję. To się naprawdę wydarzyło.
Gangsterzy z Pruszkowa – Ryszard Bogucki i Andrzej Zieliński "Słowik" – stanęli przed sądem. Mieli działać na zlecenie Edwarda Mazura, polonijnego biznesmena. Byli o krok od skazania. Ale sąd w 2013 roku uznał ich za niewinnych. Dowody? Niewystarczające. Albo zbyt niewygodne.
Potem "Patyk" – zwykły złodziej, który według innej wersji miał zabić Papałę przez pomyłkę. Też uniewinniony.
I tak oto mamy rok 2026. Ponad ćwierć wieku po zbrodni, która wstrząsnęła Polską. I wciąż nie wiemy, kto nacisnął spust.
Nie wierzycie? Ja też nie chciałem uwierzyć. Dlatego przygotowałem długi, wnikliwy reportaż, w którym odtwarzam całą kronikę wydarzeń. Krok po kroku. Od pierwszego strzału, przez makabryczne szczegóły śledztwa, aż po polityczne układy, które mogły zadecydować o tym, że sprawa utknęła w martwym punkcie.
Zadaję pytania, na które wciąż nikt nie chce odpowiedzieć:
Czy prawda o zabójstwie Papały jest tak niewygodna, że lepiej ją pogrzebać?
Dlaczego żaden z podejrzanych nie został skazany, mimo że każdy z nich – według prokuratury – miał motyw?
Kim był człowiek, który tamtej czerwcowej nocy czekał w mroku?
I czy państwo polskie świadomie pozwoliło, by ta sprawa ucichła?
Obaczcie🙃
Nagranie ze strony FB szpitala Południowego w Warszawie z 2024 roku.
- Można powiedzieć, że VIP room przyjechał do senatu, przeprowadzić badania posłów, senatorów i pracowników tej instytucji.
A kto jest twarzą nagrania, no kto?🤭
- Tak, pan doktor Dawid Kacprzyk😂😂
Już mi chcieli capnąć konto. Zgłaszają bandersyny posty. Jak włącza Wam się weryfikacja, to sprawdzajcie konto mailowe. Będzie tam informacja z X, że ograniczono Wasz post z uwagi na "możliwe naruszenie zasad". Jeśli w porę nie usuniecie posta lub komentarza, zablokują konto 😉
Nie zapominajmy o tych "prawicowych prawdziwych patriotycznych patriotach, prawych kochanych", którzy jechali na granicę w marcu 2022 by zabrać ukraińców do siebie do domu, ktorzy płacili na zbiórki na bayraktara, którzy wieszali ukrackie flagi na swoich domach. Mam cos dla nich:
Zakłady Elwro upadły po zrealizowaniu dostawy 2500 komputerów dla Ukraińskiej Akademii Nauk. Za komputery nie zapłacono. Zakłady upadły, ludzi zwolniono.
Czy ten sam los spotka polską spółkę Control Process okradzioną przez miasto Lwów?
Dzień 111. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
🔹️Pamiętacie aferę Łowców Skór. Jedną z głównych postaci był Witold Skrzydlewski (wielka firma pogrzebowa, jedna z największych sieci kwiaciarni).
🔹️Jego córka, Joanna Skrzydlewska, jest marszałkiem województwa łódzkiego (z KO, bo skąd).
🔹️Skrzydlewska nadzoruje spółkę Inwestycje Medyczne Łódzkiego, która zajmuje się zakupami sprzętu medycznego do szpitali w województwie, którymi rządzą ludzie z KO i PSL.
Wielomilionowe kontrakty. Warto śledzić. 😎