A tymczasem w aferze powodziowej, gdzie pękło 4,5 miliona, a nie zegarek, zatrzymano 6 złodziei z @Obywatelska_KO i powiązanych z KO, z czego trójka aresztowana. Nie koniec na tym, bo sprawa jest rozwojowa i chodzi nie o 3-4, ale 50 lewych wniosków o wypłatę dla "powodzian", czytaj złodziei z KO. Słyszeliście o tym? Po to jest Zonda-sronda, żebyście nie słyszeli.
@DorotaKania2 Bardzo dobrze. Jeśli tak się stanie, to znaczy że Tusk dobrze wie ze przegra wybory i musi znaleźć frajera, na którego się zwali gniew wyborców. A sam oczywiście zostanie bez skazy i zwieje. Coś jak powtórka z Kopacz.
W ciągu jednego dnia:
Minister Obrony Narodowej powiedział, że chcemy być w nuclear sharing.
Wiceminister Obrony Narodowej powiedział, że nie chcemy być w nuclear sharing.
Wiceministra Obrony Narodowej powiedziała, że nie wie, czy chcemy być w nuclear sharing.
Poseł na sejm i wiceprzewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej został adwokatem rosyjskiej mafii (jak on i premier Tusk twierdzili) i będzie jej bronił przed politykami Koalicji Obywatelskiej z ministerstwa sprawiedliwości. Hahahahaha, Monty Python.
Masz rację pół-Niemcu @donaldtusk, afera dopiero się rozkręca. Wiedziałeś, że Zondacrypto finansuje ruska mafia, twoi chłopcy napisali ustawę z poprawkami Zondacrypto, adwokat całej twojej rodziny i wiceszef @Obywatelska_K "Koń Polnord" @GiertychRoman uwalony w cały ciąg afer, został pełnomocnikiem ruskiego złodzieja Krala. Od początku wiedziałeś, że "to lipa", a teraz będziesz ciągnął ten samolocik!
Roman Giertych, jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska i jego adwokat, znany z obrony grubych ryb i polityków aferzystów (Tusk w Amber Gold, Czarnecki w Getinie), sam ma za sobą tyle afer, że ciężko zliczyć (Polnord, frankowicze z Getinu, Liechtenstein…).
Jeszcze kilka miesięcy temu krzyczał, że firma Zondacrypto jest powiązana z ruską mafią. Razem z premierem Tuskiem atakowali prezydenta Karola Nawrockiego, próbując zrzucić na niego winę za to, że Polacy zostali okradzeni na ponad 350 mln zł. Teraz ten sam Giertych zostaje adwokatem Przemysława Krala (prezesa Zondacrypto) i będzie go bronił.
Czy to nie jest totalna aberracja? W jakim my państwie żyjemy?!
Każdy kolejny dzień pokazuje, że @GiertychRoman gówno ma, @w_zurek znowu zbierze baty, a pół-Niemiec @donaldtusk będzie się zaraz musiał tłumaczyć, dlaczego adwokat jego rodziny broni ruskiej mafii, bo tak mówił o Zondacrypto i dlaczego nic nie zrobił, skoro o tym wiedział. A jest jeszcze samolot i "lipa" Amber Gold, to były dopiero spotkania!
Kiedy minister @Domanski_Andrz zamierza wytłumaczyć się z faktu, że rok po przejęciu władzy (w grudniu 2024 r.) podległa mu Krajowa Szkoła Skarbowości zorganizowała szkolenie z udziałem Zondacrypto?
Tak, służby skarbowe były szkolone przez Zondacrypto.
Czyli żebym dobrze zrozumiał - Giertych broni pro bono oszusta, przez którego ponad 30 tysięcy Polaków straciło prawie 350 mln złotych - w dodatku twierdzi, że „robi to dla spoleczenstwa”?
I tam serio w Platformie uznali to za dobry pomysł? 😀
"Warto przeczytać Polska w pigułce 😡👇👇👇
Obejrzałem wczoraj program TVN UWAGA! i reportaż Aleksandra Rek o 11 letnim Przemku. Jestem tak poruszony jego losem i nieprawdopodobną wręcz arogancją rzeczniczki sądu, że nie umiem tego przemilczeć.
Przemek jako dziecko przeżył piekło. Rodzina bardzo dysfunkcyjna, matka sadystka, uzależniona od alkoholu znęcała się nad chłopcem. Została pozbawiona praw rodzicielskich. Ojciec nie żyje.
Dzieckiem opiekują się teraz rodzice zastępczy. Niestety matka biologiczna nie płaciła czynszu za mieszkanie, które w spadku zostawiła chłopcu babcia. Matka Przemka zajmowała lokal nielegalnie. Zadłużyła mieszkanie na 40 tys zł. Sąd wydał postanowienie o eksmisji.
I teraz zaczyna się kolejny dramat Przemka.
Bo wspólnota mieszkaniowa zamiast pozwać tę kobietę, która żyje, pozwała 11 latka! A sąd mimo wielu uchybień, błędów w pozwie, które uniemożliwiły mu obronę, nakazał dziecku spłacić dług, który wygenerowała matka POZBAWIONA PRAW RODZICIELSKICH…
Reporterka udała się więc na spotkanie z sędzią Marzeną Rusin-Gielniewską, rzeczniczką Sądu Rejonowego w Świdnicy, żeby zapytać dlaczego sąd skazuje dziecko i 11 latkowi nakazuje spłacać nie jego dług?
I teraz przechodzimy do powodu, dla którego postanowiłem tę sprawę poruszyć. Szanowna Pani rzeczniczka w sposób wyjątkowo cyniczny na pytania reporterki odpowiadała tak:
- A kto ma to spłacać? Czy ja dobrze rozumiem, że sąd?
Po chwili wywiad przerwała i jak twierdzi reporterka, powiedziała, że nie interesuje jej kim są rodzice zastępczy chłopca, nie ma ochoty ich poznawać, a nagłaśnianie tej sprawy to gruba przesada.
Sposób w jaki pani sędzia odpowiadała jest niedopuszczalny i tak arogancki, że nie wyobrażam sobie żeby nie poniosła konsekwencji dyscyplinarnych.
No nie może być tak, że funkcjonariusz publiczny, którego obowiązkiem jest udzielać odpowiedzi dziennikarzom, odnosi się w tak cwaniacki sposób do dziennikarki, a los 11 latka ma w swoich sędziowskich czterech literach.
Ta historia zarezonowała we mnie bardzo, bo 21 lat temu przechodziłem to samo co Przemek.
Bank PKO BP., ścigał mnie, moją siostrę i mojego wówczas 7 letniego brata za długi ojca. Również przychodziły pisma z błędami, mylono numery PESEL, nazwiska. Kazano mojemu 7 letniemu bratu spłacać długi ojca i nikogo nie interesowało, że to dziecko i nikt nie ma prawa mu nic kazać.
Nie zapłaciliśmy ani grosza. Wiele lat zaciekle walczyłem z bankiem i firmami windykacyjnymi. Wiedziałem, że wszyscy działają nie tylko bezprawnie, ale i bezdusznie. I wygrałem.
Koszt był wysoki. Depresja, nerwica, stany lękowe. Gdy dzwonił telefon, dostawałem napadów paniki, bo myślałem, że znowu jakiś szemrany typ z firmy windykacyjnej będzie mnie straszył, że pójdziemy wszyscy do więzienia, albo wylądujemy na bruku. A takie metody zastraszania wtedy stosowali.
Co najmniej 7 koszmarnych lat życia w permanentnym strachu.
I to, co wspólnota mieszkaniowa i sąd w Świdnicy, a teraz Pani rzeczniczka w swojej cynicznej postawie zafundowali temu 11 latkowi, jest takim samym draństwem, jakie mojego bratu zafundował kiedyś bank i windykatorzy.
Wydawało mi się, że takie historie w Polsce się już nie zdarzają, że brat był odosobnionym przypadkiem, że trafiliśmy na podłych ludzi, że to w końcu 21 lat temu, ale okazuje się, że nie.
21 lat później oglądam w telewizji tę samą historię i na ekranie widzę chłopca, który przypomina mi mojego brata wtedy.
Do sędzi Marzeny Rusin-Gielniewskiej - powinna się Pani wstydzić swojej postawy i słów jakie wypowiedziała. Udowodniła Pani, że nie tylko nie wie jak się rozmawia z dziennikarzami, ale nie ma pojęcia czym jest empatia.
Raczysko zżera Polskę. Aroganccy urzędnicy mający władzę nad petentem, obywatelem, traktują obywatela jak podnóżek, zapominając, że jak się jest na budżetówce, to obywatel jest przełożonym urzędnika. Bo to obywatel składa się na pensję dla tegoż.
I jak zwykle gdyby nie media (które nie są wstanie zająć się wszystkimi sprawami), nie wiedzielibyśmy o tego typu dramatach.
Przemek musiał zapłacić wspólnocie mieszkaniowej te 40 tys. Internauci zrzucili się na ten dług, ale wspólnotą mam nadzieję zajmie się prokuratura.
Jak można się tak pastwić nad 11 latkiem?"
za Artur Szubiak
Fot. Zrzut ekranu TVN Uwaga. Od lewej 11 letni Przemek/ sędzia Marzena Rusin-Gielniewska
@CDzwoni To Poznań. Przystanek niedaleko Zamku. Ciekawe kto z Zarządu Transportu Miejskiego pozwolił na powieszenie plakatu ośmieszającego Prezydenta tym ekoterrorystom.
W sumie jest pięć domów, każdy w innym kolorze, ustawionych wzdłuż jednej ulicy. W każdym z tych domów mieszka osoba innej narodowości. Każda z tych osób wykonuje inny zawód, pije inny napój i posiada inne zwierzę albo zwierzęta. Oto wskazówki:
Brytyjczyk mieszka w czerwonym domu.
Szwed ma psy.
Duńczyk pije herbatę.
Zielony dom znajduje się po lewej stronie białego domu.
Właściciel zielonego domu pije kawę.
Policjant hoduje ptaki.
Właściciel żółtego domu jest nauczycielem.
Osoba mieszkająca w środkowym domu pije mleko.
Norweg mieszka w pierwszym domu.
Informatyk mieszka obok osoby, która ma koty.
Osoba, która ma konie, mieszka obok nauczyciela.
Komik pije piwo.
Niemiec jest lekarzem.
Norweg mieszka obok niebieskiego domu.
Informatyk ma za sąsiada osobę, która pije wodę.
Kto ma rybki?
Czyli mamy taki obraz: nowoczesna, dynamiczna Pani Profesor serwująca nam raporty z AI, których sama nie przeczytała vs kibol i "prymityw", który na spotkaniach z ludźmi mądrzejszymi w danej dziedzinie robi notatki, aktywnie słucha i zadaje pytania.
@Cogito1918 Patrząc na to zdjęcie przychodzi mi do głowy jedno zdanie: kwintesencja polskości. Uważam się za patriotkę, ale przy nim jestem taka mała...