Celebrytka i pisarka Blanka Lipińska doznała "szoku sensorycznego", stojąc w kolejce do kasy. Na oko 4-letnia dziewczynka rzekomo osiemnaście razy w ciągu trzech minut powiedziała "mamo". Lipińska, która sama otwarcie deklaruje, że macierzyństwo to nie jej bajka i planuje odciąć sobie ewentualną możliwość zajścia w ciążę poprzez sterylizację, pyta, jak kobiety to wytrzymują, przecież część z nich na pewno też jest "wrażliwa sensorycznie" tak jak ona😱
Ciekawe, czy dużo jest wokół nas takich "wrażliwych sensorycznie" ludzi, których do białej gorączki doprowadza słowo mamo🤔
IG: blanka lipińska
🎯 ZGWAŁCIŁ JĄ. ZADAŁ 22 CIOSY NOŻEM. WYPRUŁ WNĘTRZNOŚCI 11-LATCE. 30 LAT CHODZI WOLNO.
7 czerwca 1996, piątek po Bożym Ciele. Morzyczyn pod Szczecinem. Około 13 jedenastoletnia Paulina Dominiuk bierze od matki drobne na bilet i wychodzi z domu. Jedzie do babci do Grzędzic, 6 kilometrów. Nie zdąża na autobus. Łapie stopa, robiła to wcześniej, we wsi tak się jeździło.
Około 17:30 widzą ją w sklepie w Ińsku, 50 kilometrów dalej. Z dziewczynką jest mężczyzna około trzydziestki. Kupuje jej loda. Wychodzą razem. Wsiadają do czerwonego Poloneza. Świadek to zapamiętał. Czerwony Polonez to wszystko, co Polska kiedykolwiek dostała na temat zwyrola, który zabił Paulinkę Dominiuk.
⚠️ CO ZNALAZŁ KOLEJARZ
11 czerwca 1996, wtorek. Cztery dni od zaginięcia. Nad jeziorem Stubnica koło Ińska kolejarz idzie wzdłuż torów i widzi nagie, zmasakrowane ciało dziecka. 22 ciosy nożem. Klatka piersiowa, plecy, łopatki. Rany tłuczone głowy. Ślady wielokrotnego gwałtu. Ślady duszenia. Wyciągnięte wnętrzności. To nie był afekt. To był rytuał człowieka, który miał czas i znał to jezioro.
Paulinka miała 11 lat i 18 dni. Klasa czwarta. W domu mama Stanisława, ojczym, rodzeństwo. Ojciec Edward już nie żył. Pojechała do babci.
⚠️ ŚLEDZTWO. UMORZONE DWA DNI PRZED WIGILIĄ
Portret pamięciowy mężczyzny ze sklepu krążył w prasie i telewizji. Nikt go nie rozpoznał. Czerwony Polonez się rozpłynął. Sprawca przejechał z dzieckiem 50 kilometrów i nikt go nie zatrzymał. 23 grudnia 1999, dwa dni przed Wigilią, prokuratura w Szczecinie umarza śledztwo. Powód: niewykrycie sprawcy.
⚠️ ARCHIWUM X. NIE WIEMY, CO MAJĄ
Około 2016 sprawę przejmuje Archiwum X KWP Szczecin, ulica Małopolska 47. Wydział od cold case'ów z lat dziewięćdziesiątych. Polskie Archiwa X mają realne sukcesy: sprawa studentki z Krakowa rozwiązana po 20 latach przez DNA, Małgosia z Pucka. Ale o sprawie Pauliny KWP Szczecin nie powiedziało publicznie nic. Czy zachowano materiał biologiczny ze zwłok? Czy jest profil DNA sprawcy? Czy próbowano genealogii genetycznej? Cisza. Matka Pauliny w wywiadach dla Polsat Interwencji mówi krótko: czeka.
⚠️ DRUGA TRAGEDIA W TEJ SAMEJ WSI
6 lipca 2016, dwadzieścia lat po Paulince, w Morzyczynie ginie kolejna dziewczyna. Alicja J., 18 lat. Sprawca: Zdzisław W., 55 lat, mieszkaniec szczecińskiego Prawobrzeża. Poznał ją przez portal randkowy. Sąd Okręgowy w Szczecinie 13 kwietnia 2018 skazuje go na dożywocie. Wyrok nie staje się prawomocny. 27 lipca 2018 Zdzisław W. truje się w celi. Sąd Apelacyjny umarza postępowanie.
Zdzisław W. w 1996 miał 35 lat. Mieszkał w Szczecinie. Wiek pasuje do portretu pamięciowego, około trzydziestki. Region się zbiega. Wieś się zbiega. Modus operandi, kontakt z młodą kobietą i akt seksualny, zbiega się. Hipoteza była rozważana w materiale Polsatu z 2017. Oficjalnego porównania DNA, jeśli takie wykonano, nikt publicznie nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Zdzisław W. zabrał ze sobą do grobu wszystko, co mógłby powiedzieć.
Paulinka skończyłaby w tym roku 41 lat. Mężczyzna z czerwonego Poloneza chodzi wolno trzydziesty rok. Do upływu okresu ścigania zostało dziesięć lat. Jezioro Stubnica jest w tym samym miejscu. Sklep w Ińsku jest w tym samym miejscu. Tylko Pauliny nie ma.
Jeśli ktokolwiek pamięta cokolwiek z 7 czerwca 1996, drogę między Morzyczynem a Ińskiem, czerwonego Poloneza, mężczyznę około trzydziestki w sklepie, sąsiada, który tego dnia nagle gdzieś pojechał i nie powiedział dokąd, to jest numer KWP Szczecin, Archiwum X. Trzydzieści lat to dużo. To nie jest jeszcze koniec.
#ZbrodniaIkara #Paulinka #Morzyczyn #ArchiwumX
Deweloper nie dostal zgody na wycinkę starych dębów, więc powyrywał je.
Stare dęby nie dostały zgody na wycinkę, więc deweloper postanowił je… wyrwać z korzeniami.
Protesty urzędników? Zignorowane. Straż miejska i policja? Niewpuszczone na teren budowy.
„Mamy swoje sposoby postępowania” - skwitowała przedstawicielka RJS House z Legionowa.
Błąd szkoły wykluczył absolwentkę z egzaminu. OKE pozostaje nieugięta.
Gabriela Kowalewska, absolwentka III LO w Łodzi, nie mogła przystąpić do poprawkowej matury z fizyki przez błąd administracyjny szkoły. Mimo odwołań i próśb OKE odmówiła wyznaczenia jej dodatkowego terminu egzaminu.
Jeśli krytykujecie ich ze względu na tę decyzję to nie jesteście wystarczająco dorośli, nie wiecie jak życie wygląda i macie słabo rozwiniętą empatię i inteligencję emocjonalną.
Nadal mnie przeraża to, że Louis kiedyś wyglądał identycznie jak mój brat XD
muszę kiedyś mamie pokazać te zdjęcia i zapytać czy pamięta kiedy były robione, ciekawe czy się zorientuje, że to nie jej dziecko XD
bardzo mi sie podoba zjawisko "desire path" gdzie ludzie wydeptuja sciezki wygodniejsze dla nich zamiast chodzic po wyznaczonej drodze, takie to ludzkie