Będzie dłużej niż zwykle, ale jestem cholernie poirytowany tym co tutaj zobaczyłem w ostatnich godzinach. ⬇️
Niektórym bardzo ciężko jest się pogodzić z upływającym czasem. Każdy kto regularnie śledził Barcelonę i oglądał (kluczowe!) jej mecze widział z jak wieloma problemami zmaga się Robert Lewandowski. Widział to też trener Flick, który niemal całkowicie zrezygnował z niego w Pucharze Króla i coraz częściej rotował w pozostałych rozgrywkach. Były problemy zdrowotne, była bardzo przeciętna dyspozycja sportowa, ale finalnie również ta mentalna.
Aspekt sportowy:
Robert w 2025 roku zagrał w:
- 7 meczach LM (1 (!) w pełnym wymiarze, 5 razy zmieniony, raz z ławki, jeden mecz opuszczony),
- 3 meczach PK (1 w pierwszym składzie, dwukrotnie z ławki, dwa razy nie wszedł na boisko, opuszczony finał przez kontuzję),
- 2 meczach SPH (raz w pełnym wymiarze i raz zmieniony),
- 16 meczach LL (raz nie wszedł z ławki, opuszczone 2 mecze przez kontuzję, dwukrotnie z ławki i tylko 6-krotnie w pełnym wymiarze minut, w pozostałych zmieniany przed upływem 90').
Finalnie, na 28 rozegranych spotkań w 2025 roku jedynie 8 kończył po 90 minutach (niespełna 30%!). FC Barcelona rozegrała w tym czasie 35 meczów.
Widać tendencję, która do tej pory nie miała miejsca. Nie było takiej sytuacji przez 15 lat grania na wysokim poziomie i to jest zupełnie naturalne.
Aspekt mentalny i kontuzja:
Robert złapał kontuzję w kluczowym momencie sezonu i opuścił przez nią blisko 3 tygodnie na etapie finału PK, półfinału LM i kluczowych spotkań ligowych. Prawdopodobnie jednego z jego najlepszych i najbardziej ekscytujących w karierze, kiedy drużyna do końca biła się o 4 tytuły. Najpewniej też taka sytuacja w jego karierze się już nie powtórzy. To był ostatni dzwonek na zapisanie się w historii.
W momencie urazu był liderem strzelców La Liga i realnym kandydatem do zgarnięcia pichichi oraz Złotego Buta.
Co gorsza, dla samego Polaka, zespół bardzo nie odczuł jego nieobecności. Ferran Torres bardzo dobrze wywiązał się z roli nowej '9' i przyćmił problemy RL.
Jego powrót, jako, mimo wszystko, kluczowego zawodnika został ewidentnie przyspieszony. Robert dał fatalną zmianę w Mediolanie i pod skórą mógł czuć, że nie pomógł drużynie. Mimo zielonego światła nie powąchał też murawy w kluczowym spotkaniu dla tytułu - z Realem Madryt. Kolejne mecze? Espanyol oraz Villarreal i próba nawiązania walki z Mbappe oraz przekroczenie magicznej bariery 100 bramek dla FCB. Kolejne fiasko. Stracone 8 spotkań ligowych w których nie był w stanie i nie miał możliwości strzelić kolejnych goli.
Widać było, że presja setnej bramki, walki w klasyfikacji strzelców, kontuzja i stracony kluczowy czas mocno odbiły się na Polaku.
Kadra:
Problemy Roberta z kadrą (a raczej światkiem dziennikarskim i całym otoczeniem), zaczęły się już na poprzednim zgrupowaniu, kiedy gruchnęła informacja, że Robert nie zagra od 1' z Maltą. JAK TO? KAPITAN OPUSZCZA STATEK? W TAK WAŻNYM MECZU? Przecież on nie potrzebuje odpoczynku, nie ma kontuzji, dlaczego nie gra? Widzieliście kiedykolwiek, aby Modrić odpuścił zgrupowanie? Itp., itd.
To był moment zapalny, który z czasem eksplodował. Finalnie, Robert, mimo problemów zdrowotnych, zagrał. Wszedł przy 2-0 w meczu z Maltą. W mojej opinii była to zmiana spowodowana wyłącznie presją otoczenia, bez realnego wpływu na mecz. Po powrocie do klubu również usiadł na ławce i dostał ochłapy z Osasuną. Kilkanaście dni później wypadł przez uraz...
Na ostatnie zgrupowanie już nie dojechał. Po wspólnych ustaleniach z trenerem, po ustaleniach, które miały miejsce po Interze i Realu, kiedy ewidentnie były problemy fizyczne i mentalne.
Ta decyzja rozpaliła do czerwoności polskie media, które, bez żadnej weryfikacji powodów, zaczęły pluć jadem i tworzyć kolejne teorie. Nikt nie zadał sobie trudu skontaktowania się z otoczeniem zawodnika i wyjaśnienia powodów nieobecności.
Rozwiązanie sprawy znamy - Robert nie ma opaski, Probierz mówi jedno, a robi drugie, a kadra ma ogromny problem komunikacyjny i wizerunkowy. Oczywiście nie przeszkadza to w kolejnej krucjacie przeciwko polskiemu zawodnikowi i powielaniu niezweryfikowanych informacji.
Być może Robert nie był najlepszym kapitanem, ale tak skrajny brak szacunku wobec najlepszego piłkarza (pewnie też sportowca) w historii naszego kraju jest zatrważające. Nawet jeśli bywał toksyczny to takich spraw nie załatwia się w ten sposób. Polskie media, PZPN oraz koledzy z drużyny po raz kolejny dali show. A to dopiero początek. Wystarczy tylko nasrać na środku.
As long as there is delusion there is hope.
Game 5: Warriors win 107-104 Jimmy game winner
Game 6: Steph returns and drops 37 leading the dubs to a 100-87 win and forcing game 7.
Game 7: Steph night night over Ant as the Warriors advance to the WCF.
(Let me cope szns over 😂)
The NBA is fining Minnesota’s Anthony Edwards $50,000 for his “my d--- bigger than yours” comments to the Lakers crowd Saturday night, sources tell ESPN.
Here’s the three team trade without including Andrew for LaVine:
GSW gets:
LaVine
CHI gets:
Dennis
GP2
Kyle
Looney
Future Warriors FRP
DET gets:
Horton Tucker
Hield
Phillips
The Warriors also get off $4.7 million to for flexibility.
DeMar DeRozan on staying in Chicago:
“My stance on wanting to be here is still the same but I just want to win… Next time I play a game will be my 16th season. You realize the window closes for you personally. I ain’t trying to play 25 years.”
(via @byjuliapoe)
🚨 Deco o przyszłości Xaviego: "To pytanie nie ma żadnego sensu. Trener nadal cieszy się zaufaniem wszystkich. To porażka, która niczego w tej kwestii nie zmienia." [@tjuanmarti] (1️⃣)
No matter how this Chris Paul era ends, one thing #DubNation can’t deny is that he always did right by us and gave it his all.
Much respect to the Point God.