🛡️ Bezpieczeństwo zaczyna się od odpowiedzialności.
W związku ze zbliżającym się Świętem Wojska Polskiego oraz przemieszczeniem wojsk apelujemy o rozwagę w mediach społecznościowych i internecie.
❌ Nie publikuj zdjęć ani nagrań przemieszczających się kolumn wojskowych.
❌ Nie udostępniaj informacji o trasach, lokalizacjach, terminach i kierunkach przemieszczeń.
❌ Nie oznaczaj miejsc pobytu żołnierzy i sprzętu wojskowego.
❌ Nie przekazuj informacji, które mogą zostać wykorzystane przez osoby nieuprawnione.
Pomachaj żołnierzom, gdy ich spotkasz. O informowanie o działaniach Wojska Polskiego zadbają rzecznicy prasowi 🇵🇱. Dziękujemy 🤝!
❗️ Uwaga. W godzinach nocnych narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej podwyższono gotowość bojową środków systemu obrony powietrznej, w tym par dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na bieżąco przekazywało informacje o możliwym zagrożeniu właściwym służbom oraz odpowiednim ośrodkom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Utrzymywano stałą wymianę informacji, umożliwiającą skoordynowane reagowanie na rozwój sytuacji.
Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej.
Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.
O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych pozostaje w stałym kontakcie ze służbami zaangażowanymi w działania.
#PołączeniDlaBezpieczeństwa 🤝 #JointForSecurity
❗️ Uwaga. W godzinach nocnych narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej podwyższono gotowość bojową środków systemu obrony powietrznej, w tym par dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na bieżąco przekazywało informacje o możliwym zagrożeniu właściwym służbom oraz odpowiednim ośrodkom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Utrzymywano stałą wymianę informacji, umożliwiającą skoordynowane reagowanie na rozwój sytuacji.
Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej.
Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.
O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych pozostaje w stałym kontakcie ze służbami zaangażowanymi w działania.
#PołączeniDlaBezpieczeństwa 🤝 #JointForSecurity
@m_podczarski Strzelając z OPL zdradzamy jej funkcjonowanie i rozmieszczenie, dlatego strzela się w rakiety które są realnym zagrożeniem. Też miałem podobne podejście do Pana, ale się doinformowałem. Dodatkowo Rumunia ma ostatnio podobny problem z "syfem" wlatujacym z Ukrainy.
Ile żołnierz ma mieć przy sobie opasek uciskowych?
Ponieważ dochodzą do nas słuchy, że kierownictwo naszej armii aktualnie zastanawia się nad tym problemem w kontekście ograniczania kosztów, pozwolimy sobie zabrać głos w dyskusji z odwołaniem się do naszych doświadczeń z wojny w Ukrainie. Powinniśmy wyjść od stwierdzenia, że „One is none” — jedna opaska uciskowa to za mało. W jednostkach szturmowych stałą praktyką jest posiadanie minimum 4 sztuk.
Powód jest prosty: większość obrażeń to rany odłamkowe po artylerii, dronach oraz minach, które wymagają działania na więcej niż jednej kończynie jednocześnie. Często wiele z urazów wymaga zatrzymania masywnego krwotoku poprzez założenie pierwszej opaski „high and tight” (z chwilą braku możliwości ekspozycji kończyny) oraz zamiana na drugą opaskę od 5 cm do 7 cm nad raną po ekspozycji kończyny i stwierdzeniu niemożności skutecznego zastosowania opatrunków uciskowych bądź wound packingu. W dużej mierze w Ukrainie opieramy się na pomocy koleżeńskiej bądź autopomocy, co przez stres czy braki w wyszkoleniu może wymusić na nas więcej niż jedną opaskę uciskową w celu skutecznego opanowania masywnego krwotoku z kończyny. To co nam się też zdarzało, to praca na poszkodowanym swoimi opaskami z powodu braku możliwości dostępu do jego sprzętu. Poszkodowani tracili opaski na skutek zgubienia czy utraty na skutek rażenia środkami bojowymi przeciwnika. Mając mniej niż 4 opaski w takiej sytuacji, musimy podejmować niełatwą decyzję o udzieleniu pomocy poszkodowanemu kosztem własnego zabezpieczenia. Decydującym więc czynnikiem przy narzuceniu ilości zabezpieczenia materiałowego z zakresu medycyny pola walki powinna być nie jego cena, a doświadczenie i dobre praktyki. Możemy dalej działać na froncie i dzielić się naszym doświadczeniem dzięki Waszemu wsparciu. Bez Was nie ma nas. Dziękujemy!
——
🚗 Pilny remont floty https://t.co/LmpPn2sct5
🚨 pancerna karetka https://t.co/9Dq3ZWGmWd
💉 wesprzyj pracę w okopach: https://t.co/9sqP5MlYcR
🏠zbuduj z nami centrum szkolenia: https://t.co/30evHPmi0l
☕️https://t.co/klhwJ2DBef
🏦PL 22 1020 4900 0000 8302 3555 3747
"Przyjechał nasz Exen z bojowego zadania"
Transport piechoty na pozycje to obecnie najniebezpieczniejsze zadanie na froncie
I właśnie tam, drogie onuce, realnie pracuje flota @Exen 💪💪
🇵🇱🇺🇦
https://t.co/ycYXY5fkfm
https://t.co/T0bpBvomBV
Wiele już widziałem na tej wojnie, ale ruskiego soldata dziękującego @Exen za pomoc armii ukraińskiej to jeszcze nie grali 😅💪
🇵🇱🇺🇦
https://t.co/ycYXY5fkfm
https://t.co/T0bpBvomBV
Haniebne chwile polskiego dziennikarstwa...
Dziennikarka rozpływa się w rozmowie z żołnierzem który został ranny na Ukrainie ale zamierza tam wrócić
Zapamiętajcie sobie w tym @OficjalneZero - jedyne co Polak powinien robić na widok ruskiego soldata to strzelać.
Nie pozdrawiam.