Ten facet jako dziecko, dosłownie zarabiał na kieszonkowe, siedząc na schodach przed teatrem. Od początku jego występy były skromne, bo nie miał za wiele - szkoda, że o tym się zapomina, bo w dzisiejszych czasach, jak nie zrobisz show w którym pokręcisz dupą to nagle jesteś leniwy. Problem w tym, że Justin wyjdzie na scenę, tak jak przyjechał, wykona dany utwór i oczaruje swoim głosem tłum. Nie musi robić sztucznego show z fajerwerkami, zwyczajnie jego występ broni się wrażliwością, jaka płynie, gdy śpiewa. Ludzie zapomnieli, czym jest prawdziwy talent i skromność. On ma talent, który urzekł ludzi już lata temu. Ten Justin, który grał na schodach, by zarobić parę groszy, już wtedy ta skromność porywała tłumy i tak jest do dziś. Nie porównuj faceta, który nie miał za wiele i był wychowywany przez samotną matkę, która pracowała na kilku etatach, do kobiety, która stała się znana dzięki Disney i konkursie organizowanym przez Miley
juz jestem za stara na takie pierdoly i nawet nie chcialabym sztucznego wystepu, juz sie natanczyl jak marionetka i kiedyś było to fajne ale ile można
nie potrzebuje nic innego niż jego wokal
Justin Bieber jest na scenie praktycznie od urodzenia, zrobił już wszystko co tylko możliwe i wylewał 7 poty na każdym występie, żeby móc teraz stać na scenie i śpiewać muzykę którą kocha. Jeśli komuś to nie odpowiada, nie kupuj biletu na koncert. Now its just him and music
Masza Graczykowska, 25-letnia influencerka i youtuberka, nie żyje. Jej ciało odnaleziono 8 marca w mieszkaniu w Warszawie, co potwierdziła „Faktowi” prokuratura.
Okoliczności śmierci są wyjaśniane, a przeprowadzona sekcja zwłok ma zostać uzupełniona o dodatkowe badania.
Macaulay Culkin złożył hołd Catherine O’Harze
"Mamo. Myślałem, że mamy jeszcze czas. Chciałem więcej. Chciałem po prostu posiedzieć na krześle obok ciebie. Słyszałem cię, ale miałem ci jeszcze tyle do powiedzenia. Kocham cię. Do zobaczenia później"