@SchwertnerPL Niebywale że typ mówi same fakty a wy psy Tuska podważacie jego wiarygodność tylko dlatego że był w TVP
Podaj jeden jego nierzetelny propagandowy materiał
@manifestinua@cezarykrysztopa Polscy walczyli z Niemcami które były w tamtym czasie postrachem całej Europy a Wy dostajecie w pizde od ruskich którzy nie potrafią podbić waszego pseudo państwa
Żołnierz, który miał strzelać na granicy do migrantów, uniewinniony. Sąd nie podzielił aktu oskarżenia prokuratury. Zdaniem sądu, żołnierz wypełniał na granicy swoje obowiązki @Radio_TOK_FM@TOKFM_NEWS
I znowu cała nadzieja Platformy w Romanie Giertychu i doktorze Kontku.
Muszą szybko ekipę od ponownego liczenia głosów przeflancować do Krakowa, żeby usuwali głosy.
Foka już powinien podstawiać Opla.
Gozdyra i jej gozdyrdymały, odcinek kolejny.
,,A co jest złego... co jest złego... kiedy dzieci wychowywane są przez dwie kobiety albo dwóch mężczyzn? Jakie to skutki pana zdaniem rodzi dla dzieci?"
Gość odpowiada dość przytomnie, że: ,,Inny wzorzec. Inną rolę w rodzinie ma mama, a inną tata. Dzięki temu że ma mamę i tatę, uczy się odpowiednich wzorców. Inne wartości przekazuje mama, a inne tata. I ma do tego dziecko prawo, nie możemy mu tego odbierać, nie możemy się bawić w inżynierię społeczną".
Gozdyra: ,,A co pan powie wszystkim, zupełnie poważnie pana pytam, bez żadnej złośliwości, co pan powie tym wszystkim którzy zostali wychowani przez taką parę jednopłciową jak mama i babcia?"
Pani redaktorko, to pytanie jest głupie. Tak, jest coś takiego jak głupie pytania, i pani to udowadnia po raz kolejny. Wydawało się pani w tym momencie, że błyszczy pani jakąś niesamowicie błyskotliwą ripostą, którą zagna pani rozmówcę do kąta, ale pani pytanie było głupie i to na kilku płaszczyznach.
Po pierwsze, mama i babcia nie są parą jednopłciową, na litość boską. W ogóle nie są parą. A gdyby chciała się pani kłócić i z charakterystyczną dla pani, głupio mądrą arogancją przekonywać, że każda dwójka ludzi to automatycznie para, to proszę sobie wyobrazić sytuację, w której zaprasza pani do programu Grzegorza Brauna, i nagle ktoś pani zadaje pytanie czy można oficjalnie ogłosić że pani i Grzegorz Braun jesteście parą, i dać w mediach nagłówki typu: ,,Sensacja - Gozdyra i Braun są parą!" Odpowie pani wówczas zmieszana: ,,Co?! Co za bzdury, my nie jesteśmy żadną parą!" A rozmówca odpowie: ,,No jak to? Przecież umiem liczyć, głupka pani ze mnie robi? Raz, dwa - czyli para!"
Więc jeśli nie chce pani takiej sytuacji, jeśli nie chce pani żeby pisano w mediach o pani i o Braunie albo Kaczyńskim, że jesteście parą i żeby składano wam w związku z tym gratulacje i życzono wielu lat wzajemnego szczęścia, tylko dlatego, że jesteście dwójką ludzi którzy weszli w jakieś interakcje ze sobą - to bardzo proszę nie wypisywać bzdur, że babcia i mama stanowią jednopłciową parę. Dziękuję w imieniu rozumu i godności człowieka.
Po drugie, nawiązując do treści pani głupio mądrego pytania - to znaczy jakiej odpowiedzi pani oczekiwała? Co niby gość, który jest przeciwko adopcji dzieci przez homoseksualistów, miałby powiedzieć dzieciom wychowywanym bez ojca, żeby nie zostać przez panią zbesztanym? Że to DOBRZE, że w ich życiu nie było ojca...? To usiłowała pani przekazać? Bo dokładnie takie wrażenie nasuwa się z tego dziwacznego, tendencyjnego pytania...! Bardzo fajnie jeśli ktoś potrafi wyjść na ludzi mimo,że w jego życiu nie było ojca lub matki - nikt nie mówi że to jest niemożliwe, i można takim ludziom tylko pogratulować. Ale czy to w jakikolwiek sposób logicznie usprawiedliwia tezę, że powinno się dążyć do takiej sytuacji? Że lepiej jest kiedy dzieci są wychowywane bez ojca? Albo że wszystko jedno...?
I wreszcie po trzecie, tak niedorzecznie sformułowane pytanie sprawia, że na zasadzie hiperboli można wyobrazić sobie, iż kolejnym krokiem, kolejną wielką chwilą dziennikarstwa, będzie sytuacja w której gość programu stwierdzi, że alkoholizm jest zły i że nie powinno być na to przyzwolenia zwłaszcza w rodzinach, a jakaś redaktorka prowadząca program będzie chciała zapędzić go w kozi róg pytaniem: ,,Taaak? To w takim razie co pan powie dzieciom wychowanym przez alkoholików?!"
A co im można powiedzieć...? Tylko tyle, że fajnie iż mimo takiej traumy radzą sobie w życiu, ale przecież nikt normalny nie powie że w takim razie należy znormalizować sytuację, w której rodzice chleją zamiast wychowywać dzieci.
I na tej samej zasadzie, nawet jeśli dziecko wychowane bez któregoś z rodziców dobrze sobie poradzi w życiu, nikt rozsądny nie powie, że w takim razie powinno się normalizować sytuację, albo wręcz dążyć do sytuacji, w której dziecko będzie wychowywało się bez mamy albo taty.
Kropka.