W skrócie: Balogun jest za dobry, by go zawieszać, bo przecież nikomu z pięści nie przywalił - to by było coś innego.
Jakby ta FIFA chociaż uznała, że błąd sędziego, więc anulujemy kartkę i siłą rzeczy karę. A oni uznali, że kartka spoko (bo karę zawiesili, a nie odwołali), ale grać chłop może.
Cudowne. Jak u świń w Folwarku Zwierzęcym i zasadach wypisanych na płocie, do których dopisuję się coś w zależności od okoliczności pasuj��cym tymże świniom.