Mój stary to fanatyk altcoinów. Pół życia na CoinGecko i Telegramie.
Dom cały zawalony jakimiś ulotkami z nazwami giełd i kantorów.
„Synu, zobacz, to nie jest byle co, co ci wszyscy influ wciskają na X – to PRAWDZIWA REWOLUCJA!”.
Ja już nie mogę na to patrzeć.
W portfelu 68 pozycji, 67 w plecy po -90%, ale nie — „to wszystko część cyklu rynkowego”.
Rano pierwsze, co powie, to nie „Dzień dobry”, tylko „jak tam dominacja?”.
W niedzielę zamiast kościoła... cóż — nie jesteśmy osobami wierzącymi, ale i tak się modlimy.
Mama poszła kiedyś sprzedać złote kolczyki po babci, bo potrzebowaliśmy pieniędzy na remont auta, to jebany wziął kasę i kupił jakieś ZetaSwap Governance Token v2.
„Trust the process” — był luty 2024.
Mamy 2025. Nadal powtarza, że kapitulacja niedźwiedzi to już ostatnia faza akumulacji, wsciekla_zaba.gif.
Na ścianie nie mamy żadnego zdjęcia rodzinnego, tylko wykres dominacji Ethereum z zaznaczonym „bullish divergence”, ale to i tak jest dopiero początek. Jest tak napalony na te swoje altcoiny, że nawet jak babcia kopnęła w kalendarz, to zamiast kwiatów na grób jebany kupił jej FloralNFT z piętnastoletnim okresem vestingu, mamrocząc pod nosem, że akurat będzie miała, jak wyjdzie z czyśćca, za to że w 2013 nie dała mu podpiąć karty kredytowej do BitBay pl.
Czasem, jak jest pogoda, wychodzi na balkon i krzyczy „CZ nas zdradził”, a sąsiedzi z bloku naprzeciwko patrzą się jak na idiotę.
Staremu, jak coś się nie uda, mówi: „to manipulacja wielorybów”.
A jak w końcu zarobi, to od razu, ze wzniesieniem w głosie, sapie: „wiedziałem, to moja strategia swing-entry”.
Jest już nakręcony do tego stopnia, że nawet jak przychodzi listonosz, to stary myśli, że może tym razem wpadnie jakiś airdrop.
Nie wiem, czy on jeszcze wierzy, czy już tylko nie potrafi przestać.
Ale wiem jedno — jeśli altseason kiedyś nadejdzie, to mój stary nie zobaczy z tego ani złotówki, bo sprzeda wszystko dwa dni przed szczytem, „żeby zabezpieczyć zyski przed potencjalną korektą”.
A potem przez kolejne cztery lata będzie pierdolił, jedząc leczo, że to tylko był wstęp do supercyklu.