Oto 5 procesów, w których Claude Code pozwolił mi min. 5-krotnie skrócić czas ich wykonania przy zachowaniu lub zwiększeniu jakości. Nie da się tego zrobić w zwykłym chatbocie typu ChatGPT.
1️⃣ Edycja strony internetowej pod kątem tekstu i designu
Gdy chcę przebudować stronę, to dzięki połączeniu z WordPressem robi się to automatycznie. U mnie model radzi sobie bez problemu z setupem typu WordPress + Elementor. Zaprojektowanie i stworzenie kilku nowych podstron oraz napisanie dla nich treści, które trwało kiedyś kilkanaście godzin, można teraz zrobić w 2 godziny.
2️⃣ Analiza danych w Google Analytics 4
W GA4 można zacząć realnie analizować dane (a nie tylko przeglądać raporty). Nie potrzebujesz już analityka danych i programisty, aby stworzyć raport kohortowy z LTV swoich klientów w sklepie internetowym albo sprawdzić, gdzie jest problem ze spadkiem sprzedaży jednego z produktów. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć dane, to Claude jest też dobry w wizualizacji danych i tworzeniu z nich raportów (najlepiej w formacie HTML).
3️⃣ Zarządzanie kampaniami Google Ads
Zajmuję się prowadzeniem Google Ads dla klientów i większość procesów mam wsparte przez AI. Dzięki odpowiedniej automatyzacji mogę ogarnąć znacznie więcej danych i poprowadzić konto lepiej. Codzienny health check kont sprawdza 5x więcej sygnałów niż detekcja problemów oparta o skrypty. Zamiast przeglądać top 30 haseł w grupie reklam, można w kilka minut dodatkowo sprawdzić automatycznie kolejnych kilkaset i zareagować wcześniej.
4️⃣ Analiza budżetów marketingowych
Dzięki możliwości łączenia danych z różnych źródeł można znacznie łatwiej przeliczyć rentowność poszczególnych kanałów marketingowych. Dodając źródło leada z CRM do kosztów poszczególnych kanałów (Google Ads, Meta Ads, SEO), łącząc to z kosztami stałymi i zmiennymi firmy - możemy wyrobić sobie znacznie lepszy obraz marketingu oraz lepiej zarządzać wydatkami na marketing. Gdy mamy gotowy proces, to kolejna analiza trwa 5-10 minut.
5️⃣ Research i klasyfikacja słów kluczowych pod SEO i Google Ads
Dzięki połączeniu się z Google Keyword Plannerem, Google Search Console i np. Ahrefs API możemy robić research słów kluczowych, automatycznie łącząc dane z tych wszystkich źródeł, obserwować stan naszego SEO i szukać szans na poprawę. Zamiast przeznaczać 5h na kompleksowy research można w 15 min mieć solidną podstawę i w 1 godzinę mieć gotowe zestawy słów kluczowych.
To moje przykłady, ale każda firma jest inna, więc powinna szukać swoich szans i możliwości automatyzacji oraz ulepszania działań dzięki AI. Nie jest też tak, że wszystko dzieje się magicznie i automatycznie. Wszystkie funkcje potrzebują człowieka, który będzie miał umiejętności oraz poświęci czas na ich wdrożenie. Mimo tego, na dłuższą metę, jest to inwestycja, która powinna się opłacić w każdej firmie.
Chciałbyś połączyć Google Ads z Claude Code aby AI wspierało Twoje zarządzanie reklamami Google Ads? Udostępniam bezpłatnie paczkę plików ze skilem łączącym Google Ads z Claude Code, wraz z instrukcją wdrożenia. To umożliwi prowadzenie kont Google Ads poprzez rozmowę z AI. Jeśli masz ochotę - pobierz za darmo.
Jeśli chcesz aby w prowadzeniu Google Ads pomagało Ci AI, to integracja: Claude Code + API Google Ads, wydaje się obecnie najlepszą opcją. Jeśli nie masz tego ogarniętego, to udostępniam bezpłatnie skil łączący Claude Code z API Google Ads.
Jak to działa gdy podepniesz całość?
1. Możesz pracować z Google Ads bezpośrednio w Claude Code zadając dowolne pytania i instrukcje np. pytasz go: "na jakie słowa kluczowe wyświetla się moja reklama i co warto wykluczyć?"
2. Claude Code automatycznie łączy się z API Google Ads i pokazuje Ci odpowiedź.
3. Później piszesz np.: "wyklucz te hasła z konta" -> Claude to wdraża na konto.
Co udostępniam i co Ci to daje?
- Zestaw plików, który podpinasz jako projekt (folder z plikami i skilami) do Claude Code.
- Instrukcję, kt��ra poprowadzi Cię przez cały proces konfiguracji.
- Do projektu dorzuciłem także ostatnio stworzony skil do pisania reklam.
Jeśli będzie zainteresowanie, to będę dorzucał kolejne skile i rozbudowywał funkcjonalność całego "modułu".
Co potrzebujesz aby to działało?
Niestety, całość wymaga konfiguracji kilku tematów po Twojej stronie ale myślę, że warto to zrobić i szybko "odrobisz" czas, który na to poświęcisz:
Co musisz zrobić:
1. Ściągnąć paczkę plików wraz z instrukcją, która poprowadzi Cię przez cały proces.
2. Odpalić całośc w Claude Code. Do działania całości potrzebny jest abonament Claude. Jest to jedyny płatny komponent. Wersji Pro (która większości osób wystarczy) kosztuje ok. 20$.
3. Podążać za instrukcją, która poprowadzi Cię przez: założenie konta menadżera Google Ads oraz złożenie prośby o API, skonfigurowanie projektu Google Cloud. To wszystko jest darmowe.
Całość to ok. 1h klikania + kilka dni oczekiwania na aktywację pełnego API od strony Google.
Jak pobrać?
W pierwszym komentarzu masz link do formularza z adresem email. Po jego podaniu otrzymasz instrukcję instalacji, która poprowadzi Cie przez cały proces. Jeśli zostawisz maila, to poinformuję Cię też, gdy będę udostępniał kolejne skile lub aktualizacje.
Jeśli nie chcesz zostawiać maila, to wyślij zaproszenie do "Połączenia" się na LinkedIn (abym mógł wysłać do Ciebie wiadomość) i napisz tutaj komentarz lub wiadomość na priv.
Disclaimer:
Na razie całość jest na wczesnym etapie i udostępniam to za darmo, więc traktuj to jako wersja "beta". Gdyby jakieś operacje nie działały, to daj znać. Będę starał się to poprawiać na bieżąco.
Cały skil ma też zaszyte mechanizmy bezpieczeństwa aby nie narobić problemów, czyli dry-run, zabezpieczenie przed usuwaniem czegokolwiek na koncie itp. Zawsze też pyta co zrobić, więc ryzyko używania powinno być minimalne. Mimo tego - używasz na własną odpowiedzialność.
Stworzyłem własny skill do Claude do pisania reklam Google Ads - jeśli masz ochotę, możesz go przetestować. Skill można też potraktować jak prompt i użyć go w Gemini lub Chacie GPT.
Najważniejszą wartością, jaką daje skill w stosunku do ogólnego promptu, jest ustrukturyzowany proces researchu, który gromadzi informacje na temat firmy z strony internetowej, jej opinii w internecie oraz argumentów, których warto użyć w danej branży.
Działa w czterech etapach:
Etap 1 — prosi o URL reklamowanej usługi (zakładam, że masz dedykowany LP dla danej usługi)
Etap 2 — robi research:
analizuje stronę internetową: stronę usługi, stronę główną, cennik i FAQ, wyciąga USP i główne obietnice,
czyta opinie z Map Google (Voice of Customer),
buduje persony (bóle, pragnienia, obiekcje),
sprawdza, co w danej branży realnie decyduje o zakupie.
Etap 3 — podsumowuje strategię i proponuje kąty reklamowe.
Etap 4 — pisze 20 nagłówków i 8 tekstów reklamowych z którym możesz wybrać swój zestaw, a na życzenie objaśnienia, sitelinki i rozszerzenia informacji.
Skill jest tak skonstruowany, że można go zainstalować w dowolnej wersji Claude: w przeglądarce, Cowork'u, czy Claude Code. Wystarczy go, pobrać i zainstalować.
Zdaję sobie sprawę, że jest sporo udostępnionych skill w internecie natomiast pracuję z reklamami dla moich klientów codziennie więc zależało mi na tym aby stworzyć coś, co będzie w stu procentach dawać radę z Google Ads w polskich realiach. Ostatecznie każdy skill daje inny "styl" pisania więc jeśli nie masz jeszcze idealnego, to warto wypróbować czy mój Ci będzie odpowiadał.
Jeśli chcesz to przetestować, to możesz go pobrać za darmo. Poniżej wrzucam link do formularza z adresem email. Wtedy otrzymasz też instrukcję instalacji. Poinformuję Cię też, gdy będę udostępniał kolejne skile.
Jeśli nie chcesz zostawiać maila, to napisz tutaj komentarz lub odezwij się na priv.
Czy lead-gen w Google Ads właśnie staje się trochę łatwiejszy?
Google ogłosił, że wprowadza Journey-Aware Bidding czyli optymalizację stawek ze świadomością ścieżki użytkownika. Funkcja wychodzi z bety i będzie wdrażana na konta.
To nowa, ulepszona strategia stawek dla kampanii w wyszukiwarce Google, która będzie działać na podstawie docelowego kosztu konwersji CPA (tCPA). Nowa strategia zamiast optymalizować pod jedną konwersję, ma uwzględniać cały lejek: od wysłania formularza, przez kwalifikowanego leada, aż po zamkniętą sprzedaż.
Nowe rozwiązanie celuje w konta LeadGen które mają zbyt mało sprzedazy aby optymalizować reklamy pod końcowe konwersje.
Większość kont lead-gen, optymalizuje się wyłącznie pod działania na stronie np.: wysłanie formularza kontaktowego. To sprawia, że algorytm celuje w konwersje ale nie uwzględnia jakości poszczególnych Leadów.
Sam często staje się przed wyborem: czy optymalizować kampanie pod końcowe konwersje (są istotniejsze ale jest ich mało) czy mikro-konwersje (mają mniejsze znaczenie ale jest ich więcej)?
Nowa strategia stawek ma to zmienić. Po ustawieniu w systemie mikro-konwersji na każdym etapie sprzedaży: formularz, kwalifikowany lead, aż po podpisaną umowę - system będzie używał wszystkich tych sygnałów do decyzji o stawce.
Komu się przyda? 📊
- Kontom z małym wolumenem (poniżej 30 klientów/miesiąc/kampania) - czyli realnie sporej części polskich firm.
- Branżom z długim cyklem decyzyjnym: deweloperzy, B2B SaaS, usługi medyczne, kancelarie.
- Sklepom, które mają zbyt mało transakcji i optymalizują kampanie pod koszyki.
Jest jeden haczyk:
Żeby nowa strategia ruszyła, powinniśmy wpinać dane z CRM-u do Google Ads przez offline conversion tracking (OCT). A z mojego doświadczenia — robi to bardzo mało firm. Mimo tego wymagania, wydaje mi się, że to krok w dobrą stronę i sama funkcja będzie warto przetestowania, gdy tylko się pojawi na kontach.
@lifemaximised If Claude can generate that return, this only means that the account was pourly managed. Claude can do a lot of automation but not a miracle.
Już ponad połowa kupujących oprogramowanie B2B zaczyna research od ChatGPT. Czy to oznacza, że wystarczy być w widocznym w Chacie AI? Nie jest to takie proste.
Jak się okazuje, kupujący nie ufają oni poleceniom AI na ślepo. Praktycznie wszyscy sprawdzają opinie o firmie przed zakupem.
Pojawiło się nowe badanie z którego wynika, że ponad połowa kupujących oprogramowanie B2B zaczyna dziś research od ChatGPT, nie od Google. Siedem miesięcy temu było to 29%. Teraz — 51%. Dane pochodzą z badania "G2" tysiąca kupujących oprogramowanie z marca 2026.
69% z nich zmieniło wybór dostawcy pod wpływem chatbota. Co trzecia osoba kupiła od kogoś, o kim wcześniej w ogóle nie słyszała. AI decyduje jakie oprogramowanie jest brane pod uwagę w procesie decyzyjnym. Albo twoja marka jest w tym równaniu, albo jej nie ma.
Pojawiło się też inne badanie, gdzie zapytano tysiąc konsumentów, co robią po tym, jak AI poleci im markę. Jak się okazało: 98% weryfikuje przed zakupem.
- 45% pierwsze co robi, to Google.
- 18% idzie na strony z recenzjami.
- Tylko 2% kupuje bez żadnego sprawdzenia.
Czyli efektywnie recenzje decydują o tym, czy klient kupi po tej rekomendacji.
Pisałem też kiedyś o badaniu "Bazaarvoice": 62% kupujących ufa rekomendacji AI siedem razy bardziej, gdy jest ona oparta na opiniach zweryfikowanych użytkowników.
Co z tego wynika:
- Chatboty AI już zmieniły ścieżkę zakupu w B2B. Widoczność firmy w ChatGPT w niektórych branżach już zaczyna być ważniejsza od wyników organicznych w Google na frazy produktowe.
- W SEO jedną z najważniejszych fraz staje się: nazwy Twojej firmy. To co się tam znajdzie będzie kluczowe do finalizacji transakcji. Sprawdź jak te wyniki wyglądają i upewnij się, że są tam opinie i artykuły budujące zaufanie.
- W czasach gdy AI pomaga odkrywać firmy, to opinie klientów budują zaufanie. Warto mieć strategię ich pozyskiwania.
Google ogłosiło wycofanie DSA (Dynamic Search Ads).
Od września 2026 nie będzie można tworzyć nowych kampanii DSA, a te istniejące zostaną automatycznie zmigrowane do AI Max for Search - Google planuje zakończyć wszystkie automatyczne przejścia do końca września.
Historia kampanii ma zostać zachowana. Google udostępnia już teraz narzędzie do dobrowolnej migracji - dla tych, którzy nie chcą czekać na automatyczne przejście.
Google deklaruje, że pełny zestaw funkcji AI Max daje średnio o 7% więcej konwersji przy tym samym koszcie konwersji (CPA) lub zwrocie z wydatków (ROAS). Liczba pochodzi od Google, więc trzeba traktować ją z mocnym przymrużeniem oka.
AI Max działa inaczej niż DSA: zamiast opierać się wyłącznie na treści landing page'a, sięga po szersze sygnały intencji użytkownika, dynamicznie dopasowuje URL i modyfikuje treść reklamy. Po migracji wszystko to włącza się domyślnie.
Nie jest to dobra wiadomość. DSA było bardzo przydatnym typem kampanii i wielu specjalistów będzie ją żegnać ze smutkiem. Mamy czas do września aby pożegnać się na własnych warunkach.
Czy recenzje klientów są jeszcze ważne w czasach, gdy AI odpowiada na pytania zakupowe zamiast nas?
Intuicyjna odpowiedź brzmi: mniej niż kiedyś. Skoro ChatGPT i tak "wie wszystko", po co komu opinie na stronie produktowej?
Rzeczywistość jest odwrotna.
Badanie Bazaarvoice pokazuje, że 62% kupujących ufa rekomendacji Chatbota AI siedem razy bardziej, gdy jest ona oparta na opiniach zweryfikowanych użytkowników — w porównaniu do zaledwie 9% dla informacji dostarczonych przez samą markę.
Recenzje nie straciły na znaczeniu. Stały się tym, co decyduje czy kupujący zaufają AI, gdy już ich produkt poleci.
Mechanizm jest prosty: gdy AI poleci produkt i oprze tę rekomendację na opiniach prawdziwych użytkowników, kupujący siedem razy chętniej tej rekomendacji zaufa. Recenzja produktu, porównanie z alternatywami czy obserwacje po miesiącu użytkowania — to dla AI sygnał wiarygodności, a dla kupującego — powód do zaufania.
**Co możesz z tym zrobić?**
- Zbieraj recenzje aktywnie, nie biernie. W eCommerce automatyczny email po zakupie z prośbą o opinię to minimum. Przy usługach również powinieneś prosić zadowolonych swoich klientów o opinie.
- Pytaj klientów o konkretne szczegóły: jak używają produktu, do czego im służy, co ich zaskoczyło.
- Wrzucaj recenzję na stronę i nie blokuj ich indeksowania przez wyszukiwarki. Im bardziej są widoczne i indeksowalne, tym lepiej.
- Sprawdź, co AI mówi o Twoich produktach dziś — zapytaj ChatGPT lub Gemini o swój sklep, markę czy produkt i zobacz, czy ma co odpowiedzieć.
@nauczymycieAI@KamilMatysik Nie byłbym tego taki pewny, skoro to AI będzie robiło optymalni, a agencje będą miały w tej kwestii lepiej dopracowane moduły.
Ale ostatecznie jeśli mamy reklamy Google Ads które są ważne dla biznesu, to warto byłoby jednak mierzyć w coś więcej niż poziom przeskoczenia juniora.
Ok, taka agencja roboty lepszej nie zrobi. Ale Co juniorzy już niedługo w agencjach będą puszczać gotowe skile z gotowych modułów Clauda, nie mając pojęcia co się z tym dzieje. Pewnie to będzie trochę lepsze niż obecne działania i nie mam pewności, że osoba bez wiedzy i gotowego modułu przeskoczy takiego juniora.
AI pewnie przeskoczy sredniego specjalistę, a nawet dobrego specjalistę bez Clauda (szczególnie w eCommerce). Ale granicą wydaje mi się to, czy wytrenujesz AI lepiej, niż jest w stanie go wytrenować dobry specjalista?
Wątpliwości nie mam że Claude + API to słuszna droga. Tylko że trzeba sporo czasu spędzić na wdrożeniu donrych procesów i warto wiedzieć co się robi
Przydałoby się w pierwszej kolejności przeanalizować Search który działał rok temu i zrozumieć co dokładnie tam działało. Bez tego wnioski zbyt ogólne i mało praktyczne.
Claude się przydaje w codziennej pracy z Adsami ale bez wiedzy co robimy jeszcze nie przeskoczy ogarniętego specjalisty.
Czy sztuczna inteligencja może zastąpić agencję Google Ads? Coraz więcej firm tak uważa.
Według raportu State of PPC 2026, 20% firm planuje zastąpić swoją agencję narzędziami opartymi na AI. To więcej niż tych, którzy po prostu planują zmienić agencję na inną (12%).
Na pozór ma to sens. AI coraz lepiej pisze teksty reklamowe, dobiera słowa kluczowe, analizuje dane. 62% specjalist��w reklam płatnych oszczędza dzięki AI 1-5 godzin tygodniowo.
Ale jest haczyk.
Te oszczędności dotyczą konkretnych zadań: pisanie reklam (59% specjalistów używa AI do tego), research słów kluczowych (39%), redagowanie maili (39%). Zadania językowe, gdzie błąd jest tani i łatwo go wyłapać.
Natomiast przy zarządzaniu budżetem? Tylko 10% specjalistów używa AI. Przy prognozowaniu - 15%. Przy decyzjach strategicznych - 16%.
Wzorzec jest wyraźny: AI sprawdza się tam, gdzie błąd jest łatwy do wykrycia i niedrogi do naprawienia. Jest ryzykowny tam, gdzie pomyłka kosztuje - przepalony budżet, zła strategia, źle dobrany typ kampanii.
Właściciel firmy, który zastąpi agencję "AI" bez rozumienia, co "AI" faktycznie potrafi, może zaoszczędzić na usłudze, a stracić wielokrotnie więcej na kampaniach.
AI zmienia pracę specjalistów od reklam. Ale nie zastępuje wiedzy o tym, kiedy ufać automatyzacji, a kiedy nie.
Źródło: State of PPC 2026, https://t.co/xPLUYSeGbw
Ile godzin tygodniowo AI faktycznie oszczędza specjalistom PPC? Właśnie wyszło badanie, w którym wypowiedziało się ponad 1300 specjalistów z całego świata.
62% specjalistów PPC oszczędza dzięki AI od 1 do 5 godzin tygodniowo. Prawie nikt nie raportuje oszczędności powyżej 20 godzin — czyli progu, przy którym AI zaczęłoby zastępować realną część etatu. Nikt nie napisał, że "AI prowadzi konta zamiast mnie".
Gdzie AI faktycznie pomaga:
Pisanie copy reklamowego — 59% specjalistów (dwa lata temu: 42%)
Badanie słów kluczowych — 39% (dwa lata temu: 27%)
Redagowanie maili — 39%
Streszczanie spotkań — 35% (dwa lata temu: zaledwie 9%)
Pisanie i edycja skryptów — 34%
Research grup odbiorców — 33%
Gdzie AI nie pomaga — albo ludzie mu nie ufają:
Zarządzanie budżetem — 10%
Prognozowanie wyników — 15%
Decyzje strategiczne — 16%
Tworzenie kampanii od zera — 20%
Wzorzec jest wyraźny: AI dobrze radzi sobie tam, gdzie błąd jest mały i łatwy do wychwycenia. Złe zdanie w copy to nic — można poprawić. Zła decyzja o budżecie albo strategii stawek to już realne pieniądze klienta.
Osobiście też tak to widzę — choć coraz częściej zaskakują mnie możliwości, które daje Claude Code w połączeniu z Google API. Wprowadzanie zmian nadal wolę robić sam, ale kierunek jest coraz wyraźniejszy: zarządzanie kampaniami przez agentów AI. Już teraz spędzam w Claude Code przynajmniej połowę czasu związanego z obsługą kont i udaje mi się automatyzować coraz więcej zadań. Nie dziwi mnie więc, że oparte o to narzędzia, zaczynają pojawiać się szerzej w branży.
Źródło: The State of PPC 2026 — https://t.co/ICS07Ilqsz