Czasami myślę, że mówię proste rzeczy i jestem zmieszany, bo oczekują ode mnie czegoś więcej. Sam od siebie tego oczekuję. Potem okazuje się, że ta prosta rzecz działa. I ona zmienia dużo. Chcemy czegoś pokaźnego, a tak naprawdę lepiej wziąć coś małego, ale dobranego- jak puzzle.
Żeby nie było w nas tego oburzenia, że jeśli nie jest po naszej myśli to jest źle... A kto tak powiedział? Może Ty to sobie powiedziałeś, ale czy to jest źle???
Te piosenki, które słuchałem patrząc w fioletową wykładzinę (co ciekawe okładka ma fioletowe elementy) usłyszycie dokladnie 30 listopada na płycie. 💙 Jak do tego doszło? nie wiem. Chociaż: praca, naturalność, przyciąganie w odpowiednim czasie odpowiednich ludzi i praca x1000...
Mimo to, że wiele osób znało ją z YouTube to nie znało jeszcze jej prawdziwych piosenek. Kiedy wzruszony leżałem na jej łóżku w zielonym pokoju z fioletową wykładziną, a ona plecami do mnie śpiewała swoje piosenki, grając na pianinie czułem to "coś".
Widząc jej zaangażowanie, pomyślałem sobie- skoro innym się udało to dlaczego ma się jej nie udać. Jeszcze wtedy nie znałem ludzi, którzy osiągali sukcesy. Ludzie mowili, ze trzeba być przebojowym, ale z każdym kolejnym filmem, widziałem, że wyroznia się swoją normalnością.
Ciarki mnie przechodzą jak sobie pomyślę, że zobaczyłem płytę Madzi w zapowiedziach na stronie empiku. Przecież to przed chwilą się zaczęło, z niepewnością, mnóstwem strachu, ogromem pracy. Nie mieliśmy w rodzinie, ani znajomych, którzy byli znani.
Chciałem napisać, że mam świetną apkę, która po przekroczeniu danej ilości czasu spędzonego osobno na fejsie i insta blokuje mi je w zależności od moich ustawień. Nie miałem jednak przez to gdzie napisać, więc piszę tu. Dobranoc! ☺
Przez 11 lat wstawałem do szkoły dużo wcześniej niż rówieśnicy. Teraz chodzę do pracy na 15.30, jadąc do niej 15 min. Swoje trzeba cierpliwie wyczekać 🙏🏻
Słuchałem Madzi i przeniosłem się myślami do swojego łóżka w rodzinnym domu. Stwierdzilem, ze musze przyciszyć, bo rodzice się obudza. Następnie otworzyłem oczy, a ja w łóżku w Waw ;D
Generalnie to mamy taki konflikt interesów. Z jednej strony otwieramy gospodarkę: restauracje, hotele, a z drugiej w miarę możliwości mamy zostać w domu. Jak nie przyjedziemy do restauracji to gospodarka nie ruszy. Jeszcze gorzej- koszty dla restauratorów te same- a ludzi mniej.