@bialawiewiorka@lavarde__ Straszne dla mnie posiłek z dziećmi to najprzyjemniejsza rzecz ❤️ możemy porozmawiać o wszystkim co się wydarzyło w szkole itp są jeszcze małe ale nie wyobrażam sobie tak wychowywać dzieci , najgorsze jest to że widzę to w restauracjach też dzieci z tabletami etc
<< [...] Podniosłem głowę i ujrzałem leżącą i krwawiąca matkę. Jeszcze żyła. Jeszcze raz przytuliłem się do matki. Była przytomna, ofiarowała mnie Bogu i Najświętszej Marii Pannie, bo tylko cud boski mógł mnie wyprowadzić z tych piekielnych czeluści. Mama nie mogła się poruszać, granat rozszarpał jej stopy, krwawiła, spłonęła żywcem. […]
Leżałem w ogrodzie szkolnym pełnym trupów i rannych. Ciężko ranni błagali oprawców, by ich dobili. Ukraińcy z ogromną pasją pastwili się nad rannymi, kiedy na to patrzyłem chciałem wstać i krzyczeć. Strach przykuł mnie do ziemi, bałem się już nie śmierci, lecz tych męczarni, jakie oni rannym zadawali. Byłem cały umazany krwią cudzą i własną. Trzykrotnie przewracali mnie i kopali, ale nie zorientowali się, że jeszcze żyję. Obok mnie leżała kobieta – Maria Jesionek, matka trojga dzieci, dwóch synów, jeden ośmio-, drugi pięcioletni i niemowlę ośmiomiesięczne. Ona też wyskoczyła z płonącego budynku wraz z dziećmi tuż przede mną. Morderca ugodził ją kulą, leżała martwa na swym uduszonym niemowlęciu. Jej ośmioletni syn został też zastrzelony, ten zaś pięcioletni siedział tuż przy martwej matce, szarpał ją i wołał „Mamo wstawaj, chodźmy do domu” – płakał. Podbiegł do niego Ukrainiec, przyłożył lufę karabinu do głowy i strzelił. Dzieciak przewrócił się na plecy matki, a przywarłszy do jej pleców swoje plecy, wyciągnął ręce do góry jak w modlitwie. Był to dla mnie koszmar, który tkwi we mnie po dzień dzisiejszy. Dochodziły mnie też inne głosy z różnych stron wioski. To towarzysząca ukraińskiej powstańczej armii tłuszcza wdarła się do opustoszałych domów i zabudowań, rabowała wszystko, co tylko było w obejściu, a kiedy już wszystko zagrabili podpalili domy i zabudowania.
Leżałem nieruchomo we krwi. Z płonącego budynku buchał okropny żar, czułem, że moje nogi są płonącymi głowniami. Czułem, że muszę odczołgać się dalej od buchającego żaru. Poruszyłem się.
Padł strzał i poczułem dotkliwy ból w okolicach kręgów lędźwiowych. Pomyślałem, że to już koniec. Dla zlokalizowania źródła bólu lekko się poruszyłem, okazało się ani krzyż, ani brzuch nie były uszkodzone. A więc żyję! Mój Boże! Leżałem, nadal udawałem martwego, czekałem. Z wolna cichły głosy „zwycięskich żołnierzy” UPA. Słońce chyliło się ku zachodowi. Podniosłem głowę. Nikogo nie było w pobliżu. Tylko ja – żywy pośród zmarłych. Dźwignąłem się, z trudem stanąłem na oparzonych stopach. Zdjąłem przesiąkniętą krwią koszulę, podarłem ją na onuce i zawinąłem nimi obolałe stopy. Ze zgrozą obejrzałem leżące tam zmasakrowane trupy. Tuż na styku palącego się budynku i ogródka rozpoznałem głowę mojej starszej siostry Antoniny, jej tułów został spalony na węgiel. Niczego już nie czułem, prócz bólu stóp i ogromnego pragnienia. Powlokłem się do pobliskiej studni z żurawiem, chciałem zaczerpnąć wody. O zgrozo. Studnia była pełna trupów. >> - tak ukraińskie ludobójstwo na Wołyniu wspomina Henryk Kloc, były mieszkaniec wsi Wola Ostrowiecka (powiat lubomelski, woj. wołyńskie), która została zaatakowana przez UPA 30 sierpnia 1943 r.
Pamiętajmy!
@Najdrozsza Traumę dla córki , ona poprostu pokazuje jak się nie robi , nie interesuje jej i parkuje jak chce , ale jak już sobie nie radzie oczywiście histeria płacz i udawanie ofiary
🇵🇱🇪🇸 Pojechała na Majorkę. Napisała że ją okradziono. Od miesiąca cisza.
33-letnia Anna Wilska z okolic Gniezna zaginęła na Majorce. Ostatni kontakt z rodziną miała 17 kwietnia — napisała z konta obcego mężczyzny że skradziono jej na plaży dokumenty i telefon. Prosiła o przekazanie numeru siostrze. Potem kontakt się urwał.
Mężczyzna z którego konta pisała twierdzi że nie ma z nią żadnego kontaktu i nie wie gdzie przebywa.
Rodzina złożyła zawiadomienie o zaginięciu 11 maja. Polska policja natychmiast przekazała sprawę hiszpańskim służbom. Wyniki poszukiwań są niepokojące — Anna nie była zameldowana w hostelu w którym miała się zatrzymać. Sprawdzono hotele na całej Majorce — nie ma jej w żadnym z nich. Media społeczno��ciowe — cisza.
Nie wiadomo czy padła ofiarą przestępstwa, czy jest przetrzymywana, czy sama postanowiła zniknąć. Rodzina mówi że nigdy nie milczała tak długo — nawet gdy miała problemy zawsze dawała znak życia.
Jeśli ktokolwiek ma jakiekolwiek informacje o Annie Wilskiej — prosi o kontakt: 📞 47 772 12 11 lub 112 — KMP Gniezno
Udostępnij dalej — może ktoś ją widział.
@MarekWojtaszek Montaż w godzinę tego wszystkiego z przerobieniem skrzynki licznikowej i bateria oraz zasistalowanie wszystkiego w godzinę 😅 nie wiem jakby się elektryk starał nie wyrobi się 😁 ale cena spoko 👌
To jest jakaś patologia❗ Do Grecji trafiła pierwsza partia mrożonego kurczaka z Mercosur i 80% mięsa było skażone salmonellą❗ Nagłaśniajmy to, bo tak praktyce wygląda umowa z Mercosur🚨
Badania w Grecji potwierdziły, że skażone były aż 3 tony kurczaka z Brazylii, a cała sprawa została nagłośniona przez greckie media, które wskazują na luki w systemie kontroli. A przecież unijni biurokraci na czele z von der Leyen zapewniali, że wszystko będzie w porządku! Ostrzegałam przez wiele miesięcy i kolejne FAKTY pokazują, że łamiąc traktaty unijne, wcisnęli nam umowę, która uderza nie tylko w nasze rolnictwo, ale i w nasze zdrowie!
Podsumujmy ostatnie ujawnione przypadki na linii UE-Mercosur 👇
❌ Z Brazylii trafiły do Unii 62 tony skażonej wołowiny, z czego 5 ton znalazło się w sprzedaży! Mięso zawierało zakazany, rakotwórczy hormon estradiol ⚠️
❌ Z Argentyny do Unii przypłynął skażony słonecznik, który miał być do spożycia, ale przeznaczą go na biodiesel, bo normy pestycydów przekroczono 5-krotnie⚠️
❌ Z Urugwaju do Polski trafiło ponad 600 kg wołowiny z hormonami, w mięsie przekroczone zostały normy progesteronu ⚠️
❌ Z Brazylii do Grecji trafiła pierwsza partia mięsa z kurczaka i w 80% skażona była salmonellą ⚠️
❌ Komisja Europejska Ursuli von der Leyen opublikowała wyniki audytu, które potwierdzają, że Brazylia NIE KONTROLUJE jakości żywności wysyłanej do UE
I to są tylko te sprawy, które w ostatnim czasie wyszły na światło dzienne. Umowa z Mercosur to jest jeden wielki cyrk i wał, jakiego Unia Europejska jeszcze nie widziała. W imię niemieckich interesów gospodarczych będą nas zalewać badziewną żywnością i za nic nie odpowiadać. To najbardziej patologiczna umowa w historii UE. Dla dobra naszego zdrowia i rynku trzeba ją natychmiast odrzucić a Komisji Europejskiej pokazać gest Kozakiewicza!