Przydacz rzuca tekstami o „niemocy Tuska. Rano Tuska atakuje Bogucki, a po południu Przydacz.
Wyjmij wreszcie telefon i napisz, co konkretnie dla Polski zrobił twój szef – Karol Nawrocki. No dalej, czekamy!
Bo Kancelaria Prezydenta pod rządami Nawrockiego to już nie pałac, tylko jeden wielki dom wariatów i klub zawodowych hejterów. Tylko potrafią atakować, blokować, pouczać i rzucać błotem. Realnych osiągnięć? Zero. Budowania? Zero. Załatwiania czegokolwiek dla Polaków? Totalna pustka.
Za to my, polscy podatnicy, co miesiąc wywalamy miliony złotych na utrzymanie tej bezużytecznej, aroganckiej machiny do generowania konfliktów, selfie i pustych frazesów. Za co płacimy?! Za to, że banda Nawrockiego i Przydacza codziennie opowiada nam, jacy to oni są wielcy i twardzi, a reszta Polski to same miernoty?
Panie Przydacz – zamiast lać jad na Tuska, rozlicz się ze swojego prezydenta. Bo na razie macie jedną wielką, żałosną niemoc i patriotyczny bełkot.
Czas skończyć z tym cyrkiem. Albo zacznijcie w końcu coś robić, albo wypad z Pałacu na koszt podatnika.
Jacek Fogiel
.@pkolpl zaproponował wypłatę zaległej nagrody dla olimpijskiego medalisty Kacpra Tomasiaka w miesięcznych ratach po kilka tysięcy złotych przez 7 lat. Wstyd. https://t.co/CrJSQBmITC
@ElzbietaSa27948 Sprawdziłam , u mnie się odpala może dlatego , że mam tik toka (?) filmik musiałam pobrać przez link bo pobrany bezpośrednio nie rozwijał tekstu po słowie "więcej" a ten tekst wydaje mi się kluczowy
Wyważona i mądra wypowiedź Redaktora Terlikowskiego o wzajemnych relacjach Polska Ukraina w dzisiejszej trudnej sytuacji. Nie dajmy się skłócić bo nie my tym skorzystamy
https://t.co/61R9OCx06F
Takie familijne państwo PiS. Wspierali rodzinę na całego 😂
Żadnej posady nie odpuścili. Patriotyczni eksperci od rodzinnych interesów.
Żona Boguckiego z prokuratury rejonowej awansowała od razu do apelacyjnej. Sobolewska ogarniała kilka spółek Skarbu Państwa naraz. Stryj Dudy też nie został na lodzie wylądował w radzie nadzorczej PKP Cargo.
Do tego dochodziły żony i rodziny innych prominentnych polityków PiS w Orlenie, w innych spółkach Skarbu Państwa i instytucjach.
I tak dalej, i tak dalej.
Nigdy więcej!
@marcin_przydacz A to zostało już wyjaśnione?
Bo zatrudnianie w MSZ osób podejrzewanych o współpracę z rosyjskim wywiadem też nie wystawia najlepszej oceny Panu.
To nie jest drobna wpadka. To kompromitacja!
Adrian Klarenbach i jego MBA z Collegium Humanum
W TV Republika znowu poruszenie, bo Wyborcza przypomina sprawę lewych dyplomów MBA, które „gwiazdor” tej stacji załatwił sobie w Collegium Humanum. Tekst red. Marcina Rybaka z 8 czerwca 2026 przybliża sprawę, o której wcześniej było już głośno, jednak teraz jesteśmy już na etapie wniesienia przez prokuraturę do sądu aktu oskarżenia. Dotyczy on wielu osób, w tym Adriana Klarenbacha i jego żony Lucyny Klein-Klarenbach.
Adrianowi Klarenbachowi zarzucono trzy czyny:
- nakłanianie rektora Collegium Humanum do wystawienia żonie dyplomu MBA bez odbycia studiów,
- pomoc w przygotowaniu dyplomu MBA dla siebie,
- nakłanianie rektora do załatwienia dyplomu licencjackiego dla znajomego z pominięciem normalnego toku studiów.
Żonie, czyli Lucynie Klein-Klarenbach stawiane są dwa zarzuty:
- pomoc w uzyskaniu nielegalnie wystawionego dyplomu MBA,
- dwukrotne posłużenie się tym dyplomem jako autentycznym, między innymi przy obejmowaniu stanowiska w radzie nadzorczej państwowej spółki.
O dyplomach Adriana Klarenbacha usłyszeliśmy rok temu. To wtedy aktualny gwiazdor TV Republika i były czołowy propagandysta pisowskiej TVP został wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego. Prokurator przesłuchał go i zwolnił do domu po wpłaceniu kaucji.
TV Republika wydała rozpaczliwy komunikat. Dyrektor programowy Michał Rachoń poinformował na antenie, że szef wydawców Jarosław Olechowski wpłacił kaucję za Adriana Klarenbacha, „którego nęka bodnarowska prokuratura”. Rachoń dodał jeszcze „nie zostawiamy swoich".
Zapomnieli wtedy wspomnieć, że śledztwo w sprawie wydawania lewych dyplomów przez Collegium Humanum zaczęło się w czasach Ziobry. CBA wkroczyło do tej „uczelni” na polecenie ziobrowej prokuratury i było to we wrześniu 2022. To wtedy zabezpieczono mnóstwo dokumentów i potem je sprawdzano.
W wątku dotyczącym Adriana Klarenbacha znaleziono między innymi: dokumenty rekrutacyjne Klarenbacha, przygotowany do wydruku dyplom MBA na jego nazwisko, korespondencję mailową sugerującą, że uczelnia traktowała go jako absolwenta, zeznania byłego rektora Pawła Cz. oraz pośrednika Józefa H., którzy twierdzą, że Klarenbachowie mieli otrzymać dyplomy bez normalnego studiowania.
W przypadku Lucyny Klein-Klarenbach prokuratura wskazuje na: bardzo krótki okres między przyjęciem na studia a uzyskaniem dyplomu, nieprawidłowości dotyczące testu końcowego, brak typowej dokumentacji przebiegu studiów.
Trudno się dziwić, że Adrian Klarenbach nie przyznaje się do winy. Do obrony wykorzystuje nie tylko swoje konto na X, ale także antenę TV Republika. Ma też wsparcie ze strony partyjnych kolegów. Tu trzeba wspomnieć, że jego żona kandydowała z list PiS na radną w Warszawie. On sam też by pewnie kandydował, gdyby nie miał pracy w medialnej przybudówce PiS.
Wyborcza zapowiedziała w niedzielę tekst, który ukazał się w poniedziałek rano we wrocławskim wydaniu. Pomimo tego, że ten tekst nie był jeszcze znany, już w niedzielę poseł Mariusz Gosek stanął na X w obronie swojego ulubionego mediaworkera między innymi grożąc: „Jutro składam zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w sprawie przecieku z postępowania do gazety wyborczej. Zarzuty względem Redaktora @Aklarenbach są idiotyczne i zostaną zmiecione w pył.”
Na co mu rozsądnie odpowiedział red. Bartosz Wieliński „Panie pośle, ale tekst o zarzutach dopiero opublikujemy jutro…”. Jak widać poseł Gosek nie chciał czekać do jutra. Pomimo niedzieli zrobił nawet grafikę na której umieścił siebie obok pana Klarenbacha, dodając hashtag „MuremZaKlarenbachem”.
Sam Klarenbach natychmiast, jeszcze w niedzielę, podał dalej wpis Goska, choć on przecież też nie mógł wiedzieć co ukaże się w Wyborczej. Jego linia obrony sprowadza się do zaprzeczania i manipulowania. Twierdzi, że: nie posiadał i nie odbierał dyplomu MBA, nie studiował w Collegium Humanum, dokumenty rekrutacyjne wypełnił na prośbę rektora „dla statystyk”, w sprawie znajomego jedynie pomagał mu wrócić na studia, a nie uzyskać fikcyjny dyplom.
Z kolei jego żona Lucyna Klein-Klarenbach utrzymuje, że: rzeczywiście studiowała w trybie indywidualnym, otrzymywała materiały do nauki od księdza współpracującego z uczelnią (który niestety zmarł), zdała egzamin końcowy i legalnie uzyskała dyplom.
Reasumując, śledztwo nie zostało rozpoczęte przez obecną prokuraturę po zmianie władzy, lecz jeszcze za rządów PiS, gdy działania w Collegium Humanum prowadziły CBA i prokuratura podległa Zbigniewowi Ziobrze. Nie może tu być mowy o politycznym „nękaniu” przez obecną władzę. Klarenbachowie zostali faktycznie objęci aktem oskarżenia. Oboje nie przyznają się do winy. W śledztwie zgromadzono dokumenty, e-maile i zeznania świadków świadczące przeciwko Klarenbachom. Ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu. Klarenbach powinien powstrzymać się od wykorzystywania propagandowej machiny PiS w swojej prywatnej sprawie, choć trudno uwierzyć, żeby takie apele do niego trafiały.
autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy
źródła: Wyborcza, ONET, X
ilustracja: fot. Piotr Hukalo/East News
Nawrocki nie prowadzi żadnej polityki zagranicznej. On jedynie udaje prezydenta, eskalując konflikt z Ukrainą po to, żeby budować swoją pozycję wśród radykalnych wyborców.
Zamiast wzmacniać Polskę na arenie międzynarodowej, zajmuje się politycznym teatrem i podgrzewaniem antyukraińskich nastrojów. Efekt? Dwie wizyty w USA, z których jedną Trump zignorował, i zero realnego znaczenia.
Baronowa PiS posłanka Anna Paluch, okupuje komunalne lokum za 116 zł. miesięcznie, i od lat 90-tych blokuje dach nad głową dla prawdziwych potrzebujących.
Anna Paluch, wieloletnia posłanka Prawa i Sprawiedliwości, od ponad trzydziestu lat mieszka w 38-metrowym mieszkaniu komunalnym w Krościenku nad Dunajcem. Płaci za nie śmiesznie niską kwotę – zaledwie 116,43 zł miesięcznie. To nie żart.
Podczas gdy zwykli mieszkańcy Pienin walczą o jakikolwiek lokal socjalny, „Baronowa PiS z południa Polski”, jak ją nazywają media, siedzi w gminnym mieszkaniu jak u siebie.
Powierzchnia- 38,3 m².
Czynsz za metr kwadratowy - około 3 zł.
Dla porównania, średni czynsz rynkowy w regionie to tysiące złotych. Posłanka zarabia miesięcznie ponad 25 tysięcy złotych brutto (dieta, uposażenie poselskie plus emerytura). Rocznie wychodzi jej ponad 300 tys. zł dochodu. I mimo to korzysta z pomocy mieszkaniowej przeznaczonej dla najuboższych
Paluch wprowadziła się do tego lokalu w połowie lat 90. Wtedy jeszcze nie była posłanką, ale już wtedy mieszkanie dostała w okolicznościach, które budziły wątpliwości. Od 2005 roku zasiada w Sejmie z ramienia PiS, i ani myśli zwolnić lokal. W międzyczasie budowała własny dom, który według doniesień jest już gotowy do zamieszkania. Mimo to nadal blokuje komunalne mieszkanie.
W Krościenku czekają na lokale rodziny z dziećmi, w tym jedna z szóstką potomstwa. Gmina ma ograniczoną pulę mieszkań komunalnych, a Paluch po prostu siedzi i nie puszcza. To nie jest „prawo do dachu nad głową”. To przywilej polityczny w czystej postaci. Posłanka, która na mównicy Sejmu lubi mówić o solidarności i pomocy słabszym, w praktyce zabiera miejsce tym, którzy naprawdę toną.
Gdy dziennikarze pytają ją o sprawę, reakcja jest żenująca. Zamiast konkretnej odpowiedzi, zasłanianie się Janem Pawłem II i atakami na media.
„Dopóki nie przeprosicie za atak na Ojca Świętego...”
- takie teksty słyszymy od osoby, która co miesiąc oszczędza na czynszu kwoty, za które przeciętna rodzina kupuje zakupy na tydzień.
PiS przez lata budował wizerunek partii „ludu” i „zwykłych ludzi”. Tymczasem jedna z jej prominentnych przedstawicielek od dekad korzysta z komunalnego dobrobytu, którego sama partia rzekomo broni przed „liberałami i elitami”. Gdzie chrześcijańska etyka pracy i solidarności, o której tak chętnie mówią?
Anna Paluch jest beneficjentką układu, w którym polityk z długim stażem może latami siedzieć w tanim lokalu, podczas gdy młodzi ludzie, wielodzietne rodziny i osoby w trudnej sytuacji materialnej dostają odmowy. To modelowy przykład tego, jak polityczna klasa w Polsce dba o własne interesy, pod przykrywką „służby narodowi”.
Czas, żeby posłanka Paluch wreszcie oddała to mieszkanie. Niech udowodni, że jej słowa o pomocy potrzebującym nie są tylko pustą retoryką z kampanijnego spotu. Bo na razie wygląda to tak, jakby PiS miało dwa standardy: jeden dla wyborców i drugi dla swoich baronów.
#InstytutPrawdy
@maggiepython Podpisujemy się pod apelem Premiera do Nawrockiego. MSZ i MON wykonały już swoją pracę na poziomie Budanowa, czyli polityka nr. 2 na Ukrainie.
Ale ostatnią instancją w kontakcie z Prezydentem UKR może i musi być Prezydent @NawrockiKn#PolskaSAFE
🇵🇱🇪🇺
https://t.co/A0Xy3xQkQF
@Agga2708@maggiepython@NawrockiKn Oczywiście masz rację.
Nie mamy prezydenta.
Ale Nawrocki pełni jego rolę.
A w związku z tym będzie pierwszą po polskiej stronie osobą odpowiedzialną za wynik tej sytuacji.
Pierwszą w ogóle będzie Zełeński.
I na to wydaje się zwracać uwagę Pan Premier.
Nikol Pashinyan wins. Armenia has chosen continuity and confirmed its pro-European direction. An important signal that the future of the region is still being written.
Trwa śledztwo dotyczące przejęcie kawalerki pana Jerzego przez Nawrockich. Pan Daniel Nawrocki w 2023r przeprowadził wywiad ze skazanym za wyłudzenie mieszkania od niepełnosprawnego Trzeba było pytać obcych, nie prościej w rodzinie?
https://t.co/tKgX5bKtDh
@donaldtusk@MariuszBsDw@NawrockiKn@ZelenskyyUa Skoro pan Nawrocki deklarował , że nawet z Putinem jest w stanie usiąść do stołu to rozmowa z ukraińskim Prezydentem nie powinna mu uwłaczać. Jeśli odmówi to znaczy, że tu nie chodzi o pamięć i historię z którą trzeba żyć tylko o bicie politycznej piany.
Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów @NawrockiKn i @ZelenskyyUa o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Współpraca leży w interesie obu naszych państw i narodów, a konflikt w interesie Moskwy. To chyba oczywiste dla nas wszystkich.
@J74Jacek Proponuję od razu pluton egzekucyjny , po co się rozmieniać na drobne . Konfederacja prawdopodobnie też poprze bo zdecydowanie idzie w tym kierunku