Czyli mafia finansowała PiS i pisowskie kampanie prezydenckie. Żeby mafijne pieniądze trafiały do partii politycznych, tego w Polsce jeszcze nie było. A ci, którzy najgłośniej krzyczeli, że z mafiami walczą, ostatecznie się do niej przyłączyli. Delegalizacja PiS, to na początek.
Z reguły nie narzekam na algorytmy X'a czy działalność Elona Muska, bo to jest jego prywatny biznes, więc cóż mi do tego. Dziś jednak zorientowałem się, że kilka ważnych i obserwowanych przez mnie kont nie wyświetla mi się od 6 tygodni, a piszą po parę postów dziennie. Chujowo.
Ostatnio na pierwszego żebraka kasy od emerytów dla Sakiewicza wyrasta Kłeczek, tępy, agresywny i prymitywny propagandzista PiS, taki polski Sołowjow, choć tam w tym ścieku wszyscy są Sołowjowami.
Typ wykazuje obsesyjną nienawiść wobec Donalda Tuska.
Kłeczek zajmuje się nie tylko propagandą, również biznesem. W interesach korzysta ze wsparcia swego ojca, Krzysztofa Kłeczka. Media opisują Kłeczka seniora jako „biznesmena” agresywnego i brutalnego, który nie cofa się przed przemocą i zastraszaniem.
Kłeczek senior robił biznesy z rosyjskim gangsterem-przemytnikiem Leonidem Niebogatikowem. Jednym ze wspólników Niebogatikowa był Maksim Boczkow, kaliningradzki aktywista partii Jedina Rossija (Jedna Rosja). To partia rządząca, która wspiera Putina.
Za czasów PRL Krzysztof Kłeczek był konfidentem SB (TW „Bożena”). Podczas werbunku zgłosił oficerowi prowadzącemu, że chce wprowadzać PRL-owskich szpiegów do baz NATO w Niemczech Zachodnich.
źródło: 50 kremlowskich twarzy PIS
Tomasz Piątek
Pułkownik Andrzej Derlatka-b.oficer wywiadu, ambasador RP w Korei Południowej:
Od wielu lat mamy poszlaki,że w kierownictwie PiS ulokowana jest agentura rosyjska(..)
To co wyczynia Kaczyński jest zdradą
W związku z wydatkami niektórych parlamentarzystów - w niektórych przypadkach, delikatnie rzecz ujmując mocno wątpliwymi - warto wspomnieć, że macie prawo zwrócić się do nich (formalnie, aby to było skuteczne to najlepiej na piśmie) z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej, i zażądać okazania dowodów zakupu, umów, itp. i MAJĄ OBOWIĄZEK Wam tej informacji udzielić.
Reguluje to ustawa Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej - Dz.U.2022.0.902, która co prawda przewiduje wyjątki takie jak ochrona tajemnicy, danych osobowych itp, ale - co oczywiste - wyjątki te nie mają zastosowania np. do zakupu czy najmu samochodu, wyposażenia biura, czy wydatków związanych z podróżami i nawet jeśli posłowie/senatorzy nie biorą faktur, to jak sądzę nie płacą gotówką, więc mają dowody zapłaty.
Warto też dodać, że bezpodstawna odmowa udzielenia informacji publicznej naraża odmawiającego na sankcje karne przewidziane w art. 23 ww. ustawy: "Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."
Jeśli zatem prosicie o dokumenty źródłowe - to nie widzę najmniejszych podstaw do odmowy a widzę wyraźne naruszenie prawa - jeśli odmawiają. Dla porządku trzeba dodać, że ma to zastosowanie wprost, jeśli prosicie o dokumenty źródłowe, nie wymagające przetworzenia, natomiast jeśli chcecie dostać zestawienia, w takim przypadku dany podmiot może wyznaczyć opłatę za ich ewentualne sporządzenie.
Pytajcie. Mamy prawo domagać się informacji o każdym groszu, którzy nasi przedstawiciele (czy dowolne podmioty wydające publiczne pieniądze) wydają.
Może, wzorem zakazu sprzedaży alkoholu w budynku Sejmu, doczekamy się również regulacji tych kwestii, tak aby posłowie mieli obowiązek dokumentować np. przejazdy, tak jak musi to robić każdy pracownik, czy przedsiębiorca rozliczający kilometrówki, czy brać faktury tak jak każda firma odliczająca choćby grosz VAT lub koszty. Nie przemęczą się od tego...
I tak, może to w skali Państwa drobne kwoty, ale w cholernie wrażliwym miejscu, bo jeśli kombinują ludzie, którzy uchwalają prawo, którego my potem mamy przestrzegać to coś jest bardzo nie tak...
Sedzia Lukasz Piebiak zwany Hersztem dostal pierwszy zarzut dyscyplinarny. Rzecznik dyscyplinarny zarzucił mu posłużenie sie w sadzie podrobionym testamentem pochodzącej z Rosji dalekiej krewnej, "cioci miny". Chodzi o warte blisko pol miliona mieszkanie.
https://t.co/y0T0XV1qK2
Zostało to wyjątkowo zaakcentowane przy okazji świadectw z wyróżnieniem, ale problem jest głębszy. Slogan o pogardzie libków dla ludu ma drugie dno. Otóż, człowieku wyuczony, masz się wstydzić swoich osiągnięć, bo przykro z tego powodu człowiekowi niedouczonemu. Idiokracja idzie!
⭕️Mariusz Błaszczak wydawał pieniądze MON na “Ławki Niepodległości”. Chciał kupować setki mobilnych ołtarzy. Za jego czasów hełmy żołnierzom malowano w Photoshopie. Samoloty kupiono bez uzbrojenia. Nie zauważył ruskiej rakiety pod Bydgoszczą.
⭕️A dziś ten sam człowiek atakuje program SAFE, czyli największe w historii środki na modernizację polskiej armii i wsparcie polskiego przemysłu zbrojeniowego.
⭕️Naprawdę trudno wymyślić lepszą definicję hipokryzji, głupoty i zdrady jednocześnie. @mblaszczak
Dwa cytaty z Olszańskiego:
1. "Sram na Biblię, kurwa! Bo jest żydowskim gównem! Pierdolę ją kurwa, wysram się na nią, bo jest sfałszowanym dokumentem! Jest kawałkiem kurewskiego gówna?! Sram na nią! Pierdolę ją! Żydowskie rzygowiny to są!"
2. wideo
Takiego człowieka zaprosiłi🤦
Jarosław Kaczyński oficjalnie przed sądem uznany za kłamcę! Sąd Okręgowy uchylił wstydliwe umorzenie i wskazał jasne podstawy do skazania za obrzydliwe pomówienia wobec Krzysztofa Brejzy. Odpowiesz jak każdy obywatel Panie Kaczyński.
Zakładniczka @PatrykJaki - jak 22 miesiące w areszcie chorej adwokatki miały wygrać jakiemu wybory.
Historia Aliny Dłużewskiej to jeden z najbardziej bulwersujących przykładów cynicznego wykorzystania aparatu państwa do prywatnych celów politycznych Patryka Jakiego. To opowieść o tym, jak 78-letnia, ciężko chora adwokatka z diagnozą onkologiczną została na niemal dwa lata zamknięta w areszcie tymczasowym, bez żadnego prawomocnego wyroku, wyłącznie po to, by wzmocnić kampanię wyborczą Jakiego i zniszczyć przeciwników politycznych.
W 2017 roku Patryk Jaki stał się głównym architektem i beneficjentem brutalnej politycznej nagonki na warszawski Ratusz. Jako przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej ds. Reprywatyzacji, świadomie zamienił instytucję państwową w narzędzie własnej promocji. Posiedzenia komisji były transmitowane jak tanie reality show, a Jaki regularnie urządzał konferencje prasowe, w których kreował się na „pogromcę reprywatyzacyjnej mafii”. Wszystko po to, by zbudować sobie wizerunek twardego antykorupcyjnego wojownika przed startem w wyborach na prezydenta Warszawy.
Cała operacja miała jeden cel: wynieść Patryka Jakiego na szczyt. Afera reprywatyzacyjna nie była walką o prawdę, była paliwem do jego kampanii. Jaki nie tylko o tym wiedział, ale był jej centralnym ogniwem.
Podczas gdy Jaki grał w mediach rolę szlachetnego krzyżowca, prokuratura Zbigniewa Ziobry wykonywała brudną robotę. Zatrzymania, spektakularne aresztowania i selektywne przecieki były idealnie zsynchronizowane z kalendarzem politycznym Patryka Jakiego. Kluczowym elementem tej machiny był Jakub Rudnicki, zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami. Aby go złamać i wymusić zeznania obciążające przełożonych, Patryk Jaki i podległa mu prokuratura postanowili uderzyć w jego matkę.
30 stycznia 2017 roku 78-letnia, schorowana Alina Dłużewska została zatrzymana i osadzona w areszcie. Kobieta z zaawansowaną chorobą onkologiczną, w podeszłym wieku, stała się zakładniczką politycznej ambicji Patryka Jakiego. Spędziła w nim 22 miesiące. Przerzucano ją między zakładami, ignorowano jej stan zdrowia, a areszt przedłużano na podstawie absurdalnie ogólnikowych uzasadnień.
To był podły i wyrachowany krok - areszt wydobywczy - klasyczna metoda stosowana po to, by złamać syna i zmusić go do zeznań przydatnych w kampanii Jakiego.
W listopadzie 2024 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Alinę Dłużewską i niemal wszystkich oskarżonych w głównym procesie reprywatyzacyjnym. Prokuratura nie udowodniła zarzutów. Podobnie jak w wielu wątkach dotyczących jej syna Jakuba Rudnickiego, kolejne uniewinnienia i miażdżące uzasadnienia sądów.
To, co Patryk Jaki przez lata prezentował jako „wielką aferę”, okazało się polityczną mistyfikacją. Zostało zbudowane na ludzkiej krzywdzie.
Dziś ci sami politycy, w tym środowisko Patryka Jakiego, krzyczą o „torturach”, „represjach” i „nadużyciach państwa”, gdy ich ludzie trafiają pod lupę. Tymczasem to właśnie oni, pod wodzą Jakiego i Ziobry, zrobili z polskiego państwa maszynkę do niszczenia ludzi dla politycznego zysku.
Aresztowanie ciężko chorej 78-latki na prawie dwa lata, tylko po to, by jej syn „pękł” i pomógł w kampanii Patryka Jakiego, to nie jest „błąd systemu”. To jest esencja cynizmu i bezwzględności tego układu.
Historia Aliny Dłużewskiej pozostaje trwałym, haniebnym świadectwem tego, czym naprawdę była „dobra zmiana” i kim jest Patryk Jaki.
@BartoszGrodecki PODAJ SIĘ DO DYMISJI CYMBALE. Tłuk pancerny opublikował zdjęcia polskich komandosów, uczestniczących w uroczystościach wojskowych. Niby niedopatrzenie, niby pomyłka. A tak naprawdę ZDRADA!
Prof. @s_niesiolowski w @tvp_info : "W najczarniejszych snach nie sądziłem, że po 37 latach Polska będzie zagrożona, że będzie brunatna fala, że prezydentem będzie ktoś tak odrażający, i że będzie zagrożenie miejscami gorsze, niż zagrożenie komunistyczne. Ale wygramy. Tą brunatną falę powstrzymamy."
Śledczy ustalają przebieg wizyty w areszcie, podczas której Marta i Karol Nawrocki zawarli umowę przedwstępną zakupu mieszkania od Jerzego Ż. ‼️Mężczyzna był wówczas podejrzany, a niedługo później został skazany za przestępstwo seksualne.🤔
Prokurator z Gdańska zamierza przesłuchać notariusza, który razem z Nawrockimi odwiedził w areszcie pana Jerzego‼️👍
W areszcie pan Jerzy podpisał akt notarialny - przedwstępną umowę sprzedaży Nawrockiemu i jego żonie kawalerki-fałszywie poświadczając, że otrzymał zapłatę‼️🤦♀️😠
Zawarli umowę przedwstępną, w której pan Jerzy udzielił im pełnomocnictwa, aby w przyszłości mogli w jego imieniu podpisać - a więc sami ze sobą - finalną umowę sprzedaży. 🤬
Nastąpiło to po upływie 5 lat. Nieprzypadkowo po takim czasie. Zbycie lokalu wcześniej oznaczałoby, że bonifikatę udzieloną przez Gdańsk należy zwrócić.😡🤷♀️
Nawroccy-osiedlowe cwaniaczki‼️🤢
Co za wstyd mieć takie persony na najwyższym państwowym urzędzie.🤦♀️🫣
Ten osobnik powinien być bohaterem kroniki kryminalnej😠👇👇👇
.@Arlukowicz: Warto podać do informacji publicznej, że zwracamy się jako europosłowie do przewodniczącej PE o wyjaśnienie, jak to się dzieje, że żona p. Ziobry, która jest formalnie asystentką kilku europosłów, powinna być codziennie w pracy, a my widzieliśmy ją i w Budapeszcie i rozumiem, że jest z p. Ziobro w Stanach Zjednoczonych. #PolsatNews