Roczny prąd dla domu w cenie... Netflixa? 🎬⚡
W internecie ciągle czytam płacz, że „net-billing to złodziejstwo”, a magazyn energii to „drogi przycisk do papieru”. Postanowiłem to sprawdzić.
Właśnie zamknąłem pełny rok rozliczeniowy. Bez ściemy i lania wody zobaczcie jak to wygląda.
⚙️ SETUP:
PV: 10,44 kWp (Wschód-Zachód)
Magazyn: 10 kWh
Ogrzewanie: GAZ (tak, prąd idzie tylko na bytowe)
Inwestycja: 20k PLN (na gotowo, po dotacjach)
💸 CASHFLOW (Ile realnie wyszło z konta?):
Łączny przelew do operatora za 12 miesięcy: 461,26 zł. Średnia miesięczna: 38,44 zł. Dla jasności: ~24 zł to same opłaty stałe (abonament, licznik, mocowa).
Dla porównania: Netflix Standard kosztuje 43 zł/msc. Tak, utrzymanie energetyczne domu kosztuje mnie mniej niż oglądanie seriali.
Gdybym został na starych zasadach (G11) bez PV: zapłaciłbym ~5750 zł. Czysty zysk operacyjny: ~5300 zł.
🧠 MECHANIKA (Jak ograłem system?):
Większość ludzi nie rozumie, że w net-billingu wrogiem nie jest cena energii, tylko opłaty dystrybucyjne.
Tryb "Off-grid": Magazyn sprawił, że 78% zapotrzebowania domu pokryłem prosto z dachu lub baterii. Ominąłem liczniki. Operator nie dostał ani grosza za przesył tej energii.
Trading (Sprzedaż w szczycie): W lato nie kisiłem prądu bez sensu. Wieczorami, gdy ceny energii na giełdzie (RCE) szybowały w górę, magazyn zrzucał nadwyżki do sieci. Sprzedawałem najdrożej jak się dało, żeby napompować depozyt pod korek.
Mistrzostwo Taryfy: Z sieci dobrałem tylko ~1120 kWh (zima). Ale uwaga:
- 91% (1020 kWh) pobrałem w taniej strefie T2 (noc/weekend).
- Tylko 9% w drogim szczycie. Koszt samej energii pokrył "napompowany" latem depozyt. Ja zapłaciłem tylko grosze za przesył w nocnej taryfie.
🔮 NADWYŻKI (Co dalej?):
System jest przewymiarowany. Na koncie u operatora leży 1100 zł niewykorzystanego depozytu. W taryfie G12w to ekwiwalent 1780 kWh darmowej energii czynnej.
Przekładając na ludzki: Mam opłacone „paliwo” na przyszłą klimatyzację albo zrobienie 10 000 km elektrykiem. Czekają, aż je zużyję.
📉 WERDYKT (ROI):
Koszt: 20 000 PLN. Zysk roczny: 5 300 PLN. Zwrot inwestycji: 3 lata i 9 miesięcy.
Wnioski? Można dalej siedzieć i narzekać na „złe przepisy”. A można wziąć kalkulator, policzyć czy Tobie się opłaca, zainwestować i śmiać się z prognoz cen energii 😎
@PrzemekShura Przyciski jak przyciski, skoro tak dużo samochodów dostaje teraz 5 gwiazdkowe oceny to może czas pomyśleć nad bardziej wymagającymi testami zderzeniowymi (przy nieco wyższych prędkościach)?
@MarketKamillo@MikolajMatofij Mam nadzieję, że się obaj mylimy, ale będę musiał rozważyć taki scenariusz... Zobaczymy co zrobią w piątek i weekend. To dużo powinno powiedzieć. Bardzo chętnie bym widział spadek do 50/54k i wtedy ten up, aby finalnie spaść poniżej 50k pod koniec roku.
@Marek19110@marek_2k22 A, no chyba, że tak. Chociaż jeśli ta jest z 2020 to możliwe, że jest już z Chin (końcówka roku). Przepraszam za nieporozumienie 🤝
Szeroko się niosą takie posty, że baterie w Teslach padają i trzeba płacić...
Owszem, padają, ale skoro auto ma 80kkm i 5 lat, to obowiązuje gwarancja (w przypadku tego auta 8 lat lub 192kkm) więc właściciel otrzyma nową (odnowioną) baterię za darmo.
W której spalinówce wymieniają w 5 letnim aucie najdroższy podzespół w ramach gwarancji?
@wizbek16@czarekjachowski Tesla nie ma obowiązkowych przeglądów gwarancyjnych w porównaniu do wszystkich innych marek. Nie musisz jeździć do serwisu jeśli nie potrzebujesz.
To co piszesz jest bez sensu. To jest zapis tak jak pisze @MarcinWajnert. Przez cały okres gwarancji masz pewność, że bateria będzie miała co najmniej 70% swojej pojemności. Jeśli będzie miała mniej (w zakresie tych 8 lat/X km) to Ci ją wymienią gwarancyjnie prawdopodobnie na nową. Jeśli chcesz się kłócić to zadzwoń sobie do salonu i zapytaj 😘