W Mediolanie 22-letni migrant z Gambii miał bez żadnego powodu zaatakować nożem 55-letniego Włocha, który jadł śniadanie ze swoim ojcem przed barem.
Według relacji napastnik był w kominiarce i miał nóż o długości 21 cm. Zadał ofierze około 20 ciosów - w głowę, szyję, tułów i brzuch.
Nie było prowokacji. Nie było kłótni. Człowiek po prostu siedział z ojcem przy śniadaniu.
Ofiara trafiła do szpitala w stanie krytycznym i przeszła operację. Napastnik po zatrzymaniu miał powiedzieć policji: „Bawiłem się dobrze, jak wyjdę, zrobię to znowu”.
To jest właśnie efekt polityki otwartych granic i udawania, że problem nie istnieje.
Europa musi wreszcie powiedzieć jasno: bezpieczeństwo własnych obywateli jest ważniejsze niż ideologiczne eksperymenty migracyjne.
Koniec anonimowych zakupów już od przyszłego roku!
Najpierw podatki, potem konta, a teraz zwykłe zakupy. Bruksela coraz głębiej zagląda Polakom do portfeli!
Od 10 lipca 2027 roku w całej Unii Europejskiej zacznie być stosowane rozporządzenie AMLR, czyli unijne przepisy przeciwko praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca nie będzie mógł przyjąć ani dokonać płatności gotówką powyżej 10 tys. euro lub równowartości tej kwoty w innej walucie. Jeśli więc ktoś będzie chciał kupić samochód w salonie lub komisie za około 45 tys. zł i zapłacić gotówką, sprzedawca co do zasady nie będzie mógł takiej płatności przyjąć.
To nie koniec. Przy płatnościach gotówkowych powyżej 3 tys. euro sprzedawca objęty nowymi przepisami będzie musiał zastosować podstawową identyfikację klienta. W praktyce może to oznaczać żądanie danych osobowych i dokumentu tożsamości. Przy transakcjach powyżej 10 tys. euro mogą pojawić się także pytania o cel zakupu, działanie we własnym imieniu, a w niektórych przypadkach nawet o źródło pieniędzy.
Komu potrzebna ta cała inwigilacja? Czemu chcą nas wiecznie kontrolować? Czemu biurokratyczna smycz staje się coraz krótsza?
Konfederacja mówi jasno: gotówka to wolność, prywatność i bezpieczeństwo obywateli.
Są obrazy, które zostają w pamięci na dłużej niż najlepsze sejmowe przemówienia. Jednym z nich będą puste ławy koalicji 16 pażdziernika podczas debaty o zakazie propagowania banderyzmu. Nie dlatego, że przesądziły o losach ustawy. Dlatego, że przesądziły o czymś znacznie ważniejszym – o symbolicznym stosunku części posłów do pamięci o ofiarach Wołynia.
W demokracji wolno odrzucać każdy projekt ustawy. Od tego jest parlament. Ale zanim się go odrzuci, wypada mieć odwagę go wysłuchać. Wyjście z sali nie jest argumentem. Jest politycznym gestem. A gest wykonany przy okazji debaty o ludobójstwie staje się komunikatem znacznie głośniejszym niż wszystkie późniejsze konferencje prasowe.
Najbardziej gorzki jest jednak historyczny kontrast.
9 kwietnia 2015 roku prezydent Bronisław Komorowski przemawiał w Radzie Najwyższej Ukrainy o partnerstwie, pojednaniu i wspólnej przyszłości. Kilkadziesiąt minut później ukraiński parlament, przy pełnej sali, uchwalił pakiet ustaw, w tym przepisy nadające członkom OUN i UPA status bojowników o niepodległość Ukrainy. Nikt demonstracyjnie nie opuszczał sali. Nikt nie uznał, że temat jest zbyt niewygodny.
A w polskim Sejmie? Część posłów nie chciała nawet wysłuchać uzasadnienia projektu wymierzonego w propagowanie banderyzmu. Zabrakło chęci na okazanie szacunku wobec pamięci dziesiątek tysięcy polskich ofiar.
Można opuścić salę obrad. Znacznie trudniej będzie opuścić podłą postawę i własną odpowiedzialność za symbol, który po sobie zostawiło to wyjście.
Wiedzieliście, że decyzja o oddaniu przez Polskę Ukrainie rakiet Patriot zapadła w Berlinie? Jeśli nie, to już wiecie. Mówił o tym Boris Pistorius - minister obrony Niemiec.
My nie mamy polskiego rządu.
🔴 Przydacz potwierdza słowa Bosaka, a nawet mówi, że mogło być jeszcze gorzej‼️
"Według moich informacji, niestety, to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał, Ukrainie, rakiety do systemów Patriot.
I mało tego, według moich informacji odstąpił nawet kolejkę, w amerykańskich fabrykach.
My byliśmy wyżej w kolejce, Ukraińcy byli za nami i rząd odstąpił, Ukrainie swoje miejsce.
Także Polacy będą dłużej czekać!"
@krzysztofbosak@KONFEDERACJA_
Jak tak można⁉️
Dziś w Sejmie debatowano nad prezydenckim projektem o penalizacji propagowania banderyzmu w Polsce a posłowie koalicji Tuska... wyszli z sali! 🤬
Ławy poselskie KO, Lewicy, PSL, Polski2050 zostały niemalże PUSTE. Co wy chcieliście tym pokazać? Że macie gdzieś plucie na polskie ofiary Rzezi Wołyńskiej i flagi banderowskie wam nie przeszkadzają? Kawka w kuluarach sejmowych ważniejsza? Trudno znaleźć cenzuralne słowa, by opisać dno, które osiągnęliście.
Z ramienia Konfederacji głos zabrali @A_Zapalowski, @placzekgrzegorz oraz @WTumanowicz i to były wystąpienia godne polskiej racji stanu. Oczywiście z całą mocą popieramy ten projekt, bo nie może być miejsca na czczenie zbrodniczej ideologii banderowskiej na polskiej ziemi i trzeba ją wreszcie zrównać z nazizmem i komunizmem!
Koalicjo Tuska - nie szanujecie opozycji, nie szanujecie Prezydenta RP, szanujcie chociaż prawdę historyczną i pamięć o pomordowanych Polakach. Nawet to was przerasta?
Wstyd i hańba.
To historia o tym, jak system niszczy jednostkę. @abojke opowiada o sytuacji stomatolog z Braniewa, która - jak doktor Judym z "Ludzi bezdomnych" Stefana Żeromskiego - 50 lat leczyła pacjentów "bezpłatnie", czyli na NFZ czy wcześniej na Kasę Chorych. Wybierała dobro pacjentów a nie lepsze zarobki w prywatnym gabinecie. Dobro pacjentów wybrała też w czasie pandemii koronawirusa. Nie zamknęła gabinetu i NFZ właśnie ją za to ukarał -długiem na 200 tysięcy złotych.
Prowadziła ekshumację w Jedwabnem, dziś przerywa milczenie!🚨 prof. dr hab. Małgorzata Grupa, współautor książki "Ekshumacja":
🗣️ „ciągle nam przeszkadzano w pracy, ciągle wstrzymywano nam tę pracę - a to telefon z Tel Awiwu, a to z Waszyngtonu... Dyrygował tym rabin Schudrich”
🗣️ „to było niepojęte, że osoba która prowadzi badania nie może decydować, w jaki sposób ma prowadzić badania”
🗣️ „my chcieliśmy co innego znaleźć, a oni chcieli, byśmy coś innego znaleźli”
🗣️ „jeżeli nie było nadzoru ze strony żydowskiej, to my nie mogliśmy prowadzić badań”
Prof. Małgorzatę Grupę będzie można już wkrótce wysłuchać w rozmowach z różnymi twórcami internetowymi i w ramach podcastów - otrzymała już kilka zaproszeń, a zaraz po oddaniu książki do druku przyjdzie czas, by o książce tej mówić.📢
Niezależnie od tego, pełny opis kulis ekshumacji w Jedwabnem znajdziecie w książce „Ekshumacja”.📚
Jeśli znacie osoby prowadzące wartościowe podcasty, kanały na YouTube lub inne media, w których jej głos powinien wybrzmieć, oznaczajcie je w komentarzach. Niech ta rozmowy docierają do jak najszerszego grona odbiorców.🔥
To find a hidden tumour, they inject you with radioactive sugar and photograph where it goes.
It works, reliably, because the cancer drinks that glucose so greedily it flares up on the scan like a bonfire while the healthy tissue around it sits dark. The entire technology rests on one fact nobody says out loud in the room: the tumour runs on sugar, and it will outbid the rest of your body for every last gram of it.
We have known about this appetite for the better part of a century. We built a vast imaging industry on the back of it. We use it today, in every major hospital, to hunt the disease down.
Then, having located the cancer by following the sugar, they bring round the lunch trolley. White toast. Tinned fruit in syrup. A carton of juice, a biscuit, and a leaflet recommending plenty of wholesome carbohydrates to keep your strength up.
We spend a fortune using sugar to find the thing.
Then we sit the patient down and feed it.
Read that twice.
Lipiec 2023. Grzegorz Braun alarmuje, że Ukraina czci ludobójców.
Reakcja Marszałek Gosiewskiej (PiS) - “ciekawe ile w rubelkach dostał Pan za te kłamstwa”.
Tak wyglądał PiS tylko 3 lata temu. Dziś mówią to co Grzegorz Braun. Jaka jest wiarygodność PiS?
Lublin ukrywa informację, ile Dynamo Kijów płaci za korzystanie z miejskiego stadionu❗
Arena Lublin to stadion należący do miasta, czyli do wszystkich mieszkańców Lublina. Zarządza nim miejska spółka MOSiR "Bystrzyca". A mimo to ratusz odmawia ujawnienia, ile płaci za jego wynajem ukraiński klub Dynamo Kijów, który rozgrywa tam mecze europejskich pucharów.
Radny Tomasz Gontarz złożył w tej sprawie interpelację. Odpowiedź miasta brzmi: to tajemnica. Ratusz zasłonił się klauzulą poufności wpisaną do umów i swobodą kontraktów z Kodeksu cywilnego.
Dynamo rozegrało w Lublinie trzy mecze w sezonie 2024/2025 i sześć w sezonie 2025/2026. Na kolejny sezon podpisano już następną umowę, do maja 2027 roku. A ile miasto na tym zarabia albo ile do tego dokłada? Tego mieszkańcy wiedzieć nie mogą.
Konstytucja gwarantuje prawo do informacji o gospodarowaniu mieniem komunalnym. Sama klauzula poufności wpisana do umowy nie może tego prawa unieważnić. Miasto zapewnia, że bilans jest "korzystny", ale odmawia podania jakiejkolwiek kwoty. Mamy wierzyć na słowo.
Jest jeszcze drugie dno tej sprawy. Podczas meczów Dynama na Arenie Lublin wielokrotnie dochodziło do banderowskich incydentów. Skandowano m.n. "Sława Ukrajini, herojam sława", Na miejskim obiekcie, którego rozliczeń miasto pilnie strzeże, wznoszono hasła gloryfikujące formacje odpowiedzialne za rzeź Wołynia.
Mieszkaniec Lublina ma pełne prawo wiedzieć dwie rzeczy. Ile jego miasto zarabia lub dopłaca do goszczenia zagranicznego klubu. I dlaczego na jego stadionie przechodzą bez konsekwencji banderowskie okrzyki.
Hej @NaczelnaL a pamiętacie jak Wasza grupa zawodowa hejtowała osoby sceptyczne wobec szczepień przeciw covid?
Jak gorliwie popieraliście przymus, a część z Was zarabiała krocie na wyszczepianiu?
Jak nazywano "antymaseczkowców" kretynami, bandytami i medycznymi troglodytami (lek. med. Michał Sutkowski), pomimo metaanaliz wskazujących na ich nieskuteczność i skutki uboczne?
Jak apelowano o izolację i przetrzymywane w zakładach psychiatrycznych ludzi sprzeciwiających się sanitaryzmowi (Prof. Marian Zembala) i nazywano ich "agresywną dziczą" (prof. Krzysztof Simon)?
Nadal często lekceważycie rodziców, których dziecko doznało powikłań poszczepiennych i bezwzględnie hejtujecie rodziców obawiających się skutków ubocznych szczepień...
A teraz ubolewacie nad brakiem społecznego poparcia?
Szkoda tylko tych oddanych pacjentom, empatycznych lekarzy, którzy przez Was dostają rykoszetem
Źródła:
https://t.co/aXUtlZcpf8
https://t.co/C7advsiVun
Więcej hejtu ze strony środowiska lekarskiego w okresie covid: https://t.co/thv4OCc6I8
ZUS DOSTANIE KLUCZ DO TWOICH WSZYSTKICH DANYCH SKARBOWYCH! Bez wniosku. Bez pytania. Bez kontroli❗
Szykuje się jeden z najgroźniejszych zamachów na prywatność Polaków od lat. A robi się to po cichu, na etapie "konsultacji wewnętrznych", z nadzieją, że nikt nie zauważy.
Ministerstwo Finansów przygotowuje zmianę, dzięki której ZUS dostanie automatyczny, stały i bezpośredni dostęp online do wszystkich Twoich danych skarbowych. Twoich. Twojej firmy. Twojej rodziny. Każdego Polaka.
Zobaczcie, co tu się wyprawia.
Dziś obowiązuje prosta, zdroworozsądkowa zasada. Gdy ZUS czegoś chce, musi napisać konkretny wniosek w konkretnej sprawie i dostaje tylko ściśle wymienione dane. Jak mówi doradca podatkowy Robert Nogacki, dziś ZUS musi zapukać do drzwi i powiedzieć, po co przychodzi.
I to nie koniec. Znika zamknięta lista danych. Dziś prawo mówi ZUS-owi "możesz zajrzeć do tych trzech szuflad". Nowy przepis powie "możesz przejrzeć całe biurko, a co w nim znajdziesz, dogadajcie sobie sami". Bo zakres dostępu ma ustalić tajne porozumienie dwóch urzędów. Dokument, nad którym ani Ty, ani Sejm, ani nikt z zewnątrz nie ma żadnej kontroli.
A teraz wyobraź sobie, co to oznacza w praktyce. Każdy automatyczny dostęp to drzwi, które ktoś może wyważyć. Przypomnijmy marzec 2026 roku. Urzędnik skarbówki w Szczecinie 151 razy nielegalnie grzebał w cudzych danych. Prześwietlił finanse byłego męża, jego partnerki, rodziny, znajomych. A na koniec sprawdził Karola Nawrockiego i jego bliskich w trakcie kampanii prezydenckiej.
Jedna osoba. Jeden dostęp. Tyle wystarczyło. A teraz mnóstwo urzędników ZUS ma dostać taki sam klucz, na stałe, do danych wszystkich Polaków naraz.
To nie jest "usprawnienie wymiany danych", jak mówi rząd. To budowa państwa, które prześwietla obywatela na wylot i traktuje go jak podejrzanego.
Najpierw KSeF i wgląd w każdą fakturę. Potem cyfrowe euro. Teraz ZUS z kluczem do skarbówki. Krok po kroku, ustawa po ustawie, powstaje aparat totalnej kontroli nad Twoim życiem i Twoim portfelem.
Konfederacja mówi jasno i twardo: ręce precz od prywatności Polaków! Tajemnica skarbowa to fundament zaufania między obywatelem a państwem. Nie pozwolimy zamienić Polski w kraj, w którym urzędnik jednym kliknięciem pozna całe Twoje życie. Najpierw wolność i prywatność obywatela.
.@RMF24pl: "Rosja wykorzystuje Wołyń, by osłabić poparcie dla Ukrainy. Raport UE". Czyli eskalujący napięcie @ZelenskyyUa jest agentem Kremla? I jak tu nie cenić analityków z Brukseli?
List podpisany przez część episkopatu, podsumuję Romanem Dmowskim. Niewiele więcej mam do powiedzenia, poza tym, że po trzykroć są zdrajcami.
Nienawidzę ludzi nikczemnych, bez względu na to, czy są Niemcami, Moskalami, czy moimi własnymi rodakami, a może najwięcej w ostatnim wypadku. Nienawidzę nauczycieli, którzy, mając z powołania swego obowiązek uczyć i wychowywać młodzież, znęcają się nad nią, zabijając jej siły fizyczne w zarodku, znieprawiają ją moralnie, powstrzymują lub wypaczają jej rozwój umysłowy.
Nienawidzę sędziów, którzy miast czynić sprawiedliwość, nadużywają prawa do obrony tych lub innych interesów, do prześladowania politycznych przeciwników. Nienawidzę urzędników, którzy, będąc organami machiny państwowej, powinni ułatwiać organizację życia i przyczyniać się do jego postępu, a tymczasem pracują nad unicestwieniem najlepszych wysiłków, nad powstrzymywaniem a nawet cofnięciem życia w jego rozwoju.
Nienawidzę duchownych, którzy postawieni dla podnoszenia ludu moralnie i zaopatrzeni w tym celu w tak potężne środki, jak konfesjonał i kazalnica, używają ich na rzecz bieżących interesów politycznych. Postępowanie ich wszystkich poczytuję w większej lub mniejszej mierze za taką samą zbrodnię, jaką byłby czyn lekarza, który wezwany do chorego, znalazłby w nim osobistego lub politycznego przeciwnika, daje mu zamiast lekarstwa – truciznę.
Gdybym na Rusi galicyjskiej spotkał nauczyciela Polaka, prześladującego dziecko za to, że jest ono dzieckiem ruskim, że po rusku mówi, czułbym do niego nie mniejszy wstręt od tego, jaki budzi we mnie moskiewska i pruska kanalia pedagogiczna... Ale od zbrodniarzy – od katów młodzieży, od agentów polityczno-policyjnych w togach sędziowskich lub sutannach, od niszczycieli pracy ludzkiej i burzycieli moralności – odróżniam ludzi, którzy tylko tyle mi zawinili, że walczą z moim narodem w imieniu swego.
Niemiec, który widząc, że w interesie państwa pruskiego trzeba podbić dla kultury niemieckiej Poznańskie, osiądzie tam i całą swą energię obróci na umacnianie w naszym kraju niemczyzny, który będzie przygarniał dzieci polskie i uczył je po niemiecku, który w posiadłości swej zorganizuje zarząd niemiecki i wpływem kulturalnym otoczenie swe będzie przerabiał na Niemców, który będzie zakładał niemieckie instytucje filantropijne – tylko szacunek we mnie wzbudzi, jakkolwiek będę go uważał za niebezpieczniejszego wroga od tamtych i będę starał się walczyć z jego usiłowaniami.
Moskal, który by kupił majątek na Litwie i osiadł tam jedynie po to, żeby szerzyć wpływ rosyjski, żeby w chłopach białoruskich budzić pociąg do moskiewszczyzny, równie może być pewny mego szacunku, jako człowiek idei, umiejący pracować dla swego narodu, ale i tego, że go się będę bał więcej, niż jego braci czynowników...
Uważam to za dowód upadku moralności obywatelskiej i słabizny umysłowej u tych kierowników naszej opinii, którzy nie widzą różnicy między uczciwą walką narodową a zwykłą zbrodnią, którzy nie mają poczucia sprawiedliwości, pozwalającego im czuć pogardę i nienawiść dla nikczemnika lub barbarzyńskiego niszczyciela pracy cywilizacyjnej, a jednocześnie zdobyć się na szacunek dla szlachetnego, choćby najniebezpieczniejszego przeciwnika; którzy nie rozumieją, że bez nienawiści, ale z szacunkiem dla przeciwnika można najzawzięciej z nim walczyć. Ludzi takich mamy zarówno między szermierzami sprawy narodowej – u tych wszyscy Niemcy lub Moskale są zbrodniarzami, jak i między kosmopolitycznymi humanitarystami – u tych zbrodnią jest wszelka narodowa walka. Jedni i drudzy obniżają moralnie swe społeczeństwo.
Hiszpański Sąd Najwyższy, skazał byłego ministra transportu na ponad 24 lata pozbawienia wolności za nieprawidłowości przy przetargach na zakup maseczek ochronnych
Kiedy u nas?
Przypomnę:
Afera szczepionkowa - zakontraktowano kilka dawek na głowę mimo wiedzy (sondaże), że połowa Polaków nie jest zainteresowana (kara za nieodebrane szczepionki w sporze z Pfizerem: ok 6 mld PLN strat). Już pomijam brak zasadności tych szczepień...
Afera respiratorowa - bez procedur przetargowych, handlarz broną wziął kasę i zniknął (20–22 mln zł strat)
Afera maseczkowa - bez procedur przetargowych, dostawcą był instruktor narciarski z Zakopanego (Łukasz G.) - znajomy rodziny Szumowskich
(4,8–5,5 mln zł strat)
Bez procedur przetargowych, kumoterstwo, brak weryfikacji jakości, zawyżona cena, ogromne straty dla budżetu
https://t.co/6vHHTWGgWH