Te smutne dane z Wiednia nie są żadnym odkryciem. Są twardym, naukowym potwierdzeniem tego, o czym od dawna mówię - polski rynek mieszkaniowy odjechał sile nabywczej zwykłych ludzi w stopniu, na który w Europie mało kto sobie pozwolił.
Relacja pensji do ceny metra kwadratowego jest u nas dramatyczna. 25 metrów na kredyt 30-letni przy racie równej jednej trzeciej średniej pensji to już nie mieszkanie. To wyrok. A wynajem kawalerki zabierający 33-66 proc. wynagrodzenia to ma być „rynek”? Nie, to drenowanie.
Młode pokolenie zamiast zakładać rodziny, oszczędzać i konsumować, przez dekadę kombinuje, jak odłożyć wkład własny. Potem ktoś się dziwi spadkowi dzietności i mówi o zmianie kulturowej. Ale to nie tylko kultura. To także, a może nawet przede wszystkim ekonomia.
Po blokadzie kredytu 0proc. Pchnięciu do przodu społecznego budownictwa i ujawnieniu cen mieszkań. Teraz przed nami kolejny krok - cywilizacja airbnb. Głosowanie ustawy i poprawek do niej już w tym tygodniu. Patrzcie posłom na ręce.
Mieszkania powinny przede wszystkim służyć do mieszkania.
@molly0xFFF With more efficient and scalable inference the cost to run Gen AI will drastically drop over the next few years. This will also make such subs obsolete.