Chcesz pomóc Fundacji rozwijać swoją działalność?
Teraz już możesz!
Jesteśmy na @Patronite_PL i @buycoffee_to
Zostań naszym patronem i wspieraj nas regularnie lub wpadnij do nas na pogaduchy i postaw nam kawę🫶☕️🍁
https://t.co/XUuzSAqPkP
https://t.co/q8g7rz96Et
⤵️💕
Gdy niebo przepowiadało wiek króla, a jesień pachniała suszoną dynią: zapomniana magia koreańskiego Chubun (추분, 秋分)✨🌌🍁
Wyobracie sobie noc sprzed setek lat, w której całe królestwo wstrzymywało oddech. Kiedy jesienna równonoc dokonywała kosmicznego cięcia, dzieląc dobę na idealne połowy, dworscy astronomowie wpatrywali się w południowy horyzont. Szukali Canopusa - „Gwiazdy Starca”, czyli Noinseong (노인성). Jeśli król - czy to w dawnej stolicy Goryeo고려 (Gaegyeong 개성), czy później na murach pałacu Hanyang 한양 (dzisiejszego Seulu) za dynastii Joseon - zdołał dostrzec jej czerwonawy blask i odprawić państwowy rytuał Noinseongje (노인성제), poddani oddychali z ulgą. Oznaczało to jedno: władca i poddani będzie żył długo, a kraj ominą wojny i głód.
Równolegle, w intencji całego społeczeństwa, odprawiano drugi, niezwykle ważny królewski rytuał - Yeongseongje (영성제). Na specjalnym ołtarzu składano dziękczynne ofiary Gwieździe Yeongseong (영성신) czyli Bogowi Rolnictwa, modląc się o obfite plony, udane zbiory ryżu oraz błogosławieństwo dla rolników przed nadchodzącą zimą.
Dzisiaj równonoc jesienna, czyli Chubun (추분, 秋分) - dokładnie 16. z 24 tradycyjnych okresów solarnych (jeolgi, 절기) - przemyka w Korei niemal niezauważona pomiędzy hucznym świętem Chuseok a pierwszymi przymrozkami okresu Hallo (한로). A przecież to właśnie ta noc jest prawdziwym, niewidzialnym zwrotniczym roku.
W tradycyjnej filozofii to moment absolutnej równowagi, w którym jasna, gorąca energia Yang ustępuje miejsca chłodnej, tajemniczej energii Yin. Przyroda dostaje ostateczny sygnał do odwrotu.
W dawnych wsiach nikt wtedy nie próżnował. Bacznie obserwowano wiatr (północny zwiastował mroźne miesiące, a południowo-wschodni - obfitość), a podwórka zamieniały się w feerię barw i zapachów.
🍁Co tradycyjnie trafiało na stół podczas Chubun?
O ile Chuseok stoi pod znakiem ciasteczek ryżowych Songpyeon (송편), o tyle kuchnia Chubun była głęboko domowa, odżywcza i nastawiona na budowanie odporności przed mrozami:
🥬Muknamul (묵나물) - „stare warzywa” full of energy. Kobiety ścinały i suszyły na słońcu plastry dyni (hobakgozi 호박고지), bakłażana, liście rzodkwi oraz pędy słodkich ziemniaków. Część zjadano od razu, a resztę magazynowano jako cenny zapas witamin na zimę.
🍄🟫Dzikie grzyby (버섯 요리) - Chubun to absolutny szczyt sezonu na najszlachetniejsze leśne skarby - aromatyczne gąski sosnowe (song-i, 송이버섯), boczniaki oraz grzyby shiitake. Jedzono je świeże lub lekko podsuszane.
🍜Chueotang (추어탕) - rozgrzewająca, gęsta i pożywna zupa z piskorzy (słodkowodnych rybek), które właśnie wczesną jesienią są najbardziej tłuste i wartościowe.
Dziś w wieżowcach współczesnego Seulu mało kto szuka gwiazdy Noinseong na skażonym światłem niebie, a warzywa kupuje się w całodobowych marketach. Ale jeśli w okolicach 22-23 września spojrzysz w niebo i poczujesz ten pierwszy, przenikliwy, chłodny podmuch wiatru - pamiętaj, że to Yin właśnie przejęło władzę nad światem.☺️
📷1-2 https://t.co/x9q8CkEwxu
📷3-6 Internet
Słyszeliście o „Białej Rosie”? Brzmi jak tytuł nowej koreańskiej dramy albo nazwa luksusowej herbaty, prawda? 🍵✨
W Korei Baengno (백로) to 15. z 24 tradycyjnych punktów zwrotnych w dawnym kalendarzu wschodnioazjatyckim. W tym roku przypada na 7 września. Nazwa bierze się stąd, że noce stają się wtedy na tyle chłodne, że o poranku trawa i liście pokrywają się srebrzystymi kroplami rosy. To czas, kiedy gorąca energia yang łagodnie ustępuje miejsca chłodnej, spokojnej energii yin. Dla Koreańczyków to moment, w którym mówią: „Koniec z letnim upałem, witamy rześką jesień!”.
🌾 Dla dawnych rolników Baengno nie było jednak tylko poetyckim zjawiskiem, ale kluczowym sprawdzianem. Ten czas dzielono na trzy etapy obserwacji przyrody: powrót dzikich gęsi, odlot jaskółek na południe oraz moment, gdy ptaki gromadzą zapasy na zimę.
W prowincji Jeollanam-do rolnicy z napięciem patrzyli w niebo. Za fatalny omen uważali pierwszy przymrozek lub silny wiatr przed Baengno - zimne wiatry i tajfuny mogły sprawić, że ryż nie dojrzeje na czas. Żeby zbiory były udane, ziarno musiało w pełni wykształcić się przed pojawieniem się Białej Rosy.
🍇Zmiana energii w naturze przynosi też wyjątkowe kulinarne skarby! Na stołach królują wtedy winogrona Podo (포도), osiągające wtedy szczyt słodyczy, aromat wykwintnych grzybów sosnowych Songi-beoseot (송이버섯) oraz maślana ryba Jeoneo (전어).
Baengno to także czas Beolcho (벌초) - tradycyjnego, rodzinnego porządkowania trawiastych grobów przodków w górach. To oficjalne odliczanie i ostatni dzwonek na przygotowania przed nadchodzącym Chuseok 추석), czyli koreańskim Świętem Dziękczynienia.
Ta pora uczy nas, że prawdziwe piękno tkwi w przejściu - w ulotnej chwili, zanim powietrze zupełnie się ochłodzi. Będąc w biegu codziennych projektów i obowiązków, warto czasem zatrzymać się z kubkiem ciepłej herbaty, zauważyć zmianę cyklu i zadać sobie pytanie: jakie „owoce” w naszych działaniach zdążyły już dojrzeć, a co wymaga jeszcze naszej troski?
1. 📷 https://t.co/x9q8CkEwxu
2. 📷 Jejunews
🌸Niedziela z koreańską sztuką🎨
Dzisiejsza ods��ona to spotkanie z wyjątkowym dziełem, które zachwyca mnie autentycznością spojrzenia na otaczający świat.
Na obrazie widzimy Chongseokjeong (Pawilon Chongseok, 총석정) - jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Jeong Seona (정선, 1676–1759), wybitnego malarza okresu Joseon (조선).
Artysta, znany również jako Gyeomjae (겸재), był pionierem nurtu jingyeong sansu (진경산수, malarstwo autentycznego krajobrazu), odważnie odchodząc od chińskich wzorców na rzecz realistycznego i ekspresyjnego ukazania rodzimej natury Korei.
Obraz przedstawia majestatyczne kolumny bazaltowe nad brzegiem morza w Tongcheon (통천) - jeden z tzw. Ośmiu Widoków Regionu Gwandong (관동팔경, Kwandong palgyeong). Urokliwy pawilon Chongseok harmonijnie wpisuje się w krajobraz, podkreślając związek człowieka z naturą.
Co wyróżnia tę kompozycję?
🌊 ekspresyjna kreska i dynamiczne, miękkie linie fal,
⛰️ kontrast potężnych formacji skalnych z delikatnym, zamglonym tłem,
🌄niezwykła autentyczność i oddanie piękna rodzimego krajobrazu.
To dzieło przypomina mi, jak ważna jest autentyczność - nie tylko w sztuce, ale i w codziennym życiu oraz pracy. Umiejętność patrzenia na świat własnymi oczami, odwaga w odchodzeniu od schematów i docenianie lokalnych wartości są źródłem prawdziwej kreatywności i rozwoju.
🌸Niedziela z koreańską sztuką🌸
Poznajcie jedno z najciekawszych dzieł koreańskiego malarstwa rodzajowego - „Jusageobae” (주사거배 / 酒肆擧盃), czyli „Wznoszenie/picie kielicha w gospodzie” autorstwa wybitnego artysty okresu Joseon, Shina Yun-boka (신윤복 ) znanego pod pseudonimem Hyewon (1758–1813).
Obraz przedstawia tętniącą życiem scenę z tradycyjnej koreańskiej gospody jumak (주막) w dawnym Seulu - Hanyang (한양).
Na malowidle widzimy grupę mężczyzn w tradycyjnych kapeluszach gat (갓), oddających się celebracji przy kieliszkach domowego alkoholu – najpewniej makgeolli 막걸리 lub wina ryżowego Specyficznego klimatu temu wiosennemu spotkaniu dodaje gospodyni, która
nalewa trunek z glinianego naczynia stojącego na palenisku, a także obecność różnorodnych postaci, symbolizujących mieszczańską kulturę epoki Joseon.
Shin Yun-bok zasłynął z niezwykłego, realistycznego stylu, w którym wyczuwa się subtelny humor, zmysłowość i autentyzm – dzięki temu uchwycił życie codzienne oraz relacje społeczne dawnej Korei w sposób niepowtarzalny. Jego dzieła to cenny zapis obyczajów i nastrojów panujących w zatłoczonych uliczkach i gospodach osiemnasto- i dziewiętnastowiecznego Seulu.
Oryginał tego obrazu wchodzi w skład słynnego albumu Hyewon jeonshincheop (혜원전신첩) - album 30 obrazów rodzajowych stworzonych przez Hyewona - uznanego za skarb narodowy Korei Południowej nr 135, przechowywany w Kansong Art Museum w Seulu.
Czy wolność jest nam dana raz na zawsze?
15 sierpnia to dla Koreańczyków dzień pod każdym względem szczególny. W Korei Południowej obchodzone jest wtedy jedno z najważniejszych świąt państwowych - Gwangbokjeol (광복절), czyli dosłownie „Dzień Odzyskania Światła”.
Sama ta nazwa kryje w sobie niezwykle głęboką symbolikę:
Gwang (광) oznacza światło,
Bok (복) - powrót i odzyskanie,
Jeol (절) - święto
15 sierpnia 1945 roku, wraz z kapitulacją Japonii i końcem II wojny światowej, zakończyła się trwająca od 1910 roku okupacja japońska – jeden z najtrudniejszych i najbardziej mrocznych rozdziałów w historii Półwyspu Koreańskiego. Był to czas brutalnego reżimu, w którym narzucona przez Japonię administracja dążyła do zatarcia koreańskiej tożsamości, zabraniając używania rodzimego języka, kultywowania tradycji, a nawet wymuszając zmianę rodowych nazwisk.
Dzień kapitulacji Japonii przyniósł długo wyczekiwany moment wolności, w którym naród mógł wreszcie wziąć głęboki oddech i na nowo zacząć pisać własną opowieść. Powrót niezależności był jak symboliczny promyk słońca po bardzo długiej nocy.
Dziś Gwangbokjeol 광복절 to nie tylko kartka z kalendarza czy oficjalne uroczystości. To przede wszystkim czas cichej refleksji, ogromnej wdzięczności i wspólnotowej dumy. To moment, w którym wspomina się bezimiennych bohaterów walczących o wolność, ale też chwila zachwytu nad tym, jak niezwykłe i nowoczesne państwo udało się zbudować na tych trudnych fundamentach.
W świecie, w którym pokój i suwerenność nie zawsze są dane raz na zawsze, Gwangbokjeol przypomina o prostej prawdzie: wolność jest bezcennym darem, o który warto dbać każdego dnia.
Co ciekawe, Korea🇰🇷 i Polska🇵🇱 obchodzą swoje najważniejsze święta narodowe w podobnym duchu - pamiętając o czasach, kiedy własne państwo i wolność nie były oczywistością.
Ślemy dziś najcieplejsze myśli i wyraz głębokiego szacunku wszystkim naszym koreańskim przyjaciołom!🫰
100 dni, które zmieniają całe życie
We wtorek 11.08. Korei Południowej rozpoczęło się odliczanie 100 dni do Suneung (수능) - najważniejszego egzaminu w życiu młodych Koreańczyków.
To nie jest zwykły egzamin.
Suneung, czyli College Scholastic Ability Test (CSAT), odbywa się co roku w trzeci czwartek listopada. Przystępuje do niego ponad 400 tysięcy uczniów, a sam egzamin trwa około 8 godzin. Obejmuje https://t.co/UCgvQ5utGa. język koreański, matematykę, angielski i historię.
Dla koreańskich uczniów oznacza to ostatnie 100 dni niezwykle intensywnej nauki.
Dla rodziców - czas pełen nadziei, stresu i modlitw o zdrowie oraz sukces swoich dzieci.
W tych dniach koreańskie świątynie zapełniają się rodzicami, którzy zapalają świece, modlą się i zostawiają karteczki z życzeniami pomyślnego wyniku.
W świątyni Jogyesa (조��사) w Seulu można zobaczyć setki takich życzeń.
To niezwykły obraz koreańskiego społeczeństwa, w którym edukacja, egzamin i dostanie się na odpowiednią uczelnię mają ogromny wpływ na dalsze życie młodego człowieka.
A kiedy nadchodzi dzień Suneung, cała Korea dosłownie zwalnia.
✈️ Samoloty wstrzymują loty podczas części egzaminu z angielskiego.
🚗 Ruch uliczny jest kontrolowany, aby uczniowie mogli dotrzeć na czas.
🏦 Firmy i instytucje zaczynają o godzinę później pracę.
A wszystko po to, aby przez jeden dzień stworzyć uczniom jak najlepsze warunki dotarcia i zdania egzaminu.
D-100🇰🇷
Dla nas to tylko liczba.
Dla koreańskich maturzystów - ostatnie 100 dni przed jednym z najważniejszych egzaminów ich życia.
화이팅! Hwaiting! co oznacza: Powodzenia!💪🇰🇷
📷1 (Newsis)
📷2-4(Yoon Chang-bin / The Korea Herald)
🌸Niedziela z koreańską sztuką🌸
Wyobraźcie sobie galopującego wojownika, który w jednej chwili potrafi naciągnąć łuk, wystrzelić strzałę i poprowadzić konia przez dzikie stepy - wszystko w tej samej sekundzie. Tak wyglądało życie elity wojskowej starożytnej Korei i dokładnie taką scenę uchwycono na tym niezwykłym muralu z Grobowca Tancerzy (Muyongchong 무용총)w prowincji Jilin, datowanym na drugą połowę V wieku.
Malowidło przedstawia jeźdźców łuczników - wojowników goguryjskich - w trakcie dynamicznego polowania na jelenie i tygrysa. Uchwycono tu nie tylko codzienne życie arystokracji, ale także tradycje wojskowe i wirtuozerię jazdy konnej (기���술, gimaseul) oraz łucznictwa (궁술, gungsul), które były znakiem rozpoznawczym ludu Goguryeo (고구려).
Każdy detal świadczy o biegłości artystów i fascynującym świecie wojowników, dla których sztuka walki (muye 무예) była integralną częścią codzienności.
To ścienne dzieło odsłania kulturę, w której zarówno siła mięśni i precyzja wojowników, jak i talent artysty budziły podziw. Ten szczególny fragment dziedzictwa wciąż inspiruje historyków oraz miłośników Korei.
🌸Niedziela z koreańską sztuką🌸
Wyobraźcie sobie świat, w którym żurawie tańczą nad spokojną taflą jeziora, żółwie wędrują pośród sosen, a słońce zagląda zza majestatycznych gór, przynosząc energię na kolejne stulecia...
Czy to sen? Nie, to magia zaklęta w jednym obrazie, klasycznym dziele koreańskiego malarstwa ludowego z dynastii Joseon (조선)(1392–1910), znanym jako Sipjangsaengdo (십장생도), czyli „Obraz dziesięciu symboli długowieczności”.
Ten niezwykły obraz stanowi wizualną opowieść o dążeniu do długiego, szczęśliwego życia.
Na obrazie odnajdziemy dziesięć głównych symboli długowieczności:
🌞 Słońce - źródło energii i nieśmiertelności
⛰️ Góry - symbol trwałości i siły
🌊 Woda - wieczny ruch i odnowa
🪨 Skały - wytrwałość i niezłomność
🌲 Sosny - długowieczność, odporność na przeciwności
🍄 Grzyby nieśmiertelności (bulrocho, 불로초) - odnawiające życie
🐢 Żółwie - długowieczność, mądrość
🦢 Żurawie - wierność, duchowe oczyszczenie
🦌 Jelenie - dobrobyt i szczęście
🎋 Bambus - elastyczność i wytrzymałość
Każdy z tych elementów miał moc ochronną, a ich wspólne przedstawienie odzwierciedlało marzenia o życiu pełnym harmonii, zdrowia, bogactwa i szczęścia.
Większość tradycyjnych obrazów typu Sipjangsaengdo nie ma przypisanego konkretnego autora. Były one najczęściej dziełami anonimowych artystów ludowych, którzy tworzyli je na zamówienie do ozdoby wnętrz domów, pałaców czy świątyń. Podpisywanie takich malowideł nie było powszechną praktyką w czasach dynastii Joseon, zwłaszcza w przypadku malarstwa dekoracyjnego i folkowego (minhwa, 민화).
Obrazy Sipjangsaengdo do dziś są cenione zarówno jako dzieła sztuki ludowej, jak i talizmany, które według koreańskiej tradycji przynoszą domowi pozytywną energię i pomyślność.
Czy wiedzieliście, że w Korei lato nie zaczyna się od daty w kalendarzu, ale ma swój własny, oficjalny dzień?
Dokładnie 7 lipca, na Półwyspie Koreańskim rozpoczyna się Soseo (소서) zwany „Dniem Małego Gorąca” lub „”Małym Upałem”.🌡️
Według tradycyjnego kalendarza księżycowego Soseo oznacza początek 11. z 24 okresów solarno-lunisarnych. Przypada zazwyczaj pomiędzy przesileniem letnim - Haji (하지), a Dniem Wielkiego Upału Tesa (대서), kiedy lato jest już w pełni.
Soseo oznacza również początek uciążliwych letnich upałów. Ten okres zwykle przynosi wysoką wilgotność i obfite opady deszczu na Półwyspie Koreańskim, gdy front monsunowy przesuwa się przez centralny region. Ten sezon monsunowy to Jangma (장마).
Dawniej, w czasach przed współczesną klimatyzacją, aby przetrwać lepkie, letnie noce, Koreańczycy używali Jukbuin (죽부인) wydrążonej poduszki z bambusa, którą przytulano, a przez którą przepływało chłodne powietrze. Co ciekawe, tę tradycyjną poduszkę bez problemu można kupić w Korei do dziś! Wciąż ma swoich wiernych fanów szukających naturalnych sposobów na ochłodę.
W tym okresie owoce i warzywa są dostępne w obfitości. Jednocześnie rolnicy, którzy zbierają plony dwa razy w roku, sieją teraz soję, proso lub fasolę adzuki na polach. Od tego czasu zaczyna się także spożywanie pszenicy i jęczmienia. Ponieważ czerwiec według kalendarza księżycowego to stosunkowo spokojny okres w gospodarstwach rolnych, ludzie jedzą wtedy dużo potraw mącznych.
A jak to wygląda dzisiaj?
Dla współczesnych mieszkańców jednak Soseo po prostu oznacza początek prawdziwego lata. Seul otwiera baseny wzdłuż rzeki Han. Cykady zaczynają śpiewać w koronach drzew. Świeże ogórki macza się w paście sojowej jako letnią przekąskę. Na każde rodzinne spotkanie przynosi się arbuza, a słońce zachodzi późno, około godziny 20:00. 🍉
Aby zachować siły w te parne dni, Koreańczycy stosują zasadę „walcz ogień ogniem” yi-yeol-chi-yeol (이열치열). Zajadają się chłodzącymi makaronami, ale hitem jest Samgyetang (삼계탕) - gorąca, niezwykle pożywna zupa z młodego kurczaka faszerowanego żeń-szeniem To prawdziwy zastrzyk sił na letnie miesiące!
Kiedy jestem w Korei w tym okresie, najbardziej uwielbiam ten specyficzny, pulsujący rytm życia - mimo upału i deszczu, miasto nie zwalnia, a wieczory spędzane na świeżym powietrzu mają w sobie absolutną magię. Kocham tę koreańską celebrację poru roku przez jedzenie i drobne rytuały.
🌸 Niedziela z koreańską sztuką 🌸
Wyobraźcie sobie letnie popołudnie nad stawem pełnym kwitnących lotosów. Wśród poruszających się lekko wachlarzy i cichych rozmów nagle rozbrzmiewają subtelne, przejmujące dźwięki instrumentu - to gayageum (가야금), cytra, której brzmienie koi duszę i pobudza wyobraźnię…
Tak oto przenosimy się do XVIII-wiecznej Korei, wprost na obraz Cheonggeum sangryeon (청금상련), czyli „Słuchanie cytry przy podziwianiu lotosów”, autorstwa Shin Yun-boka (신윤복), znanego jako Hyewon (혜원).
Na tym malowidle z legendarnego albumu Hyewon pungsokdo (혜원 풍속도, Narodowy Skarb nr 135), spotykamy gisaeng (기생) - niezwykłe artystki, które oczarowywały gości muzyką, śpiewem i tańcem. Ich kunszt gry na gayageum (가야금) nie tylko umilał czas arystokratom, ale był prawdziwym sercem koreańskiej kultury (한국 문화, han-guk munhwa).
Gayageum to tradycyjny koreański instrument strunowy, często nazywany cytrą koreańską. Jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych instrumentów Korei. Ma miękki, ciepły, delikatny dźwięk. Dzięki temu doskonale nadaje się zarówno do muzyki solowej, jak i zespołowej. Tradycyjnie wykonywano na nim muzykę dworską, ludową, ale dziś wykorzystywany jest również w muzyce współczesnej czy nawet w jazzowych aranżacjach.
Gayageum pojawia się nie tylko w sztuce, ale i w wielu filmach, dramach czy prezentacjach kultury koreańskiej.
Kim był sam autor obrazu?
Shin Yun-bok (신윤복, Hyewon 혜원) to jeden z najbardziej znanych malarzy epoki Joseon (조선, 1392–1897). Żył na przełomie XVIII i XIX wieku, a jego twórczość wyróżnia się odwagą w ukazywaniu scen codziennego życia oraz subtelnym ujmowaniem uczuć i relacji między ludźmi. Shin Yun-bok był mistrzem malarstwa gatunkowego (pungsokhwa 풍속화), które z wrażliwością i humorem pokazywało obyczaje, rozrywki i relacje społeczne tej epoki. Jego twórczość do dziś budzi zachwyt nie tylko w Korei, ale i na całym świecie. Barwny świat Joseon, który ukazywał, pełen był zarówno ulotnego piękna, jak i codziennych trosk - a wszystko to odbija się w jego niezwykłych dziełach.
Patrząc na prace Hyewona, możemy niemal usłyszeć szmer rozmów i poczuć ciepło letniego powietrza sprzed trzystu lat. To nie tylko obraz, to brama do świata, który wciąż żyje w koreańskiej sztuce i muzyce.
Jeżeli zapytacie mnie, co jest moim największym sukcesem w życiu, to bez wątpienia jest to moja Młoda🥰
Od dziś śmiało mogę mówić, że jestem dumną mamą absolwentki Wydziału Art & Technology 서강대학교 Sogang University @Sogang_Univ !
Gabi zdała wszystkie egzaminy (w tym Korean Writing for Academic Purposes na A+!) i otrzymała najwyższą ocenę za swoją pracę dyplomową, która była animacją.
Kocham nad życie! ��🫰♥️
Jesteście ciekawi jak wyglądały spotkania towarzyskie koreańskiej arystokracji w XVIII wieku?
Przed nami wyjątkowe dzieło koreańskiego malarstwa, które stanowi nie tylko artystyczną ucztę dla oka, ale również fascynujące źródło wiedzy o życiu i zwyczajach arystokracji z epoki Joseon. Obraz „Huwonyuyeon” (kor. 후원유연, Spotkanie w ogrodzie) to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Kim Hong-do (김홍도) znanego także jako Danwon 단원 (1745–1806).
Obraz przedstawia codzienność wyższych sfer Korei w XVIII wieku, ukazując spotkanie towarzyskie w malowniczym, tylnym ogrodzie. Centralnym punktem sceny jest zgromadzenie mężczyzn z klasy yangban (양반)- elity arystokratycznej dynastii Joseon. Rozsiadają się oni wygodnie na matach z trawy, popijają alkohol i delektują się muzyką graną na tradycyjnych instrumentach przez zaproszonych artystów. Obok nich siedzą kisaeng (기생)- wykształcone artystki, które zabawiały towarzystwo śpiewem, tańcem i rozmową.
Spotkania w ogrodzie, takie jak to na obrazie, były okazją do wymiany myśli, rozrywki i zacieśniania relacji wśród arystokracji. Wyraźnie widać podział ról: muzycy i kisaeng stanowią element zabawy, a służące przynoszące potrawy i napoje obsługują gości, podkreślając zhierarchizowaną strukturę społeczną ówczesnej Korei.
Scena tętni życiem - można zauważyć zarówno swobodę arystokratów, jak i pełne gracji ruchy kobiet. Bogata roślinność i cień rzucany przez stare drzewa tworzą nastrój relaksu i odosobnienia. Całość odmalowana jest z niezwykłą dbałością o szczegóły: delikatne stroje, realistyczne sylwetki i przedmioty dnia codziennego zachwycają finezją wykonania.
Dzieło Kim Hong-do nie jest jedynie wiernym odzwierciedleniem sceny z życia - zostało wypełnione licznymi symbolami, które ukazują wartości oraz nastroje epoki Joseon:
- Ogród symbolizuje harmonię z naturą i dążenie do spokoju wewnętrznego, co idealnie wpisuje się w konfucjańskie ideały.
- Podział ról obecnych na obrazie podkreśla zhierarchizowaną strukturę społeczną - arystokraci, artystki kisaeng i służące objaśniają społeczną organizację i obowiązujące normy.
- Muzyka, sztuka i uczta to symbole wyrafinowania, otwartości na kulturę i rolę sztuki w codziennym życiu, a zarazem forma budowania wspólnoty.
- Szczegółowa scenografia i stroje wskazują na bogactwo oraz dążenie elity do pielęgnowania tradycji i estetyki.
Obraz jawi się więc jako wizualna kronika epoki, w której każda postać i rekwizyt mają swoje znaczenie, a subtelna symbolika pozwala głębiej odczytać duchowość oraz hierarchię społeczną dawnej Korei.
„Huwonyuyeon” to nie tylko arcydzieło sztuki, ale także cenna ilustracja życia społecznego minionych czasów. Dzieło jest obecnie częścią kolekcji Narodowego Muzeum Korei i uznawane za jedno z najważniejszych malowideł dokumentujących zwyczaje, stroje i relacje społeczne epoki Joseon.
Jeśli chcecie zobaczyć obraz w całości oraz dowiedzieć się więcej o życiu codziennym w dawnym Joseon, zachęcam do odwiedzenia Narodowego Muzeum Korei.
#niedzielazkoreańskąsztuką
Mówi się, że sztuka buduje mosty tam, gdzie polityka stawia mury. Ale czy wiedzieliście, że jeden z najsłynniejszych polskich malarzy XX wieku stworzył monumentalny obraz, który stał się krzykiem rozpaczy nad losem bezbronnych ofiar wojny Koreańskiej?
25 czerwca w Korei obchodzono 75. rocznicę wybuchu wojny koreańskiej. Niezawodna Ewa Janiak (moja bliska współpracownica a zarazem skarbnica wiedzy) podrzuciła mi informację, która jako kuratorkę sztuki i osoby zafascynowanej historią Korei totalnie mnie poruszyła i idealnie spięła te kropki.
W 1951 roku, w samym środku tego krwawego konfliktu, Wojciech Fangor - tak, TEN Fangor od słynnych, wartych miliony op-artowskich, rozmytych kół! - namalował obraz „Matka Koreanka”. Dziś to dzieło znajduje się w kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie i należy do absolutnych, sztandarowych kanonów polskiego socrealizmu.
W tamtych stalinowskich czasach kultura była poddana silnej doktrynie politycznej, a władza wysyłała twórców na Daleki Wschód, by tworzyli dzieła zaangażowane ideologicznie. Fangor w Korei nie był, ale na gigantycznym płótnie (prawie 1,5 na 2 metry!) zamknął autentyczny, rozdzierający dramat.
Dzięki tym wymiarom centralna postać jest namalowana właściwie w skali 1:1. Obraz jest surowy, niemal całkowicie monochromatyczny, utrzymany w przygnębiających barwach ziemi i szarościach. W trójkątnej kompozycji na pierwszym planie widzimy rozciągające się, martwe ciało skośnookiej kobiety w burozielonej kurtce. Leży twarzą do ziemi, w dramatycznym geście walki o życie, a spod niej wypływa plama krwi. Najbardziej przejmujący jest jednak detal: na jej plecy wspina się małe, mo��e dwu-trzyletnie dziecko, które jeszcze nie rozumie tragedii. W tle rozciagają się stalowe, zimne góry oraz gęste kłęby czarnego dymu unoszące się nad płonącą koreańską wioską.
Choć obraz powstał w realiach narzuconych odgórnie wytycznych epoki, Fangor uciekł od taniego, plakatowego patosu. Stworzył uniwersalne, ponadczasowe potępienie wojny, w której giną niewinni cywile. Co fascynujące, w 2015 roku to płótno pojechało do Seulu na wystawę i wywołało tam ogromne poruszenie!
Dla mnie ten obraz to dowód na to, że prawdziwa wrażliwość artystyczna zawsze wygra z narzuconą ideologią. Fangor, zamiast zrobić polityczny manifest, stworzył uniwersalny pomnik matczynej miłości i tragedii wojny, która dotknęła Półwysep Koreański.
Mając 52 lata, prowadząc Fundację i łącząc artystów z Polski i Korei, codziennie odkrywam te niewidzialne nici, które nas łączą. Czasem są piękne i kolorowe, jak współczesne projekty, a czasem bolesne, zapisane na płótnach mistrzów sprzed dekad.
Znaliście to dzieło Fangora?
Zjawiskowa konstrukcja odbijająca się w wodzie, pięknie podświetlona wieczorem - to most Woljeonggyo (월정교), jeden z najbardziej wyjątkowych zabytków Gyeongju (경주) w Korei Południowej. Jego historia sięga czasów starożytnego królestwa Silla - wzniesiony został już w 760 roku n.e., symbolizując świetność i rozwój tego miejsca.
Przez wieki most był świadkiem licznych wydarzeń, aż w czasie trwania dynastii Joseon dosięgnął go pożar, w wyniku którego zniknął z pejzażu Gyeongju na setki lat. Przełom nastąpił dopiero w XXI wieku - po skrupulatnych badaniach historycznych Woljeonggyo został pieczołowicie odbudowany i w kwietniu 2018 roku ponownie otworzony dla mieszkańców oraz turystów.
Dziś jest nie tylko największym drewnianym mostem w Korei Południowej, lecz także miejscem pełnym magii, szczególnie po zmroku, gdy jego podświetlone filary tworzą niepowtarzalny klimat nad rzeką Namcheon. Spacer po moście to podróż przez historię i architekturę, która zachwyci każdego miłośnika kultury Dalekiego Wschodu oraz pięknych krajobrazów.
Gyeongju, dawna stolica królestwa Silla, kryje w sobie niezliczone skarby starożytności – ale to właśnie most Woljeonggyo przyciąga tych, którzy pragną poczuć ducha epok i podziwiać koreańskie dziedzictwo w najpiękniejszej odsłonie.
🎨Koreańskie malarstwo ludowe z XIX wieku
Przedstawiony obraz to przykład tradycyjnego koreańskiego malarstwa rodzajowego (minhwa) stworzonego przez Kisana Kim Jun-geuna pod koniec XIX wieku. Dzieło nosi tytuł Danochucheon 단오추천 i ukazuje kobiety bawiące się na huśtawce podczas święta Dano 단오 – jednego z najważniejszych tradycyjnych koreańskich świąt, obchodzonego w piąty dzień piątego miesiąca według kalendarza księżycowego.
Kim Jun-geun (김준근 金俊根)
znany również jako Kisan 기산 箕山) był cenionym artystą z dynastii Joseon, a jego obrazy często wiernie oddawały codzienne życie oraz tradycje Koreańczyków tamtego okresu. Malowidła takie jak to były bardzo popularne w portach otwartych na kontakty z Zachodem, gdzie sprzedawano je zagranicznym podróżnikom jako pamiątki i przykłady koreańskiej kultury.
Obrazy minhwa są wyjątkowe ze względu na swoją barwną stylistykę, swobodną kompozycję i przedstawienie obyczajów oraz zwykłych ludzi, a nie arystokracji. Danochucheon pięknie ilustruje atmosferę radości i wspólnego świętowania, jaka panowała podczas Dano.
Co sprawiło, że zakochałam się w Korei? Dzielę się tym z czytelnikami w najnowszym wydaniu @NewsweekPolska 😁🇵🇱♥️🇰🇷
Miałam ogromną przyjemność opowiedzieć Renacie @RenataKim3 o tym, jak się zaczęła moja przygoda z Koreą, o fascynacji tym krajem, jego kulturą, historią i kinem oraz o tym, dokąd mnie ta fascynacja zaprowadziła 🥰🇰🇷🇵🇱
Renato♥️, dziękuję za rozmowę!
P.S. Rozmowę możecie przeczytać już dziś w elektronicznym wydaniu Newsweeka a od poniedziałku dostępne także wydanie papierowe!
https://t.co/uqF4wRW6nt
Czy szukasz letniego programu, który połączy rozwój akademicki, nowe doświadczenia kulturowe i międzynarodowe kontakty?
Letnia Szkoła na 인하대학교 - Inha University w Korei Południowej trwająca od 26 lipca do 15 sierpnia 2026 to oferta, która zachwyci każdego, kto marzy o poznaniu Korei od środka!
Program realizowany jest w języku angielskim, co czyni go atrakcyjnym dla studentów oraz młodych profesjonalistów z całego świata.
Na co mogą liczyć uczestnicy?
🔹 Zajęcia akademickie: do wyboru kursy https://t.co/UCgvQ5utGa. z języka koreańskiego, kultury, komunikacji, zarządzania, IT, zdrowia czy wellness.
🔹 Punkty ECTS: możliwość zdobycia punktów zaliczeniowych uznawanych na Twojej uczelni.
🔹 Wycieczki i doświadczenia: program obejmuje wizyty w takich miejscach jak DMZ, zwiedzanie Seulu, wyjazdy do Everland oraz na tradycyjne występy K-pop czy warsztaty kulinarne.
🔹 Warsztaty praktyczne i buddy program: od tradycyjnych klas tańca po lekcje gotowania i spotkania z koreańskimi studentami - to szansa na praktyczne poznanie codziennego życia w Korei.
🔹 Kompleksowa opieka: pakiet cenowy obejmuje zajęcia, zakwaterowanie, ubezpieczenie zdrowotne, wycieczki i transfer z lotniska.
Dlaczego warto?
To niezwykła możliwość rozwoju osobistego i zawodowego w międzynarodowym środowisku oraz praktyczna okazja do networkingu, która z pewnością zaowocuje w przyszłości.
Rekrutacja trwa do 22 maja 2026. Wszystkie szczegóły dostępne są pod adresem:
https://t.co/2eP9TdK7RD
Jeśli znacie osoby zainteresowane rozwojem kompetencji globalnych lub sami rozważacie letni program za granicą - ta oferta jest naprawdę warta polecenia!
Czy Białystok może przyciągać znane nazwiska ze świata koreańskiej literatury? Z dumą i ogromną radością mogę odpowiedzieć: tak!
Jest mi niezmiernie miło poinformować, że Fundacja Przyjaciół Korei Południowej Friends of South Korea Foundation 한국우호재 @FoSK_Foundation jest współorganizatorem niezwykłego wydarzenia - pierwszej wizyty Bory Chung, światowej sławy autorki z Korei Południowej, na Targach Książki w Białymstoku. To wyjątkowy moment nie tylko dla naszego miasta, ale także dla wszystkich miłośników literatury i kultury koreańskiej.
Razem z wydawnictwem @Kwiaty_Orientu oraz Literature Translation Institute of Korea @ltikoreakr@ltikorea zapraszamy Was na dwa inspirujące spotkania, których szczegóły i godziny podamy już niebawem :)
Szykujcie się na literackie emocje, inspiracje i wyjątkową okazję do poznania koreańskiej kultury z bliska!
Czy można zaprzyjaźnić się w kilka dni, gdy pochodzimy z różnych stron świata i mówimy innymi językami? Oczywiście, że tak!
W ubiegłym tygodniu miałam ogromną przyjemność spędzić wyjątkowe chwile z koreańskimi artystkami - Woo Kim i Changhee Lee, które przyjechały do Białegostoku na wernisaż wystawy „Rzeczpospolita Babska II”. Friends of South Korea Foundation 한국우호재단 @FoSK_Foundation ma prawdziwy zaszczyt prezentować ich niezwykłe prace. Podczas tej wizyty mogłam oprowadzić je po centrum Białegostoku, pokazać klimatyczne ogrody pałacu Branickich, a dzięki uprzejmości kustosza - zajrzeć także do wnętrz tego pięknego miejsca.
Rozmawiałyśmy o życiu, twórczości, o tym, co je inspiruje i co jest dla nich najważniejsze. To były rozmowy pełne otwartości, wzajemnego słuchania i ciekawości. Ten wspólnie spędzony czas zbliżył nas do siebie i był początkiem nici przyjaźni, którą mamy nadzieję pielęgnować przez lata. Już teraz planujemy kolejne spotkania - zarówno w Seulu, gdzie mieszka Changhee Lee, jak i w Brukseli, gdzie mieszka i tworzy Woo Kim, a także myślimy o kolejnych, wspólnych projektach.
To niezwykłe, jak sztuka potrafi łączyć ludzi - przekraczać granice, języki i kultury. Czasem wystarczy tylko otworzyć się na nowe doświadczenia i pozwolić, by spotkanie stało się początkiem pięknej drogi.