‼️ Agresja za brak polskiego w centrum Warszawy. Zaczęło się od uwagi, skończyło na duszeniu na ulicy.
To, co miało być spokojnym powrotem do Polski, w kilka minut przerodziło się w koszmar. Krótka wizyta pary z USA w Warszawie zakończyła się brutalną napaścią i szykanami przechodniów z jednego absurdalnego powodu: braku znajomości języka polskiego.
🗣️Całość od autorki:
"Mój mąż i ja mieszkamy w USA od wielu lat i przyjechaliśmy do Warszawy na kilka dni, aby odwiedzić przyjaciół. Wczoraj przydarzyło mu się coś, w co wciąż trudno mi uwierzyć.
Spacerował po Warszawie z przyjacielem, gdy kobieta skonfrontowała się z nim za to, że nie mówi po polsku. Poprosił ją, żeby zostawiła go w spokoju i próbował odejść.
Zamiast tego poszła za nim, złapała go za ramiona i ubranie, popychała i wielokrotnie powtarzała, że jeśli jest w Polsce, to powinien mówić po polsku.
Mój mąż próbował odejść.
Następnie kobieta zawołała do przechodzących ludzi. Zaangażował się jeden mężczyzna, złapał mojego męża za ubranie i torbę i fizycznie uniemożliwił mu odejście. Mój mąż wielokrotnie prosił go, żeby odpuścił.
Kiedy w końcu to zrobił, mój mąż próbował uciec od sytuacji, w której nie czuł się już bezpieczny.
Mężczyzna go gonił.
Dogonił mojego męża, wepchnął go do zaparkowanego samochodu, zabrał na ziemię i dławił. Mój mąż powiedział mu, że nie może oddychać i dopiero wtedy mężczyzna poluzował uścisk.
Kiedy czekali na policję, inny przechodzień, który nawet nie był świadkiem, jak zaczęła się konfrontacja, również skrytykował mojego męża za to, że jest w Polsce i nie mówi po polsku.
Kiedy przyjechała policja, kobieta nadal narzekała, że mój mąż nie mówi po polsku. W pewnym momencie, tuż przed funkcjonariuszami, nazywała siebie nawet ksenofobką.
Policja wysłuchała obu stron i ostatecznie wypuściła wszystkich.
Najbardziej szokuje mnie to, jak coś, co zaczęło się od konfrontacji z turystą za to, że nie mówi po polsku, przekształciło się w zupełnie obcych fizycznie uniemożliwiających mu odejście, goniących go, zabierających go na ziemię i dławiących.
Mieszkamy w USA i przyjechaliśmy do Polski jako turyści na kilka dni. Dlaczego ktoś miałby uzasadniać, jakim językiem mówi, idąc ulicą?
A jak nie eskaluje do tego mówienie po polsku?
Jeśli wiesz, co powinniśmy zrobić dalej lub z kim powinniśmy się skontaktować w Polsce, daj nam znać."
@GiertychRoman dziękuję Ci, że jesteś dokładnie tam, gdzie być dzisiaj powinieneś.
Nie ma miękkiej gry ze zorganizowaną grupa przestępczą.
Są ludzie od pikników i są ludzie od roboty. Trudno. Taki los.
Niech każdy robi to, co umie i do czego ma „ właściwości”
#PanstwoPrawa
Jeszcze do wszystkich tych, którzy starają się mnie uczyć etyki adwokackiej. Mój patron śp. mec. Zdzisław Krzemiński był współautorem Kodeksu Etyki Adwokackiej. Całe życie byłem wierny temu kodeksowi. Nigdy, pomimo setek pisanych na mnie przez pisowców donosów, nie otrzymałem nawet upomnienia jako kary dyscyplinarnej. Tylko raz złożył na mnie skargę klient, był to morderca, któremu nie chciałem podjąć się wznowienia sprawy, gdyż nie widziałem podstaw. Oczywiście skargę oddalono. Nawet nielegalna izba SN stworzona przez PiS nie potrafiła nic na mnie znaleźć.
Od lat, wolą warszawskich adwokatów reprezentuję ich na Krajowym Zjeździe Adwokatury uzyskując w wyborach delegatów bardzo dobre wyniki co świadczy o tym, że koleżanki i koledzy również dobrze oceniają moją pracę. W każdym środowisku zawodowym taka ocena przez koleżanki i kolegów ma swoją wagę.
Po 30 latach pracy w adwokaturze uważam, że brak jakiejkolwiek kary dyscyplinarnej stanowi rękojmię, że podchodzę do mych obowiązków poważnie. Naprawdę więc darujcie sobie wasze opinie o etyce zawodowej.
Wiecie mądrale jakie są dwa główne powody dla których reprezentuję Krala?
Jestem adwokatem i zwrócił się do mnie o pomoc.
A że w pracy adwokata oprócz trudu i znoju występuje czasem satysfakcja z tego, że dzieje się sprawiedliwość, to już nic na to nie poradzę.
Kondolencje złożył Premier, europosłowie.
A Nawrocki?
Ani jednego wpisu.
Bohaterka odchodzi,a głowa państwa,historyk z IPN-u ,milczy.
Nie uważa za stosowne,aby choć słowem wspomnieć.
To milczenie, dużo mówi.
Polak
Patriota
Katolik
Wstyd i hańba
Nie ma czegoś przyjemniejszego dla polityka niż zainteresowanie mediów. Dlatego z pewnym rozczarowaniem przyjąłem słaby rezonans dzisiaj rozpoczętej mojej promocji w Kanale Zero. Zwracam się z prośbą do wszystkich moich Czytelników o większe zaangażowanie jutro w komentowanie i rozprowadzanie kolejnego dnia cyklu ��Tydzień z Giertychem”. Jeszcze pięć dni będziecie Państwo mogli poznawać jak “Kanał Zero” mnie widzi. Dodam, że cykl nie jest przesłodzony. To nie impreza u Nawrockiego. Niektórzy mówią, że słaba jakość tej promocji, ale ja im odpowiadam: najważniejsze, że promują, co do jakości to trudno mieć pretensje zważywszy na świeży skład zespołu i trudności w postawionym zadaniu.
Jeszcze raz dziękuję @K_Stanowski że zgodził się na taką moją promocję pomimo licznych naszych potyczek na X.
Kto się czubi ten się lubi!
Również dla całego zespołu, który pracował nad cyklem “Tydzień z Giertychem” gorące podziękowania! Nie przejmujcie się krytyką jakości waszego cyklu. Pierwsze koty za płoty. Zapewniam was, że u waszych mocodawców ochota na robienie cykli o mnie nie przejdzie... Tak więc może przygotujcie na przykład: “Miesiąc z Giertychem” to pójdzie Wam troszkę lepiej, a i ja popławię się w blasku waszych fleszy cały miesiąc, a nie zaledwie tydzień. Uważam, że zasłużyłem na cały miesiąc. 🐎
Lech Wałęsa napisał do Pana list na fb .
@w_zurek .
Cytuję : ,, 06 08 2026 r. Ja Lech Wałęsa apeluję publicznie do Pana Ministra Żurka, Prokuratora Generalnego !
W Obwodowej Komisji Wyborczej nr.12 w Kobyłce / Wybory Prezydenckie 2025 - druga tura , 110 glosów na Rafala Trzaskowskiego przypisano Karolowui Nawrockiemu . Nie wiadomo który czlonek komisji to zrobil, natomiast wiadomo że bylo to możliwe ponieważ wszyscy czlonkowie komisji naruszali procedury : zamiast liczyć glosy wspólnie, jak wymaga tego kodeks wyborczy każdy oddzielnie sprawdzal coś ale nie wszystko .Zgodnie ze stanowiskiem Prokuratury, Sąd zakwalifikował czyny czlonków komisji jako nieumyślne ( art. 231 paragraf 3 Kodeksu Karnego ) i umorzył warunkowo postępowanie. Kazdy członek komisji płaci pomiędzy 0 a 300 zl, ma roczny okres próby i żadnych innych konsekwencji . Tak lagodny wyrok oznacza, ze komisje wyborcze moga robić co chcą i nie bać sie konsekwencji . To zla perspektywa na następne wybory .Apeluję do Pana Prokuratora Generalnego aby wniósł o pisemne uzasadnienie wyroku , termin uplywa w dniu jutrzejszym / piątek, a następnie aby wniósł apelacje .
Więcej informacji : Obserwatorium Wyborcze , p.Marcin Skubiszewski tel. +48 883188969 . ”
Panie Premierze,
nie mam już żadnych złudzeń, że temat wyborów zostanie rzetelnie wyjaśniony w Polsce – dlatego działam sam, jako obywatel.
Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka została już złożona – oficjalnie, z dokumentacją i uzasadnieniem. Dotyczy braku skutecznych środków prawnych, bezprawnego działania organów i zignorowania podstawowych zasad wyborczych.
I to nie koniec moich dzialan.
W tej chwili przygotowuję zawiadomienia i dokumentację dla:
Komisji Europejskiej – w ramach naruszenia prawa UE,
Komisji LIBE w Parlamencie Europejskim – z prośbą o zajęcie się sprawą na forum PE,
Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich (ombudsman) – w związku z brakiem działań unijnych instytucji mimo oczywistych naruszeń,
Agencji Praw Podstawowych UE (FRA) – jako przykład zapaści systemowej ochrony praw obywateli w państwie członkowskim.
Dodatkowo planuję bezpośrednio poinformować kilku europosłów, którzy od lat walczą o praworządność w UE, https://t.co/wO8AaJDRre.:
Sophie in ’t Veld (Holandia),
Terry Reintke i Daniel Freund (Niemcy, Zieloni),
Gwendoline Delbos-Corfield (Francja).
Wim do kogo pisać i wiem, co zgłaszam.
Nie działam w żadnej partii i nie robię tego przeciwko Polsce. Robię to dlatego, że Polska zasługuje na uczciwe wybory i rządy prawa – a dziś tego nie ma.
Nie oczekuję odpowiedzi. Ale nie zamierzam milczeć, kiedy demokracj w Polsce ukradziono przy włączonych kamerach, a ci, którzy mieli obowiązek działać – po prostu odwrócili wzrok.
Dziadek wierny widz Republiki ujęty. Brutalny atak w Gdyni. 76-latek zaszedł od tyłu 40-letnią Ukrainkę i dwa razy walnął ją drewnianą laską w tył głowy. Kobieta zakrwawiona, ze szwami, ledwo żywa ze strachu. A sprawca? Spokojnie sobie odszedł.
Policja złapała dziadka. Dobrze. Ale już słyszę oficjalne uspokajanie: „nie ma przesłanek, że to było na tle narodowościowym”.
Serio? Facet podchodzi od tyłu do kobiety, która mówi po ukraińsku, i młóci ją laską po głowie… i mamy udawać, że to zwykłe, przypadkowe pobicie?
W Gdyni, w środku dnia, na schodach. Kobieta wraca do domu. Zero prowokacji. Zero konfliktu. Po prostu dostała w łeb.
I teraz będą nam tłumaczyć, że to „indywidualny przypadek”, „starszy pan”, „nie wiadomo co mu odbiło”. A za chwilę ktoś napisze, że „trzeba było nie mówić po ukraińsku”.
Dość tego. Dość usprawiedliwiania. Dość udawania, że nienawiść nie istnieje, dopóki sprawca nie krzyknie wprost „won na Ukrainę”.
Atak na bezbronną kobietę to atak na bezbronną kobietę. Punkt.
Nie obchodzi mnie, ile ten pan ma lat. Obchodzi mnie, że ktoś uznał, że wolno mu rozwalić głowę człowiekowi na ulicy.
Sprawiedliwość. Bez taryfy ulgowej. Bez „to tylko dziadek”.
Bo następnym razem może nie być tylko szwów.
- Jacek Fogiel