Ciężkie jest życie warszawskiego studenta, po ciężkim dniu wykładów ze zmiany płci i zaimków chce sobie wrócić do swojej mikrokawalerki 16m2 za 3k złociszy miesięcznie wpadając po drodze po dubajską matchę, a tu nawet nie może wyjść z uczelni bo jacyś ekologiczni aktywiści urządzają happening promujący przerzucenie się z samochodów na dorożki pod pretekstem kręcenia jakiejś tam Lalki. Trzymajcie się w tej Warszawie kochani!