@MetheZala@ADarccc Ale w czym problem, koleś obnaża głupotę i złośliwość typa który chce mu robić ferment na streamie. Każdy by takiego głąba pocisnął. Całkowicie normalna sprawa.
@krzysztofbrejza Panie Krzysztofie, doskonale zdaje sobie Pan sprawę z działalności Karola Nawrockiego, publikując takie wpisy robi Pan z siebie jeszcze większego idiotę niż Pan jest w rzeczywistości .
@givemethisjuice Ale ty jesteś zjebany, ciekawe czy uwzglednisz w swojej logice wywieszanie wszędzie krzyża bo katolicy to też ludzie. Ale pewnie w twoim przypadku krzyż to jest już symbol, no nie ?
@zofiaswiderek_ Gówno się stało, najzwyczajniej w świecie poyebało wam się w dópach i zachowywałyście się jak owładnięte szałem idiotki. A racjonalni ludzie nie uznają rozjebanych emocjonalnie Julek. Sorry, true story 👊
@BartlomiejKozak @juliannboryniec @grok Kolega powinien napisać: @grok podaj pełną listę afer PO (Platforma Obywatelska) od roku 2007. Spróbuj porównać do afer PiS (Prawo i Sprawiedliwość) i ocenić, której władzy towarzyszyło więcej afer, uwzględnij ciężar afer.
Jeśli chcesz zostać w domu lub oddać głos nieważny, to ten tweet jest właśnie dla Ciebie! 😊
Zacznijmy od tego: czy widziałeś mema Trzaskowskiego „o mnie wiesz wszystko, o nim nie wiesz nic”? Pewnie tak. No to zastanówmy się…
Pierwszy artykuł o tym, że Nawrocki załatwiał w hotelu panienki pojawił się w Wyborczej w listopadzie. Napisał go niejaki Głuchowski. Typ, o którym wszyscy wiedzą, że jest pieprzonym kłamcą. On sam nazywa to „obiektywnym zmyśleniem”, a koledzy z redakcji „metodą Głuchowskiego”.
Załóżmy jednak, że tym razem gość nie skłamał. Że faktycznie Nawrocki był sutenerem, kuplerem albo i stręczycielem. Jest listopad 2024 roku. Nawrocki jest już oficjalnie kandydatem na Prezydenta. Kandydatem obozu znienawidzonego przez polskojęzyczne media, przez sektę SilnychRazem i wreszcie przez samego Donalda Tuska. Serio nikt przez te siedem miesięcy nie znalazł żadnej dziewczyny, którą Nawrocki prowadził? Żadnego świadka? Żadnego niezadowolonego klienta? Serio?! To naprawdę musiało być odgrzane na kilka dni przed drugą turą, w zasadzie bez żadnych nowych informacji, przez kolejnego cyngla, który wrzuca bez weryfikacji wszystko, co mu ktoś podrzuci na wycieraczkę?
A nie, przepraszam! Znalazł się świadek. Premier polskiego rządu podał nawet jego nazwisko. To Jacek Murański. Premier nawet zacytował jego notkę biograficzną: postać znana, zawodnik MMA i aktor w takich niedużych rolach. W „niedużych rolach” 😊Jakich?! Bo „ku de mą” i „Masa, Masa, ssij kutasa” to chyba nie są kwestie z żadnego filmu. Powtórzę to jeszcze raz: Premier i dziennikarze najważniejszych mediów poważne oskarżenia opierają na słowach jakiegoś patusa z freakfightów. Typa spod ciemnej gwiazdy, który nawet ze swoją rodziną przegrywa procesy o zniesławienie. Niebywałe.
Ale idźmy dalej – na kilka dni przed wyborami roztrzęsiony Donald Tusk twierdzi, że może i Karol Nawrocki przeszedł trzykrotnie weryfikację przez ABW (w tym dwa razy za jego rządów), ale te weryfikacje były źle prowadzone. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, polska cywilna służba kontrwywiadu, mająca dostęp do każdego systemu, do każdego raportu i mająca techniki operacyjne, o których nikomu się nawet nie śniło, nie umie sprawdzić osoby, której nadaje dostęp do klauzulowanych informacji. Więcej. Ona według Tuska nie umie zweryfikować swojej własnej ankiety bezpieczeństwa osobowego, którą każdy starający się o dostęp do informacji niejawnych musi wypełnić. Zobaczcie sobie z resztą tę ankietę – ona nie jest tajna. Zdaniem polskiego Premiera można w niej nakłamać, bo ABW i tak źle to sprawdzi. Wstrząsające.
Oczywiście to bzdura. Wymyślona na szybko przez zdenerwowanego Tuska. ABW to profesjonalna służba specjalna i byle gangus z półświatka nie da rady jej oszukać. Prędzej należy jednak założyć, że ten Nawrocki jest po prostu uczciwy. Ale jest to stwierdzenie niewygodne, więc żaden polityk Platformy wam tego nie powie. Będą kłamać do samego końca, bo obrzucili już człowieka gównem i liczą, że do wyborów się to utrzyma.
Poza wszystkim, tam się nawet daty nie zgadzają, bo gdyby faktycznie Nawrocki z Wielkim Bu prowadzili działalność związaną z dostarczaniem prostytutek do luksusowego hotelu, to byliby chyba najmłodszymi alfonsami w historii tej najstarszej profesji. Zdaje się, że w opisywanym okresie Masiak miał 16 lat, a Nawrocki koło 20. No chyba, że robili to, gdy Nawrocki miał już doktorat, pracował w IPN i miał poświadczenie bezpieczeństwa od ABW, ale w to to chyba ju�� nikt nie uwierzy.
A dlaczego Nawrocki nie idzie z tym do sądu w trybie wyborczym? Bo by taki proces przegrał. Nie ze względów merytorycznych, tylko formalnych. Sądy z reguły odrzucają takie sprawy bez weryfikacji, uznając, że artykuł w gazecie to nie jest agitacja wyborcza, a tylko dla niej przewidziany jest ten tryb. Ale nagłówki już by były, że Nawrocki przegrał proces o zniesławienie (w domyśle, że był tym alfonsem). Tak dokładnie załatwiono kiedyś Daniela Obajtka i tak miało być teraz. Sztab Nawrockiego nie dał się w to wkręcić i dlatego Tusk tak się wściekł. To jasne jak słońce.
No, ale skoro to nie jest gangus-sutener, to może chociaż chuligan?
Kibol. Taki, który napieprza się z policją, demoluje stadiony i kroi dzieciom szaliki na mieście. Z biedy to też byłoby coś! I tu faktycznie to coś jest, bo sam Karol Nawrocki nie ukrywa, że był aktywnym kibicem Lechii Gdańsk i przyznał się nawet, że brał kiedyś udział w tak zwanej ustawce. Czy to jest jednak sprawa, która powinna go wykluczyć z wyścigu o fotel prezydencki? Można mieć różny stosunek do ustawek i faktycznie nie jest to aktywność zgodna z prawem, ale przecież to nie są napady na tiry, czy latanie z maczetą po osiedlu. Grupy kibiców umawiają się w ustronnym miejscu, że będą się między sobą napieprzać zgodnie z ustalonymi wcześniej zasadami. Dorośli ludzie z dorosłymi ludźmi. Dobrowolnie. Banda na bandę. Być może jest to trochę dziwne hobby, ale co jest w tym tak naprawdę złego? Możecie tego nie wiedzieć, ale na takich „spotkaniach” oni nawet załatwiają sobie służby medyczne, które zajmują się poszkodowanymi. Dokładnie tak kiedyś wyglądały pojedynki: dwóch gości, dwóch sekundantów i lekarz, który opatruje tego, który dostał mocniej. Przesadziłem? No może trochę, ale nie róbmy z tego jakiegoś Bóg wie czego. Poza tym znowu te zaprzyjaźnione z Platformą media rozdmuchały to do tak absurdalnego rozmiaru, że Nawrocki urósł do rangi jakiegoś szefa bojówki, który powinien mieć zarzuty karne, a nie miejsce na liście wyborczej. A jaka jest prawda? Jego nazwisko nigdy nawet nie pojawiło się w policyjnych aktach dotyczących żadnej ustawki, nie mówiąc już o jakichś zarzutach.
No, ale przecież, powie ktoś, wyłudził mieszkanie od tego całego pana Jerzego. To niemoralne. Złe. Paskudne. I to jest jedyny zarzut, nad którym warto się pochylić na serio. Niestety, ani sztab Nawrockiego, ani sam Nawrocki nie pomogli w wyjaśnieniu tej sprawy. Za dużo wersji, za częste zmiany, kręcenie tak mocne, że nawet największy zwolennik mógł się poczuć skołowany, ale co wiemy o tej sprawie? Zacznijmy od tego, że sam Nawrocki podał informacje o tym mieszkaniu we wskazanej powyżej ankiecie bezpieczeństwa ABW. Ponieważ w takiej ankiecie najważniejsze osoby w państwie podają o sobie absolutnie wszystkie informacje, w tym również te tak zwane wrażliwe, to jest to dokument, który powinien być zgodnie z prawem szczególnie chroniony. Jednym z większych skandali jest zatem to, że ktoś go z tego ABW wyniósł do mediów. Idźmy dalej.
Akcja musiała być zaplanowana wcześniej, bo została skoordynowana przez duże media i najważniejszych polityków Platformy. Najpierw pojawiły się informacje, że w zasadzie Nawrocki ukradł to mieszkanie biednemu emerytowi w zamian za opiekę, której nie było. A później wersje stopniowo się zmieniały, żeby grzać temat jak najdłużej. Potem już nie było to wyłudzenie w zamian za opiekę, tylko wymuszenie sprzedaży za bezcen. Następnie już nie za bezcen tylko za cenę rynkową, ale na raty, a nie za gotówkę. I tak dalej, i tak dalej. Ostatecznie wszystkie te media, które nagłośniły sprawę biednego emeryta, zrobiły z niego żula i gwałciciela, który sprzedał Nawrockiemu chatę, żeby mu jej nie skonfiskowali.
Mógł to Nawrocki przeciąć od samego początku, mówiąc nawet, że zwietrzył okazję i z niej skorzystał, kupując mieszkanie od dorosłego faceta, który pilnie potrzebował pieniędzy. To się teraz modnie nazywa flipem i jest powodem do dumy dla wielu przedsiębiorczych-uśmiechniętych. Nie zrobił tego, ale czy to jest powód, żeby nie iść na wybory?
No i na końcu ostateczny argument tych, którzy nie chcą głosować na Karola Nawrockiego: bo na wizji wsadził sobie coś do ust – nie można głosować na narkomana, który nie umie nawet dwóch godzin wytrzymać bez wspomagania.
Przyznam, że nie wiedziałem wcześniej, co to jest ten snus. Czy to się wciąga, gryzie, czy ciumka. W sumie do tej pory nie wiem. Wiem jedynie, że jest to jakiś tytoń, który dostarcza nikotynę bez palenia. I to serio ma być dyskwalifikujące dla przyszłego Prezydenta? Podobno można to kupić w każdej Żabce!
Ja jestem tradycjonalistą i wolałbym po prostu sobie zapalić, ale przecież nie mógł wyjść na fajkę jak ten cały Maciak podczas debaty. Ale czy musiał to zrobić? No skoro zrobił, to pewnie musiał. Taka debata to przecież jest ogromny stres. Kilka godzin w pełnym napięciu. Trzeba być czujnym, szybkim i skoncentrowanym. Jeśli coś jest legalnym, powszechnie stosowanym środkiem, to dlaczego nie można go użyć? No ludzie!
Chcecie Polskę oddać walkowerem, bo sposób aplikacji tego specyfiku jest mało estetyczny? Karol Nawrocki zrobił test na obecność narkotyków, więc wiemy, że nie ćpa. Nie każdy z kandydatów może to o sobie powiedzieć.
Kończąc już- hashtag #ByleNieTrzaskowski nie wziął się z niczego. Rafał Trzaskowski jest człowiekiem bez poglądów, bez kręgosłupa i bez godności osobistej. Zrobi wszystko, żeby tylko przypodobać się Brukseli i Sorosowi, a przy okazji nie podpaść Tuskowi i Berlinowi. To dla Polski śmiertelne zagrożenie.
Zagrożenie tym, że nasz rozwój będzie hamowany, że będziemy ponosili koszty absurdalnych ograniczeń klimatycznych i tym, że przyślą do nas wszystkich uchodźców, których nie będą chcieli mieć u siebie. Spójrzcie na Rumunię. Tam już przestali przejmować się wyborami i oszukiwaniem mieszkańców. Brukselskie pomysły wjechały tam na pełnej…
Zostając w domu albo oddając głos nieważny przyczynisz się do tego, że tak samo będzie u nas.
Ja tego nie chcę, dlatego #GlosujeNaKarola.
I ty też zagłosuj! 😊
Przy okazji jeszcze krótki apel do płaskoziemców, szurów i innych oryginałów – wy pewnie też chcecie zostać w domu, bo Karol Nawrocki zrobił sobie zdjęcie z tym Żydem od LGBT, ale pamiętajcie, że ja się mogę z was jedynie trochę podśmiewywać, ale gdy wygra Trzaskowski, to będą was cenzurować i zamykać do więzień. Taka jest teraz postępowa tendencja. Zobaczcie sobie, co o w sprawie tak zwanej mowy nienawiści wyprawia się teraz w Wielkiej Brytanii… I też idźcie zagłosować. Bo to mogą być wasze ostatnie wybory 😊
Jazda z Niemcami!