czy to ja?
stoję tu i patrzę w przyszłość
nie bojąc się że marzenia znikną
wierząc w prawdziwą miłość
czy to ja?
na prawdę przetrwałam tę burzę?
na środku oceanu przy wzburzonych wodach
chyba się tym szczęściem odurzę
i nie budź mnie z tego snu
bo chyba w końcu jestem tu sobą
zbudowałam chatkę na skraju rzeki lethe
bo chcę zapomnieć lecz boję się
tych wielu rzeczy których stracić nie chcę
że odejdą w zapomnienie
bo czy ja to wciąż ja gdy zapomnę?
te łzy jak woda żłobiąca w skale
rzeźby tworząca
nie mogę wciąż się cofać gdy znowu się potknę
a ja o przyszłość się bojąc
chowam głowę w ramiona
załamana pokonana
chowając niemy krzyk i znamiona
czy to wciąż ja gdy to wszystko za mną?
gdy się usmiechnę
i te wrota się zamkną?
gdy stanę świetlista jak słońce
oznajmię światu mam moce
i w końcu zwiążę luźne końce
choroby psychiczne to takie gownoxd
imagine ze masz zajebiste życie nic takiego się naprawdę nie dzieje i po prostu jednego dnia twój mózg uznaje ze od teraz będziesz chronicznie nieszczęśliwa bez sił wstania z łóżka i z planami na skończenie swojego istnienia lmao