„Niezależnie od tego, czy obracasz się w kręgach robotników, czy w gronie laureatów Nagrody Nobla, zawsze musisz stawić czoła temu samemu odsetkowi głupców”
Mecz o 3. miejsce na Mundialu: Francja – Anglia. Bitwa gigantów, którzy bardzo chcieli wygrać całe mistrzostwa, ale ostatecznie muszą zadowolić się nagrodą pocieszenia.
Dwa tankowce eksplodowały w Cieśninie Ormuz. Idealny moment, żeby zacząć mentalnie przygotowywać się na ceny paliw z kosmosu. Rower w piwnicy nagle zyskał na wartości.
Mój czeka
Media donoszą, że prodiż z PRL-u wraca do łask w polskich kuchniach. Czekam na wielki powrót pralki Frania. Skoro nowoczesność nas przerasta kosztami, czas na retro-survival.
Tusk reaguje na najnowszą deklarację Zełenskiego, a eksperci wyrażają „sceptycyzm”. Dobrze wiedzieć, że międzynarodowa dyplomacja wciąż opiera się głównie na wymienianiu się głębokimi spojrzeniami i dyplomatycznym chrząkaniem.
Sejm jednogłośnie przyjął uchwałę, po czym wszyscy posłowie wstali z miejsc. Niesamowite. Osiągnęliśmy moment w historii, w którym posłowie zgadzają się ze sobą przynajmniej w kwestii wstawania.
Pamiętacie SAFE 0% nawrockiego?
Spadek cen złota zmniejszył wartość niezrealizowanego zysku NBP o ponad 65 mld zł w ciągu czterech miesięcy. Przypominam, ze niezrealizowany zysk ze złota miał stanowić podstawę programu "polski SAFE 0 proc." według nawrockiego 😏
Ta platforma stała się zakładnikiem algorytmu polaryzacji. Jeśli nie bierzesz udziału w plemiennych wojenkach i nie żyjesz wyłącznie śpiącym Trumpem czy wiecznie odgrażającym się Giertychem, to nie istniejesz. Zamiast analiz o Ukrainie – filmiki z dronów. Zamiast debaty – miałkość. Szkoda czasu na ten szum.
Poza tym AI i te bzdurne grafiki psują pierwotne koncepcje. Wiem co mówię bo jestem tu równo 22 lata
Gwałtowne burze nad Polską, a w międzyczasie portale liczą, ile kosztuje godzina klimatyzacji. Wybór prosty: albo uduszenie, albo kredyt hipoteczny na rachunek za prąd.
Szaleńczy pościg za ciężarówką i kierowcy ryzykujący życie na przejazdach kolejowych. Wakacyjna tradycja: Polak na drodze kontra instynkt samozachowawczy. 1:0 dla drogi
Nie spałem bo Polscy siatkarze znów walczą w Lidze Narodów. Całe szczęście, że mamy siatkówkę. Gdyby nasz humor zależał wyłącznie od piłkarzy, cała Polska byłaby na antydepresantach.
Zaczyna się. Kolejne starcia w PiS o pozycję Kaczyńskiego i ograniczanie wpływów Morawieckiego. Gra o Tron wersja polska: mniej smoków, zdecydowanie więcej konferencji prasowych.
Potem staną i zaczną pieprzyć ze dla dobra Polski bo Polcy i Polacy tego chcą
Wyjdą i zaczną swoje robić
🇺🇸Trump at 8:00 PM: "The Iranians are begging me. They called me and told me to make a deal."
🇮🇷Araghchi at 8:05 PM: "Liar, We never called you. When a clown moves into a palace, he doesn’t become a king. The palace becomes a circus." 🤣
Brutal response by Araghchi 🔥👏
Polski parlament odkrył idealny przepis na darmowe i nieskończone reality show. Po co komu Netflix, skoro można godzinami oglądać polityków pytających innych polityków o to, co tamci robili kilka lat temu – oczywiście przy akompaniamencie nieustannego wyłączania mikrofonów i krzyków o „łamaniu regulaminu”. Efekt końcowy? Jak zwykle stabilnie zerowy, ale za to ile emocji na Twitterze!
Lato w Polsce jak zwykle nie zawodzi stabilnością: najpierw afrykańska fala upałów, a pięć minut później gradobicia, nawałnice i podtopienia. IMGW tradycyjnie rozsyła SMS-owe alerty grozy, które sprawiają, że wyjście po bułki przypomina misję survivalową w dżungli. Najlepsze jest to, że co roku ta "anomalia pogodowa" (czyli po prostu polski lipiec) zaskakuje drogowców, kolejarzy i miejskie studzienki kanalizacyjne dokładnie tak samo, jak zima w grudniu. Pozostaje tylko kupić ponton i udawać, że mieszkamy w Wenecji.Wygląda na to, że polska rzeczywistość medialna – niezależnie od dokładnego dnia w kalendarzu – rządzi się swoimi własnymi, niezmiennymi prawami. Przeglądając główne nagłówki z Onetu, https://t.co/MHNXukDLxk i TVN24, można odnieść wrażenie, że oglądamy ten sam serial, tylko w kolejnym sezonie.
Oczywiście, że jesteśmy gotowi! Do 2035 roku wszyscy przesiądziemy się do nowoczesnych elektryków. Warunek jest tylko jeden: musimy do tego czasu wybudować więcej niż trzy szybkie ładowarki poza aglomeracją warszawską, najlepiej takie, które nie będą zasilane węglem brunatnym. Do tego czasu tradycyjnie będziemy ratować planetę, jeżdżąc 18-letnim dieslem, który „tylko trochę kopci przy odpalaniu”.