Three unforgettable weeks in Paris ✨
Maja Chwalinska’s journey from qualifier to finalist will inspire the next generation ⤵️
#RolandGarros
https://t.co/VGHpC43Be7
@rolandgarros From Qualifier to Finalist.
From Dream to History.
Congratulations, Maja Chwalińska — the Cinderella of Roland Garros 2026.
Paris will remember this run for years. 🇵🇱🎾
#RolandGarros#CinderellaRun
The last male-line Piłsudski was Kazuyoshi Kimura (d. 2022), grandson of Józef Piłsudski’s brother Bronisław. Bronisław was an anthropologist who was deported to Sakhalin, married an Ainu woman, and wrote many important works on Ainu language & culture.
Jaki plan na piątkowy wieczór w Portland?
Może krótka wizyta w Warszawie — w towarzystwie Charli xcx i Leny Góry?
Erupcja jest teraz grana w Cinema 21 — kameralny, nieoczywisty film osadzony we współczesnej Warszawie.
https://t.co/Ox8YlTE8nA
Jogo maneiro demais aqui na Polônia!!! Mt feliz em rever tantos craques e amigos da bola... quero agradecer o carinho de todos e dizer que logo estou de volta pra curtir este país tão especial!
Wspólnie zebraliśmy już ponad 210 MILIONÓW ZŁOTYCH ‼️
To moment, którego nie da się potraktować jak zwykłego wyniku zbiórki. To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, Fundacji Cancer Fighters, nam oraz wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizacj��. Dlatego dzisiaj chcemy jasno powiedzieć: ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność.
Każdemu kto dołożył do tego swoją cegiełkę z całego serca dziękujemy. Od początku wiedzieliśmy, że przy takiej skali nie wystarczy jednak powiedzieć „dziękujemy” i „będziemy pomagać”. Musimy pokazać, jak będziemy pomagać, komu będziemy pomagać. Dlatego już teraz przekazujemy, że nasz plan działania będzie oparty na trzech fundamentach: pilnej pomocy dla podopiecznych, wsparciu systemowym dla klinik oraz pełnej transparentności wydatkowania środków.
Od jutra zaczynamy analizę i zamykanie najpilniejszych zbiórek podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Mówimy o osobach, które tu i teraz potrzebują środków na leczenie, rehabilitację, leki, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne i codzienne funkcjonowanie w czasie choroby. Chcemy, aby pieniądze z tej akcji jak najszybciej zaczęły realnie pracować tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Drugim ważnym obszarem będzie wsparcie osób, które w wyniku choroby nowotworowej potrzebują protez, specjalistycznego sprzętu lub rozwiązań pozwalających wracać do możliwie normalnego życia. Choroba bardzo często nie kończy się w momencie zakończenia leczenia. Dla wielu osób jej konsekwencje zostają na lata. Dlatego chcemy pomagać nie tylko w samym procesie leczenia, ale też w powrocie do sprawności, niezależności i codzienności.
Równolegle prowadzimy rozmowy z klinikami w całej Polsce. Jesteśmy już w kontakcie z kilkoma ośrodkami i wspólnie analizujemy, jakie potrzeby są najpilniejsze i gdzie nasze wsparcie może przynieść największy efekt. Może to oznaczać zakup sprzętu, doposażenie oddziałów, poprawę warunków leczenia, wsparcie konkretnych programów medycznych lub większe projekty infrastrukturalne.
Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie te działania będą prowadzone w sposób jawny i uporządkowany. Przy takiej skali środków transparentność nie może być dodatkiem. Musi być podstawą całego procesu. Dlatego w ciągu kilku dni utworzymy specjalny serwis internetowy, który będzie pełnił funkcję publicznego centrum informacji o wykorzystaniu środków z tej akcji.
Ten serwis nie będzie zwykłą stroną z podsumowaniem. Będzie miejscem, w którym krok po kroku będziemy pokazywać, co zostało zrobione, jakie środki zostały przeznaczone na konkretne działania i jaki był efekt tej pomocy. Chcemy, aby każdy darczyńca, każda osoba, która udostępniła akcję, każda osoba, która była częścią tego ruchu, mogła wejść na stronę i zobaczyć, jak jej zaangażowanie przełożyło się na realne działania.
Będziemy tam publikować konkretne przypadki pomocy. Jeśli zamkniemy zbiórkę podopiecznego, opiszemy, kogo dotyczyła pomoc, jaka kwota została przekazana i na jaki cel. Jeśli kupimy sprzęt do kliniki, pokażemy, do jakiego ośrodka trafił, dlaczego był potrzebny i jak będzie wykorzystywany. Jeśli wesprzemy rodzinę chorego dziecka, wyjaśnimy, jaki był zakres pomocy i dlaczego była ona konieczna. Jeśli zaangażujemy się w większy projekt medyczny lub infrastrukturalny, będziemy pokazywać jego kolejne etapy.
Chcemy, aby ten serwis działał jak żywy raport. Nie jednorazowy dokument opublikowany po kilku miesiącach, ale regularnie aktualizowane miejsce, które pokazuje proces. Bo przy tak dużej akcji najważniejsze nie jest tylko końcowe rozliczenie. Najważniejsze jest stałe pokazywanie, jak podejmujemy decyzje i jakie efekty one przynoszą.
Drugim elementem będzie specjalna rada pracująca przy fundacji. Jej zadaniem będzie wspieranie procesu podejmowania najważniejszych decyzji dotyczących wykorzystania środków. W jej skład wejdziemy my, przedstawiciele fundacji, osoby zaangażowane w tę akcję oraz niezależni eksperci związani z polską onkologią, leczeniem dzieci, rehabilitacją, wsparciem pacjentów i zarządzaniem projektami pomocowymi. Już dziś nasze zaproszenie przyjęli Paweł Zawadzki – zastępca dyrektora ds. rozwoju Dolnośląskiego Centrum Onkologii czy wybitny onkolog dziecięcy z Przylądka Nadziei – profesor Krzysztof Kałwak.
To dla nas bardzo ważne, ponieważ nie chcemy, aby decyzje dotyczące największych wydatków były podejmowane wyłącznie wewnętrznie. Przy tej skali odpowiedzialności potrzebujemy konsultacji, wiedzy eksperckiej i możliwie szerokiego spojrzenia. Każdy większy zakup, każdy większy projekt i każde większe wsparcie systemowe będzie poprzedzone analizą potrzeb, konsultacją z odpowiednimi specjalistami i oceną realnego wpływu.
Rada nie ma być elementem wizerunkowym. Ma być praktycznym narzędziem odpowiedzialnego zarządzania środkami. Jej rolą będzie opiniowanie priorytetów, wspieranie fundacji w wyborze najważniejszych projektów, analizowanie potrzeb zgłaszanych przez kliniki oraz dbanie o to, aby pomoc trafiała tam, gdzie może przynieść największą wartość.
Ta akcja otworzyła zupełnie nową przestrzeń działania. Dzięki temu możemy pomagać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie tylko osobom, które już dziś są podopiecznymi Fundacji Cancer Fighters, ale także kolejnym pacjentom, rodzinom i placówkom, które mierzą się z chorobą nowotworową. To daje ogromne możliwości, ale wymaga też pokory. Bo każda decyzja musi być podejmowana z myślą o tym, że są to środki przekazane przez ludzi, którzy nam zaufali.
Dlatego mówimy jasno: będziemy pomagać, ale będziemy też pokazywać, jak pomagamy. Będziemy podejmować decyzje, ale będziemy też tłumaczyć, dlaczego je podjęliśmy. Będziemy realizować projekty, ale będziemy też informować o ich efektach.
To jest nasze zobowiązanie wobec wszystkich, którzy byli i są częścią tej akcji.
Zebrane środki mają zmieniać realne życie ludzi. Mają skracać drogę do leczenia, dawać dostęp do terapii, poprawiać warunki w klinikach, wspierać rodziny i pomagać pacjentom wracać do codzienności. I dokładnie temu będzie podporządkowany każdy kolejny krok.
Dziękujemy za zaufanie. Teraz naszym zadaniem jest je utrzymać i każdego dnia pokazywać, że ta pomoc trafia tam, gdzie powinna.
To nie koniec. To początek. Działamy dalej.
Iga Świątek:
🗣️ "Ogromnie podziwiam fighterki i fighterów z ekipy Łatwogang oraz Fundacja Cancer Fighters 🫶🏻. Jesteście niesamowici! Przekazuję Wam 100 tys. zł oraz 2 bilety na mój mecz na Wimbledonie na aukcję. Wkrótce spotkamy się online - trzymajcie się mocno. 💪🏻🥰"
👏
🎬 IG/Iga Świątek | #latwogang | #cancerfighters | #zkortu
Meet Piotr Zieliński.
The 31-year-old Inter Milan and Poland midfielder has quietly done something remarkable away from football. Using his own money, he bought two buildings, fully renovated them, and turned them into children's homes through a foundation he created called Peter Pan — Piotr being the Polish equivalent of Peter.
The homes provide safety and stability for children from extremely difficult backgrounds, including families affected by alcohol and substance abuse. Both are run and supervised by his own parents, keeping everything personal, hands-on, and grounded in the right values.
When he is not playing for Inter or representing Poland, he visits regularly and spends time with the children in his foundation's care.
And here is the part that matters most. He does not publicise it. No PR campaigns, no constant social media posts. He just shows up, does the work, and gets on with it.
Making Poland a better place, one child at a time.
For two centuries, the Ottoman Empire had pushed westward, swallowing kingdoms whole.
Vienna was on the brink of collapse, the gate to all of Europe was about to fall open.
Then, over the ridge of the Kahlenberg hill, came the largest cavalry charge in recorded history.
🔸By 1683, the Ottoman Empire was the most powerful military force on earth. Grand Vizier Kara Mustafa marched with more than 150,000 soldiers toward Vienna, pulling with him over 300 cannons and a supply chain that stretched back to Constantinople.
🔸On July 14th, the Ottomans surrounded Vienna and began digging. They ran tunnels beneath the city walls, packed them with gunpowder, and detonated them one by one. The city's 12,000 - 15,000 defenders watched their walls crumble from the inside out.
🔸After two months under siege, Vienna was dying. Food had run out, disease was spreading through the streets, and the garrison had lost a third of its men. The city's commander, Ernst Rüdiger von Starhemberg, sent desperate messengers through enemy lines begging for relief.
🔸Holy Roman Emperor Leopold I had spent weeks negotiating one of the most unlikely alliances in European history. Catholic Austria, Protestant German princes, and the Polish-Lithuanian Commonwealth agreed to set aside their rivalries and march together. King Jan III Sobieski of Poland would lead them.
🔸Jan Sobieski was already a legend before Vienna. He had spent his career fighting the Ottomans on Poland's eastern frontier, and the Turks called him the "Lion of Lechistan." When the Pope personally wrote to him asking for help, Sobieski mobilized 74,000 men and began the march south.
🔸On the evening of September 11th, the allied commanders gathered on the Kahlenberg hill overlooking Vienna. Below them, the Ottoman camp stretched across the plain like a city of its own, with silk tents, horse herds, and cooking fires as far as the eye could see. Sobieski turned to his son and said: "Tomorrow we fight."
🔸The battle opened at dawn on September 12th with infantry clashing in the woods and ravines below the hill. For eight hours the fighting ground on, neither side breaking. Then, at around four in the afternoon, Sobieski ordered his cavalry to the ridge.
🔸The Polish Winged Hussars were the most feared heavy cavalry in the world. They rode massive warhorses, carried 16-foot lances, and wore wooden frames on their backs that held enormous eagle and ostrich feathers. At full gallop, the wings created a roaring sound that witnesses said was unlike anything they had ever heard.
🔸18,000 horsemen crested the hill and began riding downhill toward the Ottoman camp. Sobieski led from the front with 3,000 of his Polish Winged Hussars.
The ground shook. The Ottoman lines, which had held all day, looked up to see a wall of horses, lances, and screaming wings descending on them at full speed. The formation collapsed almost immediately.
🔸The battle raged for 15 hours after which the Ottoman army was in full retreat. Kara Mustafa abandoned his command tent, his treasury, his artillery, and the green banner of the Prophet Muhammad. The Poles captured so much coffee from the Ottoman camp that it is credited with introducing the coffeehouse culture to Vienna.
🔸Kara Mustafa fled to Belgrade, where he was executed by order of the Sultan three months later. The Ottoman Empire never again threatened central Europe with the same force. The siege of Vienna is now considered the high-water mark of Ottoman expansion into the West.
🔸On the evening of the victory, Sobieski wrote a letter to the Pope. In it, he borrowed the words of Julius Caesar and wrote: "I came, I saw, God conquered." He had just saved Western Europe. He sent the letter before the bodies were even cleared from the field.
🔸The Winged Hussars charged for the last time at Vienna, and they won the most consequential cavalry battle in modern history. Within a generation, the age of mounted shock warfare would be over forever.
Most people have never heard of the Battle of Vienna or of Jan Sobieski (he will receive his own card in due time). I believe it is vital you are now part of the group that does.
History has a way of burying the moments that changed everything. Europe was about to fall. These men ensured it didn't.
Thanks for sticking with me. Tomorrow I've got another fantastic story lined up for you.
26-year-old Polish guitar virtuoso Marcin Patrzałek responds to those claiming his music is fake.
He created this tutorial-style video to show exactly how he plays so incredibly well – and yes, it’s all performed live on a single guitar.
He is incredible! 👌👌
🇵🇱🎭 Ostatki (17 lutego)! 🥳 Ostatni dzień karnawału - dziś spotkania i coś dobrego 🍽️🐟🍩/ Jutro Środa Popielcowa (18 lutego) ✝️🌿
📍Gdzie świętujecie i co dziś wybieracie: śledzik czy pączek? 😋🌍
We're celebrating the International Day of Women and Girls in Science!
Let's look back on the life of Marie Skłodowska Curie: a Nobel Prize laureate who dedicated her life to science and became one of the world's greatest scientists.
#WomenInScience#NobelPrize
Warsaw is reversing decades of under-investment in the country’s navy, which operates one submarine, a Soviet-built vessel transferred to Poland in 1986, and two frigates built in the US in the 1970s https://t.co/tTEab5W4nV