Znany dziennikarz wystawił na OlX rower swojej córki, bo z niego wyrosła i chciał jej kupić nowy. Zadzwonił do niego człowiek z wschodnim akcentem i oskarżył go o kradzież tego roweru i powiedział mu, że jak mu odpali kilka stów to go nie zgłosi na policję. Dziennikarz odmówił. Dzisiaj przyszła do niego policja.
Link do całości nagrania pod spodem.
W jakim kraju żyjemy?!
To co, czas na kolejnego newsa ❓💣
Marcin Woroniecki, popularny „Woro”, zostaje w @PLKpl - ja tam się cieszę, powodzenia Marcin !
Szczegóły ⬇️ #plkpl
https://t.co/3PNoPvcU0e
Darnell Edge ma nowy klub ❗️
Amerykanin, który ostatnio grał w @dzikiwarszawa, podpisał umowę na sezon 2026/2027. Nowym pracodawcą Edge’a został bułgarski zespół: Balkan Botevgrad, 8-krotny mistrz kraju i uczestnik… EuroCup.
#plkpl
W nawiązaniu do dzisiejszego paszkwilu: Newsweek Polska jest wydawany przez Ringier Axel Springer Polska – spółkę należącą po 50 proc. do szwajcarskiego Ringier AG i niemieckiego Axel Springer SE. To zagraniczny kapitał, który zarabia w Polsce, publikując materiały przypominające polityczne widły wymierzone w konserwatystów, zamiast rzetelnego dziennikarstwa.
Dominika Długosz, pracując dla tego częściowo niemieckiego kapitału, atakuje posłów opozycji z PiS i Konfederacji, obrzucając konserwatywne treści pogardą, hejtem i jadem. Dziennikarz powinien patrzeć władzy na ręce, a nie urządzać nagonkę na jej przeciwników! Czy ma wstyd? Moim zdaniem – ani odrobiny.
Udostępnij, jeśli brzydzisz się takim poziomem debaty za niemieckie pieniądze.
Ludzie do cholery OPAMIĘTAJCIE SIĘ !!! Ten tragiczny w skutkach rozłam spowodował, że wasz wyborca stanął dzisiaj zdezorientowany na rozdrożu. Jeszcze wczoraj mogliście obalić ten antypolski rząd nieudaczników. Dziś obrzucacie się epitetami. Gdzie tu jest dobro naszej ojczyzny ?
@MorawieckiM Panie Premierze zawsze wierzyłem w pańską mądrość. Tym razem jednak mõgłby Pan powstrzymać własne ambicje dla dobra Polski. Pańskie stowarzyszenie już narobiło zamieszania i spowodowało rozłam na prawicy. To w prowadzi tylko do przegranych wyborów. Naprawdę na tym Panu zależy?
Nie do wiary. Środowiska Tuska i Czarzastego zablokowały nazywanie przez Parlament Europejski banderowców bandytami i ludobójcami współpracującymi z Hitlerem. Zablokowały też jasną kwalifikację odpowiedzialnych za Rzeź Wołyńską.
To nie jest przypadek. To świadome zakłamywanie historii kosztem pamięci ofiar.
Czy mam wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy odrzucili moją poprawkę?
Czas na twarde stanowisko.
Tak wygląda próba zaszczuwania dziennikarzy w państwie Donalda Tuska.
@a_fedorska od lat zajmuje się tematyką migracji, szczególnie w kontekście niemieckim. To ona relacjonowała najważniejsze informacje dotyczące nielegalnego przerzucania migrantów z Niemiec do Polski. To ona alarmowała opinię publiczną w sprawach, które rząd najchętniej zamiótłby pod dywan.
Mówiła o procederze przerzucania migrantów do Polski. Ujawniała wątki dotyczące osób publicznych pomagających migrantom. Pytała o doniesienia dotyczące niemieckich saperów, którzy mieliby pojawić się na terytorium naszego państwa przy strategicznych punktach granicznych.
Pytanie jest proste: co niemieccy saperzy mieliby robić w Polsce, na naszej granicy, w miejscach kluczowych dla bezpieczeństwa państwa? Kto podjął takie decyzje? Kto o tym wiedział? I dlaczego opinia publiczna nie otrzymuje jasnych informacji?
I nagle - według relacji red. Aleksandry Fedorskiej - pod jej mieszkaniem pojawiają się osoby podające się za policję, a sąsiadka widzi grupę kilku osób w cywilu kierujących się do jej drzwi. Dziennikarka ma prawo czuć się zaniepokojona. Polacy mają prawo pytać, czy to przypadek, czy próba wywołania efektu mrożącego wobec niewygodnych mediów.
To nie dzieje się w próżni. Dopiero co mieliśmy zatrzymanie redaktora @LKraskowski zajmującego się sprawą Romana Giertycha. Cały czas trwają przesłuchania red. @TomaszSakiewicz oraz dziennikarzy Telewizji Republika i wPolsce24. Nie ustają ataki na Radio Maryja.
Tak wyglądają „wolne media” w czasach Donalda Tuska.
Nie ma zgody na zastraszanie dziennikarzy. Nie ma zgody na państwo, w którym służby pojawiają się u ludzi opisujących niewygodne dla władzy tematy. Nie ma zgody na milczenie w sprawach bezpieczeństwa Polski.