Jak ja nie znoszę tej mentalności.
Lekarz wyzyskują system do granic wytrzymałości -> trzeba było zostać lekarzem
Polityk trzepie kasę na łapówkach -> trzeba było zostać politykiem
Oszuka mnie mechanik samochodowy -> trzeba było zostać mechanikiem od Passatów 2.0 TDI
Stolarz weźmie zaliczkę i ucieknie -> trzeba było zostać stolarzem
Czy naprawdę dyskusje o elementarnej przyzwoitości i uczciwości to za dużo?
Nie potrafię zrozumieć tej obojętności Polaków na państwo bezobjawowe.
⭕️ Zagraniczni kierowcy na Uberach mają mieć polskie prawo jazdy? Muszą. I co? I gówno.
Jak spowoduje wypadek to już go spowodował. Następnym razem złapiemy gościa bez prawka. Oczywiście wtedy, gdy spowoduje wypadek.
⭕️ Deweloper musi mieć pozwolenie na wycinkę drzew? Musi. I co? I gówno.
Jak wyrwie te drzewa to już są wyrwane. Cel spełniony.
⭕️ Nie można robić samowolki budowlanej. Nie można. I co? I gówno.
Przecież jak już ktoś machnął budynek to go nie wyburzymy, tylko zalegalizujemy.
Jasny szlag trafia mnie w takich sytuacjach. Takich zdarzeń jest mnóstwo, a same ich nagłaśnianie co jakiś czas to wybitny dowód, że nasz aparat państwa jest niezwykle chimeryczny, a czasowo wręcz nieobecny.
Coś z tym w końcu zrobimy? Czy nadal będzie tolerka na politykę faktów dokonanych?