"Nawet w naszym instytucie był jeden taki, co głosił, że nie ma narodu ukraińskiego, a mnie nazywał nazistą. I to był Ukrainiec, którego mama, dzwoniąc do niego do pracy, posługiwała się ukraińskim".
Korespondencja z Kijowa w dzisiejszej @rzeczpospolita
https://t.co/LfFSLsPWoT