Te liczby aż krzyczą - w najbiedniejszych regionach Madagaskaru do szkoły chodzi 100 dzieci na 5000! Reszta nie ma co jeść i musi walczyć o przetrwanie. Dla dzieci z tych skrajnie ubogich regionów szkoła to jedyna szansa na wyrwanie się z zaklętego koła nędzy.
Drodzy Przyjaciele, walczę z rakiem nerki z przerzutami. Całe życie budowałem mosty między ludźmi – dziś jestem zmuszony prosić Was o pomoc. Każda wpłata, udostępnienie i modlitwa ma znaczenie. Bez Was sobie nie poradzę! Bóg zapłać!����