Kajtuś ur.2019 r traci nadzieję... Po 4 latach w schronisku ten 12-kilogramowy, delikatny wrażliwiec zamyka się w sobie.😔Potrzebuje cierpliwego człowieka i spokojnego domu (lub DT do 100 km). Pomóżmy mu zdążyć! 💔#RT🏡
#Udostępnij
📍 Korabiewice (k. Warszawy)
📞 519 615 975
MRÓWKA
Ludzie, zlitujcie się 😭
Niech ktoś ją CHOCIAŻ UDOSTĘPNI!!! 🆘
To maleństwo aż siusia pod siebie.
Schronisko psychicznie zabija Mrówkę. ❤️🩹💔
Ona ma taki potencjał, tak pięknie rozkwitnie... tylko w domku 🙏🏼🙏🏼🙏🏼
POMOCY,
DOMKU PRZYBYWAJ!!!
Mróweczko, trzymaj się 🥺
1/3
Słuchajcie, macie przed sobą zdjęcie niewidomego psa, który znajduje się w schronisku w Nowodworze. To malutki Blindy. On naprawdę nie widzi świata, w którym się znalazł.
W schronisku jest mu zwyczajnie trudno. Potyka się, wpada na przeszkody, uderza o budę, bo nie ma jak zorientować się w przestrzeni. Każdy hałas, każdy ruch wokół to dla niego dodatkowy lęk.
Blindy potrzebuje domu. Potrzebuje spokojnego kąta i człowieka, który da mu czas, cierpliwość i poczucie bezpieczeństwa. Kogoś, kto stanie się jego oczami.
Jeżeli ktoś może dać mu dom stały albo tymczasowy, prosze o kontakt. Jeżeli nie możesz go przyjąć, udostępnij tę informację dalej. Dla niego to może być jedyna szansa na normalne życie. 🐾
Wolontariat schroniska dla psów w Nowodworze
Bardzo ważna informacja.
Właścicielka rozpoznała swojego psa, którego dziś zabrał ten pan ze schroniska w Sobolewie i pilnie prosi o kontakt.
To nie jest bezdomny pies.
To zwierzę, za którym ktoś od dawna tęskni, którego właścicielka szukała, wierząc, że gdzieś jest bezpieczny.
Przeraża mnie coś jeszcze bardziej.
W schronisku w Sobolewie przetrzymywane były psy,
które miały domy,
które miały swoich ludzi,
i które były aktywnie poszukiwane przez właścicieli.
To pokazuje, jak ogromny panował tam chaos
i jak wielka krzywda spotkała nie tylko zwierzęta,
ale też ludzi, którzy każdego dnia czekali na cud i prawdę.
Proszę Was o reakcję i podanie dalej tego posta.
Niech ten piesek wróci do swojej właścicielki.
Wrócił z piekła.
Teraz należy mu się powrót do domu, spokój i bezpieczeństwo.❤️
Dziękuję każdemu, kto zaobserwował moją stronę
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, proszę - zaobserwuj
Tutaj każdego dnia pomagamy ludziom i zwierzętom.
Kochani, napiszę wprost. Potrzebuję Waszej pomocy w postaci zasięgu.
Dla Sabinki. Dla psa, którego skrzywdził człowiek.
Przez wiele długich lat Sabina była uwiązana na łańcuchu i zamknięta w kojcu. Tak traktował ją jej „właściciel”.
"Człowiek", który odebrał jej normalne życie, kontakt z innymi zwierzętami, spacery i jakąkolwiek bliskość. Dla niego była tylko problemem przywiązanym do budy. Dla niej był całym światem, który ją zawiódł.
W końcu Sabina została odebrana temu potworowi i trafiła do schroniska.
Tam była bezpieczna, ale to wciąż nie był dom.
Dziś Sabinka przebywa w domu tymczasowym pod Wrocławiem. Marta i Łukasz wykonali z nią ogromną pracę, pokazując jej, że życie może wyglądać inaczej. Nauczyła się bliskości, przytulania, zabawy, spokojnie znosi pielęgnację i kąpiele, dobrze radzi sobie u weterynarza, jeździ samochodem i potrafi zostać sama w domu bez lęku separacyjnego.
To wszystko było możliwe dzięki cierpliwości i sercu ludzi, którzy naprawiają krzywdę wyrządzoną przez człowieka.
Nikt nie chce żeby psiak wrócił z powrotem do schroniska.
Po tylu latach życia na łańcuchu i po tym, jak zaczęła wreszcie ufać, byłoby to kolejne złamanie jej serca.
Jeśli nie możesz adoptować, pomóż w jedyny sposób, jaki teraz naprawdę się liczy.
Reakcją, podaniem dalej, zasięgiem.
Kontakt adopcyjny:
793 510 217 lub 690 298 444
Piesek nie może trafić do domu, gdzie są inne zwierzęta.
Dla Sabinki.
Bo ona już wystarczająco długo cierpiała. 🐾💔
Dziękuję każdemu, kto zaobserwował moją stronę Damian Żurawski
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, proszę - zaobserwuj.🙏
Tutaj każdego dnia pomagamy ludziom i zwierzętom.
"Mam na imię Nero, i jest dużym i bardzo łagodnym kocurkiem, który czeka na coś pysznego i nowy dom. Zmień moją historię: Od pustej miski, do szczęśliwego futrzaka!"
Nero czeka na swojego Mikołaja - moze właśnie na Ciebie? 🫵
https://t.co/308jGRpNEw
A w akcji #CharytatywnaChoinka organizowanej przez https://t.co/mrZkzVvp5G bierze udział aż 70 naszych kociaków! Znajdziesz ich tutaj 👇
https://t.co/oreo2YD2m2
SPRAW BY TE ŚWIĘTA BYŁY ZAMRRRUUUUCZYSTE 😺
#CharytatywnaChoinka #prezenty #koty #napelnijmiske #podarujserce #felineus
Kochani…
Ja tu naprawdę nie płaczę, kiedy to czytam.
To już nie są „historie z internetu”.
To jest prawdziwe życie. I prawdziwa wierność, o której my ludzie często nawet nie mamy pojęcia.
W Radzyniu spłonął dom.
Zginął człowiek.
A z płomieni wybiegł jego pies.
Przerażony, osmalony… ale żywy.
I wiecie, co ten pies zrobił?
Nie uciekł.
Nie pobiegł w świat.
On wrócił.
Chodzi wokół spalonego domu, kręci się po podwórku, szuka…
Bo nie wie, że jego pan już nie wróci.
On tylko czeka.
Mieszkańcy przynoszą mu jedzenie.
Patrzą, jak stoi przy miejscu, które było jego domem.
Jakby pytał: „Gdzie on jest? Kiedy wróci?”.
I powiem Wam jedno
czasem mam wrażenie, że to nie ludzie uczą psy wierności.
To psy próbują nauczyć jej nas.
Niech ta historia dotrze jak najdalej.
Może ktoś z dobrym sercem da temu wiernemu przyjacielowi nowy dom.🙏
REX🐶🙏🏡🆘Niestety nikt nie zadzwonił😢
Ma 4 lata,waży ok 15 kg.Troszkę przypomina basseta.Przyjazny wobec ludzi. Nie znamy stosunku do innych zwierząt.Ładnie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w🏡, kocha piłeczki i patyki.
Przebywa w okolicach Łodzi
@PrzytuliskoG
509-104-718
📢 Kochani, potrzebna Wasza pomoc!
Zbiórka jest na stronie fundacji i wrzuciłam ją na ponad 100 kocich grup na Facebooku, a mimo to nikt jeszcze nie wpłacił choćby złotówki… 😿
Każda złotówka ratuje maleńkie życia ❤️🩹
https://t.co/BIjGxDltA1
Pomóżcie proszę 🙏🐾
Rozpędzony samochód. Uderzenie. Cisza. Tak zaczęła się moja historia…
Mówią na mnie Felicjanek – już nie pamiętam, o czym myślałem, leżąc na szosie. Kierowca odjechał, zostawiając mnie na pastwę losu.
Ale wtedy pojawili się Oni – dobrzy ludzie, którzy zatrzymali się, zabrali mnie z jezdni i zawieźli do kliniki. Dali mi szansę na życie 💗
Diagnoza była okrutna: obrzęk mózgu, złamana szczęka, poważnie uszkodzona łapka (konieczna amputacja), liczne krwotoki i ogromna utrata krwi.
Lekarze nie dawali mi wiele nadziei… Ale ja chciałem żyć. Walczyłem o każdy oddech – i wygrałem ✌️
Teraz mieszkam w nowym domu – brykam, dokazuję… i spójrz tylko, jaki jestem szczęśliwy. Ciągle głośno mruczę, że życie jest piękne… nawet na trzech łapkach.
Proszę, wpłaćcie choć złotówkę, bo każda złotówka to głos na fundację. Oni naprawdę ratują i walczą, choć czasami w kasie pustka. Myślę, że ja – Felicjanek – jestem tego najlepszym przykładem… 😘
https://t.co/RvUhdDgd0l
#KociaKaretka #LapDotacjeNaOrganizacje #koty #pomoc #walkaozycie #kociaki #funny #cats #kittens #cute #glos #skarbonka #konkurs #ratujemyzwierzaki #felineus
Pilnie szukamy domu dla dorosłej kotki o ubarwieniu trikolor.
Koteczka ma około 7-8 lat. Po śmierci opiekuna jej domem jest podwórko. Ma co jeść i ma się gdzie przespać, ale nikt o nią nie dba.
Koteczka jest odpchlona i odrobaczona.
Przetestowana na FeLV i FiV- zdrowa. Bardzo prosimy o dom dla niej.
Kontakt 509866831.
#kotka #pilne #dom #przygarnij
🆘 Pomóż uratować Ziutka!
Mojej koleżanki ośmioletni koci przyjaciel, zmaga się z przewlekłą niewydolnością nerek.
Leki, kroplówki i badania to jego jedyna szansa na życie bez bólu.
Edyta straciła pracę, ale nie chce stracić też jego.
Proszę pomóżcie!
https://t.co/b09vwggHpL
Mitchy dziękuje wszystkim którzy jej pomogli. Brakuje jeszcze około 100 złotych by pokryć koszty leczenia i leków. Z resztą kotków jakoś postaramy się sobie poradzić
https://t.co/AuTofqPD2G
❗️TO CUDO SZUKA NA CITO DOMU, BO SĄSIAD -gołębiarz CHCIAŁ GO ZABIĆ.
Właścicielka oddała IMBIRA do gminnego, zimnego kojca pod Puławami. Zdezorientowany kot bardzo to źle znosi. Jest przyjazny, zdrowy. Kocha ludzi. Ma ok. 2 lat i zniewalające oczy.
☎️690 722 924
Dostałem dziś telefon, po którym człowiek na chwilę przestaje mówić.
Naprawdę są takie historię, które nie mieszczą się w sercu...💔 Proszę tylko o RT🙏
To historia Tymka pięcioletniego chłopca, który od trzech lat czeka, aż ktoś go po prostu pokocha.
O pomoc proszą jego pradziadkowie, starsze, schorowane małżeństwo z Kostrzyna nad Odrą.
Ludzie, którzy już dawno powinni odpoczywać, a wciąż walczą.
Nie o siebie, o małego chłopca, który jest dla nich całym światem.
„Zrobiliśmy, co mogliśmy. Nauczyliśmy go czułości, uśmiechu, dotyku, który nie boli. Ale my już nie damy rady. On potrzebuje rodziny, domu, w którym będzie najważniejszy” mówi pani Krystyna, prababcia Tymka.
Tymek ma uregulowaną sytuację prawną.
Jest pogodnym, wrażliwym dzieckiem w spektrum autyzmu. Lubi muzykę, lubi ludzi, lubi się przytulać.
Chce być czyimś synem.
Rodzina zastępcza, w której przebywał, kończy działalność.
Za chwilę znów może zostać sam.
A przecież tak bardzo wierzy, że ktoś po niego przyjdzie.
Pradziadkowie błagają:
„Może media sprawią cud. Może ktoś go pokocha.”
Proszą tylko o to, żeby ktoś otworzył serce. Bo za niedługo ich nie będzie
a Tymek już zbyt długo czeka. Chcą zasnąć w spokoju..
Jeśli myślicie, że pięcioletnie dziecko nie wie, że nikt go nie chce to się mylicie.
Wie.
I czuje to całym sobą.
Wie, kiedy inni rodzice przyjeżdżają po swoje dzieci, a po niego nikt nie przychodzi.
Wie, kiedy ktoś mówi: „spróbujemy”, ale już nigdy nie wraca.
Wie, kiedy znów trzeba spakować swoje rzeczy do torby i pojechać w nieznane.
I może nie potrafi tego powiedzieć słowami…
Ale jego oczy mówią wszystko.
Niech ten post dotrze do kogoś, kto ma w sercu miejsce dla tego chłopczyka, który pragnie tylko rodzicielskiej miłości.
Czasem jeden post potrafi zmienić całe życie dziecka.
Bo gdzieś tam, być może właśnie teraz, ktoś przewija ekran, nie wiedząc jeszcze,
że za chwilę zobaczy oczy chłopca, który czeka właśnie na niego.
Niech Tymek w końcu usłyszy słowa, na które czeka od lat:
„Jesteś u siebie. Już nigdy nie będziesz sam.”
W sprawie adopcji chłopczyka bądź stworzenia dla niego rodziny zastępczej prosze o kontakt z PCPR w Gorzowie Wielkopolskim.
Adres: ul. Pankiewicza 5-7, 66-400 Gorzów Wlkp., tel. 95 733 04 58