POTRĄCIŁA SARNĘ I ZABRAŁA JĄ SAMOCHODEM DO PRACY
W okolicach Góry Świętej Anny na Opolszczyźnie doszło do nietypowego zdarzenia. Mieszkanka powiatu krapkowickiego, jadąc do pracy, potrąciła sarnę, która nagle wbiegła na jezdnię. Gdy zatrzymała samochód, zauważyła, że zwierzę żyje i się porusza.
Kobieta spieszyła się do pracy i – jak później tłumaczyła policjantom – nie chciała czekać na przyjazd służb. Postanowiła więc zabrać ranne zwierzę ze sobą. Przeniosła sarnę do auta, przykryła ją kocem i ułożyła na przednim siedzeniu pasażera. W drodze powiadomiła jednak policję o całej sytuacji.
Funkcjonariusze przyjechali na miejsce pracy kobiety i byli zaskoczeni nietypową „pasażerką” w samochodzie. Na miejsce wezwano weterynarza, który zajął się zwierzęciem. Okazało się, że sarna nie odniosła poważnych obrażeń.
Policjanci pouczyli kobietę, że przewożenie dzikiego zwierzęcia w samochodzie może być bardzo niebezpieczne, ponieważ przestraszone mogłoby nagle zareagować i doprowadzić do groźnej sytuacji. Kierująca przyznała, że działała pod wpływem emocji i nie pomyślała o konsekwencjach. Sprawa zakończyła się pouczeniem.
📸 | Policja Strzelce Opolskie