W "Dzienniku Polskim" pewien pan nie radzi odbudowywać kolumny Zygmunta w Warszawie, jako że król ten był wielkim wstecznikiem. Ha cóż! Signum temporis!
Wszystko dają z siebie lekarze i personel medyczny, pomagają przedsiębiorcy, wojsko, zwykli ludzie. Każdy tak, jak może i w oparciu o to, co umie. A czy my, dziennikarze, też moglibyśmy dać w czasach pandemii dobry przykład? Znacie takie historie, postawy? #DziennikarzePomagaja
Dusza Wojownika, mówią tam [na Zachodzie - przyp. red.], raz na zawsze poszła teraz do lamusa historii, zwłaszcza wobec broni nuklearnej, która uniemożliwia wojnę (kto to powiedział?!).