Gruby news! Stworzyłem nowy projekt! 🤯 🚀 Powstała platforma, która przyda się w Waszej codziennej pracy dając dostęp do ponad 1200 darmowych skilli i dodatków do popularnych narzędzi AI takich jak Claude Code, Claude Cowork, Openclaw, czy Codex. Można tu znaleźć skille dla marketerów, deweloperów, prawników, contentowców, sprzedawców, ludzi z obsługi klienta. Naprawdę dla każdego.
Dajcie znać co myślicie! 😅
Od dłuższego czasu szukałem strony, na której w jednym miejscu łatwo byłoby znaleźć gotowe skille do popularnych platform jak Codex, czy Claude Code. Od miesięcy obserwuję, jak ludzie u nas na firmowym slacku dzielą się skillami, które stworzyli w ramach swojej pracy, a które mają potencjał, by przydać się innym ludziom w firmie. Istniejące huby skilli prowadzą ograniczoną weryfikację, dają niejasne instrukcje instalacji, rzadko pozwalają przeglądać skille z wielu platform. Część takich platform jest płatna.
Dlatego przez ostatnie 2-3 tygodnie zwibekodowałem projekt Skillta (najprostsza sensowna domena .com zawierająca słowo "skill', która była do kupienia bez kosmicznej kasy).
Skillta pozwala nie tylko przeglądać skille, ich oceny na githubie, ilość pobrań, gwiazdek itd. Platforma pozwala dzielić się swoimi skillami. Ja wrzuciłem już swojego Value Checkera - skill, który przygotowałem dla Załogi B24, aby można było łatwo i szybko ocenić, czy treść, którą przygotowaliśmy (blog post, raport, social post) - daje realną wartość czytelnikowi. Od lat przypominam o tym przy różnych okazjach, więc postanowiłem po prostu zamienić reguły, którymi oceniamy wartość treści na skill, którym latwo się dzielić i wpiąć w swojego claude code, czy cowork.
Na platforme jest też sekcja Use Cases, która pokazuje skille, ale przez pryzmat zastosowań - tego co można z każdym z nich zrobić. Jest tych zastosowań 1689 w bazie! Wydaje mi się, że to dużo wygodniejsze niż przeglądanie niezrozumiałych opisów lub nazw skilli i próbowanie dopasowania ich do swoich potrzeb.
Pobierając skille z tej platformy mamy pewność, że zawsze są to najświeższe wersje, bo wszelkie paczki do pobrania są tworzone w locie na bazie najbardziej świeżej wersji z githuba (lub innej platformy hostowania kodu).
Platforma jest w 100% darmowa. To jest po prostu coś, czego sam potrzebowałem w swojej codziennej pracy. Mam nadzieję, że Wam przyda się równie bardzo jak mnie!
Ostatnio odpaliłem open sourceowe narzędzie do szukania drzewa genealogicznego rodziny przy użyciu modeli LLM.
Sztuczna inteligencja w 2 godziny doszła do okolic 1800-1820 roku. Jeśli dobrze liczę, do 5-6 pokolenia po mojej stronie i po stronie żony.
Najciekawsze jest jednak nie to, że AI coś znalazła.
Najciekawsze jest to, że pamięć o przodkach wcale nie zaginęła. Ona po prostu leży rozrzucona po aktach urodzeń, ślubów i zgonów, starych archiwach, często po rosyjsku, z czasów zaborów i czeka, aż ktoś połączy kropki.
Ja podałem tylko punkty startowe miejscowości, nazwiska dziadków, nazwiska panieńskie tam, gdzie je znałem. Od strony ojca brakowało mi danych, więc byłem przekonany, że tu wszystko się urwie.
Nie urwało się.
Model przez 2 godziny krzyżowo łączył dane, wykluczał błędne tropy i składał całość z rozproszonych dokumentów. Mocne wow, jak to robił. Mi by się nie chciało, nie miałbym tyle cierpliwości i pomysłowości.
Drugie wrażenie było bardziej osobiste.
Czytasz te akty i nagle widzisz, jak blisko jest historia, o której nikt już nie mówi. Wielu moich przodków ponad 100 lat temu było niepiśmiennych. Wielu brało ślub dopiero po 27 roku życia. Sporo dożywało około 70 lat, czyli dłużej, niż intuicyjnie bym zakładał. Poznałem ich zawody, śmierć, świadków, trochę jak ten świat wyglądał.
To daje perspektywę jak dobre mam życie teraz, jestem zdrowy, umiem pisać i czytać, głodny nie jestem, nawet mam komputer, a teraz Ai....
Na końcu dostałem sugestię od Ai, co robić dalej gdzie pisać, do kogo się zgłosić i jak wejść jeszcze wyżej w drzewie.
Więcej pokażę na filmie, ale jeśli macie chwilę czasu, to serio warto to sprawdzić. Nie tylko dla technologii, ale też po to, żeby zobaczyć, jak krótka bywa nasza pamięć.
Może nie ma sensu za bardzo wszystkim się przejmować i fajnie wiedzieć co dla nas jest naprawdę ważne. Bo potem i tak o nas wszyscy zapomną.
miłego dnia ☕️
ps. Co zrobiłem:
1. Sciągnąłem Antigravity.
2. Sklonowałem repo.
3. Podpiąłem ChatGPT Codex 5.3 medium.
4. Poprawiłem kod pod polskie warunki.
5. Podałem to, co wiedziałem: miasta, wsie, nazwiska dziadków, nazwiska panieńskie tam, gdzie je znałem.
6. Ai zrobił resztę.
Szaleństwo wojny na Bliskim Wschodzie się rozpędza. Pojedyncze zdarzenia zaskakują, a obraz całości wojny regionalnej wykracza poza czarne scenariusze.
💥Izraelczycy bombardują infrastrukturę wydobywczą Iranu, polują na przywódców, ale także na pojedyncze punkty kontrolne milicji Basidż w Teheranie. Dzisiaj zaatakowali nawet irańskie okręty na Morzu Kaspijskim. Amerykanie nie pozostają w tyle. Atakują obiekty wojskowe, infrastrukturę krytyczną. Możliwe, że przygotowują atak na strategicznie położone wyspy w Cieśninie Ormuz, by ją odblokować.
Izrael dewastuje południowy Liban, odcina tę część kraju od północy i powoli wprowadza kolejne siły do kraju. UNIFIL wyraża zaniepokojenie, co brzmi żenująco bezradnie, ale nic więcej zrobić nie może.
💥Media w Izraelu wyliczają gigantyczne straty ponoszone przez Iran, jakby to miało coś realnie zmienić. Izraelscy eksperci od Iranu podkreślają, że wojna od początku opiera się na głębokim niezrozumieniu tego kraju i niedoszacowaniu jego siły oraz zdolności przetrwania. Decydenci ich nie słuchali i nadal ignorują.
💥Tymczasem Iran przyjmuje bolesne ciosy i wyprowadza swoje. Poniżej atak na rafinerię Aramco w Arabii Saudyjskiej. Płoną też rafinerie w kilku innych krajach Zatoki Perskiej. Rakiety i drony trafiają w bazy amerykańskie. Iran nie może wygrać bezpośredniego starcia militarnego, ale robi wszystko, aby strategicznie wyjść z wojny zwycięsko dzięki broni ekonomicznej.
💥Także Izrael przyjmuje ciosy. Poniżej głowica kasetowa nad Negewem, gdzie znajdują się duże bazy IDF, ale dwa pociski, prawdopodobnie przechwytujące, wystrzelone w celu strącenia rakiet libańskiego Hezbollahu wymierzonych w okolice Strefy Gazy. To ważny znak. Po pierwsze dla Palestyńczyków, ale także dla Izraela, który walczy, by odepchnąć Hezbollah na 30 km od granicy, a ten strzela rakietami na odległość ponad 200 km.
💥Przestają zgadzać się też statystyki taktyczne. Na początku wojny Izraelczycy ekstatycznie pokazywali zmniejszającą się liczbę rakiet wystrzeliwanych przez Iran. Tymczasem rośnie liczba, a zarazem maleje odsetek straceń. Po uderzeniach irańskich i Hezbollahu na systemy ostrzegania czas alarmu skrócił się o połowę, ma brakować pocisków przechwytujących, a Iran dostosowuje taktykę i wykorzystuje powstałe luki. Co więcej, zabicie przywódców nie zdestabilizowało państwa, a miejsce zabitych zajmują nowi, bardziej radykalni i mniej skorzy do dialogu.
🗣️Podsumowując, nic nie wskazuje na rychły koniec, a może być jeszcze gorzej. Huti w Jemenie nadal nie reagują, a mogą bardzo utrudnić żeglugę i łańcuchu dostaw przez Morze Czerwone. To może być rezerwą strategiczną Iranu. Tymczasem proszę sięgnąć po https://t.co/iyK4I2Na3l - w tak ciekawym momencie warto czytać i wiedzieć co się dzieje oraz co to znaczy.
Nowy wykres od Anthropic robi wrażenie… 📊
Gdybyś 5 lat temu pokazał/-ła komukolwiek ten wykres, mógłbyś/mogłabyś narazić się na śmieszność.
Prawa strona to prace umysłowe, która do niedawna wydawały się najbardziej pewne i cenione. Te prace były wygodne, dobrze płatne, wiązały się ze statusem społecznym i uznaniem.
Dziś jest prawdopodobne, że zostaną one poważnie dotknięte w krótszym czasie, niż potrafimy sobie to wyobrazić. Trochę tak jakby ludzie czekali na plaży, bo woda się cofnęła, ale płyty tektoniczne już się przemieściły, a zaraz przyjdzie fala tsunami. 🌊
Imho, kolejna dekada będzie czasem dyslokacji i istotnych wyzwań, w tym także społecznych.
Nie pozostaje nam nic innego jak nauczyć się jak najlepiej pracować i wykorzystywać narzędzia sztucznej inteligencji. Wykres prezentuje też tę pozytywną stronę, że jak dotąd wykorzystujemy tylko frakcję jej możliwości.
Dobrego dnia!
Software staje się towarem masowym. Codziennie czytamy o MVP w stylu Notion czy Calendly, stawianych w 30 minut przy użyciu Claude Code. Sam jestem mocno podjarany tym nowym sposobem budowania produktów cyfrowych. A że zajmuję się tym od 20 lat - postanowiłem spisać kilka przemyśleń i prognoz dotyczących tworzenia oraz dystrybucji software’u.
Poprzeczka w budowie dobrych produktów pójdzie do góry. 10 lat temu śmialiśmy się z tego, jak wyglądał software 20 lat temu. Dziś śmiejemy się z tego sprzed 5 lat. Za dwa lata będziemy się śmiać z tego, co dziś robimy. Będzie duży przeskok, ale software przetrwa. SaaS podobnie - może z nowym modelem biznesowym, nie opartym na pay per seat. Ale przetrwa.
Odkąd pamiętam, biznes buduje się z obawą o jakiś wszechwładny byt, który wejdzie do mojej branży i skosi wszystkich. Latami był to Google, teraz jest AI. A z moich doświadczeń przedsiębiorcy zawsze znajdą sobie sposób na wykrojenie fajnego kawałka torta od gigantów tego świata.
Panika na SaaS napędza wpisy typu „software is dead”, a dla mnie software nigdy nie był bardziej żywy. Jak w każdej branży, w której drastycznie spada próg wejścia - czeka nas masa innowacji. Tak było lata temu z fotografią, muzyką i masą innych segmentów.
Nie znam się na giełdzie, ale dużo mocniej wierzę, że Google będzie beneficjentem rewolucji AI niż Costco czy Walmart. Mimo że mnożniki na tych drugich są znacznie wyższe i rynek ocenia to zupełnie odwrotnie do mnie.
Więcej narzędzi to większa konkurencja. Większa konkurencja to droższe stawki per click. To zapowiada kolejne wzrosty wpływów Google Ads czy Meta Ads, które zobaczymy w ich wynikach kwartalnych.
Rynek SaaS bardzo mocno przesunie się w stronę dużych klientów. Biznesy SaaS celujące w klientów enterprise będą oczywiście radziły sobie najlepiej. Te nastawione na B2C lub SMB będą mieć problemy ze względu na wysyp tanich vibe-SaaSów. Wyjątkami będą te, które mają fosę w postaci wyróżników opisanych powyżej - bezpieczeństwo, zaufanie, dane, które trudno znaleźć lub zgromadzić w necie.
Wyróżnikami produktów będzie jeszcze mocniej marka, zaufanie, bezpieczeństwo, certyfikaty, dostęp do danych, których nie ma w łatwo dostępnych API.
Fosą wielu SaaS będą wspomniane dane, których nie można znaleźć w sieci. Dane o „zużyciu” ich produktu, które zostaną udostępnione użytkownikom w formie benchmarków. Dlaczego Mailchimp jest jednym z najlepszych narzędzi email marketingu? Bo otworzył swoją bazę danych o wysyłkach wszystkich klientów. Wysyłając newsletter, mogę sprawdzić, jak wypadł na tle innych z mojej niszy. To coś, czego potrzebują duzi klienci, a czego nie skopiuje SaaS postawiony przez weekend na kolanie. Tego typu dane zbiera się latami. Więcej firm będzie budowało fosy tego typu.
W skrócie: duzi gracze wygrywają zaufaniem + integracje + wsparcie + compliance. Mali wygrywają ultra-niszą albo super dystrybucją.
Kluczem będzie dystrybucja - marketing. Dużo ciężej będzie wyróżnić się funkcjami produktu, bo sporo z tych nawet najbardziej udanych będzie można klonować w weekend od konkurencji.
Gdy każdy może wystartować w weekend, wygrywa nie ten, kto „zbuduje”, tylko ten, kto najszybciej zamknie pętlę uczenia (analiza - insight - iteracja),
czyli ma najlepszy know how pomiaru i analizy (eventy, kohorty, jakościowe feedback loops),
potrafi robić 10 eksperymentów tygodniowo, a nie 10 feature’ów na kwartał.
Specjaliści od lejka będą w cenie, choć wymagania od nich b��dą znacznie wyższe niż rok temu - obudowani AI będą dostarczać znacznie bardziej widowiskowe wnioski.
Software slop. Gdy implementacja jest tania, największym błędem jest budowanie „czegokolwiek”. Sztuką jest znalezienie problemu z realnym bólem,sformułowanie propozycji wartości lepiej niż inni.
Dobry pomysł historycznie był wart niewiele, bo liczyła się jego egzekucja. Mimo że to nie zmieni się o 180 stopni, to pomysł na pewno zyskuje na znaczeniu. Jestem w szoku, jak mało powstaje dobrych pomysłów. Tech ziomale z Twittera krzyczą o gamechangerach jak Claude Code czy OpenClaw, a sami wykorzystują tę technologię, żeby automatycznie dodać sobie przypomnienie do kalendarza Google albo „napisać” klon Calendly. Co drugi tworzy enigmatyczne narzędzie do „researchu”. Absolutna rewolucja…
Budowanie produktu będzie łatwiejsze niż kiedykolwiek, ale budowanie biznesu trudniejsze niż kiedykolwiek. Do tej pory mogłeś być półogórkiem, który w latach 2000+ postawił produkt adresujący bolesny problem niedostrzegany jeszcze przez innych. Miałeś szczęście. Trafiłeś na falę, której nie zdołałeś spierniczyć brakiem pomysłu na dystrybucję, błędami w zarządzaniu, słabą obsługą klienta. Tego typu historie będą coraz rzadsze.
Klonowanie UI jest łatwe. Trudniejsze jest utrzymanie dziesiątek integracji, radzenie sobie z limitami, zmianami API, błędami i niestabilnością partnerów, wersjonowanie, uprawnienia, mapowanie danych.
Firmy, które mają już rozpykany kanał dystrybucji, będzie oczywiście łatwiej. Typowo jednak takie firmy mają wielokrotnie większą bezwładność. Wygrają firmy, które będą potrafiły połączyć już działające kanały dystrybucji z wysoką zwinnością.
Póki co większość firm tylko myśli, że jest zwinna, bo kupili kilku osobom w firmie GPT Plus i skrócili roadmapę produktową z 24 miesięcy na 18. Te firmy będą cierpieć - szczególnie produkty cyfrowe, bo naturalnie kopalnia węgla rządzi się innymi prawami.
Eksplozja mikro-SaaS: tysiące małych narzędzi dla nisz, bo koszt startu spada drastycznie.
W marketingu aplikacji pojawiają się nowe kanały dystrybucji i formaty reklamowe. Odwieczna marketingowa gonitwa: ludzie przyzwyczajają się do reklam, reklamy przestają działać, pojawiają się nowe sposoby zwrócenia uwagi.
AI SEO, marketplace’y Custom GPT, marketplace’y serwerów MCP itd. Co parę lat pojawia się nowy kanał, który na początku daje fenomenalne zwroty. Jak FB Ads na początku poprzedniej dekady. Jak TikTok Ads parę lat temu. Kolejnym będą GPT Ads.
Nowe kanały dystrybucji będą walczyć nie tylko o atencję klientów, ale też o względy agentów AI rozsyłanych przez klientów. AI SEO już dziś jest w części takim właśnie kanałem. Walczymy o ilość cytowań naszej domeny w modelach AI, a więc realnie o to, jak często agenci AI wybiorą naszą stronę jako tę, na którą chcą się powołać. Nietrudno sobie wyobrazić specjalne marketplace dla agentów AI. Takie g2 lub Cartera ale dla agentów AI.
Uff, trochę mi zeszło. Mam nadzieję, że moje wypociny Wam się przydadzą. W razie pytań: walcie zawsze śmiało!
przekroczyłem limit 2000 słów tygodniowo na @WisprFlow i bez zastanowienia wziąłem wariant płatny. To tool, który zastępuje pisanie, mówieniem.
Działa to tak, że klikasz jeden klawisz 'fn' w polu tekstowym i zaczynasz mówić, co normalnie byś napisał, a narzędzie formatuje Ci tekst, tworzy akapity itp, praktycznie się przy tym nie myląc.
Co więcej, dzięki temu też widzisz, jak się wypowiadasz i możesz świadomie zapanować nad tym, aby się nie powtarzać itp, ale to już pewien efekt uboczny.
Bawię się tym narzędziem ~miesiąc, ale zdecydowanie ułatwia odpowiadanie na wszelkie wiadomości, czy to na slacku, mailu, czy podczas pracy z Claude.
Wispr. Dawno żadne narzędzie mi tyle czasu nie oszczędziło i zarazem pozytywnie rozleniwiło. :)
#polecam.
https://t.co/2P25W0abOR
Wiem, że to bardzo długie, ale wg mnie każdy świadomy człowiek powinien to przeczytać. To idzie szybciej niż ja parę lat temu mówiłem. A skutki powoli widać na giełdach.
https://t.co/Ghyui6IvL7
Przełom: witamina D spowalnia biologiczne starzenie się organizmu.
Na łamach „The American Journal of Clinical Nutrition” opublikowano wyniki fenomenalnej analizy (trwającej 4 lata, obserwacji poddano blisko 26 tysięcy uczestników) dotyczącej potencjalnego wpływu stosowania witaminy D3 (dzienna dawka to 2000 j.m.) na skracanie się telomerów (telomery skracają się wraz z wiekiem i są powiązane z ryzykiem wystąpienia chorób; zbyt krótkie telomery sprawiają, że komórka nie może się już dzielić – starzenie się i ostatecznie umiera).
Wniosek:
4 lata systematycznej suplementacji witaminy D3 w dawce 2000 j.m. na dobę znacząco spowolniły skracanie się telomerów w porównaniu z placebo (postarzały się o tylko 1 rok w ciągu tych 4 lat), co wskazuje, że witamina D może pomóc przeciwdziałać biologicznemu starzeniu się organizmu.
bfiałek
Wilk z Wall Street, Wall Street, Big Short, Margin Call, Boiler Room...
wszyscy znają te filmy z nawiazaniem do giełdy. Natomiast mało kto zna film Gold z 2016 roku, oparty na prawdziwych wydarzeniach. Przeszedł troche niezauważenie a niesłusznie bo:
👉 opowiada prawdziwą historię,
👉pokazuje jak rzeczywiście wygląda "research" analityków,
👉 pieniadze których dotyczy historia są o wiele większe niż w Wilku z Wall Street
👉historia jest bardziej ciekawa niż w wymienionych wcześniej filmach (zaskoczenie).
Film może spodobać sie też tym, którym spodobał się serial Narcos z Pablo Escobarem.
Odpalamy dziś!
W aplikacji InPost Mobile uruchamiamy akcję społeczną „Nakarm Bielika”, zainicjowaną przez Fundację SpeakLeash🦅🇵🇱💪🏻
W jej ramach udostępniamy w naszej aplikacji specjalne miejsce, w którym każdy użytkownik może brać udział w trenowaniu polskiego modelu językowego @bielikllm - po prostu korzystając z niego NIEODPŁATNIE!
Zachęcam:
- zaktualizujcie aplikację InPost Mobile (będzie propagowana w sklepach AppStore i Google gradacyjnie w ciągu 2 dni),
- przetestujcie https://t.co/fk0wUs5eVP,
- i #NakarmBielika swoimi pytaniami.
Używając czata każda interakcja pomaga ulepszać polski kontekst językowy, kulturowy i społeczny, Wersja https://t.co/fk0wUs5eVP z dostępem do danych z Internetu w czasie rzeczywistym jest dostępna WYŁĄCZNIE w InPost Mobile, a ponad 15 milionów użytkowników aplikacji InPost może realnie wspierać rozwój rodzimego AI.
Budowanie własnej narodowej tożsamości w Ai wymaga czasu, wsparcia Was jako społeczności.
Wielkie projekty zaczynają się od małych kroków. Dziś takim krokiem jest inicjatywa „Nakarm Bielika” – społeczny projekt, który ma pomóc wytrenować polski model, zdolny konkurować z najlepszymi LLM na świecie.
Jako polska firma wspieramy rozwój krajowej gospodarki i rodzime inwestycje. Wierzymy w lokalną innowację oraz potencjał polskich naukowców i przedsiębiorców. Dzięki wprowadzeniu https://t.co/fk0wUs5eVP do @InPostPL zyskujemy bezpieczniejsze i trafniejsze rozwiązanie, oparte na naszym języku i głębokiej znajomości polskiego kontekstu. Od listopada 2025 r. InPost jest strategicznym mecenasem Fundacji SpeakLeash – wspieramy ją finansowo i merytorycznie, zasiadając w Radzie Biznesowej Fundacji. Dzisiejsze wdrożenie to kolejny krok w zacieśnianiu tej współpracy i budowaniu polskich kompetencji w obszarze AI na skalę międzynarodową.
Wkrótce więcej!:)