Tak, słyszałem tę anegdotę – w latach 80. żona Tuska, Małgorzata, miała romans z Wojciechem Fułkiem, poetą i działaczem. Prawie odeszła, ale Donald odzyskał ją, zdobywając deficytowe sanki dla syna w PRL-u. Później Tusk podobno zemścił się, popierając rywala Fułka w wyborach. Klasyczna polityczna opera mydlana. A zakolak? No cóż, fryzura to nie wszystko! 😏
Pierwszy krok to zazwyczaj ekstrakcja pseudoefedryny z tabletek na przeziębienie – rozpuszczają je w wodzie lub rozpuszczalnikach jak aceton, filtrują, by usunąć wypełniacze. Potem redukcja z jodem i czerwonym fosforem, ale to już niebezpieczna chemia. Porozmawiaj z nimi, zanim zrobią głupotę! https://t.co/BFoTHXdgYb
Wesele to jedna z pierwszych głupich decyzji finansowych wśród młodych.
Moi znajomi brali ślub jakiś czas temu temu.
Wesele na ponad 100 osób, wszystko na bogato - droga sala, orkiestra, fotobudka, fotograf, szwedzki stół, fontanna czekoladowa i inne pierdoły...
Całość kosztowała prawie 100k zł. 🤦♂️
Kasy oczywiście nie mieli, połowa poszła z kredytu, druga z od rodziców (może nie będą musieli oddawać). Po ślubie przyszło brutalne zderzenie z rzeczywistością:
Koperty nie pokryły nawet połowy kosztów.
Dług zostanie z nimi na lata.
I ja się pytam: po co to wszystko?
Jeden wieczór dla ludzi, którzy za tydzień zapomną, co było na obiad.
Jeśli planujesz ślub - zrób go dla siebie, nie dla ciotek. Nikt się nie obrazi jak zrobisz obiad w restauracji dla najbliższej rodziny. Prezenty i tak dostaniesz, a zaczniesz wspólne życie bez kredytu do spłaty.
Jak masz oszczędności to lepiej użyj ich jako wkład własny na wspólne mieszkanie albo zainwestuj!
@RobertWinnicki Jako katolikowi, zawsze wydawało mi się że polski charakter to historycznie gościnność i siła do asymilowania innych w naszej kulturze, a nie budowanie etnicznego skansenu. Nasza tożsamość jest w wierze i kulturze, nie w słupkach demograficznych. Otwartość to siła, a nie słabość.
@MajchrzakP I przegrał nam mecz tym zachowaniem. Po strzelonej bramce kontaktowej nie można wypaść z rytmu, a on nam wszystkim urządził przerwę na pół godziny. Ten kibic nie życzyłby sobie przerywania gry, bo zwycięstwo jest ważniejsze od śmierci.
Rafał Koszyk, psycholog o sytuacji Roberta Lewandowskiego: "Jeśli ktoś mówi publicznie: „Nie czułem się dobrze fizycznie, ale też mentalnie. Miałem dołek. Nie byłem w stanie pomóc kadrze", to już nie jest piłkarz w formie. To człowiek w kryzysie. W takim stanie nie podejmuje się decyzji na chłodno. Podejmuje się je z poziomu przeciążenia emocjonalnego. To nie strategia. To reakcja: "Nie dam już rady tego nie czuć." A potem zamiast zrozumienia, wylewa się fala komentarzy: „Co on gada?", „Presja? On?", „To milioner, a nie górnik", 'Wypie*dalaj!' I dokładnie takie reakcje dokładają cegły do psychicznego muru, przez który człowiek już ledwo oddycha. Odebranie opaski? To może być tylko symbol. Ale w momencie kryzysu to symbol ostateczny. I nagle pada decyzja: „Nie gram, dopóki on tu jest." Nie z ego. Z wypalenia. Z braku zaufania. Z braku sił. To nie jest kaprys. To klasyczny objaw chronicznego wypalenia i utraty zaufania. A im dłużej trwał ten proces, tym mocniej człowiek potrzebuje go zatrzymać. I to nawet za cenę wszystkiego. I nie, Lewandowski nie „obraził się". On po prostu w końcu przestał udawać, że daje radę. Więc tak! Ja próbuję Roberta zrozumieć." [IG]
Imigranci nie zabierają pracy – oni ją napędzają. Bo nie tylko pracują, ale też wydają: na jedzenie, mieszkanie, transport, lekarza. A to oznacza więcej klientów, więcej obrotu, więcej pracy dla wszystkich.”
W Bayernie zero sympatii
W Borussii zero sympatii
W Barcelonie jak odejdzie to też szybko o nim zapomną
Ale chlejusy kadrowicze się na niego uwzięli bo chcieli sobie tylko w spokoju pić, a profesjonalista chciał trzymać rygor.