Po 13 latach na X i kilku latach przerwy wracam w nowej odsłonie.
Nadal jestem tym samym człowiekiem — ojcem, mężem, Polakiem stojącym po prawej stronie. Nadal będę bezkompromisowo krytykował lewicową ideologię, która niszczy rodzinę i naród.
Tylko zmieniłem formę. Mniej emocji i wulgaryzmów, więcej logiki, faktów i szacunku do ludzi myślących podobnie — nawet jeśli w szczegółach się różnimy.
Chcę budować tu przestrzeń dla normalnych Polaków, którzy mają dość absurdu, chaosu i ideologicznego szaleństwa ostatnich lat.
Jeśli jesteś w tym miejscu — daj ❤️ i zostań. Razem raźniej.
#logicznyX
W samym SOR Szpitala Południowego Kacprzyk przepracował średnio 331 godzin miesięcznie. To daje ponad 11 godzin dziennie, każdego dnia w roku, łącznie z weekendami i świętami.
Do tego w Szpitalu Bródnowskim miał dołożyć kolejne 732 godziny w ciągu kilku miesięcy.
Razem wychodzi średnio 17 godzin dziennie w kilku miejscach jednocześnie.
A do tego dochodziły jeszcze dwie inne placówki i bycie radnym.
Na porodówki nie ma pieniędzy.
Na radnego KO starcza – 1,6 mln zł w rok.
Kobiety w ciąży odsyłane, szpitale zamykane…
A partyjni milionerzy zgarniają kasę i oddają „część”, jak ich przyłapią.
To nie brak funduszy.
To złodziejskie koryto dla swoich.
Hańba totalna.
Gdyby zwykły człowiek oszukał np. bank na 1,6 mln zł, a po roku oddał 0,5 mln zł, to:
- dalej jeździłby Porsche?
- dalej pławiłby się w luksusowym apartamencie?
- za karę przestałby być członkiem partii?
Standardy Koalicji Obywatelskiej to standardy republiki bananowej.
Minister Marcin Kierwiński powinien ponieść konsekwencje. Już za sam fakt, że publicznie powiedział, że żadnego saloniku VIP nie było, po czym lekarz ze Szpitala Południowego pod nazwiskiem nie tylko potwierdził, że był, lecz także dodał, że pomieszczenie to zostało odebrane pacjentom z chorym kręgosłupem.
Jak polityk kłamie, to nie powinien sprawować ważnej funkcji.
Wreszcie Polska zagrała inteligentnie i z klasą.
Prezydent Nawrocki odebrał Order Orła Białego Zełenskiemu dokładnie w przeddzień jego wizyty w Polsce.
To nie był przypadek. To był wyraźny, ale elegancki sygnał: „Możemy współpracować, ale nie za wszelką cenę i nie kosztem naszej pamięci historycznej”.
Zamiast udawania, że nic się nie stało – Polska jasno postawiła granicę. I zrobiła to w najlepszym możliwym momencie.
#Nawrocki #Zełenski #PolskaMaGłos
@krzysztofkrzew6 „Nikt go nie krył” 😂
1,6 mln zł w rok w publicznym szpitalu, a Wy dopiero po medialnej aferze mówicie „zwróci część”.
Za PiS – służby i media od razu. Za KO – ochrona i taryfa ulgowa.
To nie różnica. To hipokryzja.
Po Małeckiego służby przyszły z kajdankami mimo wielokrotnie mniejszych zarzutów.
A po Kacprzyka, który zgarnął 1,6 mln zł w publicznym szpitalu i oddaje tylko część?
Cisza.
Dla swoich – ochrona i taryfa ulgowa.
Dla przeciwników – kajdanki.
To nie jest państwo prawa. To państwo Tuska.
Koalicjanci poczuli krew i już podgryzają KO.
Zamiast bronić swoich – rzucają się na gardło. Nawet Petru skacze po szyi i chce ujawniać, kto korzystał z nieoficjalnego pokoiku VIP.
To nie jest solidarność. To jest panika i walka o stołki.
Kiedy jest problem – zamiast ratować tonący statek, zaczynają się wzajemnie topić.
Tak wygląda „zjednoczona” Koalicja, gdy coś śmierdzi.
Trzaskowski mówi: „Nie było oficjalnego pokoju VIP”.
No jasne. Czyli był nieoficjalny?
Zamiast normalnego pokoju dla pacjentów z problemami kręgosłupa – ukryty salonik dla swoich.
To nie jest brak pokoju VIP. To jest klasyczne kłamstwo dla idiotów.
W publicznych szpitalach elita KO ma swoje specjalne miejsca, a zwykli Polacy czekają w kolejkach.
Hańba.
Ekipa Tuska nagle odkryła, że jak manifestacja jest „nielegalna”, to można ludzi pałować, skuwać i lać po mordzie.
Gdy Bąkiewicz i jego ludzie chcieli upamiętnić ofiary niemieckich zbrodni – niemiecka policja katuje Polaków, a Tusk i Sikorski milczą albo tłumaczą, że „przecież nielegalnie”.
A pamiętacie, jak hołota Tuska organizowała nielegalne blokady, marsze, pikiety i okupacje Sejmu za czasów PiS? Wtedy to była „demokracja w działaniu”, „społeczeństwo obywatelskie” i „nie da się ich powstrzymać”.
Hipokryzja level master.
Dla swoich – wolność i bezkarność.
Dla przeciwników – pałki i kajdanki.
To nie jest państwo prawa. To jest państwo Tuska.
Kacprzyk (radny KO) zarobił 1,6 mln zł w rok w publicznym szpitalu.
Teraz, po aferze, deklaruje, że zwróci część pieniędzy.
Jak to jest? Pracował „rzetelnie”, a jednak zwraca? Czyli brał za coś, czego realnie nie wypracował? Kradł? Jeżeli tak to może jest złodziejem?
Skoro ten Kacprzyk został zwolniony ze szpitala to czy ten SOR się załamał i przestał przyjmować pacjentów skoro wczesniej ten Kacprzyk był niezbędny i musiał tam funkcjonować?
Miliony dla swoich, podatki dla biedaków.
Szpitale w długach, pacjenci w kolejkach, a działacze i lekarze KO robią fortuny na publicznych pieniądzach.
Obiecywali sprawiedliwość. Dostaliśmy klasyczne koryto dla elity.
Zwykły Polak haruje i płaci. Oni zbierają.
Jak długo jeszcze?
Kolejki dla wyborców, zdrowie dla elity KO.
Płacimy składki, czekamy miesiącami.
Oni mają VIP, terminy od ręki i zero problemów.
To nie system zdrowotny. To system kastowy.
Zwykły Polak finansuje luksusy władzy.
Dość tego. Co Wy na to?
Płacę ponad 1000 zł miesięcznie na składkę zdrowotną.
I co? Na wizytę u specjalisty na NFZ czekam 8–14 miesięcy. Jak boli – płacę dodatkowo prywatnie, bo nie mam czasu zdychać w kolejce.
A elita Koalicji?
Nie płaci normalnych składek, ma saloniki VIP, lekarzy na telefon, terminy od ręki i wszystko „za darmo” za nasze pieniądze.
To nie jest służba zdrowia. To jest kastowy system – dla nich państwo opiekuńcze, dla nas harówka i kolejki.
Dość tego syfu.
Zwykły Polak to frajer, który finansuje luksusy władzy.