Czy GŁUPOTĘ można stopniować ❓ Tak ❗️❗️❗️
"Podsycanie nastrojów antyukraińskich w sieci to świadomy i celowy element rosyjskiej propagandy"
To szybciutko zaglądam do szkolnego Archiwum...może faktycznie nic złego Nam nie uczynili ??? Aha ⬇️
Od wiosny 1944 r., mimo trwania mordów we wschodnich powiatach Rzeczypospolitej, bandy złożone z członków OUN i UPA, policji ukraińskiej, dezerterów z SS-Galizien i lokalnej ludności ukraińskiej rozpoczęły rajdy na lewym brzegu Bugu. Zaczęło się mordowanie ludności polskiej w południowo-wschodniej części Lubelszczyzny. Do najokrutniejszych zbrodni doszło w powiatach Tomaszów Lubelski i Hrubieszów, które nacjonaliści ukraińscy ogłosili terytorium przynależnym do „Wielkiej Ukrainy”. Według danych Polskiego Komitetu z Hrubieszowa, jedynie w marcu 1944 r. około 70% wsi w tym powiecie zostało spalonych, a ludność polska wymordowana lub rozproszona. Stopniowo wyludnieniu uległy całe gminy. Reszta polskich mieszkańców uciekła z obawy przed okrucieństwem Ukraińców. Były to dziesiątki tysięcy ludzi. Według szacunków, liczba uciekinierów w tym okresie - tylko z powiatu hrubieszowskiego i zamojskiego - wyniosła ok. 83 000 osób.
„W samym mieście Lwowie policja ukraińska strzela Polaków w wieczornych godzinach, wykorzystując zmrok tak dalece, że pojawianie się na ulicach w godzinach wieczornych, zwłaszcza dla młodzieży, jest połączone z dużym niebezpieczeństwem. Liczba zamordowanych waha się z pewnością między 7 000 a 9 000 osób, trudno bowiem o dokładne zestawienie, zwłaszcza pojedynczych mordów, które panują wszędzie nagminnie”.
Cała Katedra we Lwowie oblepiona była klepsydrami: „zmarł po krótkich, a ciężkich cierpieniach”. Rodziny i przyjaciele wielu zamordowanych Polaków początkowo zamieszczali nekrologi w gazetach lwowskich. Pod nazwiskiem każdego zamordowanego umieszczano zdanie „zginął tragicznie”. Wskutek interwencji działaczy Ukraińskiego Centralnego Komitetu u władz okupacyjnych nekrologi te w gazetach gadzinowych przestały się ukazywać. Wśród ofiar ludobójstwa szalejącego w kresowych województwach było wielu księży katolickich, których zabijano w szczególnie okrutny i wyrafinowany sposób. Wielu przedstawicieli kleru greckokatolickie go nie tylko nie powstrzymywało morderców, ale wręcz zachęcało do zbrodni. Relacje naocznych świadków mówią o trudnym do wyobrażenia błogosławieniu przez księży prawosławnych i greckokatolickich narzędzi zbrodni- noży, siekier czy wideł. Dochodziło nawet do bezpośredniego udziału kapłanów, ich dzieci i najbliższych krewnych w mordach na Polakach.
Opis sytuacji Polaków w Małopolsce w 1944r w relacji Śp. Księdza Józefa Anczarskiego :
„Wśród ludności rośnie popłoch. Widmo krwawego bandyty banderowca dusi ludzi jak zmora. Ofiary wczoraj, ofiary dzisiaj, ofiary będą i jutro. I kto wie, czy to jutro nie wyszuka akurat ciebie, biedna istoto ludzka, nóż bandyty, czy kula automatu nagle nie zgasi twego istnienia lub siekiera zbira nie rozpłata czaszek twoich dzieci, a trup twojej matki nie zakrwawi bieli styczniowego śniegu ? „Idzie noc zimowa, straszna noc. Do duszy Polaka na Kresach wszystkimi komórkami wdziera się lęk. Wielki, dławiący lęk. Ogarnia cała istotę, przenika do szpiku kości, wściekle dławi. Wokół wyją szatany (banderowcy), A ty drżysz. Czuwasz i poniewierasz się po strychach, szopach i stodołach, męczysz się w piwnicach i jamach. Kostniejesz z zimna. A piekło banderowskie szaleje”. „Coraz silniejszy głos lęku ludzkiego krzyczy: uciekać stąd, uciekać, dopóki jeszcze można. Wyrżną nas Kaini, wyduszą czerwoni. Uciekać z tej krainy zbrodni. Uciekać póki czas !"
Na zdjęciu Polacy we Lwowie, nieświadomi nadchodzącej Zagłady.
Źródło :
Odpisy listów do metropolity Adama Sapiehy zachowane w zbiorach Rady Głównej Opiekuńczej w Krakowie, dotyczące strat poniesionych w archidiecezji lwowskiej na skutek napadów Ukraińców na ludność polską obrządku rzymskokatolickiego.
Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich Sygnatura archiwalna : 16721/11 Tom drugi,
strona 259-263
Sprawozdanie Delegata RGO na Dystrykt Galicja za miesiąc luty i marzec 1944
Archiwum Akt Nowych,
Sygnatura 75, strony 27-29
Lucyna Kuklińska - "Dzieje Komitetu Ziem Wschodnich na tle losów ludności polskich Kresów w latach 1943-1947".
Józef Anczarski - "Kronikarskie zapisy z lat cierpień i grozy w Małopolsce Wschodniej 1939-1946"
PODSUMOWUJĄC :
albo Polska jest zalana pożytecznymi idiotami i banderowcami, albo w niektórych obszarach polskiego społeczeństwa, panuje dużo większa ciemnota niż za chłopa pańszczyźnianego.
Jak zwał tak zwał...przed panią od historii...jeszcze lata ciężkiej Pracy u Podstaw.
Na razie jestem zadowolona z moich umiejętności pedagogicznych, bo OBOWIĄZKI szkolne są wykonywane PERFEKCYJNIE przez moich PRYMUSÓW 😊. Gorąco namawiam tych którzy stoją z boku o czynny udział w naszych zajęciach i wspieranie pani od historii.
Bo to wszystkim wyjdzie na dobre !
https://t.co/uYX0ELDkuR
Wszyscy piszą, że ofiara była "krytykiem Putina", mało kto pisze, że był też krytykiem Zelenskyego, wpisanym na ukraińską listę śmierci Myrotvorca.
https://t.co/HXHzHtylRr
Ukrainka w Warszawie chwali się, że przy zatrudnieniu daje pierwszeństwo Ukraińcom. Polaków odprawia z kwitkiem.
W sieci pojawił się wpis Ukrainki prowadzącej w Warszawie sklep popularnej sieci. Autorka otwarcie chwali się, że do swojego projektu rekrutuje pracowników z jasną zasadą: "pierwszeństwo mają Ukraińcy".
Idzie dalej. Pisze, że sprawia jej przyjemność, gdy zgłaszają się Polacy, a ona może im odpowiedzieć: "przepraszam, ale pierwszeństwo mają Ukraińcy". Dodaje, że "to daje satysfakcję", i kończy deklaracją dumy ze swojego narodu.
Mogłaby być dumna u siebie w domu. KTO TUTAJ JEST GOSPODARZEM!?
.
Nazwijmy rzecz po imieniu. To jest dyskryminacja ze względu na narodowość. I mówimy tu o dyskryminowaniu nas samych w naszym własnym kraju.
Pracodawca, który jawnie odmawia pracy Polakom, bo woli zatrudniać rodaków, łamie polskie prawo. Sprawą powinna zająć się Państwowa Inspekcja Pracy.
To jest skutek polityki, w której państwo polskie traktuje Ukraińców jak kogoś lepszego. Lata przywilejów prawnych i socjalnych rozpuściły naszych sąsiadów ze wschodu. Morawiecki i Tusk sami ich tak uformowali! Gościnność to jedno. Ale gość, który w domu gospodarza odmawia gospodarzowi miejsca przy stole — przestaje być gościem.
Pytanie retoryczne na koniec. We własnym kraju, na własnym rynku pracy, we własnej stolicy — kto tu właściwie jest gospodarzem?
28-letni partyjniak z @Obywatelska_KO z Warszawy, lekarz bez specjalizacji, 1,6 mln zł dochodu rocznie, tysiące godzin dyżurów i jednocześnie aktywność polityczna w czasie, który według publikacji medialnych miał być czasem pracy👇.
Polacy mają prawo poznać odpowiedzi.
Gdzie są dziś:
@NaczelnaL (która tak chętnie ściga lekarzy za to, że ostrzegają przed powikłaniami poszczepiennymi)
@MZ_GOV_PL@NFZ_GOV_PL@RzeczPacjenta@NIKgovPL
Czy zostanie sprawdzone:
✔️ kto faktycznie pełnił dyżury,
✔️ czy koordynator SOR był obecny podczas wykonywania obowiązków,
✔️ czy rozliczenia czasu pracy były zgodne ze stanem faktycznym,
✔️ czy środki publiczne były wydatkowane prawidłowo,
✔️ czy w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości zostaną odzyskane nienależnie wypłacone środki.
Jeżeli okaże się, że osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie SOR mogła w czasie dyżuru uczestniczyć w wydarzeniach politycznych, to pacjenci mają prawo wiedzieć, czy było to zgodne z prawem, z obowiązkami służbowymi i kto sprawował w tym czasie faktyczny nadzór nad oddziałem oraz jakie będą konsekwencje.
Przy rosnącym bezrobociu wśród młodych, ta sytuacja wygląda na powrót do “starych dobrych czasów” PO.
Tymczasem 🇵🇱 przedsiębiorcy nadal muszą płacić horrendalne składki zdrowotne i zmian narazie nie widać! Dość tego! Odzyskajmy niepodległość!
https://t.co/k1zzpntghG
Ukraina musi zrozumieć, że kultywując pamięć zbrodniarzy, wyklucza się z kręgu państw cywilizowanych. Naszą rolą jest dać to władzom w Kijowie do zrozumienia, zwłaszcza że Polska była jednym z państw, które najmocniej wspierały Ukrainę po rosyjskiej agresji.
Ta wypowiedź może szokować 💥
Dr @Leszek_Sykulski mówi wprost, że władzę nad narracją, sączoną do głów Polaków przez propagandę medialną, przejęli Ukraińcy! 👇
💬 Jednostki ukraińskich wojsk specjalnych, specjalizujące się w działaniach informacyjno-psychologicznych, działają na kierunku polskim, a ich celem jest ewidentnie neutralizacja wszystkich tych środowisk i wszystkich tych osób publicznych, także komentatorów życia publicznego, którzy nie chcą bezwarunkowego wspierania Ukrainy. Dlaczego? Dlatego, że to godzi żywotne interesy oligarchii ukraińskiej❗
Rozmawiała @wertomczyk, @KoronaWarszawa
#StopUkrainizacjiPolski
Mamy gdzieś członkostwo gościa w KO. Gdzie jest 1,5 miliona? Gdzie są zarzuty dla ludzi, którzy uczestniczyli w tym oszustwie? Ile jeszcze macie takich milionerów, o których nikt się nie dowiedział, bo nie byli aż tak zachłanni jak Kacprzyk i kradli po prostu trochę mniejsze sumy albo nie byli radnymi i nie musieli składać oświadczeń majątkowych?
W niedzielę gościem na moim kanale był @RadoPogoda. Rozmawialiśmy o wejściu w życie 🇪🇺 unijnego paktu migracyjnego. Merkel sprowadziła, cała Europa ma wziąć inżynierów "w opiekę" 👇
https://t.co/1PvSj1KJC7
Więzienia w Europie są przepełnione obcokrajowcami!
Kraje takie jak: Luksemburg (78%), Szwajcaria (73%), Cypr (54%), Austria (53%), Słowenia (52%), Katalonia (Hiszpania) (52%), Grecja (52%), Malta (51%), Niemcy (47%) i Belgia (43%) odnotowują wyjątkowo wysoki odsetek więźniów zagranicznych.
W Polsce jest to na razie 4%.
Rada Europy opublikowała 19 maja doroczny raport o europejskich więzieniach (SPACE I). Dane pokazują dwie zupełnie różne Europy.
W całej Europie cudzoziemcy stanowią już 17 procent więźniów. Ale rozkład jest dramatycznie nierówny.
Kraje Europy Zachodniej, które przez dekady prowadziły politykę otwartych granic i masowej imigracji, mają dziś więzienia wypełnione w połowie obcokrajowcami,
Polska ma cudzoziemców dużo mniej w więzieniach 4% - ale przy obecnej skali imigracji kwestią czasu jest dorównanie państwom zachodnim. Dla porównania Rumunia ma zaledwie 1,1% cudzoziemców w więzieniach. Kraje, które zachowały kontrolę nad granicą, mają niższą przestępczość cudzoziemców. To nie przypadek.
Kolejny powód, że nie warto gonić bezmyślnie za zachodem.
Posłuchajcie dokładnie, o co jest oskarżona "bestia z Torunia" i zastanówcie się, co importujemy do Polski.
Czasu na zastanowienie nie ma wiele: Pakt Migracyjny już działa, a Polska jest zwolniona na chwilę.
Dorohusk pokazał brutalną prawdę: dla niektórych Polska ma być przyjacielem tylko wtedy, gdy bez słowa płaci, pomaga i ustępuje.
Kiedy wspominam strajki rolników przy granicy w Dorohusku, od razu przypomina mi się konkretna sytuacja. Chłopaki podchodzili do mnie i po prostu dawali mi do ręki swoje telefony. Czytałem wiadomości, które dostawali z drugiej strony. Przyznam, że mocno mnie to wtedy uderzyło. Zobaczyłem na własne oczy, jak w praktyce wygląda ta słynna wdzięczność.
Wniosek z tego jest brutalnie prosty. Przyjaźń z tamtej strony istnieje tylko w jednym przypadku. Kiedy dostają dokładnie to, o co proszą. Nasi rolnicy powiedzieli w końcu nie, bo musieli bronić własnych gospodarstw przed upadkiem. Wtedy maski opadły i natychmiast zaczęły się ataki oraz otwarte oskarżenia. Właśnie takich mamy wdzięcznych sąsiadów.
Dlatego nadal uważam, że Polska powinna prowadzić twardą i stanowczą politykę zagraniczną, zwłaszcza kiedy ktoś nas znieważa. Polski interes powinien stać zawsze na pierwszym miejscu!
Dajcie znać, co wy na ten temat myślicie.
Polska ma narzędzia do wywierania nacisku na Ukrainę, tylko większość naszej klasa polityczna nie chce z nich korzystać. W praktyce oznacza to stawianie interesu Kijowa ponad interesem Polski.
Zełenski leci na szczyt G 7. Jak zawsze na dzień-dwa przed jego kolejną wyprawą na Zachód dochodzi do czegoś strasznego, tym razem Ława Peczerska. Jeśli ktoś wierzy, że to przypadek, to jest naiwny.
Aktualizacja w sprawie bezdomnego z Indii, który rozbił obozowisko w centrum Katowic. Sytuacja zrobiła się kompletnie absurdalna.
Mężczyznę zatrzymała Straż Graniczna. Okazało się, że przyjechał do Polski na podstawie pozwolenia na pracę, ale tej pracy nigdy nie podjął. Są więc jasne podstawy do deportacji. Ponieważ twierdzi, że nie ma dokumentów, Straż Graniczna wnioskowała o strzeżony ośrodek. Tam miałby schronienie, wyżywienie, a polskie służby wyrobiłyby mu paszport powrotny i deportowały go do jego kraju.
I tu wielkie zaskoczenie. Sąd Rejonowy Katowice-Zachód odrzuca wniosek! Nakazuje natychmiastowe zwolnienie mężczyzny i zobowiązuje go jedynie do meldowania się dwa razy w miesiącu w Sosnowcu w placówce SG.
W czyim interesie działał tu sąd? Mężczyzna mówi, że w Polsce jest ponad 4 lata. Teraz znowu wyląduje na ulicy w kryzysie bezdomności. Czy to w interesie Polaków, bo nasi lokalni bezdomni są za mało egzotyczni?
Dajcie znać w komentarzu, co o tym myślicie.