Alergia na mięso - kleszcze "Lone Star", zespół alfa-gal i czerwone mięso to mało apetyczne połączenie.
Ostatnio zrobiło się głośno na portalu X w związku z wpisami łączącymi finansowane przez Gatesa badania nad kleszczami (Fundacja Gatesa finansowała firmę Oxitec w pracach laboratoryjnych nad kleszczami bydlęcymi w celu ochrony bydła przed chorobami w Afryce) z zespołem alpha-gal - alergią na czerwone mięso wywołaną po ukąszeniu kleszcza Lone Star, chorobą której skala rośnie (ok. 450 tys. przypadków w USA). Oliwy do ognia dodaje cytowany recenzowany artykuł naukowy „Korzystne krwiopijstwo: o moralnej dopuszczalności alergii na mięso wywołanej przez kleszcze” (Crutchfield, Hereth - Beneficial Bloodsucking, 2025). Autorzy artykułu opublikowanego w magazynie Bioethics są bioetykami, a tekst jest spekulacyjnym eksperymentem myślowym.
Ukąszenie kleszcza z gatunku Lone Star powoduje rozprzestrzenianie się zespołu alfa-gal (AGS) – schorzenia, którego jedynym skutkiem jest wywołanie ciężkiej, ale nie zagrażającej życiu alergii na czerwone mięso. Instytucje zdrowia publicznego ostrzegają przed kleszczami z gatunku Lone Star i zespołem AGS, a naukowcy pracują nad opracowaniem szczepionki przeciwko AGS.
Autorzy artykułu argumentują, że jeśli przyjmiemy, że spożywanie mięsa jest moralnie niedopuszczalne (np. ze względu na cierpienie zwierząt lub emisje gazów cieplarnianych z hodowli, zgodnie z danymi IPCC), to wysiłki mające na celu zapobieganie naturalnemu rozprzestrzenianiu się AGS przenoszonego przez kleszcze są również moralnie niedopuszczalne. AGS przenoszony przez kleszcze stanowi moralny czynnik wzmacniający, o ile motywuje ludzi do zaprzestania spożywania mięsa: „obecnie możliwe jest genetyczne zmodyfikowanie zdolności kleszczy do przenoszenia chorób. Jeśli praktykę tę można zastosować w odniesieniu do kleszczy przenoszących AGS, wówczas promowanie rozprzestrzeniania się AGS przenoszonego przez kleszcze jest moralnym obowiązkiem” piszą autorzy, broniąc tego, co nazywają argumentem konwergencji.
W marcu 2026 pojawił się w czasopiśmie Bioethics artykuł krytyczny „Dlaczego promowanie zespołu alfa-gal jest błędem: odpowiedź dla Crutchfielda i Heretha”, w którym autorzy (Rainer Ebert i Christian Koeder) krytykują propozycję jako moralnie niedopuszczalną, kontrproduktywną i naruszającą podstawowe prawa człowieka (https://t.co/MKUBLjmn7O. prawo do nietykalności ciała). Argumentują też, że promowanie AGS nie zmniejszy cierpienia zwierząt tak, jak zakładają oryginalni autorzy.
Pomysł zmuszania ludzi do redukcji spożycia mięsa w celu ratowania planety pojawiał się również w środowisku Światowego Forum Ekonomicznego. Matthew Liao, bioetyk z NYU, związany z WEF, podczas panelu w 2016 r. twierdził, że „ludzie jedzą za dużo mięsa… gdyby zmniejszyli jego spożycie, naprawdę pomogłoby to planecie. Ale ludzie nie są skłonni zrezygnować z mięsa… być może moglibyśmy więc użyć inżynierii ludzkiej, żeby wywołać nietolerancję na pewne rodzaje mięsa. Istnieje gatunek kleszcza Lone Star – jego ugryzienie powoduje, że wytwarzasz alergię na mięso.” To taka spekulacja filozoficzna wiążąca się z jego wcześniejszą pracą, artykułem z 2012 r. „Human Engineering and Climate Change” (Inżynieria ludzka a zmiany klimatu). W artykule tym Liao pisze: „Antropogeniczne zmiany klimatu są prawdopodobnie jednym z największych problemów, z jakimi dziś się mierzymy. Istnieje wiele dowodów, że zmiany klimatu negatywnie wpłyną na wiele aspektów życia ludzi na całym świecie, a istniejące rozwiązania, takie jak geoengineering, mogą być zbyt ryzykowne, a zwykłe rozwiązania behawioralne i rynkowe mogą nie wystarczyć do złagodzenia zmian klimatu. W tym artykule rozważamy nowe rozwiązanie problemu zmian klimatu – to, co nazywamy human engineering (inżynierią ludzką) – które polega na biomedycznych modyfikacjach ludzi, aby lepiej radzili sobie ze zmianami klimatu i/lub adaptowali się do nich. Argumentujemy, że inżynieria ludzka jest potencjalnie mniej ryzykowna niż geoengineering i że może pomóc rozwiązaniom behawioralnym i rynkowym w skutecznym łagodzeniu zmian klimatu. Rozważamy również niektóre możliwe obawy etyczne dotyczące inżynierii ludzkiej, takie jak jej bezpieczeństwo, implikacje dla naszych dzieci i społeczeństwa, i argumentujemy, że te obawy można rozwiązać. Naszym wnioskiem jest, że inżynieria ludzka zasługuje na dalsze rozważenie w debacie o zmianach klimatu.”
Liao proponuje https://t.co/MKUBLjmn7O. farmakologiczne wywołanie nietolerancji na czerwone mięso jako sposób na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych z hodowli. Oto dosłowny cytat z artykułu: „Jedzenie czegoś, co powoduje nudności, może wywołać długotrwałą awersję do pokarmu. [...] Bardziej realistyczną opcją może być wywołanie łagodnej nietolerancji (podobnej np. do nietolerancji laktozy) na tego typu mięso. Chociaż nietolerancja mięsa jest normalnie rzadka, w zasadzie mogłaby być wywołana przez stymulację układu odpornościowego przeciwko powszechnym białkom bydlęcym. [...] Potencjalnie bezpiecznym i praktycznym sposobem dostarczania takiej nietolerancji może być produkcja «plastrów mięsnych» – podobnych do plastrów nikotynowych. Możemy produkować plastry dla tych zwierząt, które w największym stopniu przyczyniają się do emisji gazów cieplarnianych, i zachęcać ludzi do ich stosowania.”
W artykule z 2012 r. nie ma żadnej wzmianki o kleszczu Lone Star ani o alergii alpha-gal. Przykład z kleszczem pojawił się później – w wystąpieniu Liao ok. 2016 r.
Do tej układanki nieco nie pasuje wspomniana firma Oxitec (obecnie działająca pod nazwą Flyttr Limited). Ta brytyjska firma biotechnologiczna z siedzibą w Oxfordzie, założona w 2002 roku, specjalizuje się w genetycznie modyfikowanych owadach (i kleszczach) w celu biologicznej kontroli populacji szkodników. Ich główna technologia nazywa się Friendly™ (wcześniej RIDL – Release of Insects carrying a Dominant Lethal gene) i działa w taki sposób, że modyfikowane genetycznie samce są uwalniane w środowisku, krzyżują się z dzikimi samicami, a ich potomstwo (głównie samice) ginie przed osiągnięciem dorosłości. Populacja szkodnika spada naturalnie, bez użycia chemicznych pestycydów (na które kleszcz jest już odporny), co pozwala na zmniejszenie strat w hodowli bydła, zwiększenie produkcja mięsa i mleka i likwidację głodu w krajach rozwijających się.
Źródła:
https://t.co/2zJRnQDYRj
https://t.co/YTcLGvhCY4
https://t.co/8EQeAhZD0t
https://t.co/Fkekgd1GYn
📸 120 sekund w Pekinie: Jak systemy AI „rozliczają” kierowców w czasie rzeczywistym.
Ekipa Fox News w Pekinie zatrzymała się na niecałe 120 sekund. Zanim zdążyli odjechać, system już ich „rozliczył”. System rozpoznał tablice, przypisał je do właściciela/wynajmującego i wysłał powiadomienie SMS o karze (ok. 40 dolarów) niemal w momencie wykroczenia.
Skala jest bez precedensu. Do obecnych 200 mln kamer dołączą kolejne 400 mln w ramach programów „Sky Net” i „Sharp Eyes”. Cel? Pełne pokrycie przestrzeni publicznej.
Segmentacja obywateli: w prowincjach takich jak Henan system nie tylko widzi, ale i kategoryzuje. Dziennikarze czy zagraniczni studenci są dzieleni na grupy (np. „niestabilni”). Algorytm decyduje, jak służby mają „zająć się” daną osobą.
Systemy te łączą obraz z czujnikami dźwięku i danymi IoT. W 2026 roku standardem stały się „AI Agents”, które potrafią samodzielnie weryfikować zdarzenia drogowe i społeczne bez udziału operatora.
Dane z kamer są łączone w czasie rzeczywistym z mediami społecznościowymi, historią zakupów, rezerwacjami w hotelach i geolokalizacją telefonu.
System jest określany jako "antyutopia Orwella z 1984" – narzędzie do totalnej kontroli obywateli, wymuszania posłuszeństwa i represjonowania opozycji. Oficjalnie władze twierdzą, że ma on "ułatwiać usługi finansowe i monitorować korupcję", ale cel... no właśnie, jaki jest cel?
#Chiny #monitoring
Prezydent Katowic kupił sobie limuzynę przez spółkę żeby ukryć przed ludźmi.
Zamiast urzędu, luksusowe Audi A8 za blisko 600 000 zł kupiła miejska spółka „Katowickie Inwestycje”.
Mechanizm? Spółka kupuje, a prezydent wynajmuje - dzięki temu urząd jest „czysty”, a wizerunkowa wpadka miała zostać ukryta.
Specyfikacja miała aż 79 punktów, między innymi:
- Fotele z masażem i wentylacją
- Lodówka i jonizacja powietrza
- Nagłośnienie 3D i wykończenie w karbonie
Oficjalny powód? Podobno w Skodzie Superb trudno przyciągnąć inwestorów do miasta.
Here's where this goes...
Firstly, kiss successful insurance claims goodbye.
Any accident will be blamed on "sub-optimal driver performance", and that time your hands moved briefly from the 10-and-2 or your eyeline wasn't correctly picked up by the mirror sensor will be used to blame your fender-bender on you.
Secondly, there will be a big "people drive dangerously" propaganda push. "ADDW data harvesting has shown up 80% of us might be driving more recklessly than we think", or "most veteran drivers slip in to bad habits, reports show".
Then comes the new legislation to act on this totally fabricated problem. What is it? Oh, it's re-certification. Every driver has to be re-certified after X years on the road.
Or maybe your driver monitoring data will be uploaded to a database and scanned for errors. Those errors put points on your license and if you go over a certain number of points, your ability to drive is taken away pending recertification.
You can appeal, and drive while the appeal takes place. But the appeal fee is greater than the recertification fee, and if you lose, you have to pay legal costs, and you're not allowed to drive for double the usual amount of time.
You'll have to pay a "processing" fee for re-certifying, of course, and if you fail, you'll have to wait X amount of months before you can try again.
Headlines will celebrate both the (fictional) decrease in traffic fatalities and that the smaller number of private vehicles on the road has improved the pollution levels in the inner cities.
An opinion piece from an anonymous "former driver" will appear in the Guardian "I lost my drivers license, and it's the best thing that ever happened to me".
It will talk up how much money they're saving on petrol and road tax, and how much fitter they get walking everywhere and how they know their neighbours so well now.
And all sorts of cosy anecdotes about the charming characters and life-affirming tableaux that public transport exposes you to.
This MRI study on young kids just exposed something terrifying:
They scanned the brains of 60 children aged 3–5 — including 5-year-old Rose — and found interactive screen time is causing measurable loss of white matter in their developing brains. Even just 2 hours a day is linked to impaired neural connectivity, language, and literacy development.
Professor Mike Nagel (neuroscientist and father) said his first reaction was simply: “Wow… I was not anticipating seeing anything like that.”
We’re physically changing children’s brains before they even start school — and the damage is visible on scans.
This one actually unsettled me. I’ve always suspected too much screen time was bad, but seeing real white matter loss in toddlers hits different.
Parents of little ones — has this kind of research changed how much screen time you allow?
😱🚨 Scam na Mount Everest, przewodnicy podtruwali turystów. Nikomu nie można ufać ‼️
Płacisz tysiące dolarów za przygodę życia w Himalajach, a Twój własny przewodnik potajemnie dosypuje Ci trucizny do obiadu. 🏔️☠️
Nepal właśnie postawił zarzuty 32 osobom z gigantycznej siatki przestępczej. Szefowie agencji, piloci helikopterów i dyrektorzy szpitali zrobili z turystów chodzące bankomaty.
Mechanizm był nomen omen chory, ale genialny w swojej prostocie. Faszerowali klientów sodą oczyszczoną, wywołując ekstremalne zatrucie żołądkowe, które idealnie udawało chorobę wysokościową. Gdy zwijałeś się z bólu na szlaku, zmuszali Cię do podpisania zgody na wezwanie "awaryjnego" helikoptera.
Następnie machina ruszała: fałszywe loty, lewe dokumenty medyczne i potężne faktury wysyłane do międzynarodowych ubezpieczycieli.
Zysk? Prawie 20 MILIONÓW dolarów wyciągniętych z "widmowych" akcji ratunkowych. Łupem dzielił się przewodnik, pilot i lekarz, który rzekomo "ratował" Ci życie.
Najgorsze? To była tajemnica poliszynela. Wszyscy w Katmandu wiedzieli. Najwięksi globalni ubezpieczyciele zorientowali się w skali oszustwa i przestali sprzedawać polisy na Nepal, ale lokalne układy chroniły ten biznes latami. Myślisz, że płacisz za bezpieczeństwo i opiekę, a tak naprawdę finansujesz zaplanowany na Ciebie zamach.
Źródło w komentarzu
Jaki to jest kraj z dykty, że Policja chwali się samochodem, który nasz rząd ukradł obywatelowi. Robią z tego jeszcze cyrk dla plebsu chwaląc się gówno mustangiem jakby im gwiazdka z nieba spadła...
Na okrążeniu pokazowym 2 razy wpadli w poślizg bo nie ogarnęli auta... 🤦🤦🤦
MIKE TYSON ON ELITE HUMAN HUNTING PARTIES!
Mike Tyson: Yes. And sometimes in these special camps and stuff it happens. These people own these thousands of acres and nothing grows on them. Weird ranches where people meet and do rituals and shit. Might want to hunt a motherfucker and let him go.
Joe Rogan: That's not outside the realm of possibility.
Mike Tyson: I know. That's why I'm throwing it at you. I guarantee you there's been someone somewhere in the world who paid someone to hunt a person. I guarantee you that's happened. Listen, no. This is what happened. They take these homeless people off the streets, put them in there, take them to one of these special hospitals. They take them from that hospital, may have them drugged up, take them on these large estates of property. Let's hunt. Run.
Joe Rogan: Jesus Christ.
>wake up at 6am
>drive 45 min in traffic
>spend all day on virtual calls
>buy a $20 slop bowl
>spend final 5 hours pretending to work
>go for a walk around the retention pond and hope to see a turtle or duck
>plan which dates you’ll use your 12 PTO days
>tell coworkers you’re living the dream
>repeat until 65
nobody told me this when I started working a 9-5:
- it's not even a 9-5. every job I've had has been 8 to 6.
- you get home, cook dinner, and don't feel like doing anything else for the rest of the day. then it's right back to work before you know it.
- you used to play guitar. you used to read books. you used to work out. they just slowly get phased out of you and you don't even notice it happening.
- you eat lunch at your desk because the job is understaffed and you have too much to do. that "1 hour break" they sold you doesn't exist.
- you leave the house at 7. you get home at 6. you are physically and mentally exhausted. this is a "good" day.
- you sit at your desk and can't get past 5 minutes without being the most bored you've ever been in your life
- you feel ready to have a mid-life crisis in 3 years let alone before you turn 40
- one day you realise you're giving up 5 days of your life every single week just to have a few hours at night and 2 days on the weekend. and you just accept it.
🚨Are you paying attention right now?
Someone just open-sourced software that can see you through walls.
PHEW! No cameras. Just your WiFi router.
> It tracks your exact body position in real-time
> It works through walls (superman type shi)
> It uses the WiFi signal you're connected to right now
And it's 100% open source, anyone can download it
You're sitting in your bedroom doing the unthinkable, thinking you have privacy because the curtains are closed.
Your router is snitching on you bruh.
Every move. Every room. All of that positions.
And the craziest part? this isn't new. MIT had this in 2018. The military's had it for years.
They just gave it to everyone for free.
Your home was never private. You just didn't know it yet.
This was the most damning moment.
You can tell Bill knows he’s been exposed and he’s thinking of a way out and can’t find one.
Nancy Mace: "Why would Jeffery Epstein say you like them young?"
Bill Clinton: "It's just not true, all of it"