To fragment tekstu KAFIRA AFGANA z FB
Nie mój, tylko jego, ale jego, ale celny do bólu. Bez znieczulenia. Ale jest prawdziwy.
"Więc nie, Ukraina nie zatrzymała Rosji dlatego, że była silniejsza na papierze. Zatrzymała ją dlatego, że miała wolę walki, zachodnie wsparcie, adaptację, drony, rozpoznanie, dowódców uczących się szybciej niż rosyjski beton i naród, który nie chciał iść pod moskiewski but.
Rosja nie jest groźna dlatego, że jest mądra. Rosja jest groźna dlatego, że jest wielka, brutalna, tania w ludzkim życiu, głęboka magazynowo, ustawiona budżetowo na wojnę i uzbrojona w atom. To jest nieokrzesany sąsiad z łomem, kałachem, magazynem trupów, przemysłem przestawionym na zabijanie i bombą jądrową w piwnicy.
Ukraina jest państwem wyniszczonym wojną, zależnym od Zachodu, broniącym własnego terytorium i walczącym o przetrwanie. Ma armię doświadczoną, twardą i groźną, ale nie ma potencjału, żeby zagrozić Polsce w takim sensie, w jakim zagraża Rosja.
Ukraina może być trudna, niewdzięczna, politycznie irytująca, historycznie ciężka i czasem dyplomatycznie nieokrzesana. Można się z nią kłócić. Trzeba jej stawiać warunki. Trzeba pilnować polskiego interesu. Trzeba mówić o Wołyniu, ekshumacjach, pamięci, gospodarce, rolnictwie, transporcie, konkurencji i przyszłych kontraktach. Przyjaźń narodów bez prawdy kończy się zwykle mordą w błocie. Ale to nadal nie jest wróg strategiczny Polski.
Wróg strategiczny siedzi w Moskwie.
Rosja ma interes w tym, żeby Polska była słaba, skłócona, samotna, odklejona od Unii, podejrzliwa wobec Ukrainy, obrażona na Niemcy, nieufna wobec NATO i zajęta własnym szczekaniem do lustra. Rosja nie musi od razu wjeżdżać czołgami pod Białystok. Rosja robi to, co umie najlepiej. Podpala głowy. Karmi kompleksy. Rozgrywa pamięć historyczną. Wpuszcza smród w internet. Szuka pożytecznych idiotów, którzy za darmo robią robotę, za którą kiedyś trzeba było płacić agenturze.
Ukraina może nam robić problemy. Rosja chce nam złamać kręgosłup.
I tu jest różnica, której wielu nie ogarnia, bo im się mapa pomyliła z emocjonalną sraczką po komentarzach na Facebooku. Z Ukrainą trzeba rozmawiać twardo. Bez klękania. Bez amnezji. Bez głaskania po głowie. Ale to rozmowa z sąsiadem, który bywa nieokrzesany, czasem bezczelny, czasem głupi politycznie, lecz dziś zatrzymuje rosyjskie mięso armatnie daleko od naszych granic.
Z Rosją nie rozmawia się jak z sąsiadem. Z Rosją rozmawia się przez siłę, kontrwywiad, wojsko, przemysł, amunicję, sojusze, odporność państwa i zimną świadomość, że dla Kremla Polska nie jest partnerem. Polska jest przeszkodą. Korkiem w gardle imperium. Krajem, który ma siedzieć cicho albo zostać złamany.
Na froncie Rosja dalej próbuje przesuwać linię walk, nawet jeśli płaci za to potworną cenę. Małe postępy, infiltracje, mielone oddziały, kolejne szturmy, kolejne trupy, kolejne metry błota. To nie jest państwo, które odpuściło. To jest państwo, które nauczyło się przegrywać po kawałku i dalej iść po trupach.
Ukraina z kolei uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową, bo nie ma luksusu eleganckiej wojny w białych rękawiczkach. Kijów próbuje przenieść koszt wojny głębiej w rosyjskie zaplecze, bo inaczej Rosja będzie spokojnie mielić ludzi, miasta i czas.
Więc odpowiedź jest prosta. Kto Polsce bardziej zagraża? Rosja. Dlaczego?
Bo ma potencjał, intencję, historię, doktrynę, aparat państwa, służby, atom i imperialny interes, żeby Polskę osłabić albo podporządkować.
Kim jest Ukraina?
Nie świętą krową. Nie aniołem. Nie bratem z obrazka. Tylko trudnym sąsiadem w wojnie, z którym trzeba robić interesy twardo, bez klękania i bez amnezji.
Ale sąsiad, nawet nieokrzesany, to nie to samo co wróg. A w Polsce jakimś dziwnym trafem zaczyna się przewijać przekaz, że ludzie powinni bać się Ukrainy. No kurwa, ubawiłem się serdecznie. Potomkowie husarii trzęsą portkami przed Ukrainą, jakby ktoś celowo odwracał im uwagę.
I pewnie nie wiecie kto.
No bo sk��d.
Rosja właśnie na to gra. ��eby Polak zamiast patrzeć na Kreml, warczał na Ukraińca. Żeby zamiast rozróżniać interes od emocji, dostał do łba łopatą ruską propagandę i jeszcze myślał, że to zdrowy rozsądek.
Rosja to wróg. Ukraina to trudny sąsiad. Kto tego nie rozróżnia, ten nie analizuje. Ten tylko klepie propagandą, nawet jeśli robi przy tym minę wielkiego stratega z komentarzy pod postem."
Od kilku dni wszyscy informują o tym że Rosja planuje ataki dezinformacjami.
A u nas wychodzi wpierw Bosak a później Przydacz i mówią- Polska oddała za darmo Ukrainie rakiety patriot. Rosja już wie że na Konfe i kancelarię kibola narodowego zawsze może liczyć.
Zamiast marnować czas i pieniądze na śledztwo w sprawie zamachu na Karola, @PK_GOV_PL lepiej niech zajmie się porządnie Zondą z ruskim podłożem. A materiał do umorzenia śledztwa w sprawie zamachu ma gotowy tu 👇
Jest śledztwo w sprawie Zbigniewa Kapińskiego !!!
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez prezesa Izby Karnej SN - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak. Sprawa dotyczy okresu od 2024 do 2026 roku.
- Czy Polakom nie przeszkadza to, że neo-prezydent, powołał neo-sędziego, na neo-prezesa ?
- Konstytucja to nasze prawa, naprawdę nikomu już nie przeszkadza jej deptanie ?
Zamiast iść do przodu, pogłębiamy chaos prawny, który po sobie zostawił PiS 😡😡😡
#InstytutPrawdy
Więcej o tym tutaj :
https://t.co/704X0SmtAF
Odtajnienie dokumentów dotyczących donacji dla Ukrainy jest trochę nie na rękę @mblaszczak, więc chłopina pogubiony i rozgoryczony przyznał, że @KosiniakKamysz jest jak literat radziecki: on może wszystko. I tak w ogóle oni wszyscy mogą wszystko.
Czyszczenie rachunku bankowego, żeby komornik, urząd skarbowy czy prokurator nie zajął pieniędzy - się zdarza. To, że to zabronione nie trzeba nikomu tłumaczyć. Do 5 lat. Z reguły jednak właściciel rachunku wymyśla milion historii, żeby to ukryć. #Woś wrzuca na X dowody swojego przestępstwa. Brawo za obywatelską postawę! Innych też zachęcamy. W nagrodę - gwarancja szybszego wyroku.
Przepraszam ale dlaczego to coś nie tylko przebywa na wolności, ale właśnie nawołuje do przemocy i to publicznie?
Panie @TomaszSiemoniak Panie @w_zurek o co tutaj chodzi???
DLATEGO ŁUKASZ JANKOWSKI TAK ZACIEKLE WALCZY Z USTAWĄ PESEL.⁉️
PiS ogłosił „aferę KO”.
Dziś ta narracja po prostu się rozsypuje.
• MOGILNO – prywatna spółka neurochirurgów wystawiała rachunki sięgające 26 tys. zł za godzinę. Szacowane wyłudzenie: 13 mln zł. CBA już działa.
• SOKÓŁKA – 2,4 mln zł w pół roku (ponad 400 tys. zł miesięcznie).
• PIOTRKÓW TRYBUNALSKI – 129 600 zł miesięcznie na jednym kontrakcie.
• TOMASZÓW LUBELSKI – radny PiS i dyrektor szpitala: 864 tys. zł przy 5,2 mln zł straty placówki.
• BEŁCHATÓW – urolog ponad 150 tys. zł miesięcznie.
• SANDOMIERZ, KUTNO, KOSZALIN, BIAŁYSTOK – kontrakty po 1,5–1,86 mln zł w pół roku.
W wielu szpitalach wojewódzkich 200–300 tys. zł miesięcznie na kontrakcie (anestezjologia, neurochirurgia, ortopedia, SOR).
Lekarze łączyli kilka placówek i setki godzin.
To nie jest patologia jednego szpitala.
To system B2B bez żadnej kontroli.
SZPITAL POŁUDNIOWY TO TYLKO WIERZCHOŁEK GÓRY LODOWEJ.
A Kacprzyk otworzył puszkę Pandory.
#UstawaPESEL #B2B
Za te gigantyczne pieniądze moglibyśmy przez długie lata karmić dzieci w szkołach, Lewica spełniłaby swój sen o mieszkaniu dla każdej młodej rodziny, a 1200 farm fotowoltaicznych zapewniłyby Polsce niezależność energetyczną
Ale zamiast tego PiS po prostu ukradł 120 mld złotych.
Część Polaków się uparła, żeby upokarzać Ukrainę. Rosja tu nie musi wchodzić, Rosja tu jest. Sierakowski: partia rosyjska w Polsce istnieje od czterech wieków, dzisiaj ma ponad 50% poparcie.
Przebadano czereśnie kupione w: Lidlu, Biedronce i na warszawskim bazarze. W dwóch pierwszych przypadkach były to owoce z Hiszpanii i Grecji. Czereśnie z bazaru pochodziły od polskiego rolnika sprzedawane jako "nie pryskane".
Najwięcej pestycydów – aż 8 – wykryto w czereśniach z ... Polski, sprzedawanych na bazarze jako „niepryskane”.🥳
Badacze znaleźli w nich m. in. ometoat – środek silnie toksyczny, uznawany przez EFSA za potencjalnie rakotwórczy, neurotoksyczny i zaburzający gospodarkę hormonalną. Stosowanie ometoatu jest nielegalne w UE od wielu lat.
Dla porównania, w hiszpańskich czereśniach z Lidla i greckich z Biedronki wykryto maksymalnie dwa pestycydy – dopuszczone do stosowania i w śladowych ilościach, znacznie poniżej dopuszczalnych limitów.