płk. Jewhen Konowalec ❓
"Wybitny wojownik i wódz" ❓❓❓
Panie @Kyrylo_Budanov gdybym za obalenie każdego waszego KŁAMSTWA dostawała dolara...to mogłabym już dzisiaj otworzyć filię mojej Szkoły na Seszelach i już niczym w życiu się nie martwić ❗️
Ale po kolei ⬇️
Tuż po sejmowym przemówieniu Śp. Premiera Ignacego Paderewskiego na temat mniejszości narodowych :
"Bo nie masz człowieka, który by goręcej niż ja pragnął spokoju, pomyślności i szczęścia dla tej polskiej ziemi i dla wszystkich jej bez wyjątku dzieci. Tym tylko stale kierowany uczuciem, śmiem tutaj wypowiedzieć pragnienie, ażeby w tej Czerwonej Rusi, którą dziś jeszcze Wschodnią Galicją nazywają, a której administracja nam została powierzona, abyśmy tam wprowadzili amnestię dla tych wszystkich, którzy w godziwy sposób przeciwko mam walczyli. Powinniśmy wymazać z pamięci wszystkie urazy i krzywdy, powinniśmy zapomnieć o przeżytych bólach i doznanych cierpieniach, powinniśmy zapomnieć, bośmy Polacy i chrześcijanie".
Człowiek waszego @Kyrylo_Budanov "bohatera" dokonał zbrodniczej próby zamachu na Naczelnika Państwa Polskiego, Śp. Józefa Piłsudskiego.
A Ukraińska Organizacja Wojskowa którą dowodził Konowalec, rozpoczęła na terenie Galicji Wschodniej, tchórzliwą bandycką robotę.
Podpalanie domów, dobytku, stert zboża itp. zamachy na pociągi osobowe, przepełnione bezbronną cywilną ludnością składającą się zresztą w 75 % z Ukraińców, świadczyły o niewłaściwym, wręcz zwyrodniałym pojmowaniu walki o niepodległość. Znamienne, że bojówki przeprowadziły znikomą ilość zamachów na polskie wojsko i obiekty wojskowe. Oddziały dywersyjne Konowalca nigdy też nie stanęły do walki twarzą w twarz. Zatrzymani bojówkarze wypierali się przynależności do organizacji i nie brali odpowiedzialności za swoje czyny, oskarżając najczęściej niewinne osoby, nierzadko powodując ich aresztowania.
Przy użyciu lignosytu udało się terrorystom wysadzić jeden obiekt publiczny w Sądowej Wiszni (28 czerwca 1922 r.). Do niszczenia linii telefonicznych i telegraficznych używano pił ręcznych, zaś do przecinania drutów specjalnych nożyc. Śledztwa polskiej policji wykazały też, że bojówki dysponowały preparatami chemicznymi, którymi planowano zabijać (truć) polskich urzędników administracyjnych i policyjnych. Były to m. in. cukierki nasycone cyjankiem potasu.
Od stycznia 1922 r do marca 1923 r. terroryści Konowalca :
- spalili 94 folwarków i dworów
- zamordowali 22 żandarmów i policjantów.
Czechosłowacja utrzymywała na swoim terytorium obozy szkoleniowe UOW.
A Niemcy i Rosjanie dostarczali materiały wybuchowe.
W latach następnych ofiarami terroru indywidualnego padali przede wszystkim przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Członek UWO - Teofil Olszański,
syn księdza greckokatolickiego z Chyrowa, 5 kwietnia 1924 r. dokonał zamachu na prezydenta RP - Stanisława Wojciechowskiego, który przybył do Lwowa na
otwarcie Targów Wschodnich. Prymitywnie wykonana bomba, rzucona na prezydenta, jednak nie wybuchła. Planowano również zamach na ministra oświaty (Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego), Stanisława Grabskiego.
Poza zamachami indywidualnymi dochodziło do napadów (na poczty, kasy, banki, a nawet na zwykłych listonoszy), rozbojów i innych aktów bandyckich.
Dnia 19 X1926 r. członkowie UWO zamordowali kuratora Okręgu Szkolnego Lwowskiego, Stanisława Sobińskiego.
1 listopada 1928 r. ogłoszony przez nacjonalistów
dniem ukraińskiego święta narodowego - obchodów powstania ukraińskiego, walk z Polakami i „oswobodzenia Lwowa". Akcję we Lwowie członkowie UWO rozpoczęli 31 października. W nocy na Persenkówce, dwoje z nich usiłowało wysadzić pomnik
obrońców Lwowa. Ostrzelali i ciężko zranili patrolującego okolicę policjanta. Tej samej nocy zbezcześcili odchodami płyty pomnika Orląt Lwowskich na Politechnice Lwowskiej.
Na początku lat trzydziestych XX w. doszło do kolejnej wielkiej antypolskiej akcji terrorystyczno-sabotażowej, nazwanej przez ukraińskich nacjonalistów „drugim wystąpieniem UWO".
Od lipca do listopada 1930 r. bojówkarze Konowalca, przeprowadzili 191 akcji terrorystyczno-sabotażowych na terenie województw lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego.
Od początku 1931 r. Ukraińska Organizacja Wojskowa planowała zamachy na wojewodę wołyńskiego Henryka Józewskiego, ministra Augusta Zaleskiego oraz Felicjana Sławoja Składkowskiego, wicepremiera Bronisława Pierackiego, trzech wojewodów małopolskich, w tym lwowskiego dr. Nakoniecznikowa, kuratora szkolnego
Stanisława Gadomskiego, wojewódzkiego komendanta policji ze Lwowa Billewicza, szefa Dowództwa Okręgu KOP VI i komendanta Grafowskiego, na posłów Pewnego i Baczyńskiego oraz wielu innych. Zamordowanie 29 sierpnia 1931 r. dyrektora departamentu wschodniego MSZ, posła Tadeusza Hołówki, wpisywało się w te plany. Zbrodnia popełniona na głównym orędowniku porozumienia między Polakami i Ukraińcami była wynikiem obawy Konowalca, że może dojść do pojednania. Wszak nie pojednanie stanowiło cel nacjonalistów z UWO-OUN, a eskalowanie bezkompromisowej walki z Polską.
Szczególnie spektakularny był pomysł prowokacji
antypolskiej - wysadzania pociągów międzynarodowych w tzw. korytarzu pomorskim, celem sprowokowania Niemiec do ataku.
Rok 1934 rozpoczął się kolejną serią zabójstw i zamachów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów zarówno w Małopolsce Wschodniej, jak i w innych rejonach kraju. Tylko w I połowie 1934 r. w województwach Małopolski Wschodniej terroryści
zabili 9 osób, a wiele ranili. Śledztwa ujawniły, że dzięki czerwcowym aresztowaniom udaremniono kolejne zabójstwa zlecone przez innego waszego @Kyrylo_Budanov "bohatera" czyli Stepana Banderę.
Od początku roku 1939 członkowie UWO/OUN prowadzili przygotowania do zbrojnego powstania antypolskiego. Gromadzono broń i materiały wybuchowe, nadawano meldunki z radiostacji, prowadzono akcje szpiegowskie. Część z nacjonalistów ukraińskich, przeszkolonych wojskowo, przez Abwehrę, do działań dywersyjnych, połączyła się z ochotnikami z Siczy Karpackiej i została przeformowana w dwa bataliony dywizjonu ukraińskiego. Dywersanci zostali skierowani na tereny Małopolski Wschodniej, aby tam, w czasie najazdu Niemiec hitlerowskich, realizować zbrojną dywersję.
W tym czasie, na użytek Niemców, nacjonaliści ukraińscy sporządzali bądź aktualizowali listy osób „podejrzanych politycznie", tj. działaczy państwowych, profesorów, nauczycieli, lekarzy, a nawet gajowych. Przygotowywano wykazy placówek KOP, urzędów, posterunków policji i innych instytucji, którymi interesowali się Niemcy, a wszystko po to, aby najeźdźcom ułatwić szybkie zajęcie terenów. Dywersanci z OUN zrywali przewody telefoniczne i rozkręcali szyny kolejowe.
W świetle opracowań władz II RP nie ulega wątpliwości, że ukraińskie organizacje nacjonalistyczne pełniły w Polsce rolę V kolumny. Dostarczały polskie dokumenty
wojskowe i państwowe nie tylko Niemcom, ale także Sowietom i Litwinom. Sprzedawano wykradzione papiery każdemu, kto był w stanie na nie zapłacić -czasem kilku naraz. Ten handel stanowił podstawowy sposób utrzymania rezydujących w Berlinie ukraińskich nacjonalistów. W latach trzydziestych do tradycyjnych form wywiadu i dywersji doszła współpraca z Oddziałem
I berlińskiej centrali Abwehry. Niemcy potrzebowali nacjonalistów do akcji przeciwko Polsce i ZSRR. W tym celu przystąpili do kształcenia ukraińskich agentów, analogicznych do dzisiejszych komandosów służb specjalnych. Tą drogą podążać będą Niemcy
także w czasie II wojny światowej, szkoląc grupy Ukraińców na bezwzględnych morderców np. siekierników.
A dzisiaj Panie @Kyrylo_Budanov na Ukrainie czci się przywódców-morderców Polaków jak
Bandera, Szuchewycz czy Kłym Sawur wybudowaliście setki pomników, ich imionami nazwaliście ulice i place, powstają kolejne filmy, dzieła muzyczne - ludobójców czyni się bohaterami Ukrainy.
Co ja miałam jeszcze napisać 🤔 ??? Aha ⬇️
Jan Kochanowski :
„Cieszy mię ten rym : "Polak mądry po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą i po szkodzie głupi” ❗️❗️❗️
Kochani patrząc na statystki naszej kawiarki, muszę z przykrością stwierdzić, że takie pojęcia jak : Honor, Ambicja, Wdzięczność...kompletnie się w Polsce zdezaktualizowały. Piszę, walczę, prostuję, edukuję a reakcja mizerna. https://t.co/uYX0ELCMFj
Wiedzieliście, że w sercu Górnego Śląska stoi dziś najmłodsza i najbardziej zaawansowana technologicznie elektrownia węglowa w całym kraju czyli Jaworzno 3 blok nadkrytyczny o mocy 910 MW?
Za jego budowę odpowiadało Rafako, a cała inwestycja jest dziełem polskich inżynierów. To najnowocześniejsza jednostka wybudowana w technologii nadkrytycznej, jaką kiedykolwiek zrealizowano siłami krajowych specjalistów. Niektórzy "publicyści" mocno wspierający OZE wskazywali, że nie potrafimy budować elektrowni i dawali Jaworzno jako przykład niekompetencji. Takie działania miały na celu dezawuowanie Polskiej myśli technicznej i wspieranie zachodnich koncernów wbrew strategicznemu interesowi Polski.
Ta imponująca elektrownia jest w stanie zasilić energią elektryczną każde gospodarstwo domowe w województwie śląskim i odgrywa kluczową rolę w krajowym systemie energetycznym. Roczna produkcja może sięgnąć nawet 6,5 terawatogodziny. Przy przeciętnym zużyciu 2000–2500 kWh na jedno gospodarstwo oznacza to zasilenie około 2,5 miliona mieszkań i domów. Samo województwo śląskie liczy ok. 1,82 mln gospodarstw, więc blok w pełni pokrywa ich potrzeby. W skali całego kraju jego udział szacuje się na 15–20 procent energii zużywanej przez odbiorców indywidualnych.
Jedną z największych zalet tej jednostki jest elastyczność. Choć nie dorównuje gazowym peakerom, potrafi sprawnie dostosowywać moc do aktualnych warunków. Minimalny poziom pracy technologicznej wynosi około 360 MW, a pełne 910 MW osiąga w tempie zbliżonym do 18 MW na minutę. Dzięki temu operatorzy mogą ograniczać generację, gdy odnawialne źródła energii pracują pełną parą, i szybko ją zwiększać w momentach wzrostu zapotrzebowania.
Dobowe zużycie węgla sięga około 6 tysięcy ton, co w skali roku przekłada się na mniej więcej 2 miliony ton. Surowiec dociera bezpośrednio koleją z położonej kilka kilometrów dalej kopalni ZG Sobieski. Taki układ zapewnia nam pełną kontrolę i suwerenność energetyczną w przeciwieństwie do importowanego gazu.
Nowoczesne instalacje oczyszczania spalin, filtry i systemy odprowadzania emisji sprawiają, że blok spełnia rygorystyczne unijne normy, w tym wymagania BAT (Best Available Techniques). W efekcie jest zdecydowanie bardziej przyjazny środowisku niż starsze obiekty węglowe.
Ciekawostką, o której mało kto wie, jest fakt, że popularne tynki gipsowe i płyty kartonowo-gipsowe używane przy wykończeniach wnętrz powstają właśnie dzięki elektrowniom węglowym. Gips jest ubocznym produktem odsiarczania spalin i dokładnie tak dzieje się w Jaworznie. Popiół oraz żużel również znajdują drugie życie jako materiały budowlane. To klasyczny przykład gospodarki o obiegu zamkniętym odpady stają się wartościowym surowcem zamiast trafiać na składowiska.
Po początkowych kłopotach związanych z drobnymi błędami technicznymi i niezbędnych poprawkach jednostka działa już stabilnie i bez zakłóceń. Codzienną pracę przy jej obsłudze wykonuje zespół około 150 osób.
#TakDlaRozwoju #CneXt
Nie mogłem spać tej nocy. Nie daje mi spokoju jak te kurwy natrętnie i bezczelnie kradną, gdzie tylko się pojawią i gdzie tylko wsadzą te swoje złodziejskie łapy. A, co gorsza - nadal popiera ich 1/3 pierdolniętego społeczeństwa, które nie ma świadomości, że to ono jest łupione.
Ponieważ opętani przez Szatana insynuują mi :
"Antysemickie konotacje".
Dlatego powiem tak ⬇️
Jestem JEDYNĄ osobą na terenie Polski i Izraela, która przypomina Prawych Żydów.
80 lat temu OCALILI ich Polacy a dzisiaj ja w miarę swoich skromnych możliwości, próbuję OCALIĆ ich od zapomnienia ❗️
Abraham Mahler działał wraz z bratem w Polskim Podziemiu. Na skutek donosu Niemcy wkroczyli do kamienicy w której ukrywany był przez pewien okres czasy, nielegalny odbiornik radiowy. Ponieważ lokal był pusty, Niemcy ogłosili, że rozstrzelają zakładników, jeżeli nie zgłoszą się mieszkańcy tego lokalu.
Bracia Mahler zgłosili się na Gestapo i pomimo tortur (wyrwano im paznokcie u rąk i stóp) nikogo nie wydali.
Żydowski sąsiad, przyznał się sam, że wydał ich za 200 marek. Nie został zlikwidowany przez Polskie Podziemie, żeby nie uwiarygodnić istnienia radioodbiornika.
dr Lejbuś Dyment - lekarz z getta w Szydłowcu
Ukrywał się dzięki dobrym aryjskim papierom.
Został ostatecznie schwytany i trafił do więzienia Gestapo w Radomiu.
Niemcy torturowali go, domagając się informacji, kto w Szydłowcu wyrobił mu fałszywe dokumenty.
Obawiając się, że nie wytrzyma i wyda Polaków, którzy mu pomogli, powiesił się w celi więziennej.
Wieczna Chwała Bohaterom !
Na zdjęciu Ofiary z getta w Szydłowcu.
I gdzie tu widzicie "antysemickie konotacje" zakute łby ❓❓❓
Źródło :
Testimony of Abraham Mahler, Shoah Foundation Visual History Archive, University of Southern California,
Wywiad numer - 2894.
dr Sebastian Piątkowski - Zagłada getta w Szydłowcu.
Jacek Wijaczka - Żydzi szydłowieccy : Materiały sesji popularnonaukowej z 22 lutego 1997 roku.
Sprawy ORGANIZACYJNE ⬇️
Proszą pamiętać o :
- klikaniu RT
- dodawaniu lekcji do Zakładek
- pisaniu komentarzy.
I o tym co najbardziej ostatnio kuleje : korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki. Dziękuję !
https://t.co/uYX0ELCMFj
Nie chcę nikomu psuć humoru w weekend ale to są już ewidentnie Czasy Ostateczne ❗️❗️❗️
Zapytałam z ciekawości AI z usług której korzysta wielu profesorów 😂🤦🏻♀️o zwyrodniałą kanalię czyli płk. Eugeniusza Landsberga...i o to odpowiedź ⬇️
"W publicznie dostępnych źródłach (Wikipedia, IPN, publikacje o procesie „Otta”, listy Żołnierzy Wyklętych, archiwa procesów wojskowych) nie pojawia się prokurator Eugeniusz Landsberg jako oskarżyciel Heleny Motykówny.
Tymczasem ⬇️
Śp. Ksiądz Jan Skiba - Kapelan więzienny w katowni UB przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu :
„Któregoś dnia było ich pięcioro. Wśród nich 18-letnia dziewczyna, która miała w kieszonce książeczkę do nabożeństwa, modliła się żarliwie. Zwykle rozstrzeliwano na dziedzińcu więziennym, wtedy jednak skierowali nas do jakiejś szopy. Ustawili ich przy filarach, opaska na oczy, ręce do tyłu. Prokurator odczytał akt oskarżenia i wyrok, a oni śpiewali „Pod Twoją obronę”. Podałem krzyżyk do pocałowania, a oni jak na komendę krzyknęli „Jeszcze Polska nie zginęła”. W tej samej chwili oficer dał komendę do strzału. A potem jeden jedyny okrzyk – Mamo !!! Ten okrzyk prześladował mnie po nocach. Modliłem się za nich, odprawiałem msze w ich intencji, cierpiałem z nimi”.
Osobą która krzyknęła "Mamo !" była Polska Joanna d’Arc, Śp. Helena Motykówna ps. "Dziuńka" - Żołnierz AK, Sanitariuszka z Oddziału Śp. Franciszka Olszówki ps."Otto".
Zwyrodniałą kanalią, która odczytała wyrok Polskim Męczennikom był prokurator Eugeniusz Landsberg.
I jaki z tego wniosek ❓❓❓ Że świat OSZALAŁ i dąży do samozagłady.
Trudno...na koniec ładnie się z Wami pożegnam i za wszystko PODZIĘKUJĘ ❤️
https://t.co/uYX0ELCMFj
Wystarczy zmienić zasady przyjmowania studentów i wprowadzić egzaminy wstępne, weryfikowanie dwustopniowo - przez egzaminatorów na uczelni i egzaminatorów MNiSW. Do tego egzamin ustny, a egzaminy nagrywać.
Zakończy to przyjmowanie masowo tłuków z inteligencją pantofelka, zostaną tylko Ci co realnie się nadają.
"Trzeba wejść w prawdę. Prawda to wielkie, otwarte piękne drzwi. Przed nimi jest ugór, błoto, ale jak się wejdzie do środka to jest się w skarbcu. Całym ze złota." ❗️❗️❗️
21 VIII 1981 r. do Domu Ojca...Szatana...odszedł jeden z największych zbrodniarzy w Historii Polski...pułkownik bezpieczeństwa publicznego Józef Goldberg #Różański, syn Abrahama i Chany.
Wieczny szef Departamentu Śledczego MBP.
Twórca "Pałacu Cudów" na Mokotowie oraz bezśladowej metody uśmiercania ludzi. Uczył podwładnych jak torturować. Sam torturował i zabijał.
Jego zbrodnicze metody śledcze przeżyło (a częściej : nie przeżyło) setki Polskich Bohaterów Narodowych.
Twardy jak stal Ochotnik z Auschwitz, Śp. Rotmistrz Pilecki tak określił Królestwo Goldberga :
„Ja już żyć nie mogę, mnie wykończono. Oświęcim przy nich to była igraszka”.
Relacje Ofiar tego Piekła na Ziemi ⬇️
Śp. Stanisław Krupa ps. "Nita" - Żołnierz AK z Batalionu "Zośka" :
„Kiedy moi oprawcy stwierdzili, że bicie już na mnie nie działa, sięgali po inny sposób. Wiązano mi ręce oraz nogi i sadzano na haku, w ten sposób, że plecami opierałem się o ścianę, a wyciągnięte, skrępowane nogi, opierano o taboret. Boże, cóż to za koszmarna tortura! Cały ciężar ciała spoczywa na centymetrowej grubości końcówce wbitego w ścianie i zagiętego – w pewnej odległości i pod kątem prostym – żelaznego haka. W dodatku sadzają cię tak, żebyś opierał się na kości ogonowej. Nawet niewielkie poruszenie powoduje, że hak wbija się w odbytnicę. Ile razy ja przy tej operacji mdlałem”
Śp. Maria Hattowska - szyfrantka AK :
"Goldberg zerwał się i kopnął mnie tak silnie, że się przewróciłam razem z krzesłem. Gdy się podniosłam, Goldberg kopał mnie w brzuch. Przy drugim kopnięciu zemdlałam i osłabłam, więc dwóch trzymało mnie pod ręce, a Goldberg kopał w brzuch i bił w głowę. Wtedy już po każdym kopnięciu mdlałam, ale prędko cucili, lejąc wodę na twarz. Kiedy Goldberg zmęczył się, a ja już leżałam na podłodze, wtedy Umer zaczął bić mnie nahajką z metalowymi kulkami po całym ciele. Trwało to bardzo długo, ale ja przed aresztowaniem byłam bardzo zdrowa i silna, więc dużo mogłam wytrzymać. Co jakiś czas podnosili mnie z podłogi, bo o własnych siłach już nie mogłam i sadzali na fotelu. Umer podnosił mi głowę za włosy, a Goldberg pytał się: „Będziesz mówić, ty kurwo, czy nie ?". Odpowiedziałam, że nie, wówczas wyrzucili mnie z fotela na podłogę i dalej bili. Przy dalszych pytaniach, czy będę gadać, już nie mogłam mówić, więc tylko kręciłam głową, że nie. Gdzieś po godzinie bicia usłyszałam, jak Umer powiedział: „Teraz w nerki, więcej bić". Bił i liczył, a po 150 uderzeniach znowu powiedział: „Jeszcze 150, ale zmieńcie mnie, bo się zmęczyłem". Więc stał nade mną i liczył. Następnie dwóch z nich rozciągnęło mi nogi, a Umer bił nahajką między nogi. Kiedy przestali bić, wzięli mnie pod ręce, wyciągnęli do jakiegoś innego gabinetu, gdzie rzucili na kozetkę i wezwali lekarza. Wyglądałam potwornie. Ciało czarne, zakrwawione i tylko gdzieniegdzie jasne plamy. Miałam szalone bóle głowy, nerek i brzucha. Właściwie wszystko mnie bolało. Lekarz po zbadaniu powiedział, że nie ma dla mnie ratunku, bo to już agonia. Chciałam umrzeć. Ale udało im się mnie uratować. Po tym już nie mogłam mieć dzieci. Nie wyszłam za mąż, żeby nie być dla nikogo kłopotem".
Śp. Danusia Sochówna ps. "Rad"- Łączniczka w IV Zarządzie Głównym WiN :
„17 lutego 1948 roku zostałam po raz pierwszy zbita w nieludzki sposób, i od tego dnia bito mnie codziennie przez trzy miesiące, żądano ode mnie nazwisk członków AK i WiN, nikogo nie wsypałam, wsadzili mnie nagą do karceru, okno było otwarte, temperatura poniżej -20ᵒC, można tam było poruszać się tylko na czworaka, na cemencie był mocz i kał” "Bili mnie pałkami. Całe moje ciało było czarne i niebieskie od bicia, a moje zęby były luźne od uderzeń w twarz. Laszkiewicz ironicznie mówił do mnie : >wyglądasz jak Chrystus zdjęty z Krzyża<. Szarpnięciem ściągał mi włosy z głowy. Straciłam również wszystkie paznokcie. "Kilka razy przyjął mnie na audiencji Pan Życia i Śmierci...płk. Józef Goldberg po jego interwencji tortury trwały dalej ale Laszkiewicz ("Biały Kat Mokotowa") nie nazywał mnie już kurwą podczas bicia".
Na zdjęciu Goldberg i jedna z jego Ofiar. Danusia Sochówna ps. "Rad".
I taka mała ciekawostka na początek weekendu ⬇️
Wasza pani od historii w okresie od 17 VIII 2025 do 21 VIII 2026 i nie opuściła ani JEDNEGO dnia w Szkole i w tym okresie przeprowadziła : 1726 lekcji 😊✌️
Nie ma za co ! https://t.co/uYX0ELCMFj
@MeitzPL@piotr_borys@wroblewski_m@wirtualnapolska Wczytałem sobie ten QR i wyświetlił mi się ten "raport". To bełkot - pierwsze zdanie z brzegu: "gościnność jako archetyp". To jest przerażająca nieznajomość znaczenia słów. Gościnność sama w sobie jest wartością, normą społeczną albo wzorcem zachowania, a nie żadnym "archetypem".
5 dni temu w Białymstoku odbyły się uroczystości upamiętniające Powstańców z getta w Białymstoku.
Wczoraj minęła 83 rocznica ostatecznej likwidacji przez Niemców tego getta.
I nikt...podkreślam NIKT nawet słowem się nie zająknął o Polakach zamordowanych w Białymstoku za pomoc Żydom. NIKT nie przypomniał nazwisk katów odpowiedzialnych za ZAGŁADĘ w Okręgu Białystok (Bezirk Bialystok) ponad 200 000 Żydów i ponad 70 000 Polaków.
Ani władze Białegostoku, ani Ambasada Izraela ani IPN.
Ta moja działalność spełnia wszystkie znamiona czystej PATOLOGII 😳.
Hojnie opłacane instytucje Państwa Polskiego milczą a niewolnica z Obrzydłówa wszystkich wyręcza.
No nic...zobaczymy ile jeszcze wytrzymam ???
ACHTUNG ❗️ ACHTUNG ❗️
„Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają Karze Śmierci. Tej samej Karze Śmierci podlega ten, kto takim żydom udziela świadomie schronienia lub im w inny sposób pomaga (np. przez udostępnienie noclegu, utrzymania).
Śp. por. Czesław Sawicki ps. „Wytrwały” był Polakiem i katolikiem - szefem białostockiej komórki legalizacyjnej AK. Zajmował się wytwarzaniem "Aryjskich papierów". Komórka AK wytwarzała fałszywe dowody tożsamości (Kennkarty), metryki chrztu oraz zaświadczenia o zatrudnieniu. Pozwalały one uciekinierom z getta funkcjonować po tzw. „aryjskiej stronie” lub wyjechać na roboty przymusowe do Niemiec pod zmienionym, polskim nazwiskiem. Wyprodukowane przez Sawickiego i jego ludzi dokumenty trafiały do getta m. in. za pośrednictwem Polaków tam pracujących lub personelu medycznego (takiego jak zaangażowany w pomoc por. Bolesław Filipowski). W ten sposób skoordynowane grupy mogły bezpiecznie wyprowadzać lub wywozić Żydów z zamkniętej dzielnicy. por. Czesław Sawicki ps. "Wytrwały" - wpadł w lipcu 1943 r. przez wiele miesięcy Gestapo stosowało wszystkie metody tortur. Do końca...zachował się jak trzeba. Został zamordowany w Grabówce zwanej "Podlaską Katynią".
Taki samo los spotkał WSZYSTKICH członków jego bliższej i dalszej rodziny ⬇️
Śp. Wincenty Sawicki, ojciec Czesława, lat 70,
Śp. Anna Sawicka - matka, lat 65,
Śp. Jadwiga Sawicka - siostra, lat 20,
Śp. Regina Długołęcka z domu Sawicka - siostra,
Śp. Roman Długołęcki - mąż Reginy,
Śp. Teresa Długołęcka - córka Reginy, lat 7,
Śp. Lucyna Długołęcka - córka Reginy, lat 4,
Śp. Maria Wasilewska z domu Sawicka i jej czterech synów,
Śp. Stanisław Szaszko - brat Marii Sawickiej, żony Czesława Sawickiego,
Śp. Maria Szaszko - żona Stanisława,
Śp. Antoni Szaszko - brat Marii,
Śp. Szaszko (brak imienia) - żona Antoniego, była w 7 miesiącu ciąży,
Śp. Wiesław Szaszko - syn Antoniego, lat 3,
Śp. Józefa Puchalska z domu Szaszko - siostra Marii.
Śp. Antoni Puchalski - mąż Józefy,
Śp. Jerzy Puchalski - syn Antoniego, lat 6,
Śp. Stefania Puchalska - matka Antoniego, lat 68.
Niemcy...odpowiedzialni za Zagładę ok. 300 000 osób w Okręgu Białystok i ich los po wojnie :
SS-Oberführer Werner Fromm - ŻADNEJ kary.
SS-Gruppenführer Otto Hellwig - ŻADNEJ kary.
SA-Brigadeführer Eugen Dorsch - ŻADNEJ kary.
Generalleutnant Hans-Erich Nolte - ŻADNEJ kary.
SS-Sturmbannführer Georg Michalsen - odsiedział 5 lat.
SS-Obersturmbannführer Otto Bradfisch - odsiedział 4 lata. #NiemieckieZbrodnie
Na zdjęciu Lasek Bacieczki, miejsce kaźni Elity Narodu Polskiego.
Bardzo proszę nie zapominać o Akcji Pomocowej czyli ⬇️
- klikaniu RT
- dodawaniu lekcji do Zakładek
- pisaniu komentarzy
Oraz wspieraniu pani od historii. Dziękuję ❤️
https://t.co/uYX0ELCMFj
W 2006 roku niemiecka psycholog, Tania Singer, przeprowadziła pewne badanie.
Uczestnicy grali w grę - uczciwie lub oszukując - a obserwatorzy obu płci oglądali, jak owi gracze otrzymują elektrowstrząsy. Obserwujący byli podłączeni do sensorów mierzących aktywność mózgu.
Gdy karano uczciwych graczy - zarówno mężczyźni, jak i kobiety aktywowali ośrodki empatii (insula i przednia kora obręczy). Współczuli im.
Natomiast bardzo ciekawe rzeczy działy się, gdy rażono prądem oszustów.
Mężczyźni prawie całkowicie wyłączali empatię i włączali ośrodki nagrody (jądro półleżące, kora orbitofrontalna). Odczuwali przyjemność oraz satysfakcję z kary dla oszustów.
Kobiety z kolei nadal aktywowały ośrodki empatii (choć trochę słabiej).
Jedną z konkluzji eksperymentu było to, że kobiety częściej reagują na samo cierpienie, niezależnie od tego, czy ktoś „zasłużył” czy nie.
Uważam to za jedno z najważniejszych badań, które powinno być brane pod uwagę w rozmowie o tym, jak organizujemy społeczeństwo.
____________
Nie da się mieć prosperującego, moralnego, sprawiedliwego, bezpiecznego i bezwzględnego dla przestępców społeczeństwa, z kobietami u sterów i mających takie same (czy większe, jak w Polsce) prawa, co mężczyźni.
Sorry, próbowaliśmy, ale się nie da.
Postępująca katastrofa naszej cywilizacji ma miejsce zarówno na poziomie społecznym, jak i indywidualnym.
Gdy jakiś najeźdźca z Afryki, którego w ogóle nie powinno być w Europie, ale jest głównie dzięki kobiecym wyborcom - wali sobie konia na plaży pełnej dzieci - obecni mężczyźni chcą go zdeptać. Dokonać linczu.
Kobiety w najlepszym przypadku się przyglądają, lub zabierają dzieci. Ale zawsze znajdzie się jakaś, która podejdzie do zdeptanego zboczeńca, aby sprawdzić, czy nic mu się nie stało.
Bo jej ośrodek empatii się nie wyłączył, choć powinien.
_______
Takich przykładów widzieliśmy masę, ale ten jest chyba najgorszy. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Takiej skali.
Kobieta zamordowała z zimną krwią, metodycznie, trójkę swoich dzieci i otrzymała w zasadzie ogólnokrajowe wsparcie + już milion dolarów. Niemal wyłącznie od innych kobiet.
Filmiki na tik-toku ze wsparciem dla niej mają po 300-500 tysięcy lajków. Nie kurwa wyświetleń, tylko lajków.
Kobiety organizują się w wielu miastach i wychodzą na ulice, okazując jej wsparcie.
Mamy całe pokolenie kobiet, wychowane w przeświadczeniu, że fundamentem ich praw i podmiotowości jest możliwość uśmiercenia swoich potomków.
Bo ważniejszy od życia innych, jest ich styl życia i plany na przyszłość.
Ostrzegałem niedawno, po rozszerzeniu aborcji na życzenie do dnia narodzin w Massachusetts, jak niebezpieczne to jest, ponieważ brak jednoznacznej granicy, wyznaczającej wartość ludzkiego życia powoduje, że możemy tę granicę przesuwać gdziekolwiek.
Dziś liberalne, amerykańskie kobiety opowiadają się jednoznacznie. "Aborcja" trójki dzieci, gdzie najstarsze ma 5 lat, powinna być dopuszczalna.
To naturalna konsekwencja sposobu myślenia strony proaborcyjnej.
Ta kobieta, która zdaniem normalnego człowieka, dzień po wyroku powinna zakończyć swój żywot na krześle elektrycznym - ich zdaniem powinna uniknąć kary.
Mimo, że oskarżona sama się przyznała do zbrodni. Dowody są jednoznaczne i niepodważalne, a sam proces jest formalnością. Nie ma to żadnego znaczenia.
Ich zdaniem powinna wyjść wolno i przytulić ten milion dolarów. Dla całego pokolenia "wyzwolonych" kobiet, taka "kara" powinna spotkać potrójną dzieciobójczynię.
Wolność oraz bogactwo.
I jeszcze same nagrywają filmiki, jak rzucają kostkami lodu, usprawiedliwiają i mówią, że depresja poporodowa to poważny problem i że na miejscu tej morderczyni "mogła być każda z nas".
Nie wyjdziemy kochani z tego guana, bez trudnej rozmowy o tym, kto powinien posiadać prawa i wpływ na kierunek/przyszłość danego społeczeństwa.
I nawet nie uważam osobiście, że 100% mężczyzn i 0% kobiet powinno mieć prawa. Ale nie mogą ich mieć wszyscy i niestety nie może ich mieć większość kobiet.
Bo inaczej stworzymy społeczeństwo, na widok którego Aztekowie zarumienią się ze wstydu i zdziwią, że jak można tak źle traktować dzieci.
Stworzymy społeczeństwo, w którym nie da się masowo deportować najeźdźców z trzeciego świata lub zatapiać wypełnionych nimi pontonów, bo połowie społeczeństwa nie wyłączają się wtedy ośrodki empatii w mózgu.
Ale wiecie co? Pogadajmy o prawdziwym problemie naszej cywilizacji, czyli toksycznej manosferze, która uważa, że kobiety powinny umieć gotować...
@odgrom@rafalhubert@MBulsa Niby głębokość wnikania tych fal jest bardzo mała ale mają one energię tylko rząd wielkości mniejszą niż energia wiązań wodorowych. Kto choć trochę rozumie mechanikę kwantową wie co to znaczy. Blokowanie ich przez atmosferę oznacza że byliśmy przed nimi chronieni ewolucyjnie.2/2
@odgrom@rafalhubert@MBulsa I ile wpływ fal elektromagnetycznych do kilku GHz jest dość dobrze przebadany i nie wydaje się być grożny to górna granica 5G czyki 300GHz to inna bajka. Atmosfera naturalnie blokuje to pasmo więc propagacja jest słaba i stacje przekaźnikowe będą co kilkadziesiąt metrów 1/2
@grok@miloszlodowski Ale przecież ministry i ministrzyce mają gdzieś to aby budżety były optymalne. Za to twoja analiza jest dla nich niebezpieczna więc mogą spróbować cenzury. Oj @grok jeszcze musisz się trochę nauczyć ale jak załapiesz konteksty polskiej polityki to będziesz nie do pokonania.