Tak wygląda człowiek, który uwierzył, że PSL zachowa koryta w samorządach, jak tylko się sprzeda ws. aborcji. Ustawa nie przeszła. PSL teraz zostanie zapamiętany nie tylko jako partia broniąca swoich synekur, ale także jako ta, która przyłożyła rękę do zabijania nienarodzonych.
Coraz gorzej dla policji wygląda sprawa zatrzymania pana Piotra. Od razu po ujawnieniu nagrań z kamery nasobnej wskazywałem, że funkcjonariusze nie podali powodu podjęcia czynności, mimo że mają taki obowiązek. Film, który miał dowieść racji policji, dowiódł jej niekompetencji.
W oświadczeniu @Policja_KSP wypisywała absurdy, twierdząc, że chęć wylegitymowania miało spowodować "nietypowe zachowanie" oraz "nerwowość" mężczyzny. Znaczy - co? Skakał na jednej nodze? Stał na głowie? Recytował głośno i nerwowo "Raj utracony" Johna Miltona? Policja będzie teraz legitymowała każdego, kogo jakiś krawężnik uzna za "nerwowego"?
https://t.co/HD8OAQmWkx
Por si no entendéis el francés, lo que esta señora viene a decir es: "Eh, que os equivocáis. Estoy con vosotros y apoyo vuestra causa, pero esta es mi tienda".
La revolución siempre es más dolorosa cuando el cuello que está en la guillotina es el propio.
What we know:
1. She's a member of the French left-wing party and an activist, one of the biggest advocates for opening up migration to North African peoples.
2. She owns a small chic boutique in an upscale spot, she stood in her shop trying to save it from looting and theft telling them that she's a famous activist.
3. She told them I'm so-and-so, the activist for asylum, I'm with you, I've defended you and your entry and stay in France, they spat on her, knocked her down, and trampled her with their feet, good thing she's still alive.
4. And they looted the whole shop, losing all the struggle and work of her lifetime in a moment. Standing there stunned, not believing that these thieving, rabble-rousing, criminal, barbaric hordes are the ones she's spent her whole life defending, and advocating for them to invade her country and destroy it
„Prezes NBP prof. Adam Glapiński wziął udział w spotkaniu ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw grupy G20, które odbyło się 15 października br. w Bangkoku.”
⬇️
https://t.co/ekSyg5xi4n
“Jeśli sprawy pójdą w “trudnym kierunku”, mamy narzędzia, jak w przypadku Polski i Węgier"
> vd Leyen otwartym tekstem o narzędziach ingerencji w demokratyczne wybory w panstwach członkowskich UE
⬇️
Stanowski z krótkim przesłaniem do Gawłowskiego, znaczy wziął i wytarł nim podłogę:
"słuchaj tępy kryminalisto... 5 lat Cię czeka pierdzenia w pasiak za to, że jesteś jebanym łapówkarzem... ja w swoich podatkach wypłacam Ci pensje, wolałbym Ci sponsorować więzienny kompot... jesteś ewidentnym cymbałem"
Ostro, celnie i tak trzeba było xD Gawłowski, to powinien być dawno schowany w szafie i się najlepiej nie odzywać, przecież to jest niewiarygodny poziom hipokryzji, aż dziwne, że mu w KO jeszcze nie kazali zamknąć twittera.
Równo trzy lata temu odbyły się wybory. Startowałem wtedy do Sejmu z okręgu koszalińskiego. Zdjęcie, które publikuję pod tym wpisem, ma swoją historię.
Jeden z moich kolegów wziął zaświadczenie o prawie do głosowania i pojechał z Warszawy aż do Koszalina, żeby oddać na mnie głos. Nie dla wygody. Nie dla interesu. Z przekonania. Bo wierzył, że ten głos może coś zmienić. Chciał zagłosować na kogoś komu ufa.
Co cztery lata Polacy, oddając swój głos, mają nadzieję, że choć trochę zmienią swoje życie i naszą Ojczyznę. Dziś, równo trzy lata po wyborach parlamentarnych, wielu Polaków widzi, jak brutalnie tamte nadzieje zderzyły się z rzeczywistością.
Donald Tusk doszedł do władzy jak nieuczciwy akwizytor, który obieca wszystko każdemu, byle tylko wygrać. Piękne słowa, wielkie obietnice, polityczny marketing, a potem zwykły człowiek zostaje sam z rachunkami, drożyzną i codziennymi problemami.
Miało być lepiej, taniej, sprawniej i uczciwiej. A co mamy? Drożyznę, chaos i państwo, które z punktu widzenia zwykłego człowieka przestało być sprawcze.
Bo sprawne państwo poznaje się nie po liczbie politycznych zarzutów i aresztowań, ale po tym, czy obywatel czuje, że ktoś naprawdę stoi po jego stronie.
I właśnie dlatego warto pamiętać o takich ludziach jak mój kolega. O tych, którzy potrafią przejechać pół Polski, bo wierzą w Polskę silną, uczciwą i bliską obywatelom.
Tej wiary nie wolno nam zawieść.
Pokazaliśmy to w zwycięskiej kampanii Karola Nawrockiego. Pokazaliśmy, że ciężka praca, konsekwencja, odwaga i mobilizacja ludzi, którzy kochają Polskę, potrafią przełamać każdą przewagę.
Jako były szef sztabu tej zwycięskiej kampanii i dziś szef gabinetu Prezydenta Karola Nawrockiego wiem jedno: zwycięstwo nigdy nie przychodzi samo. Trzeba o nie walczyć każdego dnia. Trzeba rozmawiać z ludźmi. Trzeba być tam, gdzie są ich problemy, ich rodziny i ich codzienne życie.
Za rok znów przyjdzie moment próby. I wierzę, że jeśli będziemy tak samo zdeterminowani, tak samo zorganizowani i tak samo blisko ludzi, odsuniemy rząd Donalda Tuska od władzy.
Bo Polacy zasługują na państwo, które działa. Na władzę, która słucha. Na rząd, który nie tłumaczy własnej bezradności, tylko bierze odpowiedzialność.
To jest nasza nadzieja. I to jest nasze zadanie.
Właściciel pizzerii z Jagodna to wielokrotnie skazywany przestępca. Donald Tusk dziękował mu po wygraniu wyborów
Mateusz Grzęda kradł auta i brał udział w rozboju z niebezpiecznym narzędziem, za co spędził kilka lat w więzieniu. Został wypuszczony cztery lata przed zakończeniem kary, gdy rządziła PO.
Zapraszam.
https://t.co/8twliZeNxF
Halo @PolskaPolicja, czy to prawda, że właśnie na S8 Żabia Wola w kierunku do Warszawy (15 km do granicy miasta, 30 km do centrum) zmierza około 60 samochodów wypchanych oddziałami prewencji, ale nie w standardowych busach, ale samochodach Kia ceed oraz Opel Corsa?
Chcecie jakoś maskować przybycie zwartych oddziałów prewencji do stolicy, czy zabrakło busów?
Jaki jest cel gromadzenia tak dużych sił?
Konstytucjonalista Genowefa Grabowska:
„W opinii Komisji Weneckiej jest akapit, który mówi o obowiązku prezydenta i potwierdza, że prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie od prawidłowo wybranego kandydata na sędziego. Jeżeli w wyborze był błąd, to wtedy tego obowiązku prezydent nie ma. To też wyczytujemy z opinii Komisji Weneckiej, choć nie wszyscy chcą ten akapit przytoczyć”.
Procedura wyboru na tak ważne stanowisko nie może być obarczona błędem. Czy wyobrażamy sobie, że kogoś przyjmujemy na studia, a ten ktoś nie może pokazać świadectwa maturalnego? No chyba nie, bo to jest warunek. Podobnie tutaj warunkiem jest 10-letni staż pracy na stanowisku radcy prawnego.