Panie @BoguckiZbigniew, zostawmy konie, rzymskich cesarzy i kierowców, bo rozmawiamy o kompetencjach konstytucyjnego organu państwa.
Napisał Pan, że uprawnienie Prezydenta do badania tej sprawy "wynika wprost z Konstytucji".
To proszę wskazać, z którego przepisu.
Bo ja widzę coś dokładnie odwrotnego.
Art. 7 Konstytucji:
"Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".
Czyli kompetencji Prezydenta nie można domniemywać tylko dlatego, że określone działanie uważa Pan za rozsądne albo potrzebne.
Art. 126 ust. 2 rzeczywiście stanowi, że Prezydent czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji.
Ale już art. 126 ust. 3 mówi:
"Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach".
To jest dość istotna część tego samego przepisu, o której jakoś Pan nie wspomina.
"Strażnik Konstytucji" nie jest więc organem wyposażonym w generalną kompetencję do kontrolowania wszystkiego, co zrobi Sejm.
Art. 8 ust. 1 i 2 stanowi, że Konstytucja jest najwyższym prawem RP, a jej przepisy stosuje się bezpośrednio.
Owszem.
Tyle że bezpośrednie stosowanie Konstytucji oznacza również bezpośrednie stosowanie art. 7, art. 126 ust. 3 oraz art. 194 ust. 1, a nie wybieranie z niej jednego zdania o strażniku i budowanie na nim kompetencji, której pozostałe przepisy nie przewidują.
Art. 194 ust. 1 jest natomiast bardzo prosty:
sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm.
Nie Sejm pod warunkiem późniejszego zatwierdzenia przez Prezydenta.
Nie Sejm, a następnie Kancelaria Prezydenta przeprowadza własne postępowanie kwalifikacyjne.
Nie Sejm i Prezydent wspólnie.
S E J M.
Pański przykład z koniem czy innymi zwierzętami niczego tutaj nie zmienia, ponieważ ten sam art. 194 ust. 1 określa również materialne kryterium wyboru osoby "wyróżniającej się wiedzą prawniczą".
Spór nie dotyczy więc tego, czy istnieją kryteria wyboru.
Dotyczy tego, KTO jest konstytucyjnie uprawniony do ich stosowania w procedurze wyboru.
I tutaj dochodzimy do K 34/15.
Trybunał stwierdził wprost, że Prezydent nie ma kompetencji do samodzielnej oceny ani podstaw prawnych wyboru dokonanego przez Sejm, ani prawidłowości zastosowanej procedury.
Co więcej, Trybunał ten wskazał dokładnie, jaki skutek miałoby przyjecie pańskiej koncepcji:
oznaczałoby to działanie bez podstawy prawnej, naruszenie zasady legalizmu z art. 7 Konstytucji oraz naruszenie art. 126 ust. 3 Konstytucji - to raczej "łamacz" Konstytucji a nie strażnik.
TK stwierdził również, że Konstytucja nie przewiduje możliwości odmowy przyjęcia ślubowania, a obowiązek jego odebrania powinien zostać wykonany niezwłocznie.
Więc ponawiam pytanie:
gdzie jest ta norma, która według Pana "wprost wynika z Konstytucji"?
Art. 7 jej nie daje.
Art. 8 jej nie daje.
Art. 126 ust. 2 nie może być czytany w oderwaniu od ust. 3.
Art. 194 ust. 1 kompetencję wyboru przyznaje Sejmowi.
A TK w K 34/15 wprost odrzucił możliwość przekształcenia odebrania ślubowania w dodatkowy etap kontroli wyboru dokonanego przez Sejm.
Nie wystarczy więc powtarzać, że Prezydent jest strażnikiem Konstytucji.
Prezydent nie jest Trybunałem nad Sejmem.
Nie jest także organem zatwierdzającym wybór sędziego TK.
Nie posiada konstytucyjnego weta personalnego wobec tego wyboru.
I przede wszystkim nie może z ogólnego zadania określonego w art. 126 ust. 2 wyprowadzić sobie kompetencji, której Konstytucja mu nie przyznała.
Bo właśnie temu służy art. 7.
Władza publiczna nie działa według zasady:
czego Konstytucja mi nie zabrania, to wolno.
Działa wtedy i tylko w takim zakresie, w jakim prawo daje jej kompetencję.
To jest właśnie legalizm.
A nie "minimum zdrowego rozsądku", którego jednak brakuje.
@szefernaker A Nawrocki wetuje ustawy. Dlaczego? Bo ma takie prawo. Tak samo mógł sobie obiecać prąd tańszy o 33% bez wskazania źródeł finansowania albo propozycji komu zabrać. Równie dobrze mógł złożyć projekt „prąd 0 zł.”
@przeszpieg Ale pomija Pan fakt, że zlikwidowali odliczenie składki zdrowotnej od podatku(także dla pracujących), podniesienie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców i cały Polski (nie)ład? Efekt? Wyższe opodatkowanie przedsiębiorców i pozbawienie samorządów sporej części wpływów
@HubertOjdana Czy ten Pan myśli, że zrobi problem Tuskowi czy niczego niewinnym ludziom z działu księgowości? Poza tym być może naraża się na konsekwencje karne, bo raczej nie wynika to z pomyłki? To jest błąd systemu, ale jakim trzeba być debilem, żeby sabotować działanie własnego kraju?
@JanSpiewak Niech Pan założy firmę, zatrudni i jak to Pan napisał w swojej książce, będzie Pan brał faktury za obiady i odliczał VAT. U mnie 90% jest na etatach ale jak ktoś chce inną formę współpracy to ma wybór. Nie powinien o tym decydować PIP tylko faktyczne okoliczności i przepisy.
@Jan_Pawlicki@Michal97227776@AWMKrajewski UE ma wiele wad ale zastanawiam się co jest złego w proeuropejskości? Ostatnio to wyartykułował Musk, co skwapliwie poparł Miedwiediew. Chcieliby 27 państw zamiast jesnej UE. Im to w smak. Nie rozumiem, dlaczego nam miałoby być?
@ZiobroPL A gdzie wady? Ja takiego małżeństwa nie zawrę ale jak ktoś chce to dlaczego ma mi to przeszkadzać? A poza tym okazało się na przekładzie Holandii, że małżeństwa homoseksualnego trwalsze niż heteroseksualne!