Od sylwestra mieszkam w Gdyni razem z dziewczyną. Przejechałem do niej 600km....
I wiecie co? Jestem kurewskie szczęśliwy. Prace też już znalazłem. Warto było porzucić stare życie i zacząć wszystko od nowa ❤️
@PWytrzezwien Kurde.... Zazdroszczę wytrwałości. Ja mam inny problem o nazwie "muszę przytyć" a jak narzucałem sobie "dietę" to nie dawałem rady. Za dużo kalorii i to chyba czas pójść do dietetyka i poprosić o pomoc 😅
Dzień zabiegany. Pobudka o 7, kawa, szybka gierką aby pobudzić głowę, nauka na egzamin UDT, teraz szybki maczek, powrót na zajęcie teoretyczne z na UDT i praca od 14 do 22, jutro potem pobudka o 4 i znowu do pracy od 6 do 14. KIEDY JA ZNAJDĘ WIĘCEJ CZASU NA NORMQLNE JEDZENIE?!?
Czy to normalne, że jak ktoś o coś mnie poprosi to ja to zrobię, a jeśli ja kogoś o coś poproszę to mogę czekać nawet i miesiąc i tak mi nikt nie pomoże? 😔
smutnażaba.jpg
@PWytrzezwien Poranna pobudka, zrobienie i zjedzenie śniadania przy pysznej kawusi, pobudzenie ciała i głowy poprzez grę zręcznościowo logiczną, zrobienie obiadu przed pracą oraz praca od 14 do 22....
Nie chce ktoś iść za mnie do pracy? XD
Ej.... Mieliście kiedyś tak, że czymś się jaraliście i każdemu o tym mówiliście, a świat i tak wam mówi "chuj ci w dupę" i było wszystko na odwrót? Mam chyba pierdolone deja vu